Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

No no, jestem zakoczony

(1)
2011-02-10 12:18 | tkw
Za onet.pl:
"
Marcin Meller, redaktor naczelny "Playboya", poinformował za pośrednictwem serwisu Facebook, iż jego cierpliwość się wyczerpała i zapowiedział, że w najbliższych wyborach nie zagłosuje na Platformę Obywatelską. "Nawet straszak w postaci powrotu PiS-u do władzy już na mnie nie działa" - pisze.

"Nie zrobiliście nic z aferą hazardową, a co więcej, słyszę, że »Miro«, jak gdyby nigdy nic, kandyduje z Waszych list do Sejmu. No to dajcie jeszcze »Rycha«, »Zbycha« czy jak się ci panowie nazywają" - czytamy w oświadczeniu naczelnego "Playboya".

Jak pisze dalej Meller, on za "katastrofalne błędy" zostanie wyrzucony ze swojej pracy, tymczasem "wasz minister Grabarczyk za totalny bajzel na kolei dostaje w nagrodę kwiaty. Minister Klich nie ponosi odpowiedzialności za Casę (co jeszcze można zrozumieć), ale i za Smoleńsk, czego już naprawdę pojąć nie mogę".

"Wasze służby specjalne inwigilują dziennikarzy jak żadna władza dotąd. Gdyby Lech Kaczyński rzucił jeden z wielu dowcipów Bronisława Komorowskiego, zostałby rozjechany na miazgę, ale w przypadku tego Prezydenta Wam to nie przeszkadza" - kontynuuje naczelny "Playboya"
"

TKW: nie znam za dobrze Mellera, ale tymi słowami mi zaimponował. Lubię wypowiedzi krótkie i konkretne.