Czytanie jest zdrowe

(21)
Według najnowszej publikacji Pracowni Badań Czytelnictwa Biblioteki Narodowej, ledwie 12 proc. Polaków regularnie czyta książki. Brak kontaktu z literaturą odbija się na naszej psychice.
  • 2011-02-17 18:44 | Babcyk

    W sumie to mnie to nie dziwi

    Książki są drogie, wiekszość Polaków nie stać na nie. A w bibliotekach nie dość, że nie ma nowości, to starsze pozycje też ciężko zdobyć.
  • 2011-02-17 22:47 | Scarlett

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Biblioteki przechodzą teraz na systemy komputerowe i stały się najzwyczajniej w świecie odpychające użytkownika, który nie ma bezpośredniego kontaktu z książką, dopóki nie wykona szeregu procedur. Osobiście w większych bibliotekach czuję się jak w szpitalu.
  • 2011-02-17 22:47 | atk

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Trochę trudno uwierzyć, że 56% społeczeństwa nie stać, aby raz w roku kupić ksiąkę za 40zł i nie wiem co to musiałaby być za biblioteka, w której nie można znaleźć ani jedej książki wartej przeczytania. Problem wiec chyba leży gdzieś indziej.
  • 2011-02-21 00:21 | tallis

    Re:Czytanie jest zdrowe

    nie stać? dajcie spokój, nie jestesmy głodującym krajem. wydatek 20 - 50 zł na książkę 2 czy 3 razy do roku to nie jest dużo. chociaż, może i nie stać, skoro na cotygodniowe piwko (za ok 5 zł) w pubie stać tak wielu. podliczcie ile piw wypiliście w jednym miesiącu a potem zobaczcie ile książek za to można kupić. 5-10 piw to by była jedna książka. zdaje się, że ludzie nie czytają bo po prostu wydają na inne rzeczy, imprezy, piwo, komórki, gadżety itp
  • 2011-02-17 23:09 | Adam 2222

    Poza tym jest tyle chłamu, że trudno coś wartościowego znaleźć. Dodatkowo ideologia dzisiejszych Władców Móch, "Żreć i Sr." nie sprzyja kulturze. Vide Wajda stał się marnym reżyserem lektur szkolnych

  • 2011-02-17 23:47 | ivo

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Imponujesz mi, musisz być osobą na niesamowitym poziomie rozwoju kulturowego (widać to zresztą po Twoich wpisach), skoro w naszych księgarniach masz trudności ze znalezieniem czegoś wartościowego. Albo chodzimy do innych księgarń, albo jesteś anonimowym (wiadomo, internet) laureatem nagrody Nobla, przynajmniej literackiej, skoro pochłonąłeś to wszystko i trudno znaleźć coś co Cię jeszcze zaskoczy. Jest jeszcze inna możliwość, o której mówię z pewnym wstydem, że może należysz do tych 56%, którzy nawet do głupiego empiku w supermarkecie nie wchodzą bo przecież "tam nie ma nic ciekawego", no chyba żeby kupić cytowanych przez Ciebie "Włatców Móch" o których ja osobiście wiem jedynie, że coś takiego istnieje, bo jednak ciągnie mnie bardziej na dział z książkami, jestem jeszcze relatywnie młody i ciągle jeszcze znajduję tam coś ciekawego.
  • 2011-02-18 00:05 | Adam 2222

    Ivo i po co te personalne przytyki ? Nie lepiej byś podał w jaki sposób Ty selekcjonujesz które książki kupujesz ? "dzisiejsi Władców Móch" w moim liście to przenośnia oznaczająca elity rzadzace w III RP

  • 2011-02-18 10:43 | ivo

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Po co personalne przytyki? A po co wypisujesz idiotyzmy?
  • 2011-02-17 23:54 | ivo

    Re:Czytanie jest zdrowe

    To akurat chyba nie o to do końca chodzi, ja stojąc w kolejce do kasy w empiku widuję mnóstwo zasobnych obywateli, którzy hurtem wykupują mnóstwo popkulturowego szajsu, kilka kolorowych "luksusowych" pism, parę gier komputerowych, jakieś idiotyczne filmy i zostawiają jednorazowao kilkaset nawet złotych. Za to można kupić sporo wartościowej literatury. Co nie znaczy, że problem ludzi których nie stać na książki nie istnieje, ale nie przesadzałbym z jego skalą.
  • 2011-02-20 00:03 | xxl

