Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Spór o spółki Skarbu Państwa

(24)
Marszałek Grzegorz Schetyna zablokował projekt ustawy, która miała radykalnie zmienić sposób obsadzania władz w spółkach Skarbu Państwa. Tak, żeby szli tam fachowcy, a nie „swoi ludzie”. Głównym autorem projektu był Jan Krzysztof Bielecki.
  • 2011-02-10 12:06 | tkw

    Kabaret

    Jedynym sposobem ograniczenia wpływu polityków na firmy jest prywatyzacja. Ale politycy doskonale rozumieją, że ich możliwości opierają się właśnie na rozdawnictwie stanowisk, nazywa się to "łupy należą się zwycięzcom" - więc samobójcami nie są. Bielecki przegra ze Schetyną. A my, obywatele, za to płacimy.

    A co do Komitetu Nominacyjnego - gdyby powoływał do niego Bóg, to może. A tak to politycy zadbają by wybrać posłusznych sobie.

    Oczekiwać, że politycy sami odbiorą sobie główne narzędzie swojej władzy - obsadzanie stanowisk - to naiwność.
  • 2011-02-10 13:54 | marlena

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    tkw - nic dodac, nic ujac
  • 2011-02-10 14:22 | tkw

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    do 2011-02-10 13:54 | marlena

    Jeszcze jedna ciekawostka - PO ma poparcie w dużych miastach większe niż na prowincji. Jednym z powodów jest to, że na PO głosuje administracja państwowa. A ta administracja to nie na wsi tylko właśnie w dużych miastach. 500.000 ludzi z rodzinami - to daje ok. 1,5 - 2 mln. głosów. To jest jeden z powodów dla których PO nie tylko nie redukuje administracji, ale ją rozbudowuje - w ten sposób "zatrudnia za nasze pieniądze swój elektorat". Nie jest więc przypadkiem, że Tusk stwierdził "redukcja administracji - tak ale po wyborach".
  • 2011-02-10 17:03 | marlena

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    No tu sie niekoniecznie zgadzam. Mieszkam na wsi w Niemczech i na wsi w Polsce. Gminy obydwie maja taka sama ilosc mieszkancow. Ilosc rzeczy, ktore trzeba zalatwiac w powiecie w Niemczech jest praktycznie zadna, w przeciwienstwie do Polski. Ilosc urzednikow w gminie polskiej jest 6-krotnie wyzsza niz w niemieckiej. Do obslugi wszystkich mieszkancow wystarcza biuro obywatelskie(2 panie), ktore jest jednoczesnie biurem meldunkowym i USC.
    I nigdy nie ma kolejek petentow. Ile razy bym nie poszla w charakterze petenta, to poza mna nie ma nikogo.
    Jak oni to robia? I wszystko super funkcjonuje.
    Mysle, ze na mnozenie stanowisk w administracji lokalnej Tusk nie ma zadnego wplywu. To robia lokalni kacykowie.
    A uzasadnic koniecznosc nastepnych etatow jest latwo. Dokladnie jak za komuny - wtedy chodzily po biurach komisje, ktore mialy na celu sprawdzic, czy nie ma zbyt wielu zatrudnionych osob. Oczywiscie, ze byly osoby, ktore nie mialy kompletnie nic do roboty i pancie calymi dniami szydelkowaly lub robily na drutach. To byla era, kiedy po studiach szlo sie do pracy z tak zwanego nakazu. I co sie dzialo, w czasie wizyty komisji wszyscy byli zawaleni robota. I skutek byl taki, ze komisja swierdzala iz jest niedobor ludzi i przyznawala dodatkowe etaty.
    I armia szydelkujacych rosla - i jakosc dzierganych wyrobow tez. A tak na marginesie - te pancie nie szydelkowaly na potrzeby rodziny, tylko w ten sposob zarabialy na zycie.
    I to genetyczne dziedzictwo przeszlo na nastepne pokolenia - wielu i dzisiaj przychodzi "do pracy", a nie przychodzi "pracowac".
  • 2011-02-10 19:22 | Tenno

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    Pecunia non olet . Politycy zawsze .
  • 2011-02-10 19:32 | Adam 2222

    he, he, Bielecki "ukraść pierwszy milion" z Grzechem walczą czyimi królikami obsadzi się koryta. Nic więcej. A co na to szara eminencja SuperNad Minister Boni ? To może i byłoby zabawne gdyby nie coraz bliżej ściana

