Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Fuzja jądrowa: czy już blisko?

(27)
Być może jeszcze w tym roku na Ziemi rozjarzą się miniaturowe Słońca. To nie przepowiednia astrologa, ale czysta fizyka.
  • 2011-01-31 23:44 | tkw

    Mam obawy

    Kiedyś czytałem książkę o "projekcie Manhattan", czyli historię budowy bomby atomowej w USA w latach 40-tych. Czytałem to dawno ale zapamiętałem, że rozważano tam problem - czy reakcja łańcuchowa nie przeniesie się na całą Ziemię i czy w ułamku sekundy nie zamieni naszej planety w gwiazdę ? Ponoć obliczał to wtedy jakiś fizyk i obliczył, że jest to niemożliwe. No i na razie się w gwiazdę nie zamieniliśmy, ale przyznam, że coraz mniej podobają mi się zapędy fizyków czy biologów. Te zabawy mogą się źle skończyć ...

    Osobiście uważam, że z takimi eksperymentami won na orbitę i to daleką. Spałbym spokojniej.
  • 2011-02-01 00:37 | Cezary Silberman

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Myślałem, że Polityka to tygodnik dla tych w miarę inteligentnych, którzy ukończyli co najmniej gimnazjum (lub szkołę podstawową przed reformą)... więc co tam robi coś takiego :
    "Pobiegną do wzmacniaczy, w których ich energia wzrośnie BILIARD (MILION MILIARDÓW) razy."
    "Wówczas to umieszczone w kuleczce atomy paliwa – deuteru i trytu (izotopy wodoru)"
    "Osiągający energię 1,8 MJ (megadżuli) "

    Poziom tekstów w Polityce staje się coraz niższy a pierwszym symptomem jaki zauważyłem jakiś czas temu było wprowadzenie tych lożek, psycholożek, socjolożek i innych...
  • 2011-02-01 00:44 | tg

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Szkoda ze autor interesujacego artykulu nie wytrzymal na koniec i musial dolozyc swoje edytorializowanie polityczne o "antykomunistycznej paranoi Tellera".
  • 2011-02-01 15:03 | stud69

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Ciekawe czasy nastąpią, kiedy już kontrolowana fuzja jądrowa stanie się faktem. Energia elektryczna za darmo, w dowolnej ilości, to chyba będzie pierwsze w dziejach ludzkości pozbycie się ograniczenia w zasobach. Obecnie, każda dostępna materialna rzecz swoją cenę zawdzięcza ilości wysiłku potrzebnego na jej wytworzenie. Ale ten wysiłek, to nic innego jak praca, którą równie dobrze może wykonać maszyna/robot. Przy braku ograniczenia na zasilanie maszyn, ich praca, konserwacja, naprawa, a nawet konstrukcja nowych również jest darmowa ponieważ te wszystkie zadania możemy oddać w ręce kolejnych maszyn. Będzie więc istnieć jakaś garstka ludzi, której zadaniem będzie kontrola wytwarzania energii, a wszystko inne możemy oddać w ręce robotów. Czy właśnie rodzi się taka przyszłość?
  • 2011-02-01 19:14 | okokoko

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    nie bedzie energii za darmo.

    nie udalo sie, gdy temat raczkowal (pan Tesla sie klania), nie uda sie jutro tym bardziej.
  • 2011-02-01 19:59 | Tenno

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Zwróć uwagę na jeszcze jeden rodzynek , Autor pisze " Ta szalona podróż potrwa jednak zaledwie 20 miliardowych części sekundy. " . Szybkość światła wynosi 299 792 458 m/s , a fotony mają do przebycia drogę " W sumie fotony pokonają półtora kilometra największej skonstruowanej kiedykolwiek instalacji optycznej " czyli 1500 m , proste dzielenie i wychodzi wynik niespełna 200 000 . Błąd na błędzie . Nieładnie .
  • 2011-02-01 20:02 | Tenno

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Nie ekscytuj się zbytnio . Tak się zrodzi nowa akcyza na prąd .
  • 2011-02-01 20:27 | Tenno

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    O ile mi wiadomo , Rosjanie też prowadzili badani nad fuzją .Badani te miały zbawić świat, dostarczać niemal bezpłatny prąd elektryczny, kształtować krajobraz, a przy okazji pogrążyć amerykanów .
  • 2011-02-01 20:35 | Tenno

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Każdy widzi to co chce . Tekst zaś brzmi :
    "bariery techniczne, których nawet jeszcze dobrze nie zdefiniowano. Droga do ziszczenia się wizji Tellera daleka.

