Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

(76)
Gdy słyszę, że ktoś krzyczy za mną lesba, wzruszam ramionami i idę dalej. A nawet gdybym miała zareagować, powiedziałabym: tak, lesba, i co z tego? - rozmowa z Małgorzatą Rawińską i Ewą Tomaszewicz.
  • 2011-02-09 09:17 | Adam 2222

    Fajne dziewczyny, szczęście że III RP jest w UE bo Geniusze Narodu Polskiego z rodowodem zjedli by je

  • 2011-02-09 11:14 | (nowoczesna) Slazaczka

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Najbardziej bawi (i zlosci) mnie, jako kobiete, fakt,
    ze czesc lesbijek profiluje sie jako......feministki.

    Ha, co Wy wiecie o kobietach, zyciu "normalnych" kobiet,
    o kobiecosci i feminizmie ????????
  • 2011-02-09 11:28 | ana

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    A na czym polega twoj feminizm, Slazaczko? Na tym, że wszystkie kobiety są równe, ale niektore, te "normalne" jak ty, rowniejsze?
  • 2011-02-09 11:57 | martyrforlove

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    A to wiemy, że kochamy kobiety. I nie oddałybyśmy życia za faceta. Tylko za kobietę. Lesbijki to tak samo normalne kobiety jak Ty.
  • 2011-02-09 12:06 | pomorzanin

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    hahahahaha, prawdziwa kobieto! prawdziwa ślązaczko! masz rację! przebrzydłe lesbijki wiedzą o kobiecości pewnie jeszcze mniej, niż geje o goleniu. tfu! tfu!"co Wy wiecie"
  • 2011-02-09 12:10 | apk369

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Lesbijki też są kobietami - nie wiem zatem dlaczego miałyby nie móc angażować się w organizacjach feministycznych. Przecież tam działają także faceci. Ruch kobiecy nie był, nie jest i nie będzie monolitem - działają tam i heteryczki, i leski - ale czy naprawdę widzisz w tym coś złego?
    Poza tym, uwierz mi, lesbijki nie tworzą sobie getta, w którym żyją same osoby homoseksualne. Co one wiedzą na temat życia - jak napisałaś - "normalnych" kobiet? Tyle, co widziały/widzą w domu rodzinnym, co opowiądają im hetero przyjaciółki czy siostry. Co widzą WSZĘDZIE.
    Idąc Twoim tokiem myślenia, mogłabym napisać, że - jeśli nie jesteś osobą homoseksualną, a tak mniemam po określeniu "normalne kobiety" - co Ty możesz wiedzieć o tym, co wiedzą lesbijki o życiu normalnych kobiet? Jak żyją i czy to życia faktycznie odbiega od życia heteroseksualnego związku? Błędne koło.
  • 2011-02-09 12:18 | azt

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Tak, bo lesbijka to nie kobieta... Niestety, jak widać, "polski" feminizm nadal raczkuje i poziom dyskusji poza II falę nie wykracza. Polecam poczytać choćby felietony dr Graff dotyczące historii ruchu kobiecego.

    A dziewczyny: świetny wywiad :)
  • 2011-02-09 12:43 | Wrona

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Dorzuciłbym jescze Butler i Buczkowskiego. A w ogóle proponowałbym "prawdziwym", heteroseksualnym feministkom z takim podejściem wziąć dobry rozbieg i ustawić GPS na najbliższą twardą przeszkodę. Albo i cztery najbliższe twarde przeszkody. Mdli mnie od takiej głupoty i selektywizmu. To jest tylko i wyłącznie świadectwo krótkowzroczności.
    Oczywiście każdy/każda ma prawo do własnego zdania, natomiast wypadałoby poprzeć je argumentacją - stwierdzenie "bawi (i złości)" jest tu co najmniej nie na miejscu.
    Ha, co Ty wiesz o feminizmie, szanowna Ślązaczko.
  • 2011-02-09 12:53 | ech

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    ... smolensk sie skoczyl i redzie w kolorowch pisemkach siegaja po stara zdarta plyte?
  • 2011-02-09 13:03 | Marta_z_Danii

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Fajny wywiad dziewczny, naprawde :)
  • 2011-02-09 15:17 | tkw

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Równe prawa to określenie niezwykle pojemne. Dla mnie oznacza to:
    Prawo zawarcia małżeństwa - NIE, prawo zarejestrowania związku - TAK (w konsekwencji np. prawo do dziedziczenia czy odwiedzin w szpitalu).
    Prawo do szczęścia - TAK. Prawo do adopcji dzieci - NIE. Prawo do życia ze współpartnerem homo - TAK, prawo do uznania homo za normę - NIE.
  • 2011-02-09 15:23 | tolrk

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Wszystko ok, tylko na litość szatana dlaczego one są takie brzydkie?!
  • 2011-02-09 15:50 | Gosia

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Ha, cale szczescie, ze nie jestes prawodawcą
  • 2011-02-09 16:13 | marysia

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    pokaż nam swoje zdjęcie, Adonisie
  • 2011-02-09 18:05 | flip

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Gosiu, problem polega na tym, ze jego patron Jaroslaw moze jeszcze sie stac prawodawca. O co bez watpienia TKW sie modli w przerwach miedzy uprawianiem ziemi i martwieniem sie o corke (ze wzgledu na ktora jeszcze nie opuscil tego okropnego kraju).