    Re:Czytanie jest zdrowe

    wygląda na to, że w bibliotekach ino się katalog ostał ;)
    bez przesady, w bibliotekach dzielnicowych zawsze sporo ludzi widuję
    kto chce, szuka sposobu, kto nie chce - wymówki. Bierni analfabeci samo hodują swoje kalectwo :/
  • 2011-02-17 22:22 | Z całym szacunkiem Pani Profesor

    Re:Czytanie jest zdrowe

    truje Pani aż zęby bolą. Kto ma czytać tę Lyteraturę i się nią rozsmakowywać? Do tego trzeba być bogatym z domu...
  • 2011-02-18 11:00 | ivo

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Z całym szacunkiem, odniósłbym Cię do mojego komentarza który przypadkiem znalazł się tuż nad Twoim. Drożyzna książek jest przereklamowana. Można kupić wartościową literacko lub naukowo książkę zamiast: 3 paczek papierosów, lub 1,5 butelki wódki 40%, lub 10 piw, grama marihuany czy amfetaminy. To raczej nie w tym problem, lecz w kompetencjach kulturowych, których zastraszająca ilość Polaków niestety nie wynosi z domów. Może mogłaby to jakoś zmienić szkoła, ale marnir to widzę, lekcje polskiego raczej pogłębiają u młodzieży niechęć do książek niż rozpalają zainteresowanie nimi. W sumie nic dziwnego jak przerabia się schematycznie i pospiesznie te same mesjanistyczno-niepodległościowe bzdety od lat. Swoją drogą porządna sieć bibliotek z nowościami przydała by się bardzo.
  • 2011-02-18 11:20 | Nie zrozumiałeś mnie Szanowny Ivo

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Ja miałem na myśli to, że aby czytać trzeba mieć czas. Czas to też pieniądz. Wolny czas mają ci którzy nie pracują, lub pracują mało a mają dochody. Czyli skrajna mniejszość. Większość po pracy (także domowej) ma ochotę najczęściej walnąć się do wyra i zapomnieć, a nie szybować po wyższych diapazonach słowa pisanego.
  • 2011-02-18 13:15 | ivo

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Albo przez 5 godzin oglądać telewizję jakto robi statystyczny Polak, także pracujący, albo klka godzin trzepać w gry komputerowe jak to robi pokolenie które się na nich wychowało więc już dzisiejsi 30latkowie, nierzadko ze środowisk wielkomiejskich, pracujący po 12 godzin w jakichś korporacjach. Oczywiście że się nie ma ochoty szybować po diapazonach słowa pisanego,jeśli nie nauczyło się się go rozumieć i smakować. Czy to w domu (najlepiej) czy ostatecznie w szkole. Z pieniędzmi i wolnym czasem Polaków nie jest aż tak źle, w każdym razie nie gorzej niż w podobnych do nas krajach, postkomunistycznych (Czechy,Słowacja,Węgry), a poziom czytelnictwa mamy zatrważająco niski w porównaniu do nich. Ja bym tu raczej, czemu dałem wyraz w poprzednim komentarzu, widział niedostatki kompetencji kulturowych. Prawdopodobnie skutkiem procesów historyczno-socjologicznych, hekatomba inteligencji w czasie wojny, chłopskie pochodzenie przytłaczającej części naszego społeczeństwa, także obecnie miejskiego. To próba zrozumienia a nie obwiniania, żeby było jasne.
  • 2011-02-22 16:45 | antysolidaruch

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Bez przesady z ta hekatomba inteligencji i ze wies nie chce czytac. W czasach, gdy nie bylo telewizji, ksiazka byla jedynym oknem do kultury, na wsi i ludzie garneli sie do tego. Pozniej nastal czas telewizji, jednak na wyzszym poziomie niz obecnie, nawet raz w tygodniu pokazywano teatr telewizji, spektakle na wysokim poziomie, koncerty muzyki powaznej (bylem na takim koncercie w Lodzi, transmitowanym na zywo, dyrygowal bodajze Czyz, kamera ujela mnie, gdy podsypialem, dzien wczesniej zaliczylem imieniny kolegi), mimo ze dziejowa hekatomba wybila ta mityczna inteligencje. Tamte czasy nie dopuszczalu chlamu z zachodu, alkohol nie byl tak dostepny jak dzisiaj, nikt nie mial odwagi mowic o legalizacji narkotykow, zaklady pracy fundowaly ludziom, od czasu do czasu, wyjscie do teatru, na operetke, itp, a najwazniejsze bylo wiecej pieniedzy na kulture w szerokim pojeciu. Pozniej nastaly czasy wideo, komputera, gier komputerowych itp. Ludzie maja wieksze mozliwosci wyboru niz dawniej i biblioteka nie jest juz tym samym miejscem co dawniej, gdzie pozyczalo sie nie tylko ksiazki ale rowniez czytalo gazet dzienne czy inne czasopisma, szukalo specjalistycznych informacji w slownikach czy poradnikach. Dzisiaj mamy internet i mozna sobie znalezc co sie chce, kupic ksiazke, nie kupuje w ksiegarniach, gdyz jest drozej. Inna sprawa, ze obnizyl sie poziom jezyka polskiego zarowno w czasopismach jak i w literaturze, w internecie, w polityce. Przeklenstwa, klamstwa i pomowienia nikogo nie raza.


