Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

(52)
Zbigniew Brzoskowski, lat 39, zamordował dziewczynę i jej matkę, którym wiele zawdzięczał, w chwili popełnienia przestępstwa miał 20 lat, zbrodni dokonał na przepustce z więzienia, skazany na dwukrotną karę śmierci.
  • 2011-02-20 23:50 | Klopfer

    Nie jestem rasowym kilerem

    Wklejam tuta mój komentarz spod "wywiadu" z tym pierwszym bydlakiem.
    I jeśli ktoś zamierza publikować dalej swoje abstrakcyjne rozważania filozoficzne, niech będzie tak miły i ustosunkuje sie najpierw do mojego KONKRETNEGO przykładu.
    Chyba nie wymagam zbyt wiele?


    UWAGA, UWAGA, UWAGA;
    wszyscy humaniści i przede wszystkim humanistki,
    zrobimy sobie teraz mały teścik na temat bestialskiej i nieludzkiej kary śmierci oraz upokarzającej istotę ludzką kary dożywotniego więzienia!
    Pasy zapięte? No to jedziemy;
    masz 60 lat i prokuratura (policja) wzywa cię do zakładu medycyny sądowej, abyś zidentyfikował(a) zmasakrowane głównie - no bądź teraz dzielny (dzielna) - między nóżkami, ciałko twej najukochańszej dziesięcioletniej wnusi!
    Jeśli poprosisz potem sąd, aby twego "bliźniego", któremu się taki "drobny wybryk" przytrafił, ponieważ ..............(tutaj wpisać sto przeróżnych powodów, wymyślonych w ostatnich latach przez lewackich oszołomów), skazał jeno na okrutną karę pięciu lat (o zgrozo!) pozbawienia wolności z możliwością warunkowego zwolnienia po połowie odsiedzenia tych "galer" w komfortowych warunkach, no i rzecz jasna po natychmiastowym "urlopie" na najbliższe "O BOŻE(!) Narodzenie", to musisz zobowiązać się, i wszyscy, którzy twoje wielce chwalebne, postępowe i ponadczasowo humanitarne poglądy podzielają, do pełnego samofinansowania przez wszystkie lata tego(takich) ŚCIERWA(ŚCIERW)!
    Gdyż 80-90% NORMALNYCH obywateli jakiegokolwiek kraju, nie ma najmniejszej "ochoty"
    wydawania z własnej kieszeni nawet grosza (centa) na tak "zbożny" cel !!!
  • 2011-02-21 04:01 | Kolega królika

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Zbigniew Brzoskowski, lat 39, zamordował dziewczynę i jej matkę, którym wiele zawdzięczał, w chwili popełnienia przestępstwa miał 20 lat, zbrodni dokonał na przepustce z więzienia, skazany na dwukrotną karę śmierci.

    Kolejne zero ... dożywocie to kara dla podatników!

  • 2011-02-21 09:09 | Tichy62

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Rzeczywiście, dożywocie to nieporozumienie. Kara śmierci jest tu jedynym wyjściem. Zmieniłem zdanie i to dzięki "Polityce"
  • 2011-02-21 09:38 | mikesz

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Przeczytaj ,to nie boli! Szczególnie zakończenie.

    Przy okazji dyskusji na temat kary daje się dostrzec zdrowy odruch sprzeciwu, żeby nie użyć ostrzejszych słów wobec postawy skazanego. To nie możliwe jak można było coś takiego zrobić? Przecież to nieludzkie co robią on i inni drugiemu człowiekowi.

    Jestem dumny z postawy innych uczestników dyskusji.

    Chciałbym jednak jeszcze podrążyć temat ,chociaż być może będzie nieco obok.