    TKW, nie wiem czy sobie zdajesz sprawe, ze to wlasnie ze wzgledu na takich ludzi jak Ty poparcie dla PO nie spadalo pomimo wpadek. Jeszcze kilku takich jak Ty i PO bedzie rzadzic do skonczenia swiata!
  • 2011-02-09 18:22 | krzysztof

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    dla mnie są piękne, bo są naturalne!
    pokaż swoje zdjęcie, chętnie ocenię i skomentuję
  • 2011-02-09 19:15 | ala

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    No chyba przesadzasz. Lesbijki to tez kobiety, a zatem wiedza co nie co zyciu kobiet. A, ze kobiety sa rozne i w roznych konfiguracjach rodzinno erotycznych funkcjonuja i sa szczesliwe to juz inna sprawa.
  • 2011-02-09 19:30 | dziadek 2

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Ale mieszacie, ludzie o odmiennych orientacjach seksualnych niż normalne, są też ludźmi i należ ich traktować z takim samym szacunkiem jak każdego innego.
    Jest tylko problem oni i ich poplecznicy nie chcą przyjąć to do wiadomości że jest to choroba i że należy ją leczyć. Z tym że na obecnym poziomie nauki jest to mało możliwe aby by skuteczne metody leczenia. Zwłaszcza od strony psychicznej. Przez to dochodzi u nich do roszczeń wynaturzonych, bo chcieli by być zaakceptowani bezwzględnie przez wszystkich ludzi. Aby ich inność była spostrzegana jako normalny objaw a to nie świadomie czynią samym sobie krzywdę. Uważają że seks mężczyzny z mężczyzną lub kobieta z kobietą jest to coś doniosłego i pięknego. Już tu jest zafałszowanie natury po to aby zdobyć większe poparcie. A czy oni wiedzą że nie ma piękniejszej i głębszego przeżycia seksualnego między kobieta a mężczyzną i jeszcze jeśli jest to seks nastawiony na poczęcie nowego życia. Po prostu homoseksualiści i lesbijki mogą pozazdrościć. I właśnie takie nie naturalne roszczenia ponad przyzwoitość jest na skutek zazdrości. Nie chcę dalej pisać ale jest moment w seksie pewnego obrzydzenia ale nie będę się rozpisywał uważam że homoseksualiści i lesbijki nie powinni się tak afiszować jedynie przyjąć że są jacy są i że mają pod ty względem pewne określone ograniczenia. A tak po za tym mają prawo do życia jak każdy człowiek, być nauczycielem w szkole, czy przedszkolanką w przedszkolu ale bez żadnych związków jak byśmy je nie nazwali. Bo aby przekazać jakiś np. majątek nie trzeba być w jakimś związku, fakt tylko że obdarowany zapłaci większy podatek od spadku czy darowizny.
    Po prostu wszystko ma pewne ograniczenia nawet tag zwana wolność zwłaszcza wolność słowa.
  • 2011-02-09 20:06 | Wrona

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Dziadku... zlituj się i wyłącz komputer. Byle szybko.
    For God's sake, wypieprzmy ten kraj w kosmos.
  • 2011-02-09 20:29 | rs_

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    tkw bezmyślnie wyklepał:
    > Prawo do szczęścia - TAK. Prawo do adopcji dzieci - NIE. Prawo do życia ze
    > współpartnerem homo - TAK, prawo do uznania homo za normę - NIE.

    Gdybyś tak kretyńsko nie wyznaczał innym ludziom, co jest dla nich szczęściem, nie pisałbyś o dzieciach. Cóż, talibów nie brakuje również w Polsce, jak widać.
    Do tego jeszcze usiłujesz narzucić innym, co ma dla nich być normą, żałosny jesteś, tkw.
  • 2011-02-09 20:34 | rs_

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    dziadek 2 napisał:
    > Ale mieszacie, ludzie o odmiennych orientacjach seksualnych niż normalne

    Wytłumacz, co rozumiesz pod pojęciem "normalne". Czy to znaczy "takie jak dziadka 2"?
  • 2011-02-09 21:40 | dziadek 2

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    >jest tylko problem oni i ich poplecznicy nie chcą przyjąć to do wiadomości że jest to choroba i że należy ją leczyć.<
    Choroba?A jakie sa jej symptomy?.Co dwoje (albo wiecej) doroslych ludzi robi w lozku za wzajemna zgoda,jest ich wlasna sprawa.
    >A czy oni wiedzą że nie ma piękniejszej i głębszego przeżycia seksualnego między kobieta a mężczyzną i jeszcze jeśli jest to seks nastawiony na poczęcie nowego życia.<
    Skad zdobyles taka wiedze?Poza tym wiekszosc aktow seksualnych wcale nie ma na celu poczecia nowego zycia,tylko przyjemnosc.
  • 2011-02-09 21:43 | egfiu

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Fakt, że ktoś jest lesbijką nie oznacza, że nie jest kobietą, albo że chce imitować męskość.
  • 2011-02-09 22:14 | m.

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    tkw: to w takim razie nie sa równe prawa.
    znam dzieci wychowywane w zwiazkach homo damsko-damskich i mesko-meskich i nie widze zadnej róznicy rozwojowej ani cierpienia zwiazanegoz taka wlasnie forma rodziny. dzieci sie wychpwuja w róznych rodzinach, niby w czym homo-rodzice sa gorsi?
    i czemu malzenstwo nie a zwiaski tak, jak to wyltlumaczysz

    dobrze, ze chociaz im dajesz prawo do szczescia, mimo, ze wg. twoich slów normalne nie sa..
  • 2011-02-09 22:22 | m.

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    "Z tym że na obecnym poziomie nauki jest to mało możliwe aby by skuteczne metody leczenia. Zwłaszcza od strony psychicznej."
    az sie boje spytac od jakiej jeszcze strony dziadek chcialby leczyc gejów i lesbijki..


