Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Stracił monopol ?

(7)
2011-01-25 09:39 | tkw
za onet.pl:
"
"Rzeczpospolita": Resort obrony zbierał haki, szukał kompromitujących faktów z życia części rodzin lotników, którzy zginęli w katastrofie wojskowego samolotu CASA - opowiadają świadkowie, do których dotarła gazeta.

W niedzielę minęła trzecia rocznica katastrofy w Mirosławcu (Zachodniopomorskie). Zginęło w niej 20 wojskowych, czteroosobowa załoga i 16 oficerów. Maszyną lecieli z Warszawy uczestnicy konferencji Bezpieczeństwa Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP - odnotowuje gazeta.

"Rz" dotarła do osób, które ujawniają działania podejmowane wobec rodzin ofiar wypadku CASY, w tym córki gen. Andrzejewskiego, dowódcy 1. Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. Chodziło o zmuszenie ich do milczenia. Nie tylko zbierano kompromitujące ich materiały, ale także zastanawiano się nad ich publikacją w tabloidach. Świadkowie twierdzą, iż próbowano zdyskredytować wizerunek tych rodzin, które krytykowały MON i Siły Powietrzne. Informacje te potwierdza e-mail pochodzący z resortu obrony - zaznacza gazeta.

Więcej szczegółów dziś na łamach "Rzeczpospolitej".
"

TKW: wygląda na to, że Jarosław stracił monopol na takie numery. Z tym, że przez ponad 3 lata Kaczyńskiemu nic nie udowodniono, nawet formalnego oskarżenia nie było ... Niech żyje wspaniała PO !!
  • 2011-01-25 17:33 | Sławomir Osiński

    Re:Stracił monopol ?

    Po katastrofie samolotu CASA,w programie TVN,"Teraz my",córka gen. Andrzejewskiego siedząc twarzą w twarz z ówczesnym dowódcą Sił Powietrznych gen.Błasikiem(pupilkiem śp.Prezydenta RP.),opowiadała o tym w jaki sposób gen.Błasik naciskał na nią aby" zamknęła twarz" i przestała wypowiadać się w sprawie przyczyn katastrofy.Generał nie potrafił odpowiedzieć na pytania i wypierał się.Podczas jego dowodzenia wydarzyły się cztery katastrofy lotnicze.W ostatniej zginął.Śp.pan Prezydent Kaczyński,poprzez BBN,wykluczyłbył ewentualność jego dymisji ze stanowiska Dowódcy Sił Powietrznych.
  • 2011-01-25 23:07 | tkw

    Re:Stracił monopol ?

    do 2011-01-25 17:33 | Sławomir Osiński

    co nie zmienia faktu (jeśli masz rację) że zbieranie haków odbywało się niejako "na konto Tuska". W tym momencie nie ma większego znaczenia, kto mianował Błasika - skoro Tusk go nie odwołał, to tak jakby "zaklepał". A więc świństwa idą na konto Tuska, tym bardziej, że nie piszesz nic o reakcji Tuska na te bulwersujące wiadomości.
    Mogę jeszcze zmienić zdanie jeśli okaże się, że Premier (poprzez Min. Obrony) nie może odwołać dowódcy wojsk lotniczych bez zgody prezydenta. Ale chyba tak nie jest, prezydent może protestować ale nie może zablokować dymisji.

    pozdrawiam

    I tyle.
  • 2011-01-26 12:23 | Sławomir Osiński

    Re:Stracił monopol ?

    do 2011-01-25 23:07 | tkw

    ".Mogę jeszcze zmienić zdanie jeśli okaże się, że Premier (poprzez Min. Obrony) nie może odwołać dowódcy wojsk lotniczych bez zgody prezydenta. "

    Tak właśnie jest.Prezydent,jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych,powołuje i odwołuje na wniosek rzadu.Występuje o to minister ON.Prezydent nie musi tego akceptować.
    Dlatego min.Klich zasięgał ,w sprawie odwołania gen.Błasika,opinii szefa BBN,Aleksandra Szczygły,ten wykluczyłbył taką ewentualność.

    pozdrawiam
  • 2011-01-26 12:33 | tkw

    Re:Stracił monopol ?

    do 2011-01-26 12:23 | Sławomir Osiński

    To chyba nie jest takie proste. Polska konstytucja wprowadziła wyjątkowo kretyński układ, ze jest rząd, minister obrony a jednocześnie zwierzchnictwo Prezydenta.
    Nadal nie jestem pewien, czy odróżniasz naciski od prawa. Czy jesteś pewien, że Klich nie miał PRAWA odwołać Błasika ? Bo co innego jest przepis a co innego ewentualna sugestia prezydenta, że "jak odwołasz to ja ci w zamian nie podpiszę czegoś innego", bo to jest nacisk.

    pozdrawiam
  • 2011-01-26 12:47 | Sławomir Osiński

    Re:Stracił monopol ?

    do 2011-01-26 12:33 | tkw

    Przypomnij sobie awantury o nominacje generalskie.Pan Prezydent Kaczyński odmówił przedstawionych mu przez min.Klicha, nominacji w kilku przypadkach.
    Tak samo jest z odwołaniami ze stanowisk.

  • 2011-01-26 13:24 | tkw

    Re:Stracił monopol ?

    do 2011-01-26 12:47 | Sławomir Osiński

    no właśnie tego się obawiałem - chyba mylisz pojęcia.

    Prezydent ma "możliwości negatywne" a nie "pozytywne". Prezydent może odmówić podpisania nominacji (generalskiej, ambasadorskiej) ale nie może sam mianować. Wpierw musi być wniosek stosownego ministra czy premiera.

    Co do awantur z nominacjami - są nieuniknione, skoro konstytucja stworzyła taki dualizm. Skoro konstytucja stwierdza, że "prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych" to nic dziwnego, że chce mieć wpływ na dowództwo armii, z tym, że jak napisałem wyżej - może blokować ale nie może sam mianować.

    Tę konstrukcję - prezydent może blokować ale za nic nie odpowiada - zawdzięczamy oczywiście Kwaśniewskiemu, któremu zależało na takich uprawnieniach, bo w zakulisowych rozgrywkach był mistrzem. Zauważ, że Komorowski też skrzętnie korzysta z tej pozycji - może wiele ale nic nie musi.
    A propos Komorowskiego - dogadał się ze Schetyną, Tusk po wyborach pójdzie na aut, premierem będzie Schetyna.

    pozdrawiam