Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wypadek Roberta Kubicy

(14)
Osobowość Roberta Kubicy i przebieg jego kariery w Formule 1 dają nadzieję, że wróci do wyścigów. Niech tylko lekarze zapalą mu zielone światło.
  • 2011-02-06 23:41 | Kolega królika

    Ryzyko zawodowe?

    Kierowcy rajdowi czy tzw. Formuły-1 oraz ich działalność to jakieś spore nieporozumienie. Pomimo oczywistego faktu, że ze sportem ma to tyle wspólnego co działalność PiS-u z polityką, to ich obecność w mediach rozbudza jedynie chore wizje polskich kierowców, w kraju z archaiczną siecią drogową i niestety przyczynia się jeszcze bardziej do tragicznego bilansu wypadków na drogach. Kubica i jego 'sukcesy medialne' są równie pożyteczne dla Polski co obecność Wojtyły w Watykanie.
    Porażka!

  • 2011-02-07 09:05 | scrabler

    Re:Wypadek Roberta Kubicy

    niestety - kolejny akt "samozagłady" świetnie zarysowującej się kariery na poziomie globalnym z powodu...??? - oczywiście, że nie krzywej drogi. Wypadek miał tylko Kubica, o podobnych "sytuacjach" innych zawodników wieści brak. Można zdarzenie nazwać pechem lub nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności. Jednak wydaje mi się, że skoro Kubicy nikt do startu w takiej rywalizacji nie zmuszał - to on jest głównym współautorem tego scenariusza. Brak jest jak dotąd wiarygodnych informacji o udziale innych czynnych kierowców F1 w imprezach o porównywalnym stopniu ryzyka. Reasumując - choćby nie wiem jak przykro to brzmiało - woził wilk razy kilka... Na torze F1 też nie jeżdżą "nisko, powoli i po prawej stronie". Tyle, że tam raczej dobrze płacą i kto ma łeb pośrodku, ten się trzyma "w branży" dotąd, aż go młodsi nie wygonią na emeryturę (vide brazylijczyk Barichello). Spodziewany medialny szum nt. jak to sie innym w historii udawały powypadkowe powroty (np. Niki Lauda) niewiele wszakże może mieć wspólnego z rzeczywistością . Przepraszam za pesymizm, ale Kubica na własne życzenie wsadził sobie kij w szprychy i nawet jeżeli wróci do F1 po rekonwalescencji - czego mu szczerze życzę - będzie miał przed sobą wiele innych, o wiele trudniejszych wyzwań.
  • 2011-02-07 11:19 | lucek

    Re:Wypadek Roberta Kubicy

    "Polityka" schodzi na psy, do poziomu kolrowego szmatławca zajmując się problemami tego rodzaju.
  • 2011-02-07 11:56 | zbigniew

    Re:Wypadek Roberta Kubicy

    moj przedmowca to chyba raczej nie kolega krolika tylko krewny Prosiaczka. Trzy krotkie zdania a dowalil PISowi, kosciolowi, rzadowi za stan drog i polskim kierowcom, a Kubicy w szczegolnosci. Takie nagromadzenie frustracji i agresji niestety jest na forach coraz czestsze. A teraz na temat, wszystkie tzw. sporty ekstremalne sa powiazane z ryzykiem, czy to wyscigi samochodow czy slizgaczy, wspinaczka czy free riding na nartach czy snowboardzie, czesc ludzi po prostu potrzebuje tej adrenaliny, inni sa sklonni sporo zaplacic aby podziwiac wyczyny tych pierwszych i nie nalezy im tego zabraniac. Bez tej iskry szalenstwa, gdaby wszyscy postepowali tylko racjonalnie i pragmatycznie, zycie byloby o wiele bardziej szare.
    Pozwolmy ludziom wierzyc w co chca, robic co chca, troche tolerancji by sie przydalo
  • 2011-02-07 13:19 | gostom

    Re:Wypadek Roberta Kubicy

    Kierowcy F1 nie powinni jeździć na rajdach. Tego oni nie potrafią. A samochody rajdowe w porównaniu do F1 są tylko puszkami z blachy. Jego hobby stało się jego losem. A że stało mu się to jako jedynemu, świadczy to jedynie o jego nieumiejętności ale przynajmniej o gotowości niekalkulowanego ryzyka. Miał pomimo tego wielkie szczęście, że nie jest zwykłym pacjentem. A to też jest bardzo niesprawiedliwe.
  • 2011-02-07 14:56 | barabarasz

    bzdura

    Rok debiutu Kubicy w GP - 2006
    Liczba ofiar śmiertelnych na polskich drogach:
    2010 - 3902
    2009 - 4572
    2008 - 5437
    2007 - 5583
    2006 - 5243
    2005 - 5444
    2004 - 5712
    2003 - 5640
    2002 - 5827
    2001 - 5534
    2000 - 6294
    Statystyki mówią same za siebie. Po sobotniej balandze kierowca woli obejrzeć Kubicę niż ruszać na miasto. To istotna wartość dodana. Wkład w bezpieczeństwo na drogach ma Kubica większy niż Anioł Pański za pontyfikatu JPII.
  • 2011-02-07 15:07 | Joanna Kopytowska

    Re:Wypadek Roberta Kubicy

    Najlepsi najwybitniejsi kierowcy formuły 1 ze przypomnę Sennę giną wcześniej czy pózniej w wypadkach , to samo alpiniści , gdyby ta ręka była po wypadku lekuchno niesprawna może uratowałaby mu życie w przyszłości , życzę naszemu kierowcy zdrowia zdrowia i jeszcze raz zdrowia i..... nieco więcej ostrożności
  • 2011-02-07 18:46 | tkw

    Re:Wypadek Roberta Kubicy

    do 2011-02-07 11:56 | zbigniew

    podpisuję się pod Twymi słowami - jeśli pozwolisz ma się rozumieć.

    pozdrawiam
  • 2011-02-07 20:57 | wladimirz

    Jakie "ryzyko zawodowe"???On w tym rajdzie dla relaksu startował!!!Formuła 1 i rajdy to kompletnie różne rzeczy, co właśnie udowodniono!!!;-)

    j.w.
  • 2011-02-07 21:34 | jvelzkeyek

    Re:Wypadek Roberta Kubicy



    Wypadek

    Wypadek Kubicy niech będzie przestrogą.