    Dla wielu fizyków wspomniane eksperymenty są klasycznym przykładem myślenia życzeniowego."
  • 2011-02-01 21:36 | stud69

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Coś ci się pokręciło, geniuszu. Światło pokona odcinek 1.5 kilometra próżni w ok. 0,000005 s, czyli pięć milionowych części sekundy.
  • 2011-02-01 22:03 | KJ

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    @ Cezary Silberman

    Język polski, jak prawie każdy, żyje się i zmienia - proponowane formy są akceptowane przez językoznawców.


    @ Tenno

    Ma Pan rację - nieścisłość. Impuls podróżuje 5 milionowych części sekundy, natomiast trwać może 20 miliardowych cześci sekundy. Dziękuję za czujność.
  • 2011-02-02 01:26 | Rafuncio

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Te badania stanu technicznego głowic to chyba pomyłka. Nie ma po co robić takich eksperymentów by je badać. Wszystko dawno już zbadano i wiadomo po jakim czasie głowica nie będzie nadawała się do użycia. Symulacje komputerowe i potrzeba takich eksperymentów ma znacznie dla nowych lepszych broni atomowych. Kraje typu USA, Francja, nazbierały materiału doświadczalnego wystarczającego by resztę symulacji przeprowadzać w komputerach. Potem wprowadzono zakaz nuklearnych prób podziemnych by inne kraje takie jak Pakistan napotykały na problem. Ale wiadomo jak jest. Nie wszystko da się przewidzieć i eksperymentów nigdy nie za dużo. Dlatego idą na to pieniądze, które na zbrojenia zawsze szły.
    BTW - artykuł fajny, ale jak ktoś już zauważył trochę spaczony uprzedzeniami autora.
  • 2011-02-02 09:43 | facio

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    dokładnie - antykomunistyczna paranosja, czyli to był swój chłop, w dodatku racjonalnie myślący
  • 2011-02-02 12:35 | andrzejX

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    "energia światła laserowego stanie się porównywalna ze zużyciem energii elektrycznej w całej Europie czy USA" Ta energia to 1.8 MJ - tyle zużywa 100W żarówka przez 5 godzin.
  • 2011-02-02 14:08 | bryka

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Autor podaje poetycki opis lasera na wolnych elektronach.Zdolnego impulsowo wytwarzac moc nawet gigawatową.Właśnie moc.Impulsowo.Joule mierzą prace.Komentarz Pana andrzejx potwierdza poetyckośc opisu autora bez krępowania się kompetencjami gimnazjalisty.
  • 2011-02-02 14:47 | KJ

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    @ andrzejX, bryka

    Uprzejmie prosze o wskazanie miejsca, gdzie autor wykazuje rownowaznosc mocy i energii (badz pracy)?

    Przy okazji: zaawansowanych i wymagajacych czytelnikow (jak Panowie), zainteresowanych szczegolami dzialania instalacji optycznej NIF, nie akceptujacych jakichkolwiek uogolnien badz niedomowien - nieodlacznych cech materialow dziennikarskich w tygodniku skierowanym do tzw. zwyczajnego czytelnika - odsylam na strone przedsiewziecia badz do "Swiata Nauki".
  • 2011-02-02 16:30 | KJ

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    @ tg

    Wprawdzie cytat pochodzi z Wikipedii, ale pokrywa sie z materialami zrodlowymi i wspomnieniami przyjaciol Tellera, wiec prezentuje:

    "In his later years he became especially known for his advocacy of controversial technological solutions to both military and civilian problems, including a plan to excavate an artificial harbor in Alaska using thermonuclear explosives. He was a vigorous advocate of Ronald Reagan's Strategic Defense Initiative, perhaps overselling the feasibility of the program. Over the course of his life, Teller was known both for his scientific ability and his difficult interpersonal relations and volatile personality, and is considered one of the inspirations for the character Dr. Strangelove in the 1964 movie of the same name."
  • 2011-02-02 18:16 | Tenno

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Co daje stosunek 1 do 200 000 GENIUSZU . Podałem wynik dzielenia czyli właśbie stosunek inaczej JEDNA DWUSTU TYSIĘCZNA
  • 2011-02-02 18:22 | bryka