    "A czy oni wiedzą że nie ma piękniejszej i głębszego przeżycia seksualnego między kobieta a mężczyzną i jeszcze jeśli jest to seks nastawiony na poczęcie nowego życia " to tez swietny fragment. ja jednak wole heteroseksualny seks nie nastawiony na poczecie. tez piekny
    a moze to dziadek zazdrosci gejom seksu? bo czemu odmawia im prawa do zawierania zwiazków i "epatowaniem" swoja orientacja?
    gdybybyl szczesliwy w swojej skórze, nie zagladalby w garnki innym.
  • 2011-02-09 22:37 | dziadek 2

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Tak taka jak u dziadka normalna orientacja seksualna mężczyzna i kobieta jako partnerzy, anie penetracja członkiem odbytu.
  • 2011-02-09 22:46 | emu

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Poniewaz facet byl od diabla ladniejszy. Obie sa zdecydowanie meskie,ladne lesbijki sa tylko na pornolach. Jeden z pan zreszta ma niezle baczki. Tyle o wygladzie, do calej reszty podchodze powaznie.
  • 2011-02-09 22:47 | rs_

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    W swoim czasie to był rzeczywiście "normalny" wyznacznik normalności, tylko że moralność typu "dziadek ukraść, to dobrze, dziadkowi, to źle" jest już nieco stęchła.
  • 2011-02-10 01:30 | Lucky

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Dzielne dziewczyny! Tak trzymać, moje panie. Serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkim przedstawicielom legalizacji małżeństw w Polsce.
  • 2011-02-10 09:48 | tkw

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    do 2011-02-09 22:14 | m.

    1. czemu "związek" a nie małżeństwo ?
    a) nie należy używać pojęć coś już oznaczających do określenie czegoś innego. Tak jak do nazwania wynalazku zwanego dziś "komputer" nie użyliśmy istniejącego słowa "samochód" tylko wymyśliliśmy nowe słowo. Słowo "małżeństwo" na całym świecie oznacza związek dwu osób różnych płci i niech tak zostanie.
    b) nie jestem prawnikiem, ale nazewnictwo ma konsekwencje prawne. W szczególności być małżeństwem to warunek konieczny (nie dostateczny) do starania się o adopcję a tego bym nie chciał.

    2. Dzieci
    Jak chcesz mieć książkę, to wystarczy że CHCESZ i masz trochę pieniędzy - i nikomu nic do tego że kupisz sobie książkę. Jak chcesz mieć samochód - podobnie tylko kasy trzeba więcej. Ale jak już chcesz tym samochodem jeździć, to musisz mieć uprawnienia - prawo jazdy.
    Dziecko to coś ZNACZNIE ważniejszego niż książka czy samochód, dziecko nie jest rzeczą. Wychowanie dziecka to bardzo odpowiedzialne zadanie. W ramach wychowania wpaja się dziecku wzorce zachowania, obraz świata, normy postępowania itd. itp. I tak jak nie oddamy na wychowanie dziecka rodzinie patologicznej - bo nie chcemy, by taka rodzina nauczyła to dziecko swojego niepożądanego modelu życia, tak nie należy oddawać na wychowanie dziecka rodzinie homo, bo to też wzorzec niepożądany. Wzorzec niepożądany nie oznacza, by karać samych homo, ale dziecko w tym związku - NIE. Podobnie rozumiemy, że wśród ludzi są tacy co mają skłonność do alkoholizmu, nie zabijamy ich, nie więzimy ich ale jednocześnie mówimy, że to nie jest sposób na życie jaki byśmy chcieli widzieć i go propagować.
    Oczywiście zawsze można znaleźć wyjątki od reguły. Może się zdarzyć przypadek, że jeden ze związku homo ma dziecko z poprzedniego swojego związku hetero - co zrobić z dzieckiem ? Odebrać ? Nie wiem. Podobnie mogę sobie wyobrazić sytuację, że nikt nie chce adoptować dziecka tylko para homo, więc w takim przypadku może jednak dom homo jest lepszy niż dom dziecka ? Ale te przykłady to skrajności, co do zasady - jak jest wybór dla dziecka, to wybrać dom normalny - ani homo ani alkoholizm ani choroby psychiczne ani inne ograniczenia, bo to nie są domy normalne.

    3.
    Co do równych praw - nie ma czegoś takiego jak "równe prawa". Rodzice mają prawa w stosunku do dzieci a odwrotnie nie. Szef w pracy ma prawa do pracownika a odwrotnie nie. Osoba w wieku 12 lat ma gorsze prawa niż w wieku lat 25 - nie może zawrzeć małżeństwa ani głosować w wyborach. Ktoś bez prawa jazdy ma gorsze prawa niż ktoś z prawem jazdy. Itd.

    pozdrawiam


  • 2011-02-10 10:47 | brzydkie kaczatko

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    wcale nie są brzydkie, mają tylko okropne fryzury, nie wiem, co to za moda tak sobie "podgalać" łeb, serio mówię, nie nabijam się. ale skoro im się podoba, to niech sobie noszą jak chcą :)
    bardzo fajne laski, odważne, aktywne, zaangażowane.
    do gościa piszącego o "wzorcach niepożądanych". skąd Ty to wytrzasnąłeś? jaki masz argument, że lesbijki są w jakikolwiek sposób "niepożądane"? bo dla mnie niepożądane to jest, jak jedno z rodziców chla wódę i bije to drugie. niepożądane jest też dla mnie, gdy dzieci wychowywane są w domach dziecka, bez miłości, ciepła i akceptacji. chyba lepiej byłoby im u dwóch kochających się kobiet, niż NIGDZIE, nieprawdaż? nikt nie powiedział też, że dzieci wychowane przez pary homoseksualne również muszą być homoseksualne. orientacji się ani nie dziedziczy ani nie nabywa w wyniku wychowania.
  • 2011-02-10 11:31 | tkw

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    "nikt nie powiedział też, że dzieci wychowane przez pary homoseksualne również muszą być homoseksualne. orientacji się ani nie dziedziczy ani nie nabywa w wyniku wychowania. "

    TKW: nikt nie powiedział też, że dzieci alkoholików również muszą być alkoholikami a jednak rodzina alkoholików dziecka adoptować nie może.