    Kilkanaście lat jedna z gazet we Francji przeprowadzała wywiad z osobami które swego czasu leciały samolotem który został porwany. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło, ale sytuacja była ponoć naprawdę dramatyczna. Dziennikarze przeprowadzając po upływie kilku lat wywiady stwierdzili nagle, ze większość z przepytywanych, a uczestniczących w porwaniu nie żyła w związkach z osobami(rozwody, rozstania) z którymi jeszcze kilka lat temu stanowiły wspaniale rozumiejące się pary. Postanowili więc szukać przyczyny dlaczego tak się stało? W większości przypadków przyczyny leżały w ...zachowaniu w trakcie porwania. Okazało się, ze w momencie kiedy porywacze odkryli swoje zamiary i zaczęli kierować groźby pod adresem załogi wspaniały mąż, fantastyczny ojciec, dobrze rokujący narzeczony przeistoczył się w prymitywnego osobnika, myślącego tylko i wyłącznie o sobie. Nie żona, dzieci przyjaciółka, ale prawie zwierzęcy samozachowawczy instynkt dał znać o sobie. Nie liczyły się wspólnie przeżyte lata, ale tylko to, żeby ratować samego siebie. ”A wcześniej wydawało się ,że są tak wspaniałymi i odważnymi osobami” – tak mniej więcej kończyła się każda z rozmów.

    I zanim wypowiesz pełne oburzenia zdania, spróbuj przez chwilę przynajmniej oddać się refleksji.
    Niby człowiek pochodzi od małpy, ale jedno co na pewno różni homo sapiens od swojego dalekiego krewnego to właśnie 15 sekund, pół godziny, okres między obiadem a kolacją... kiedy możesz się chwilę zastanowić, przeczekać chwilę uprawnionego wzburzenia, nadmiernej emocji i dopiero po ich upływie zmierzyć się z problemem i wydać sensowny wyrok.

    Bo małpa to od razu wali „ z główki” ,a człowiek przecież może użyć głowy w innym celu.

  • 2011-02-21 10:00 | ewa detmer

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    -kara dożywotniego więzienia jest niehumanitarna?
    a zabicie dwóch kobiet było humanitarne?
    Skoro została zniesiona kara śmierci - to miejmy więcej litości dla ofiar i ich rodzin ,przestańmy przejmować się tymi,którzy zabili,żadnym usprawiedliwieniem nie jest fakt,że MORDERCA był pijany ,nie przemawia do mnie fakt,że zabójca miał trudne dzieciństwo.
  • 2011-02-21 10:09 | Wronisław

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Katujecie temat w myśl zasady 100 razy powtórzę może zostanie coś w głowach, przypomina to mocno "100 razy powtórzone kłamstwo stanie się prawdą". NIE kupuje Waszej tezy że dożywocie jest nie humanitarne (nawiasem co to słowo właściwie w sobie niesie, temat na inne rozważania), humanitarne jest skazanie takich na ciężkie roboty, zakończone karą śmierci po 20 latach lub uniewinnieniem w razie pomyłki...
  • 2011-02-21 10:15 | Klopfer

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Tutaj jeszcze jeden "ciekawy" aspekt tzw. humanitarnego systemu penitencjarnego, urlopy i przepustki!

    Kto ich udziela bydlakom ("tykającym bombom")musi za nich ręczyć...........własną główką!
  • 2011-02-21 13:04 | Joanna Kopytowska

    oceniasz nas zbyt wysoko

    Waśnie Twój przykład świadczy o tym jak cienka warstwą świadomośi ludzi rządzi kultura , chociaż nie myślę że wszyscy mają rację i jej nie mają bo spogladając na dzieje ludzkośi moża podać przykłady na wspaniałe osiagnięcia człowieczeństwa a przyznaj są imi na pewno; nauka ,literatura, architektura ,kuchnia , mada , malarstwo , systemy edukacyjne i polityczne ,rolnictwo,etc , we wszystkich tych dziedzinach ludzie maja wielkie osiągnięcia no i jest i zawsze była ciemna strona medalu - represje niewinnych ,tortury , nietolerancja,chamstwo ,wojny , pogarda dla słabszych , przestępczość, nałogi ,chciwośc , wyzysk, każdy chciałby znac magiczny kluczyk do ludzkiej duszy i zaprogramować ja na samo dobro, pytaniem nierozstrzygniętym szczególnie dla Europejczyka pozostaje bilans moralny ludzkości , to nas boli że wydaje nam sie ze zło panuje nad dobrem i nie ma na to lekarstwa ot co
  • 2011-02-21 14:17 | dziadek 2