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Przepraszam autora.Po zapoznaniu się ze stroną NIF zrozumiałam,że nie jest to "zwykły" laser na swobodnych (wolnych) elektronach.Ze względu na szczególne wymagania co synchronizacji czasu,energii i fali poszczególnych "laser beams".W literaturze spotyka się zarówno charakterystyki mocy (W) jak i impulsowego wydatku energii (J).W dalszym ciągu jednak nie rozumiem stwierdzenia skomentowanego przez andrzejx.
  • 2011-02-02 18:32 | KJ

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Dziekuje. andrzejX zestawil dwa niezwiazane ze soba fragmenty tekstu. Stad problem.
  • 2011-02-02 18:34 | KJ

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    O tym rowniez jest mowa, choc nie wprost, w tekscie.
  • 2011-02-07 12:30 | scrambler

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    przeinaczenie wynika chyba ze zbyt dużego skrótu myślowego: generalny problem zainicjowania syntezy leży w efektywności energetycznej całego przedsięwzięcia. Jak dotąd wciąż jest tak, że uzyskana energia wspomnianej 100W żarówki (chodzi raczej o rząd wielkości niż o ten konkret) stoi w opozycji ze "zużyciem energii elektrycznej w całej Europie czy USA" potrzebnym na jej "odpalenie" . Chyba zatem owe 20% czasu badawczego przeznaczone dla naukowców "cywilnych" jest niczym więcej niż pewnego rodzaju przykrywką ściśle militarnych i być może zupełnie nie związanych z syntezą jądrowa poszukiwań, np.w dziedzinie technologii broni laserowej. Nie zakładajmy, że ktoś wykłada gigantyczne pieniądze na mrzonki. Ale poszukiwanie lepszej przyszłości dla rodzaju ludzkiego to skuteczna pomada>
  • 2011-02-12 21:27 | nelson

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Trzeba iść z duchem czasu i wytyczać nowe horyzonty. Postęp to jedyna droga - bo gdy człowiek stoi w miejscu to tak naprawdę się cofa. Oby jednak nasz pęd za przyszłością nie obrócił się kiedyś przeciwko nam... ;/
  • 2011-02-28 02:44 | inkwizytorstarszy

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Rozumiem, że lokomotyw i ich wpływu na dojność krów już się nie boisz...
    (czy czytałeś o naturalnych i działających reaktorach jądrowych w skorupie
    ziemskiej ?)
  • 2012-02-19 15:21 | cornick

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Fuzja to wytarta od nadmiernego używania iluzja, czyli piękna utopia. Ten pomysł pochodzi sprzed 70 lat, ale fuzja "rozkwitła" dopiero w projekcie zwanym "Gwiezdne Wojny", gdzie miała produkować energię potrzebną dla zasilania gigantycznych laserów. Kulimancja nastąpiła w projekcie "Fusion Energy Foundation", który okazał się wielkim przekrętem. Gwiezdne wojny już
    zostały porzucone, ale pomysł na utopijną fuzję, jeszcze nie. Tak naprawdę uzyskanie energii z "fuzji" jest niemozliwe, bo nie pozwala na to 2. Zasada Termodynamiki. W istocie chodzi tutaj tylko o wyłudzenie wielkich publicznych pieniedzy.
  • 2012-02-23 13:41 | cornick

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Uzupełniająco dodam, że analiza materiałów i artykułów powstałych przy okazji pisania o "fuzj", dowodzi, że zajmujący się tym utopijnym problemem nie znają TERMODYNAMIKI, która jest nauką o energii. Tak było też z twórcami bomby zwanej "wodorową", którzy nie wiedzieli nawet dlaczego i jak ta bomba wybucha. Z pewnością to NIE "fuzja" była źródłem energii w tej bombie, bo nie pozwala na to Prawo Entropii, podstawowe prawo Natury. Ponadto żaden człowiek na Ziemi nigdy i nigdzie nie przeprowadził reakcji "fuzji" jąder atomów wodoru w hel, mimo iż ludzkość wydała już na to setki miliarów US$ i Euro. Podsumowując: ludzkość pogrąża się w kryzysie wierząc jeszcze w tę utopię i płacąc beneficjentom tego przekrętu za opowiadanie baśni.
  • 2012-12-03 07:16 | top500

    Re:Fuzja jądrowa: czy już blisko?

    Byłem tam w ubiegłym tygodniu. Piękna instalacja. Choć po kilku latach budowy w momencie oddawania już odstaje od najnowszych osiągnięć - technika rozwija się dziś tak szybko...