Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Skutki arabskiego poruszenia

(10)
W świecie arabskim poruszenie. Najpierw Tunezja, potem Jemen, Jordania, Egipt, Sudan, a nawet ponoć Maroko. Wydarzenia egipskie dominują w przekazie mediów, bo w Egipcie poruszenie może mieć najpoważniejsze skutki wewnętrzne i zewnętrzne.
  • 2011-02-04 15:04 | Vera

    Bardzo to naiwne i lekko denerwujące

    Nie wiem skąd u autora takie dziwne porównania. Ciekawe, kto w roku 1956/68/76/80/89 odwoływał się do wzorców sprzed komunizmu. Czy to w Pradze, czy w Warszawie chodziło zawsze o "ludzką twarz socjalizmu". Proszę napisać, jakiegoż to kapitalizmu miała chcieć Solidarność w Sierpniu? Chciała prawdziwszego socjalizmu.
    Na dodatek rok 1980 zakończył się totalną klęską i większość przegranych zajęła się drobnym handelkiem albo przemytem choćby komputerów potrzebnych władzy, a na które Amerykanie nałożyli embargo (doceniam tych, których to nie dotyczy). Jedynym wzorcem stał się kapitalizm zachodniej Europy i ten został zrealizowany.

    Dokładnie to samo mamy teraz w północnej Afryce. Wszyscy są za "lepszym i uczciwszym" islamem a wzorce brane są albo z Europy albo z Iranu. Co wygra, nie wiadomo.
  • 2011-02-04 15:42 | st

    czy teraz każda rewolucja będzie rewolucją bez elit?

    zauważcie - to jest chyba pierwsza rewolucja bez przywódców, bez kogoś kto staje na jej szczycie, kto mieni się reprezentantem, przywódcą, sformalizowanym w język politycznych elit głosem. Czyżby był to schyłek polityków, koniec partii i ruchów politycznych - a początek rewolucji mas?
  • 2011-02-04 16:29 | m.

    Re:Skutki arabskiego poruszenia

    wzorce biora sie nie z Iranu (tam sa szyici, w Egipcie, glównie sunnici), ale co gorsza z Arabii Saudyjskiej. Oby sie Bractwo Muzlulmanskie nie dobralo do wladzy, Egipcjanie wpadna z deszczu pod rynne
  • 2011-02-04 18:59 | Adam 2222

    Najważniejszym skutkiem będzie to ze Tusk będzie miał z kim przegrać, z nami. To ze uratował zamieszanego w przekręty Sikorskiego z Blackberry i Embraer, MON psychiatrę Klicha tylko to przyspieszy.


    zaś plan Wałęsy to życie na rachunek przeszłych i przyszłych pokoleń
  • 2011-02-04 21:18 | zorro

    Re:Skutki arabskiego poruszenia

    To Bractwo Muzlumanskie ktorym sie w Polsce straszy dzieci to jest jedyna opozycja ktora przetrwala nekanie przez policje Mubaraka bo ma oparcie w czesci meczetow i wsparcie innych organizacji (np. Hamasu). Jest to organizacja o bardzo szerokim wachlarzu ideowym i zaciesnianie jej do islamskiego ekstremizmu ala Bin Laden jest nieporozumieniem.
    W Iranie z rewolucja bylo tak samo - bylo kilka grup walczacych najpierw wspolnie z Szachem a potem miedzy soba. Ajatollachowie wygrali w duzej mierze z powodu wojny z Irakiem - jak trwoga to do Boga, i pewnie posiadali najlepsza organizacje w terenie. Bractwo Muzulmanskie w obecnym wydaniu wydaje sie byc zbyt szerokim frontem zeby przetrwac rewolucje bez rozpadu na mniejsze czesci - co z niego powstanie nie wiadomo, tak jak nie wiadomo kogo poprze armia.
    Moze prezydentem zostanie El Baradei, pozyjemy zobaczymy - tylko nie nalezy faworyzowac jednej ze stron bo moze to sie okazac "pocalunkiem smierci".
  • 2011-02-04 23:30 | Therese Kosowski

    Brak przywódców

    W Egipcie nie ma grupy przywódców intelektualnych obecnej rewolucji. I to właśnie czyni ją tak niebezpieczną. To jest vakuum, w które wejdzie najlepiej przygotowany do roli przywódcy. Wiele wskazuje na bractwo muzułmańskie.
  • 2011-02-05 10:31 | mir

    Re:Skutki arabskiego poruszenia

    Czy Wałęsa był w 1980 znaną postacią? Chyba podobnie odbierano zdarzenia w Polsce jak teraz w Egipcie. Nie dostrzegano, zresztą zgodnie z prawdą, żadnej realnej zorganizowanej opozycji. To był bunt o chleb nie o politykę. Ta pojawiła się odrobinę później. Śmiem twierdzić, że wprowadzenie stanu wojennego dało opozycji czas na przemyślenia, stworzenie możliwie spójnego programu oczekiwań i wykształcenie liderów.
  • 2011-02-05 21:29 | tkw