    "lesbijki są w jakikolwiek sposób "niepożądane" - model homo to nie jest to, czego byśmy chcieli powszechnie. Rozumiemy, że takie postawy się zdarzają, nie wsadzamy za to do więzienia ale rozróżniamy co jest normalne a co nie jest. Normalne w sensie "prawidłowe" - biologia stworzyła nas dwupłciowymi i już. Podobnie jak alkoholizm czy narkomania - występują ale to nie znaczy, że jest to prawidłowe.

    "dla mnie niepożądane to jest, jak jedno z rodziców chla wódę i bije to drugie"
    TKW: a czy jedno wyklucza drugie ? Czy jesteśmy w sytuacji, że wolno nam nazwać złem tylko jedną postawę ? To że alkoholizm czy agresja jest czymś niepożądanym nie oznacza, że nic innego już niepożądanym być nie może.

    Co do norm niepożądanych - powie Ci o tym każdy lekarz czy każdy psycholog. To lewicowa fikcja, że "wszystko jest cool, róbta co chceta". Nie wszystko, z tym, że tylko niektóre z niepożądanych postaw ściga prawo (np. kazirodztwo), bycie homo w Polsce ścigane nie jest (ale w krajach islamskich karane jest śmiercią).
  • 2011-02-10 11:49 | sarm

    Uawaga! Manipulacja!

    Tyle wciaz bicia piany wokol tego, marginalnego w koncu, zjawiska.
    Tyle komentarzy, tyle klikniec.
    I tyle kwestii majacych rzeczywista wage dla wikszosci, ktorymi sie nie
    zajmiecie, bo sa objete zapisem autocwenzury panow redaktorow.
    Cala ksiazke mozna by napisac, zlozona wylacznie z pytan, na ktore nigdy nie znajdziecie odpowiedzi w 'wolnej prasie'. Tylko, ze nikt by sie nie odwazyl tej ksiazki wydac, a obecne mlodym pokoleniom nawet do glowy by nie przyszla mysl taka, zeby wydac - 20 lat
    indoktrynacji zrobilo swoje. Pomyslcie o tym zanim klikniecie pod kolejnym artykulem
    slawicaym cud kopulacji jednoplciowej. I nie napedzjacie pisemku reklamodawcow waszym klikaniem.
  • 2011-02-10 13:08 | m,

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    nie wiem czemu odmawiasz nazywania malzenstwem, tego co w praktyce nim jest , nieraz trwalszym , niz malzenstwa heteroseksualne
    jelsi chodzi o twoje wynurzenia na temat prawa jazdy i kwalifikacji do posiadania dzieci:

    homoseksualisci po pierwsze nie zaliczaja sie do patologii
    po drugie jakiez to wzorce niepozadane (przez tkw) moga wpajac swoim dzieciom? Pewnie sie boisz, ze jeszcze "zrobia z dzieciaka geja"... to doprawdy byloby potworne. Tak sie sklada, ze wsród dzieci par homo jest tyle samo homoseksualistów co w innych rodzinach, 10%.

    "Oczywiście zawsze można znaleźć wyjątki od reguły. Może się zdarzyć przypadek, że jeden ze związku homo ma dziecko z poprzedniego swojego związku hetero - co zrobić z dzieckiem ? Odebrać ? Nie wiem"
    tego nawet nie bede komentowac... Plica Polonica w pelnej krasie po prostu
  • 2011-02-10 13:11 | m.

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Adoptowac moga nawet samotne osoby, ktore przeciez tez reprezentuja jedna tylko plec..
    W Hiszpanii jest bardzo duzo rodzin homoseksualnych i dzieci chowaja sie w nich równie dobrze a nwet lepiej, bo sa bardziej tolerancyjne
  • 2011-02-10 13:21 | m.

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    rodzina alkoholików zazwyczaj nie jest w stanie sama sie obsluzyc, tym bardziej nie powinna adoptowac. Co maja geje do alkoholików???


    "Co do norm niepożądanych - powie Ci o tym każdy lekarz czy każdy psycholog. To lewicowa fikcja, że "wszystko jest cool, róbta co chceta". Nie wszystko, z tym, że tylko niektóre z niepożądanych postaw ściga prawo"
    do jakich lekarzy i psychologów chodzi TKW wole nie wiedziec...
    Skad bierzesz te "formy niepozadane"? niepozadane przez kogo, tkw i klub przyjaciól Jarka? starsze panie w beretach?

    "bycie homo w Polsce ścigane nie jest (ale w krajach islamskich karane jest śmiercią)" kraje islamskie to jak wiadomo niedoscigly wzór prawodawstwa. Kara smierci jest nie tylko za gejostwo, mozna równiez np zostac scietym lub ukamieniowanym za cudzolóstwo i inne atrakcje. Swietny przyklad
  • 2011-02-10 14:53 | tkw

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    do 2011-02-10 13:21 | m.