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Przy obecnym systemie sądowniczym wydanie jakiejkolwiek kary jest nie w pełni wiarygodne. Uważam że w systemie sądów jedno osobowych plus dwóch ławników a nawet przy trzech sędziach. Wydawanie wyroków jest mało uczciwie i sprawiedliwe. Ile jest przypadków jak pod naciskiem opinii publicznej i władz, sądy wydają wyroki przy nie kompletnych dokumentach, nie dokończonych śledztwach. A ile razy sami policjanci jak prokuratorzy czy sami sędziowie są winni gmatwania i nie słusznego skazywania czy uniewinniania obywateli. W takim systemie nie chciałbym stanąć w sądzie przed sędzią. Ile jest skarg na sędziów że obronie nawet nie pozwolili się odezwać i to nawet adwokatowi.
    Moim zdaniem do puki nie będzie u nas sądów ławniczych, gdzie o winie lub niewinności decydować będzie reprezentacja społeczeństwa czyli Ławnicy Sądowi. Do póty nasze sądy nie będą obiektywne w orzekaniu W/N.
    Dlatego wszelkie rozważania czy coś jest nie humanitarne czy nie jeśli chodzi o przestępców, można rozważać w drodze rozważań filozoficznych. Bo o czym my mówimy o końcowym efekcie pracy wymiaru sprawiedliwości. A rację tu będą mieli i mają że podnoszą głos czy wyrok był słuszny czy nie a może siedzi tam niesłusznie skazany człowiek.
    Tak ogólnie patrząc od strony przeciętnego obywatela nie filozofa i skazanie osoby która popełniła przestępstwo, odbierając zdrowie nie tyle życie ale zdrowie do końca życia poszkodowanego. Powinny odpowiadać tak jak za zabójstwo i znieść takie niuanse zabójstwo z premedytacją, zabójstwo w afekcie itp. jedynie wprowadzić zabójstwo, zabójstwo w obronie własnej. I tak jak w drugim przypadku po wyroku obywatel idzie do domu to w pozostałym wypadku zabójstwo oraz pozbawienie zdrowia na resztę życia poszkodowanego to w tych obu dwóch przypadkach dożywocie ale z obowiązkiem pracy. A po 25 latach prawo do ponownego rozpatrzenia jego sprawy i w przypadku potwierdzenia się wszystkich informacji i słuszności wyroku to dać im możliwość po minięciu w sumie 35 lat odsiadki na prawo warunkowego.
    Miał 20 lat jak popełnił przestępstwo wyjdzie warunkowo mając lat 55.
    Tacy więźniowie skazani za przestępstwa pospolite czyli kryminalni (nie chodzi tu o politycznych), powinni siedzieć w obozach pracy i tyrać od świtu do nocy, i być tak traktowani jak więźniowie w obozach koncentracyjnych no trochę lepiej z rana ćwiartka chleba, 05l kawy zbożowej i 100g jakiś powideł. Na obiad miska zupy ale normalnej nie woda z kartoflem, bez drugiego dania a na noc dwie kromki chleba po 50g każda i 0,25l kawy zbożowej. I cały dzień w ruchu nie ma jakieś konkretnej pracy to niech niech biegają wkoło baraków z kamieniami na plecach. A co dzień godzinna pogadanka z psychologiem o swym czynie czy czynach.
    Daję 100% gwarancję że połowa już tam nie powróci bo część ze strachu będzie grzeczna do końca swego życia a 10% z tych popełni samobójstwo aby tam nie wrócić ale to będzie okresowo na początku, potem to się uspokoi i unormuje i po pewnym czasie będzie potrzeba likwidacji co najmniej połowy takich obozów. Ja wiem jest to straszne, sadystyczne, i po części łamie praw człowieka ale za to efekt jest wart zastosowania. Dlaczego bo jednym wystarczy powiedzieć że to jest zło, innym że to co robią że jest złem i za to będzie kara a innym nie wystarczy powiedzieć i pogrozić palcem, trzeba użyć siły aby zrozumieli że nie tędy droga. Ludzie maja to do siebie że się różnią nie tylko wyglądem ale charakterem. Są zwolennicy że lepiej puścić na wolność 100 przestępców niż ma siedzieć 1 nie winny. To wielka bzdura wymyślona przez potencjalnych przestępców i idealistów nie rozróżniających myśli utopijnych od rzeczywistości. Bo prawda jest odwrotna choć gorzka, przykra i nie sprawiedliwa ale to życie i na każdego może to trafić nawet na mnie. Ale co wolicie aby przestępcy chodzili na wolności i śmiali się z naiwności, bo tak jest humanitarnie. A może warto posłuchać tych co doznali krzywdy, jak oni się by wtenczas czuli. I nie zdajecie sobie sprawy że to krok do samosądów.
    Dlatego zamknąć i klucz wyrzucić, ja nie wierzę w żadne nawrócenie się takich ludzi w obecnych warunkach odsiadywania kary.
  • 2011-02-21 14:20 | Kolega królika