  • 2011-02-10 20:46 | orient

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    Marlenko, może bym uwierzył, gdyby nie jeden fakt. Otóż PRL opędzał się jakimiś 150 tys. urzędnikami w sytuacji gdzie komputeryzacja w zasadzie dotyczyła tylko PESEL a mania papierkowa i kult pieczątki był wręcz przysłowiowy. Kiedyś mieliśmy 100 tys. urzędników i 400 tys. armię a teraz odwrotnie.
  • 2011-02-10 22:25 | bryka

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    Adam 2^4 zwykł walic z grubej rury.Wynajęty ?.Brzydkie myśli.Może zagraniczny.W każdym razie zorientowany.Adamie,wszyscyśmy grzeszni.Tenno pisze,że śmierdzą.Swojski smród.
  • 2011-02-10 22:56 | tkw

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    do 2011-02-10 17:03 | marlena

    „Ilosc rzeczy, ktore trzeba zalatwiac w powiecie w Niemczech jest praktycznie zadna, w przeciwienstwie do Polski.”
    TKW: i to jest jeden z powodów większej liczby urzędników w polskiej gminie. Jak jest więcej zadań, to ktoś musi je wykonać. Innym powodem przerostu zatrudnienia w gminie jest podział na wydziały/referaty. Jest wydział podatkowy i wydział geodezji – żaden z nich nie pracuje przez pełny wymiar czasu ale nie ma szans na to, by oba obowiązki wykonywał jeden wydział – wtedy byłoby mniejsze zatrudnienie. W mojej gminie w obu wydziałach pracuje po 2 osoby, gdyby je połączyć, to spokojnie wystarczyłyby 3.

    „Jak oni to robia?”
    TKW: sama napisałaś, że mają mniej zadań, więc sama sobie odpowiedziałaś.

    „Mysle, ze na mnozenie stanowisk w administracji lokalnej Tusk nie ma zadnego wplywu. To robia lokalni kacykowie. „
    TKW: gmin w Polsce jest ok. 2500. W mojej pracuje ok. 30 osób, to daje w skali kraju ok. 100.000 osób. Pozostałe 400.000 to administracja rządowa. I te 400.000 zawsze głosuje na aktualnych rządzących, z tych 100.000 część też.

    „I armia szydelkujacych rosla - i jakosc dzierganych wyrobow tez. A tak na marginesie - te pancie nie szydelkowaly na potrzeby rodziny, tylko w ten sposob zarabialy na zycie. „
    TKW: ostatnio gościło u mnie paru przyjaciół, w tym „mój mechanik” (jeden z moich przyjaciół ma warsztat samochodowy i u niego załatwiam wszystko co się wiąże z samochodem, dlatego piszę „mój”). Ten mechanik i ja mamy wspólnego znajomego, który pracuje w jednym z ministerstw. W trakcie dyskusji mechanik strasznie się wkurzał na naszego znajomego, bo ponoć ten przysyła mu po kilkadziesiąt maili dziennie z pytaniami o części do jego samochodu – „a czy ta będzie dobra”, „a czy to nie za drogo”, itd. A ten nasz znajomy to bardzo solidny człowiek, zawsze pracuje rzetelnie, stara się wykonać robotę jak najlepiej i nie do pomyślenia jest dla niego, by nie wykonywał pracy jeśli mu ją zlecono. Tyle, że przez długie okresy szef nic mu nie zleca – więc znajomy się nudzi i zasypuje mechanika mailami. Ale to nie wina znajomego tylko szefa, który nie potrafi zadbać, by coś robił.
    Opisałem to bo wg mnie odpowiada to dokładnie panienkom szydełkującym. A co mają robić jak nie mają nic do roboty ? To, że szydełkują to nawet dobrze o nich świadczy, bo to znaczy, że starają się robić coś pożytecznego zamiast tylko plotkować. Tyle, że skoro nie muszą nic robić na rzecz gminy to robią na swoje konto. Poza tym w komunie obowiązywało hasło – państwo udaje że płaci a pracownik udaje że pracuje.