    Nie chce mi się dalej powtarzać oczywistości. Polecam wywiad Jacka Żakowskiego z psychologiem społecznym prof. Czapińskim ("POlityka" z lipca 2010). Wywiad był szeroki, ale poniżej cytuję fragment a propos, "skąd ja biorę takie kuriozalne - Twoim zdaniem - poglądy".

    "
    ...
    Żakowski:
    Podobnie w sprawie związków partnerskich, które też zaczynają być standardem europejskim.
    Czapiński:
    Ale w Polsce opinia publiczna ich nie zaakceptuje. Z parytetami jest zresztą podobnie.
    ...
    "
  • 2011-02-10 15:11 | m.

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    P. Czapinski nie jest wyrocznia, nie ma wylacznosci na poglady. To jego opinia. uwaza, ze POlacy nie sa w stanie zaakceptowazc zwiazków partnerskich, jego sprawa... tylko nie wiem czy to ma czegos dowiesc? Przeciez to nie prawda oczywista


    podejrzewam, ze czytelnicy POlityki równiez sa czescia owej "opinii publicznej" i jak widziesz sa sklonni to zaakceptowac.
    Skoro takie zwiazki nie sa niczym dziwnym w Europie, to niby czemu nie mialby sie przyjac w Polsce. Jestesmy z innej planety?
    20 lat temu nieslubne dziecko to byl skandal nie z tej ziemi, teraz raczej nie.

    Z wywiadu z " lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami" wynika, ze sasiedzi raczej je akceptuja..
  • 2011-02-10 15:44 | Adalbert

    Re: To jest smutniejsze niż nam się wydaje ?

    To może jest nawet interesujące jako epizod życia , ale jako pomysł na długie życie wydaje się drogą przez mękę. Działanie wbrew naturze człowieka zawsze kończy się osobistą klęską. Nie ma powodów by zachęcać innych do powielania tego zwodniczego modelu. Normalna rodzina to jest jedyna droga do normalności emocjonalnej.
  • 2011-02-10 16:03 | elejn

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    zakłamany tytuł- nawet w wikipedii można znaleźć - że w konstytucji RP - " Małżeństwem konstytucja nazywa związek kobiety i mężczyzny " art 18 .

    paranoja, jeśli opisuje się zboczenie jako coś normalnego .. nie chodzi mi o same panie...
  • 2011-02-10 17:59 | adiadi

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    no i co z tego?
  • 2011-02-10 20:04 | antytekawu-promyślowy

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Co do równych praw - nie ma czegoś takiego jak "równe prawa". Rodzice mają prawa w stosunku do dzieci a odwrotnie nie. Szef w pracy ma prawa do pracownika a odwrotnie nie. Osoba w wieku 12 lat ma gorsze prawa niż w wieku lat 25 - nie może zawrzeć małżeństwa ani głosować w wyborach. Ktoś bez prawa jazdy ma gorsze prawa niż ktoś z prawem jazdy. Itd.


    Podajesz przykłady absolutnie odmienne od tego, co jest tematem zasadniczym. Różnice w hierarchii zawodowej czy rodzinnej czy posiadanie bądź nie pewnych uprawnień mają się nijak do tematu adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Wolę jednak wierzyć, że po prostu masz problem z myśleniem i dlatego podajesz tak idiotyczne przykłady, niż że jesteś zwykłym rasistą.
  • 2011-02-10 21:11 | tkw

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    do 2011-02-10 15:11 | m.

    Ależ związki homo - proszę bardzo, wynika to z fundamentalnej zasady wolności człowieka. Jak ktoś woli homo - ma do tego prawo. Ale dzieci do tego proszę nie mieszać. I proszę nie żądać, bym uznał, że to się niczym nie różni od związku hetero. Różni się. A skoro się różni to nie zgadzam się na zacieranie tej różnicy w sposób sprzeczny z logiką, językiem, tradycją. Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Koniec Kropka.

    Sam mam znajomych gejów - sympatyczni ludzie, inteligentni itd. I jakoś oni prawa do adopcji nie żądają ani nie żądają ode mnie deklaracji, że "dla ciebie nasz związek to ma być to samo co małżeństwo".

    Pan Czapiński wyrocznią nie jest, nikt nią nie jest, ale wskazałem Ci opinię było nie było fachowca z tej dziedziny. I zapewniam Cię - nie jest to opinia odosobniona. No ale znam ludzi - jak fakty nie przystają do naszej woli - tym gorzej dla faktów. Więc jesteś normalnym człowiekiem.

    To forum nie jest reprezentatywne dla całego społeczeństwa, jest reprezentatywne chyba tylko jako opinie platformerów (zresztą poziom tych opinii, zawarta w nich głupota i chamstwo wystawia PO nie najlepszą opinię ...)
  • 2011-02-10 21:21 | tkw

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    do 2011-02-10 20:04 | antytekawu-promyślowy

    wystarczy jedno odpowiedzieć - jaki jest sens dyskutować z kimś, kto nie odróżnia rasizmu od homoseksualizmu ?

    Ale nick masz fajny.
  • 2011-02-10 22:34 | plastik

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Wsystko piknie, tyle, że ja widzę dwóch panów i jeden ma bardzo zniszczone włosy.
  • 2011-02-10 22:43 | m.

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    tkw: w Hiszpanii "zwiazki" sa nazywane malzenstwem. swiat sie nie zawalil, mimo, ze tutejsza `rawica wolala o pomste do nieba. Szybko ucichli, bo sie okazalo, ze nie ma o co kopii kruszyc.
    Moze ci sie to podobac albo nie, ale czemu chcesz decydowac o tym jak sie nazywa zwiazek dwojga ludzi. Nikt cie nie zmusza do zamazpójscia, ale nie powinienes tego nikomu zabraniac. Podobnie ma sie sprawa z adopcja i wychowywaniem dzeci przez homoseksualistów. Na Zachodzie maja w tym wieksze doswiadczenie i nie zauwazono zadnych róznic w rozwoju takich dzieci ani szkodliwego wplywu na nie.