    nawet r
  • 2011-02-18 15:28 | Evey

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Absolutnie sie nie zgadzam. Czytam bardzo duzo - miedzy 30 - 40 ksiazek rocznie. Pracuje od poniedzialku do piatku, wychodze z domu o 8 wracam po 18tej. Mam czas codziennie na poczytanie ksiazki. W miedzyczasie mam tez czas aby ugotowac obiad, posprzatac, spotkac sie ze znajomymi, poogladac TV, pograc. Tzw 'brak czasu' na czytanie to brak checi a czas nie ma z tym nic wspolnego. Dla chcacego niz trudnego. A co do kosztow kupna ksiazki, na popularnym portalu aukcyjnym mozna kupic ksiazki za mniej niz 10 zl. Istnieja rowniez strony gdzie ksiazkami mozna sie wymieniac, za darmo. I jak wspomnial Ivo powyzej, ksiazki wcale nie sa takie drogie jakby sie wydawalo. Zdecydowanie tansze niz gry, kino, alkohol etc.
    Pozdrawiam
  • 2011-02-21 00:27 | tallis

    Re:Czytanie jest zdrowe

    walnąć się do wyra po pracy jest fajnie. jak po całym dniu wracasz z roboty to praktycznie wyrko i książka są elementami koniecznymi do odpoczynku wlasnie. po robocie.
  • 2011-02-17 23:35 | Michal

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Telewizja nie promuje czytelnictwa w serialach ponieważ czytanie jest wrogiem dla seriali. Ktoś kto czyta książki szybciej zauważy, że polskie seriale są bardzo odmóżdżające. Z brakiem czasu to chyba rzeczywiście tylko wymówka.
  • 2011-02-18 02:06 | Gabriel

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Z tych badań można wyczytać, że najmniej czytają emeryci i renciści, można więc włożyć między bajki gadkę o braku czasu... Co do drogich książek - trzeba wiedzieć gdzie kupować, istanieją tzw. składy-księgarnie tanich książek oraz antykwariaty, gdzie za kilka złotych można dostać nawet kilka książek, ale jeśli się nie czyta, to skąd ma się to wiedzieć... Lepiej kupić piwo i fajki, a potem ponarzekać, prawda?
  • 2011-02-18 05:40 | afp763389

    Re:Czytanie jest zdrowe

    "czytanie pomaga rozwijać kompetencje społeczne"

    mam autyzm od 47 la

    czytam zeby nie widziec swiata i zlych ludzi

    pisarze i czytelnicy to mole

    nie potrafia mowic ani pytac

    nie potrafia prosic

    jezyk jest dla nich (nas) zagadka polem badan

  • 2011-03-01 22:37 | halszka31

    Re:Czytanie jest zdrowe

    Zgadzam się z tezami autora, dodając, że czytanie to talent.Kto go ma, nie posługuje się tanimi wymówkami, że drogo,że brak czasu. U mnie to wręcz potrzeba fizjologiczna.Nie wyobrażam sobie dnia bez książki, wystarczy sobie dobrze zorganizować czas...i wiedzieć czego się chce.
    To prawda, skomputeryzowane biblioteki utraciły swoją przytulną atmosferę, ale dają możliwość sięgnięcia do katalogów centralnych ukazując placówkę, która posiada pozycję, którą chcemy przeczytać, można też przez internet zamówić książkę oszczędzając tym samym czas.
    Kiedy mnie było stać na książki, kupowałam tylko wydawnictwa encyklopedyczne , słownikowe i monografie różnych dziedzin wiedzy, teraz wszystkie potrzebne informacje uzyskuję z internetu a literaturę piękną z biblioteki.
    Zbierając przez całe życie książki, zauważyłam jak bardzo nasze księgozbiory się zestarzały,zdezaktualizowały, teraz lepszym rozwiązaniem jest biblioteka i książka, która zostawia ślad bytności w moim domu w postaci fiszki.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną