Wyszukaj na forum
Forum
Walentynki – obchodzić, czy nie?
(11)
Nachalne ataki machiny marketingowej mogą zniechęcać do świętowania importowanych z Ameryki Walentynek. A może jednak jest w tym jakiś sens?
-
-
-
-
Dla ścisłości
Więc autorce być może nie chodziło tu o pochodzenie obyczaju, tylko o drogę importu. Bo przecież to jest niewątpliwie angielskie. Już w Hamlecie Szekspira biedna Ofelia śpiewa o tym... a potem u Dickensa młody Samuel Weller...
Ale czemu nie? Proszę bardzo, Halloween też można zaimportować. Pamiętam jeszcze starą komuszą fraszkę: Zjadłby nawet kaktusa, gdyby wiedział, że z USA. Mnie denerwuje to dopiero, kiedy ktoś dla okazania swego zdumienia używa importowanego szczeknięcia "waw!" -
-
Re:Walentynki – obchodzić, czy nie?
w nawiązaniu do nachalności machiny marketingowej - serdecznie dziękuję Polityce za to, ze nie sposób uwolnć sie tu dzisiaj od nachalnej reklamy getinlizingu. -
Re:Walentynki – obchodzić, czy nie?
co tu duzo mowic, Polacy owczym pedem poleca za wszystkim co anglosaskie (czyt amerykanskie). przez tyle lat obylismy sie bez tego swieta (tak samo jak Halloween) Obedziemy sie i dalej. Swoja droga glupie to swieto. Jedyna przyczyna dla ktorej ono istnieje jest jego komercyjny aspekt. Bez tego dawno by upadlo nawet w Ameryce -
Re:Walentynki – obchodzić, czy nie?
jestem dziwakiem. albo snobem. stwierdzam to bez smutku. od 28 lat z tą samą kobietą. ciagle lubię się z nią całować, głaskać i przytulać. aha, i rozmawiać o wszystkim. no, prawie. -
Re:Walentynki – obchodzić, czy nie?
Jestem takim samym dziwakiem jak Ty. Mnie żadne święto do okazywania uczuć Najbliższej nie jest potrzebne.
Pozdrawiam wszystkich podobnych. -
Re:Walentynki – obchodzić, czy nie?
wg mnie to tylko kolejny dzień do zarabiania na głupocie innych! -
Re:Walentynki – obchodzić, czy nie?
Czy nie lepiej mówić wprost o miłości osobie którą się kocha?
A może, jeszcze lepiej, skupić się na czynach potwierdzających miłość, uczynkach każdego dnia w roku?
To co dostrzega się dzisiaj, to brak na świecie miłości, a takie skomercjalizowanie tego uczucia, pogłębia ów kryzys.