    - Dr. Czapinski jedyne co powiedzial, to to, ze jego zdaniem opinia publiczna w Polsce nie uzna zwiazków partnerskich. Nie wiem w jaki sposób to ma poprzec twoje argumenty. To jest opinia, a nie fakt.
    Czapinski nie badal np. sytuacji dzieci w rodzinach homoseksualnych, a cytowany przez ciebie wywiad jest zupelnie na inny temat, wyrwales fragmetn, który ci pasowal.
    Owszem, spoleczenstwo polskie jest dosc konserwatywne, w porównaniu do reszty EU. Co nie znaczy, ze sie nie zmienia. 10 lat temu w zyciu publicznym jawnych gejów mozna bylo na placach jednej reki policzyc. Dlaczego z czasem nie maja zaakceptowac malzenstw homoseksualnych?

    Twoi znajomi geje nie mówia nic o prawie do adopcji. Moze to ich osobisty wybór, albo nie chca takiego tematu poruszac w twoim towarzystwie?

    "To forum nie jest reprezentatywne dla całego społeczeństwa, jest reprezentatywne chyba tylko jako opinie platformerów (zresztą poziom tych opinii, zawarta w nich głupota i chamstwo wystawia PO nie najlepszą opinię ...)"
    Ja nie glosowalam na PO..
    Na pewno sa tu ludzie o pogladach lewicowych i centrowych. Jest tez kilku zblakanych Pisowców i jakis troll, co jakis czas piszacy o spisku zydowskim. Calkiem reprezentatywna grupa.
    Swoja droga, nie widze tutaj jakichs strasznie chamskich wpisów. Zreszta, zawsze masz alternatywe, na pewno na forum Radia Maryja kultura kwitnie .
  • 2011-02-10 22:43 | mbr

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    może i homoseksualiści nie zaliczają się do patologii, ale - no, minimum szczerości proszę - do normy też się nie zaliczają. A jakie wzorce będą propagować - proszę o minimum realizmu - własne. Może i wsród dzieci par homo nie ma procentowo więcej odchyleń, ale z drugiej strony jakoś nie słyszę dyskusji nt. pięknej sytuacji takiego dziecka w grupie rówieśniczej i długofalowych efektów tegoż (DDH? kto wie). Wydaje mi się też, że na potrzeby tej debaty kreuje się obrazek córeczki dwóch mamuś, ale możliwe są również inne, mniej romantyczne konfiguracje. Tyle że, w imię poprawności politycznej, kontrowersje nt. adopcji dzieci przez pary homoseksualne nie są, delikatnie mówiąc, przesadnie eksponowane. A jeśli ktoś, jak "tkw" próbuje użyć trochę, niemodnego obecnie bardzo, zdrowego rozsądku, robi się z niego oszołoma, na którego mi jakoś nie wygląda.

    A babeczki z artykułu są w porządku, inna sprawa, że niewygodne tematy w artykule pominięto.
  • 2011-02-10 22:52 | antytekawu-promyślowy

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    wystarczy jedno odpowiedzieć - jaki jest sens dyskutować z kimś, kto nie odróżnia rasizmu od homoseksualizmu?

    Kolejny idiotyczny tekst tekawu :D

    Sporo już było takich, co twierdzili, że pewne grupy ludzi powinny stać w hierarchii niżej niż inne. To jest rasizm.
  • 2011-02-11 09:54 | tkw

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    do 2011-02-10 22:43 | mbr

    dzięki
  • 2011-02-11 13:53 | Andrzej

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Dla Ciebie może marginalny, dla innych bardzo ważny wiec nie wmawiaj nam manipulacji, chyba że Twoje myśli o kobietach też Ci ktoś wmanipulował? :)
  • 2011-02-11 16:41 | Marta_z_Danii

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    No, ale one nie braly slubu w Polsce, tylko w Szwecji i w swietle tamtejszego prawa (i innych krajow, gdzie sa homomalzenstwa) sa malzonkami, stad tytul artykulu.

    I niezaleznie od tego, jak bardzo sie to zwolennikom "natury" nie podoba, zwiazki partnerskie w Polsce to kwestia 5-10 lat. W 1981 tez nikt nie wierzyl, ze komuna upadnie. Wiec wkrotce Wasze wsteczne poglady nie beda aprobowane przez prawo.
  • 2011-02-11 17:28 | Kolega królika

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Czy te panienki nie brały czasem tego ślubu na pokładzie samolotu SAS lecącego do NYC?

    Zawsze się zastanawiałem, kto płaci alimenty w przypadku rozwodu w takich małżeństwach. Czy prawo duńskie to jakoś rozwiązało?


