Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

(16)
Początkowo ustaw miało być ponad 40, później premier mówił aż o 64, dziś zostało 25. Platforma bez rozgłosu podsumowała stan prac nad projektami wchodzącymi w skład tzw. ofensywy legislacyjnej rządu.
  • 2011-02-14 04:48 | Adam 2222

    Lepiej będzie jak Geniusze Narodu Polskiego będą brali swoje pensje i nic nie uchwalali. Ostatnio znów popisała się MZ Ewa Kopacz, ogłaszając nowe przepisy leków recepturowych.


    Dzięki pani minister premiera Tuska nie wiadomo jak obliczać cenę tych leków, wodę destylowana aptekarze muszą kupi od firm farmaceutycznych zamiast jak do tej pory destylować samemu itp.

    Więcej informacji u aptekarzy
  • 2011-02-14 05:55 | zyta

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    Czy panstwo wiecie ,jak wyglada praca w Sejmie? Przeciez nad kazda ustawa odbywaja sie KLOTNIE opozycji i to przez te nieporozumienia nie moga te ustawy wyjsc z komisji pod glosowanie. Nie bronie PO,ani p. premiera,ale taka jhest prawda.
  • 2011-02-14 08:45 | Szechter

    Popieram, to wszystko wina opozycji.

    W celu przyspieszenia legislacyjnej ofensywy rządu opozycję należałoby zlikwidować, a przynajmniej czasowo zdelegalizować.
  • 2011-02-14 11:35 | dziadek 2

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    Biadolą teraz a gdzie byli dwa trzy lata temu, zajmowali się obrzucaniem błotem i walka o stołki a teraz chcą abyśmy łykneli kiełbasę wyborczą i to taką nie dorobioną. A poszli oni won lepiej już niech do wyborów nic nie robią bo narobią takiego bigosu że przez najbliższe kilka lat się nie pozbieramy.
  • 2011-02-14 13:22 | hynio

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    Nawet Ojciec Narodu Polskiego dostrzegał tę kwestię i nazywał ją imposybilizmem prawnym. Ponadto zżymał się, że projekty rządowe nie umieją przejść nienaruszone przez sejm. Skoro już się zgodziliśmy że zjawisko istnieje, to możemy się zastanowić czy jest pozytywne - IMHO tak, albowiem jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy.
  • 2011-02-14 13:35 | maksymilian

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    Jedyne, co przychodzi na myśl, to chyba wrócić do stanu z 1990r i zacząć to wszystko od nowa. Z jednej strony koalicja rządowa, która najwyraźniej nie ma żadnej całościowej wizji państwa i trwa w niemocy zaprzeczając nawet podstawowym pryncypiom, z którymi szła do wyborów. Z drugiej strony całkowicie zidiociała opozycja a z boku przygląda się SLD, niczym martwo-żywe zombie, wypalone od środka i zawracające głowę drugorzędnymi sprawami typu aborcja albo małżeństwa homoseksualne. Nie jestem marzycielem, ale dopóki cały ten postsolidarnościowy z jednej, i postkomunistyczny z drugiej, przetrwalniki nie zostaną zmiecione z powierzchni ziemi, to nie ma co liczyć na jakąkolwiek pozytywną odmianę. Tkwimy w kompletnej niemocy, najbardziej oczywiste paradoksy i nonsensy są nie do ruszenia, rząd mając w ręku wystarczające instrumenty władzy nie jest w stanie zmienić tego, co nie wymaga jakichś szczególnych uwarunkowań materialnych a tylko odrobiny zdecydowania i odwagi. Jedyną realną siłą sprawczą wydają się być takie czy inne grupy interesów, gotowe w każdej chwili narobić wrzasku w obronie swojego stanu posiadania, chociażby stało to w oczywistej sprzeczności z dobrem całego państwa. Stan osobowy biurokracji puchnie w zastraszającym tempie, kwitną w najlepsze przywileje, kosztujące państwo więcej, niż cały roczny deficyt budżetowy. Pan premier Tusk, gdyby miał w sobie choć odrobinę ikry, to kazałby sobie przynieść na biurko listę wszystkich tych niesławnych koncesji i zezwoleń, pętających swobodę działalności gospodarczej i osobiście wykreśliłby flamastrem 3/4 listy, nie oglądając się podniesione larum i krzyki obrońców kastowych interesów. Przykładem choćby propozycja zniesienia licencji na prowadzenie biur nieruchomości, która natychmiast upadła, bo rzekomo godziło by to w bezpieczeństwo transakcji co jest g...prawda, bo za rzetelność transakcji odpowiada wyłącznie notariusz a rolą pośrednika jest wyłącznie gromadzenie ofert i kojarzenie stron. Aby otworzyć np. hurtownię piwa potrzebna jest słono kosztująca koncesja - po jaką cholerę komu to potrzebne, tego chyba nikt nie wie. I tak ze wszystkim. Będąc niewolnikiem etosowych korzeni PO nie przyzna nigdy otwarcie, że wszystkie AWS-skie reformy motywowane były prędzej chęcią rewanżu na rzeczywistości PRL-wskiej, niż świadomością celu, który się chce osiągnąć. 8-letnie podstawówki były be, przywrócono przedwojenne gimnazja a ze świecą szukać speca od oświaty, który wiedział by, po co właściwie? Minister Kopacz co rusz to wyciąga z kapelusza kolejne genialne myśli, PO nie przyzna zaś nigdy, że jej solidarnościowi przodkowie zrobili ten cały bałagan właściwie na ślepo, wierząc jedynie w cudowną moc zdrowotnej buchalterii. A ja nie wiem, jaki właściwie ostateczny model opieki zdrowotnej ma PO w swoim programie, choć wygląda na to, że nie ma żadnego, problem doraźnie zostawiając majsterklepce min. Kopacz.
    Być może, po następnych wyborach dojdzie do koalicji PO z SLD pięknego Grzesia i co właściwie z tego wyniknie? Poza, miejmy nadzieję,ograniczoną reformą kuriozalnego KRUS właściwie nic, bo poza obroną własnych synekur i przywilejów rolniczych, PSL w reformowaniu innych dziedzin Tuskowi specjalnie nie przeszkadza, ten jednak podziwu godne męstwo i determinację potrafi wykazać jedynie kastrując pedofilów, tępiąc dopalacze lub brylując w podobnych medialnych widowiskach.
  • 2011-02-14 13:56 | tkw