    „I to genetyczne dziedzictwo przeszlo na nastepne pokolenia - wielu i dzisiaj przychodzi "do pracy", a nie przychodzi "pracowac".”
    TKW: zależy jak kto. Ogólnie uważam młode pokolenie za pracowitsze od mojego. Teraz jest rynek pracodawcy, więc wśród moich znajomych w wieku ok. 30 lat normą jest praca do 20-tej, w weekendy i w domu.
  • 2011-02-11 01:04 | Adam 2222

    Bryka, a może Żyd, cyklista, gej czy zwolennik Teorii Spiskowej ? Ten smród może być swojski dla Ciebie ale nie dla mnie. Naprawdę sadzisz że ci Geniusze Narodu Polskiego nie śpią po nocach myśląc jak to Tobie dobrze zrobić ?

  • 2011-02-12 00:04 | Anna

    Re: Przepraszam, ale gadasz głupoty

    Jeżeli dojdzie do prywatyzacji, to nasłani partyjniacy będą właścicielami. W Polsce jest jak u Orwela: wszystkie zwierzęta są równe, tylko świnie równiejsze.
  • 2011-02-12 06:59 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    Jeszcze długo będą się odbijać czkawką konsekwencje korupcjogennej ustawy zasadniczej,która wykreowała partyjniacką demokrację z rycerzami ekonomii noszącymi miano tzw.jakościowców.Dzięki temu ekonomia polityczna jest ciągle żywa.
    Żołnierz ekonomiczny dziewczynie nie skłamie,ale prawdy nie powie.
  • 2011-02-12 08:32 | atsamo

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    Bielecki budzi odrazę. Jak komunistyczny nomenklaturowiec: wchodzi porzez drzwi obrotowe polityka- biznes - polityka w miejsca w które nie powinien. Dorobił się... i jak go nie chcą już w biznesie, to niech da sobie spokój z polityką, przestanie się do niej wtrącać i rządzić z "tylnego siedzenia". A Schetyna też nie lepszy, coraz bardziej upodobnia się w działaniu do kadrowca PZPR-u, dbajacego o szeregi paryjne, a szczególnie o partyjną nomenklaturę.
  • 2011-02-12 16:10 | rotuA

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    Schetyna ma rację. Czy dobrzy menedżerowie nie mają sympatii politycznych? Nic złego w tym, że partie mianują do rad i zarządów swoich zaufanych ludzi, o ile są to ludzie kompetentni. Dlatego wystarczy prosty zapis, że członkiem rady (albo zarządu) z ramienia rządu może zostać tylko osoba z wykształceniem ekonomicznym bądź z prawa gospodarczego, z odbytym stażem na uczelni zachodniej, o min. 10-letnim doświadczeniu w radach (zarządach) porównywalnych przedsiębiorstw, z czego 5 lat w firmach prywatnych. A czy ta osoba będzie członkiem i pomagierem jakiejś partii straci wtedy na znaczeniu.
  • 2011-02-13 21:16 | jotkaes

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    A niby gdzie mieliby te 10-letnie doświadczenie w radach zdobyć skoro bez tego nie mogą w nich zasiadać ? A dlaczego tylko ekonomiści i prawnicy - inżynierowie już się nie nadają ?
    Wystarczy staż na stanowiskach kierowniczych w przedsiębiorstwach aby członkowie rad mieli jakiekolwiek pojęcie o tym , czym się dana firma zajmuje, bo jak ma się o czymś radzić, to trzeba na tym się znać no i odpowiednie przeszkolenie. Firma to nie tylko finanse i prawo - to także, a właściwie przede wszystkim proces technologiczny, w wyniku którego powstaje produkt będący przedmiotem działania danej firmy.
  • 2011-02-13 23:43 | maksymilian

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    W całym kontekście warto byłoby wspomnieć o sporach dot. tzw. "ustawy kominowej", ograniczającej wynagrodzenia zarządów spółek Skarbu Państwa. Nawet nie wiem, czy rzeczona regulacja jeszcze obowiązuje. Niemniej zawsze bawili mnie wszelkiej maści liberałowie zżymający się na ograniczanie zarobków prezesów państwowych spółek do lichych 20tys/ mies. czy jakichś tam podobnie psich pieniędzy. Skutkiem tego żaden szanujący się menedżer nie chce iść w takie szmaty, co innego gdyby tego było 10 albo i 30 razy więcej...ho,ho,ho, spółki mielibyśmy obsadzone światowej klasy menagement'em! Pawlakowi ani Schetynie nawet by nie przyszło do głowy pchać swoich kolegów w taaakie posady, a to ze szczerej, wrodzonej tym szlachetnym mężom stanu, skromności po prostu!
  • 2011-02-14 00:03 | OLO