  • 2011-02-11 20:58 | sarm

    czytanie ze zrozumieniem

    Czyzby pan Andrzej byl czlonkiem redakcji tego kolorowego tygodnika, skoro do siebie wzial uwagi o manipulacji, a moze jest nawet elementem szerszego mechanizmu manipulacji
    bedacego czescia systemu?
    Uwagi o kobietach nie rozumiem, bo nic o kobietach nie pisalem. Ale zgadzam sie - jedni uwazaja cos za marginalne, a inni cos innego. Dawniej mowilo sie, ze punky widzenia zalezy
    od punktu siedzenia. Dla mnie na przyklad wazniejsze nizli zabawy pan i panow w roznych konfiguracjach skesualno towarzyskich jest uslyszana dzisiaj w njusach (ja tez jestem jurop, mimo, ze nie gej i potrafie kreatiwe stosowac inglisz) informacja, ze tylko w jednym roku planuje sie tylko w jednym wojewodztwie (lubelskim) likwidacje 500 szkol! Za komuny zbudowano kiedys duzym nakladem staran i czasu 1000 szkol na tysiaclecie, za demokracji polowe tej liczby kasuje sie w 12 miesiecy. Ciekaw jestem, czy jakas refleksja pojawi sie na ten temat w Polityce. Na przyklad wywiad pt. "Rozmowa z dzieciakami i rodzicami, szczesliwymi ofiarami ciec budzetowych..." Jedyna nadzieja dla nich, ze moze w paru tych szkolach nauczycielami sa zdeklarowane lesbijki, to pewnie ich nie zamkna ze strachu przed przypieciem decydentom latki homofobow.
  • 2011-02-11 21:47 | dziadek 2

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Ja pisze o hetero seksualnej orientacji a nie o homoseksualnej i nie wiem czy chciałbym zaglądać w przysłowiowe gówniane śmierdzące kałem gary, na pewno nie. No cóż jedni wolą zapach kwiatów inni zapach fekali.
  • 2011-02-12 00:17 | Mariella

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Pomorzaninie, boski komentarz. :):)
  • 2011-02-12 00:19 | Mariella

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Prawo do internetu - tylko dla inteligentych, pełnoletnich i nie miejących schizy na temat prywatnego życia innych.
  • 2011-02-12 00:29 | Mariella

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Na poziomie disiejszej nauki właśnie udalo się naukowcom doprowadizć do stworzenia zarodka z dwóch ojców. Z matek duzo wcześniej. Idźcie dziadku już do łóżka, termofor stygnie.
  • 2011-02-12 05:09 | bolec

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami


    Dziadek, czy z tego wynika że jesteś homo czy wręcz odwrotnie bo już się trochę pogubiłem mówiąc szczerze?
  • 2011-02-12 16:31 | Slazaczka (jusz zajs)

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    "W swoim czasie..."
    --> Aha, teraz zaczynam rozumiec (no bo jestem glupia, prowincjana i tego):
    wy lesbijki czujecie sie niby "nowoczesne", a my jestesmy niby "wczorajsi", smieszni i "przestarzali", hmmm, hoho-ho i o-lala.

    Jakos mnie - matke 4 dzieci, po podwójnych studiach (a wlasciwie nawet trzech) i pieciojezyczna - nie przekonujecie. HNie jestem ani "burakiem", ani "kartoflem", ani "rydzykiem". Poznalam wschód, poznalam zachód (tez USA i Benelux), ale nadal uwazam was za n i e z d r o w e.

    O reprezentantów/tanki waszego "modelu zycia" "otarlam" sie wielokrotnie.

    I nie dam sobie wmówic, ze to dobre, nowoczesne. To nie jest "tolerancja" i "liberalnosc". To jednoznacznie zbo..., no nie bedzie: zbladzenie.

    Mam rodzinke, ma tozsamosc, mam historie, mam swoja ziemie, mam wartosci, mam stabilnosc, mam spelnienie, mam sens, mam tresc, mam zadanie, mam odpowiedzialnosc, mam radosc, mam korzenie, mam swoja godke, sowja dume, ale tez swoja slaska perspektywe, coby niy pedziec: swoje slaskie uniwersum - i wiem, co jeszcze jest biale, a co czarne.


    Oby takiego "kolorowego" bractwa/siostrzyctwa
    u nas na Górnym Slasku bylo jak najdluzej jak najmniej.

    Pyrsk & amynt !

  • 2011-02-12 16:33 | Slazaczka

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    "To może jest nawet interesujące jako epizod życia , ale jako pomysł na długie życie wydaje się drogą przez mękę." - przede wszystkim BEZ SENSU !

    "Działanie wbrew naturze człowieka zawsze kończy się osobistą klęską." - dokladnie, gynau, ano.
  • 2011-02-12 20:40 | m.

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    elejn: w tej samej KOnstytucji jest równiez napisane:
    Art. 32:
    1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

  • 2011-02-12 21:37 | Władysław

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    To się leczy ale jest bardzo kosztowne. Medycyna mimo postępu jest jeszcze na niskim poziomie. Jak w miarę niedrogo usunąć na stałe zarost z nóg lub twarzy? Nie ma na to metody, niestety. Oblać się wrzątkiem? Dlaczego muszę regularnie golić leżącego terminalnie chorego mężczyznę skoro on daje znak, że nie chciałby mieć kłopotliwego zarostu? Za kilkadziesiąt lat mogę być w podobnej sytuacji jak on. To też jest problem, a co dopiero zmienić płeć! Warto zauważyć, że zdecydowana większość homoseksualistów leczy się u seksuologów z różnym skutkiem. Dlatego liczne już w Polsce grono tych lekarzy nie głosi że homoseksualizm to norma. A oni głównie powinni być autorytetami w tej sprawie. A wszyscy podejmują leczenie takich pacjentów.
  • 2011-02-13 15:05 | ola

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    że co trzeba leczyć?
    Chyba debilizm u ciebie. Zmiana płci i homoseksualizm w jednej linijce? jak mało inteligentnym trzeba być, żeby łączyć jedno z drugim?
    nie rozśmieszaj mnie- polscy seksuolodzy są akurat miernymi autorytetami.
    Będąc szczęśliwą lesbijką nie uważam, że muszę leczyć cokolwiek, a już na pewno nie moją głowę.
    ale tak, niektórym terapia by się przydała. i nie mam tu na myśli ani gejów, ani lesbijek.

