Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Recenzja książki: Cormac McCarthy, „W ciemność”

(5)
Powieść jest tak sugestywna m.in. dzięki polskiemu przekładowi, który oddaje prymitywny język postaci i poetyckie opisy.
  • 2011-02-04 19:18 | Nexus

    Chyba podobne do "Drogi".

    Nie znałem tej książki a na pewno po nią sięgnę.

    Wcześniej po obejrzeniu filmu The Road przeczytałem książkę. To przecież też o podróży w okrutnym świecie i napisana podobnym specyficznym językiem.

    Dzięki za tą recenzję i za podrzucenie tytułu.
  • 2011-02-04 20:12 | joan.ko

    Re:Recenzja książki: Cormac McCarthy, „W ciemność”

    To prawda, przypomina drogę. Może nawet w pewnym stopniu do niej nawiązuje? Ciekawa jestem również tego oddania językowego. Myślę, że warto w tej sytuacji przeczytać i oryginał i polską wersję dla porównania.
  • 2011-02-11 08:45 | Mateuszek

    Re:Recenzja książki: Cormac McCarthy, „W ciemność”

    ta namiastka recenzji jest straszna, "W ciemność" najlepszą książką autora? czy autor/-ka czytał/a w ogóle pozostałe 6 książek przetłumaczonych na j.polski? oj chyba nie bardzo, ehhh gdzie te czasy kiedy recenzje pisali ludzie na prawdę znający się na literaturze!
    pozdrawiam, i zachęcam do czytania
  • 2011-02-22 14:07 | jack

    Re:Recenzja książki: Cormac McCarthy, „W ciemność”

    Zgadzam sie w pelni z przedmowca. Recenzja na poziomie marnej rozprawki w podstawowce.
  • 2011-06-01 11:29 | Maciek

    Re:Recenzja książki: Cormac McCarthy, „W ciemność”

    Szczerze mówiąc bardzo bym chciał porozmawiać z kimś kto przeczytał książkę i naprawdę ją zrozumiał (ewentualnie wydaje mu się że zrozumiał). Ja nie ukrywam, iż lektura powieści uświadomiła mi boleśnie braki w inteligencji. Oczywiście mam pewne tropy, przypuszczenia, ale ostatecznie gubię się w domysłach i nie potrafię do końca zrozumieć o czym naprawdę jest ta książką, nie potrafię dojśc do tego jak nalezy ją interpretować. Na poziomie czysto realistycznym fabuła jest bez sensu. Dlaczego ci 3 mężczyźni ścigają Holme'a przez pół powieści, mordując wszystkich na swej drodze, a gdy sam wpada im w ręcę puszczają go wolno? Dlaczego okrutnie mordują dziecko, a jemu nie robią krzywdy? Tak więc- wydaje mi się- że trzeba spróbować interpretacji na innym poziomie. Dla mnie najważniejsze pytanie brzmi - kim są ci trzej? Czy są ludźmi, demonami, zjawami. Brodacz mówi w scenie przy ognisku - "mnie nic nie można zrobić" Może oni symbolizują wyrzuty sumienia, które nie dają bohaterowi spokoju i prześladują go przez cały czas trwania powieści? Może bohaterowie naprawdę nie żyją, a to wszystko wokół nich to rodzaj czyśćca, piekła czy czegoś podobnego, a ta trójka to po prostu diabły. No bo jeśli to ma być tylko zobrazowanie okrucieństwa i nieprzewidywalności życia to ja tego nie "kupuję", bo to banalne i miałkie intelektualnie. Dlatego bardzo bym chciał żeby był tu jednak jakiś ukryty sens, do którego nie potrafię dotrzeć. Nie wiem - tak jak powiedziałem gubię się w domysłach. Jeśli ktoś czytał i rozumie więcej ode mnie, albo też czuje potrzebę porozmawiania o tej niewątpliwie niesamowitej powieści to podaje maila- m.gasior26@gmail.com. Pozdrawiam wszystkich czytelników