    Re:Skutki arabskiego poruszenia

    Gdy słucham o wydarzeniach w Egipcie nachodzi mnie kilka refleksji:

    1. Armia nawołuje do rozejścia się "no bo przecież Mubarak już powiedział, że nie będzie we wrześniu kandydował". Niby brzmi logicznie, można by powiedzieć, że do września niedaleko, ale ja uważam, że ludzie mają rację nadal protestując. Bo tu chodzi o zasady - była wina (32 lata dyktatury) to powinna być kara. A jak pozwolą Mubarakowi dotrwać do końca kadencji, to tak jakby powiedzieć "nie ma tematu, odszedł bo skończyła się kadencja". Moim zdaniem tłum mniej lub bardziej świadomie to czuje i chce go "wywieźć na taczce". I tłum ma rację.

    2. Zastanawia mnie postępowanie armii. Stoją i nie interweniują a przecież mogliby aresztować Mubaraka i w krótkim czasie oddać władzę cywilom. Na co armia czeka ? Czy te rozruchy są armii na rękę, czekają aż sytuacja tak się zaogni, że wkroczą jako zbawcy ?
  • 2011-02-07 01:15 | az

    Re:Skutki arabskiego poruszenia

    Jestem zdziwiony a wlasciwie nie powinienem reakcja polskiej prasy i opini publicznej nie mowiac o rzadzie.Dziwnie Polakom nie przeszkadzaly rzady dyktatora.Podobnego do Huseina w Iraku. Tam natychmiast i chetnie wzielismy udzial w wojnie aby go obalic.A tutaj co? bo lubimy plaze? czy nasza hipokryzja osiagnela poziom amerykanski?Pani H,Clinton powiedziala ze Mubarak nie byl dyktatorem bo byl przyjacielem Izraela.To tak jak JW Bush o prezydencie Pakistanu[Musharak] Tak to sk... ale nasz sk...To mentalnosc kiboli.I co tego w Polsce nie widac bo nasz sojusznik zapomnial nam powiedziec co jest grane ,bo lista jest dluga a my nie jestesmy na jej poczatku. 60 miliardow dolarow wlozyly Stany w Egipt glownie w armie.Oficerowie i ich rodziny siedzialy w Stanach na szkoleniu .Caly rza to wszystko obecni albo byli generalowie.Przyzwoitosc w armii nie pozwala jak na razie na interwence.W Stanach przyzwoici dziennikarze ubolewaja nad tak kompromitujaca polityka rzadu u nas takich nie ma.Czy za cene wsarcia Izraela przez dyktature Egiptu 80 milionowy kraj ma 40% bezrobocia natomiast skorumpowany rzad dorobil sie miliardow na kontach zagranicznych.Dobrze dziala straszenie muzulmanami.Polacy kupili to bez zasztrzezen tylko dziwnie nie chca zadac sobie pytania dlaczego Tak jest? czy zapomnielismy ze nasz opor Niemcy nazywali Achtun banditen.HIPOKRYZJA Bractwo Muzylmanskie stanowi 20% sily politycznej i nie chca wystawic prezydenta. Pare dni temu moj kolega wybieral sie na wcieczke do Egiptu.Jest to byly dziennikaz czlowiek naprawde swiatly.Na moja uwage ze tam juz sie nie jedzie byl zdziwiony ,czy grajdol w ktory sie zakopujemy nie pozwala namjuz sledzic tego co sie w swiecie dzieje?
  • 2011-02-07 18:26 | Werbalista

    Julian Assange i Nobel

    Szanowny Panie Redaktorze: Skrupulatnie usunal Pan swoj wpis na temat Assange i Pokojowej Nagrody Nobla, wraz ze wszystkimi komentarzami. Zglaszam wiec pretensje do Pana.

    Mozna przeciez miec roznice zdan, ale to nie powod zeby usuwac caly wpis (choc to takie polskie). Wydawalo mi sie, ze tutaj wypowiadaja sie ludzie majacy poczucie, co znaczy dyskusja i, ze nie naduzywaja swojego glosu w sposob niegrzeczny, czy nieprzyzwoity. Publikujac swoje opinie w sieci naraza sie Pan na krytyke, tak jak kazdy inny. Nie znaczy to, ze taka krytyka jest atakiem na Pana. To po prostu inna opinia. Usuwanie wpisow i komentarzy jest po prostu w zlym tonie. Fakt, ze w konkretnym przypadku ktos nie zgadza sie z Pana opinia nie oznacza, ze sie Pana nie szanuje. Na tym polega dyskusja.