    Dziewczynom gratuluję! Oby tak dalej!
  • 2011-02-13 15:13 | m.

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Slazaczko, w czym konkretnie przeszkadzaja ci lesbijki na Slasku?
    swiatpoglad nie ma nic wspólnego, z iloscia fakultetów. Np. jeden z Kaczynskich ma nawet doktorat, tylko nie pamietam który z nich..
  • 2011-02-13 15:21 | m.

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Próbuja sie leczyc tylko ci homoseksualisci, którzy nie potrafia zaakcpetowac swojej orientacji i boja sie odrzucenia przez otoczenie. Znacznie latwiej jest zmienic nastawienie spoleczenstwa, niz orientacje

  • 2011-02-13 21:19 | Władysław

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Sęk w tym, że tylko wyjątki akceptują swoją homoseksualną orientację, dlatego próbują się leczyć. Homoseksualizm nie jest przypadłością beznadziejną. Duży procent dotkniętych wychodzi z tego i zakłada szczęśliwe rodziny. Może tym zmartwiłem wojujących kochanków jednopłciowych, ale mówi się trudno. Taka jest prawda.
  • 2011-02-16 14:12 | m.

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Nie slyszalam, zeby sie ktos z tego wyleczyl. Zakladaja rodziny najczesciej bi-seksualisci. Inaczej to bez sensu, po co sie wiazac z kims, kto sie nie pociaga?
    Poza tym w moim srodowisku gejów jest gardzo duzo, i nie znam nikogo, kto by sie chcial podjac leczenia, swoja orientacje w pelni akceptuja. raczej ich nei zmartwisz swoim wpisem
  • 2011-02-16 21:51 | danuta

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    co masz na mysli mowiac o "wzorcach?"
    czym rozni sie milosc homo od hetero? tak samo okazuja sobie czulosc, dbaja o siebie nawzajem, respektuja sie, trzymaja na rece

    co zlego w "propagowaniu" czulosci, dbaniu o siebie nawzajem, respektowaniu partnera czy trzymaniu za reke?
    to sa wzorce uniwersalne, niezalezne od plci

    pary homoseksualne, tak samo jak hetero, nie wpuszczaja swoich dzieci do sypialni, nie pozwalaja sie podgladac podczas milosnego aktu
    przecietny dojrzaly czlowiek powstrzymuje sie od publicznych czynnosci erotycznych, niezaleznie od plci
    wiec o co chodzi?

  • 2011-02-16 22:22 | tkw

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    do 2011-02-16 21:51 | danuta

    "czym rozni sie milosc homo od hetero? "

    Jeśli nie widzisz różnic to dyskusja nie ma sensu. Zacznij od zdobycia tej wiedzy. Tylko się pośpiesz, bo jak cały świat przejdzie na "wersję homo", to możesz nie mieć komu zadawać takich pytań (zresztą wtedy stracą one sens, prawda ?).
  • 2011-02-17 16:26 | danuta

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    w swej zgryzliwosci odpowiedzi pomijasz nawet probe podjecia tematu
    dosc charakterystyczne dla braku argumentu - ponizyc drugiego poprzez umniejszenie jego intelektowi
    to dopiero powod do nazwania dyskusji bezsensowna

    tak dlugo jak zainteresowanie cudzym aktem seksualnym bedzie w centrum dyskusji o prawach zwiazkow homoseksualnych, tak dlugo takie dyskusje nie beda przynosily zadnych wnioskow
  • 2011-02-17 20:51 | tkw

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    do 2011-02-17 16:26 | danuta

    "ponizyc drugiego poprzez umniejszenie jego intelektowi "

    TKW: mnie się coś pomyliło czy to Ty nie wiesz "czym rozni sie milosc homo od hetero?"
    Mnie też zdarza się "palnąć jak łysy o beton" - ale wtedy mówię "ok, palnąłem" a nie użalam się na tego, co to zauważył. I już. Mnie uczono, że jedynym człowiekiem który błędów nie popełniał był Jezus Chrystus.

    A co do argumentów - wydaje mi się, że jak mało kto na tym forum staram się ich ZAWSZE używać. Nie ma obowiązku się z nimi zgadzać, ale nie widzieć ich, to ślepota ? Zła wola ?
  • 2011-02-20 14:28 | boena

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Ja też dziękuję. Będac normalna inaczej ubolewam, kiedy czytam wypociny tych pseudo obrońców naszej orientacji. Celują w rzewoności argumentacji właśnie panie. Guzik wiedzą o piekle, które przeżywa codziennie większość z nas.
  • 2011-02-20 16:35 | boena

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Dziękuję Panu, Adalbercie. Więcej takich głosów i więcej takich książek jak ta napisana przez Jacka Poniedziałka. Trochę może ścichną "wyzwoleni" inaczej. Może w końcu dotrze do większości tragizm ludzi skazanych na wieczną tułaczką emocjonalną. Przecież te poszukiwania miłości przez homoseksualnych to prowadząca donikąd droga przez mękę. Naprawdę, wiem co piszę.
  • 2011-10-07 19:15 | Rasp

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Smierdzi mi tu homofobia. To powinno byc karalne. Pustak!
  • 2011-11-25 14:46 | B

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    Super! Bravo!!
  • 2013-07-26 13:37 | mnji

    Re:Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

    A słyszeliście o czymś takim??? http://czateria.interia.pl Można poznać naprawdę fajnych ludzi.