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Czy te lewackie jelenie nie rozumieją, że dla sporej części społeczeństw istnienie kary jest konieczne? Bez tego nigdy nie będzie możliwe normalne funkcjonowanie państwa i mogłaby zapanować jedynie dyktatura przestępców. Przywrócenie kary odsiadki w obozach ciężkiej pracy jest jak najbardziej pożądane bo dzisiaj w Wolsce kradnie nawet kler!

  • 2011-02-21 14:47 | mikesz

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Przede wszystkim trzeba powiedzieć, ze problem jest naprawdę poważny
    W tym momencie trochę uogólnień.
    Zawsze znajdzie się człowiek, grupa ludzi, naród ,państwo które nie spełnia wymogów i oczekiwań społecznych kulturowych. Oczywiście w tym momencie nikt nie stoi z założonymi rękami i próbuje znaleźć jakieś remedium na ten stan rzeczy .Tym bardziej jeżeli ten ktoś, lub coś zagraża innym ludziom, podmiotom, państwom itd. Próbuje poprzez ,karę odwet, drogą perswazji ,edukacji.

    Są ponoć dwie szkoły rozprawiania się z takim delikwentem. Delikwentem może być Jasiu Gołębiewski (przepraszam w tym momencie wszystkie osoby o tym imieniu i nazwisku),może być naród (Kurdowie, swego czasu Irlandczycy, Polacy).Może również na liście znaleźć się kraj. Irak, Afganistan, prawdopodobnie również Iran.
    Pierwsza szkoła to ta do której chodzili Amerykanie. Czyli ,ktoś jest „be” to znanymi metodami próbujemy zmienić status quo. Efekt? Wymieniony już Irak, Afganistan, Kosowo(przypomnę, że demokracja robi tam oszałamiające postępy i w ostatnich wyborach były okręgi gdzie frekwencja sięgała...140 %).Na swoim podwórku również nie ma „że to, że tamto”. Porządek i dyscyplina musi być. I tak : w więzieniach zamkniętych jest dwa miliony Amerykanów. Znaczy to, że na każde 125 osób w Stanach Zjednoczonych, jedna przebywa w więzieniu. Jeśli dodać do tego ludzi przebywających na zwolnieniu warunkowym i pod nadzorem sądowym, otrzymujemy sześć milionów osób. Czyli sądy pracują w systemie 3-zmianowym.Oczywiście ma to również wymierne plusy-jeżeli siedzi 2 miliony w więzieniach to i wskaźniki bezrobocia nie są tak szokujące jak np. W Polsce, czy Hiszpanii.
    Wniosek-Nie ma co się certolić z opornymi tylko w świetle jupiterów, przy błyskach fleszy, włączonych mikrofonach...
    Druga szkoła to szkoła europejska. Tak więc jeżeli już chcemy pewien stan rzeczy zmieniać to zdajemy sobie sprawę, że to nie będzie takie spektakularne, widowiskowe, łatwe do zrealizowania. Trzeba najpierw uczciwie zdiagnozować gdzie leżą przyczyny, stwierdzić rodzaj dolegliwości , a dopiero później zabieramy się do dzieła .Dobrze jeżeli jest to we współpracy z uczniem, pacjentem, krajem. Jest to przede wszystkim proces który trwa i jest rozłożony w czasie. Nie zawsze zakończony sukcesem, ale każdy ma daną szansę. To od niego w dużej mierze zależy czy zda egzamin. I dlatego różnego rodzaju programy pomocowe dla najbiedniejszych krajów ,regionów(rolnictwo ,samorządy, infrastruktur, bezrobotni)).Względna łagodność (w porównaniu z orzecznictwem amerykańskim) wymiaru sprawiedliwości ,dbałość o ekologię chociaż efekty będą widoczne dopiero po jakimś upływie czasu. Wiem zaraz usłyszę o biurokracji unijnej. Ale biurokracja to przede wszystkim procedury. Przejrzyste procedury.
    Komentarz przy tej okazji.
    Może gdyby nie te biurokratyczne procedury może nie doszłoby to wiadomej tragedii pod Smoleńskiem. Jeżeli na papierze jest ,że lotnisko nie nadaje się do lądowania, to się nie nadaje. Jeżeli nie można zejść poniżej pewnej wysokości, to nie można. Jeżeli określone musi być lotnisko zapasowe, to ono musi być.
    I druga sprawa.
    Wiadomo jakie są problemy z udowodnieniem czegokolwiek inżynierowi Ziobro. Wszystko odbywało się na zasadzie „wicie, rozumicie”. A gdyby zasady współdziałania między podmiotami były określone ,do tego sensowna pragmatyka służbowa, potwierdzone wszystko na piśmie ,to dzisiaj nie było by takich kwiatków i zamiast w Brukseli...