    W aucie nawet zawodowcy bezpieczni być nie mogą.

    Auto jak tabun spłoszonych koni

    ryczy, pędzi i na oślep goni.

    Zawodowy jeździec kłopoty mieć może.

    A cóż dopiero ty, kierowco amatorze!?
  • 2011-02-07 21:36 | kixan

    Re:Wypadek Roberta Kubicy

    Znając Kubice to wróci na tor w pierwszej części sezonu i zajmie w klasyfikacji generalnej miejsce od 6 wzwyż.
  • 2011-02-08 13:45 | marlena

    Re:Wypadek Roberta Kubicy

    Akurat w tym przypadku nie szalona predkosc ani nadmierna brawura byly odpowiedzialne za tragiczne skutki.

    Bezposrednia przyczyna byla bariera na poboczu drogi, a raczej sposob jej montazu. Bariera, ktora z zalozenia ma chronic wszystkich uzytkownikow drogi w przypadku poslizgu samochodu lub zmiany jego toru jazdy.
    Predkosc auta Kubicy w momencie, w ktorym wylamal mu sie tyl samochodu, wynosila ponizej 100km/h( a zatem byla to predkosc zgodna ze zwykla predkoscia podrozna). Auto otarlo sie tylem o barierke wytracajac juz predkosc, odbilo od niej i uderzylo przodem o nastepny fragment bariery, ktory niestety mial ostre zakonczenie, czesto stosowane takze w Polsce. I mimo ze predkosc samochodu w momencie uderzenia przodem mogla wynosic tylko 60-70 km/h, to bariera zadzialala jak przecinak i wbila sie w auto, przechodzac na wylot.
    Identycznych wypadkow zwyklych uzytkownikow drog jest calkiem sporo( wystarczy poszukac w necie), ale byc moze ten jeden, dzieki temu, ze stal sie glosny, uswiadomi wszystkim odpowiedzialnym za normy dotyczace montazu barier ochronnych, ze trzeba je zmienic. Bo w tym konkretnym przypadku lepiej by bylo, gdyby tej bariery tam nie zamontowano.
  • 2011-02-09 13:32 | marlena

    Re:Wypadek Roberta Kubicy

    Tak moze twierdzic tylko kompletny ignorant! I niestety wiekszosc ludzi do nich nalezy, bo nie zdaje sobie sprawy z tego, ze ci wszyscy faceci scigaja sie nie tylko po to, bo im to sprawia przyjemnosc, ale rowniez po to, abysmy my wszyscy- czy to posiadacze samochodow, czy to piesi- byli bardziej bezpieczni.

    Firmy motoryzacyjne angazuja sie w sporty motorowe przede wszystkim dlatego, ze stwarza to im mozliwosc przetestowania w rzeczywistych warunkach( maksymalnie trudnych) rozwiazan technicznych( zawieszenie, ochrona nadwozia, elektronika, systemy sterowania silnikiem itp w wiekszosci wypadkow wszystko to, co ma zwiazek ze zwiekszeniem bezpieczenstwa), ktore potem sa stosowane w produkcji samochodow seryjnych. Zadna symulacja komputerowa nie odzwierciedla rzeczywistosci, to po pierwsze.
    Po drugie pieniadze sponsorow angazujacych sie w sporty motorowe, pozwalaja na finansowanie prac rozwojowych nad samochodami. Nie wszystkie pomysly sprawdzaja sie w praktyce, zatem sa odrzucane, inne pozytywnie zweryfikowane, sa wprowadzane do produkcji. Gdyby nie srodki finansowe zaangazowanych w sport sponsorow, koszty rozwoju bezposrednio ponoszone przez producentow samochodow musialyby zostac przerzucone na posiadaczy samochodow. Auta bylyby wielokrotnie drozsze, a rozwiazania przeniesione z deski kreslarskiej sprawdzone co najwyzej na przyfabrycznym torze przez technikow, a nie w ekstremalnych warunkach przez zawodnikow. Komponenty sprawdzone w trakcie rajdu, z cala pewnoscia nie zawioda w trakcie normalnego uzytkowania samochodu.

    A zatem prosze nie pisac o ludziach, ktorzy w naszym interesie robia to co lubia, ryzykujac swoim zyciem, ze to nieporozumienie!
    Dzieki ich pracy my wszyscy mamy wieksze szanse na drodze!
  • 2011-02-09 14:02 | Kolega królika

    Re:Wypadek Roberta Kubicy

    Podobno specjalna komisja bada również wpływ mgły. Niektórzy eksperci są również zdania, że barierki drogowe mogły być podłączone do przenośnych magnesów o wyjątkowo dużej mocy. Znaleziono również świadków, którzy twierdzą, że ta Fabka miała wyciek oleju na spojlerach zaraz przed startem ... fascynujące!