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    Jeśli ktoś chce mieć pojęcie, co można zrobić jak się chce, to powinien sobie poczytać o dwu choćby przykładach:

    1. 11.11.1918 roku Józef Piłsudski przejął władze w odradzającej się Polsce, kraju bez określonych granic, toczącym wojnę na wszystkich kierunkach, bez administracji, bez niczego, w kraju nie było ani jednego człowieka urodzonego w wolnej Polsce, każdy był poddanym któremuś z zaborcy. W Lutym 1919 roku (czyli po 3 miesiącach) było po wyborach do sejmu, po wyborach samorządowych, była Mała Konstytucja, armia przekroczyła stan 1 mln żołnierzy.

    2. Gdy Franklin D. Roosevelt po raz pierwszy objął stanowisko prezydenta USA w 1933 r., w dobie Wielkiego Kryzysu, większość aktów prawnych zostało wprowadzonych w ciągu pierwszych 100 dni jego prezydentury.

    Ale ja mam świadomość, że ślepych nie przekonam.
  • 2011-02-14 14:47 | Wojtek

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    pozdrowienia
  • 2011-02-14 14:56 | max

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    to kto jest winny tym razem?
    przeydent jest swoj, premier tez, moga przeprowadzac ustawy jakie chca, ale jednak ciagle winna jest opozycja, az trudno sobie wyobrazic co bedzie po jesiennych wyborach, przeciez wcale nie bedzie lepiej, beda kolejne lata stracone, krajem rzadza cwaniacy, a glupi narod chodzi na wybory i ich wybiera, bo przeciez obiecuja jak nie zielona wyspe to jeszcze inne cuda;
  • 2011-02-14 19:43 | dziadek 2

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    A to kara boska, za nasze społeczeństwo lenistwo, zamiast pilnować polityków co jakiś czas ich rugować z wiejskiej to czekają aż za nich politycy w kraju porządek zrobią. I robią po swojemu i dla siebie a głupiemu narodowi łatwiej i wygodniej jest wierzyć w cuda niż zakasać rękawy pójść na wiejską z czy kto będzie miał, nawet z giwerami pistoletami. I postawić paru pod murem a resztę pogonić aby więcej nie wróciła. Jak obecnie w Egipcie czy Tunezji tłum musi wyjść na ulicę i pogonić to szambo bo inaczej będzie jeszcze gorzej.
  • 2011-02-14 20:56 | Tenno

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    Guma w majkach , ale cicho sza , wróg czuwa .
  • 2011-02-14 21:30 | Wielkopolanka

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    Zmienił się prąd, czy głupio spojrzeć w lustro?
  • 2011-02-15 13:34 | tkw

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    do 2011-02-14 21:30 | Wielkopolanka

    może ja i głupi jestem, ale nie rozumiem do czego to się odnosi.
  • 2011-02-15 14:22 | gosc

    Dla chcącego nic trudnego...

    Jakby PO wprowadzało ustawy/zmiany do ustaw z taką determinacją z jaką ograniczyły finansowanie parti politycznych (i to jeszcze w roku wyborczym) to byśmy mieli więcej niż 100 ustaw... ale tutaj nie chodzi o wprowadzanie zmian tylko o utrzymanie się przy korycie i to najlepiej bez konkurencji :)
  • 2011-02-15 17:55 | tokaj

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    Z pewną nieśmiałością, chcę przypomnieć,że miłościwie nam panująca PO,ma większość w Sejmie i opinie opozycji nie mają żadnego znaczenia :))
  • 2011-02-18 09:53 | Bejotka

    Re:RAPORT: Co z legislacyjną ofensywą rządu?

    A może to lepiej, że nie uchwalają? Bo co uchwala, to spieprzą. Tu ilość nie przechodzi w jakość! Uważam, że powinien istnieć konstytucyjny zakaz uchwalania więcej niż sześciu ustaw na rok. Plus budżet.