    @jotkaes

    Pomyśl zanim się czymś pochwalisz. Wg rotua mogliby zasiadać w radach ekonomiści bez 10-letniego doświadczenia tylko NIE Z RAMIENIA RZĄDU. Jak ich tam deleguje jakiś inny udziałowiec to wolna droga. Niech zdobywają doświadczenie. Przecież przepis dotyczyłby tylko przedstawicieli skarbu państwa w spółkach z udziałem skarbu państwa a nie wszystkich członków rad nadzorczych i to jeszcze wszystkich przedsiębiorstw. Chodzi o walkę z partyjnym kolesiostwem. Nie bój się tak będziesz miał gdzie zdobywać to swoje doświadczenie.
  • 2011-02-14 00:11 | maksymilian

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    A tak swoją drogą, to trochę mnie przygnębia beznamiętny ton, jakim autorka przedstawia kompletną degrengoladę ideową partyjnych działaczy, nawet rozlepiaczy plakatów oczekujących posadek za swój mrówczy trud. Pisze o tym, jak o rzeczy naturalnej i oczywistej, choć przecież przynajmniej gdzieś między wierszami p.redaktor mogłaby dać wyraz wzbierającemu odruchowi wymiotnemu, nie musiałbym sam wpychać palców między zęby, aby we właściwy sposób odnieść się do całego tego szamba.
  • 2011-02-15 13:52 | wojtek

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    co do "tych niezależnych prezesów" proszę przeczytać komentarz do artykułu Nowy prezes PKOBP http://polityka.pl/forum/1031529,nowy-prezes-pko-bp.thread
  • 2011-02-15 18:04 | archiwum

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    co do "tych niezależnych prezesów"proszę przeczytać komentarz do artykułu Nowy prezes PKOBP http://www.polityka.pl/forum/1031529,nowy-prezes-pko-bp.thread
  • 2011-02-19 15:21 | wojtek z archiwumX

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    Dlaczego wiceprezes PKOBP Wojciech Papierak kandyduje na prezesa PKOBP? Czyżby nie zgadzał się ze strategią 2012 Zbigniewa Jagiełły? Wygląda na to, że bezspornie niezależnym kandydatem do spółekSP byłby Andrzej Klesyk. Więcej takich profesjonalistów (archiwum http://polityka.pl/rynek/ludzie/1501809,1,andrzej-klesyk-prezes-strażak)
  • 2011-10-24 11:36 | masky

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    troche nie rozumiem obaw marszalka schetyny, przeciez sytuacje kiedy swoi ludzie zasiadaja na stolkach w radach nadzorczych to teraz raczej rzadkosc. coraz czesciej jest tak, ze trafiaja tam fachowcy. w policach gdzie pracuje dobre 10 lat przez ostatnie lata bylo tak, ze prezesami byli ludzie z klucza partyjnego. ostatnio jak firma znalazla sie trudnej sytuacji msp przyslalo k. jalosinskiego i w. narucia z kedzierzyna i faceci zrobili porzadki. trudno mowic tutaj o kluczu partyjnym skoro obaj maja wyksztalcenie kierunkowe i doswiadczenie z prywatnych firmach chemicznych. a wczesniej to albo ktos z pisu, lpr, sld kierowal policami i w konsekwencji pod koniec 2010 nie wiadomo bylo czy firma wyjdzie z kryzysu...
  • 2012-03-21 12:39 | herko

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa

    tematem społek skarbu państwa i zarzadów interesuje sie od jakiegos czasu i powiem ze coraz wiecej fachowcow wchodzi do zarzadow, a coraz mniej ludzi z nadania politycznego, przyklad z polic - gdzie jalosinski osiagnal kilkaset procent wzrostu zysku po objeciu prezesury to dowod, ze specjalista moze wiecej i szybciej jest w stanie wyciagnac firme z tarapatow
  • 2012-03-28 20:44 | verdi

    Re:Spór o spółki Skarbu Państwa



    Jestem urzędnikiem w administracji państwowej, ale na tuska i jego partię z pewnością nie zagłosuję..