    To tylko tyle w sprawie Unijnej biurokracji i innych problemów
  • 2011-02-21 17:02 | Marcin

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Kara dożywocia nie ma większego sensu. Alternatywa to
    1) Kara śmierci. I to nie jako zemsta ! Jestem gotów uwierzyć w skruchę i przemiane niektórych zabójców. Tylko, że po powrocie na wolność będą musieć coś jeść, a najczęściej nigdy w życiu na poważnie nie pracowali a jeszcze częściej nie mają żadnego zawodu (a jesli nawet mają to po np. 25-latach przerwy, najczęściej nie będą w stanie go wykonywać). Dlatego obawiam się, że w większości nie odnajdą się w jakiejkolwiek pracy nawet gdyby autentycznie chcieli pracować. Tak więc będą skazani na powrót na drogę przestępstwa. A przy okazji napadu o nawet przypadkowe zabójstwo bardzo łatwo. Więc argument za karą śmierci jest prosty - prewencja.
    2) Resocjalizacja połączona z nauką zawodu i wychowaniem przez pracę. Ale to z wielu oczywistych powodów jest nierealne i utopią (resocjalizację uniemożliwia rzeczywistość w przepełnionych zakładach karnych, a wychowanie przez pracę - obecnie modny "humanizm").
    Więc niestety pozostaje punkt 1.
  • 2011-02-21 17:55 | Cisza

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Dożywocie z prawem więźnia do wyboru drogi samobójczej: siedzisz albo się wieszasz. Państwo udostępnia salę ze stryczkiem.
    Każda kara pozbawienia wolności wyłącznie z 12 godzinami pracy więźnia na dobę za godziwym wynagrodzeniem: 1/ 2 dla rodziny zamordowanego, 1/ 2 zwrot kosztów pobytu i składki na ubezpieczenie.
  • 2011-02-21 17:59 | Jan

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Protestuję przeciw publikowaniu tego typu artykułów. Czytałem ten pierwszy o mordercy Anny D. Nazwałem tam tego sprawcę "ścierwem". Jaki jest cel publikowania takich artykułó przez POLITYKĘ. Przecież autor wie, że 80 procent Polaków jest za karą śmierci. Z pewnością ci mordercy będa podpierać sie takimi artykułami w staraniach o szybsze zwolnienie. To wstyd panie Redaktorze, żeby o tym pisać.
  • 2011-02-21 18:09 | jerry111

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Ten ludzki smiec dobrze sobie zasluzyl
    aby zgnic w wiezieniu!

    p.S. "Nie jestem rasowym kilerem"
    A kim - szanowna pani dziennikarko?
    Bo to chyba od pani pochodzi ow
    tytul artykulu...
  • 2011-02-21 22:22 | jd

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    W dyskusji bierze w wiekszej mierze dzicz ktora probuje dodac sobie wartosci wyglaszajac radykalne poglady nt. kary smierci itp itd. Na szczescie system prawny, jaki by nie byl, znajduje sie lata swietlne do przodu wzgledem takich oblakanych deklaracji. I nie jest to zadne "lewactwo" tylko postep cywilizacyjny.
  • 2011-02-21 22:52 | Kolega królika

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    "Nie jestem rasowym kilerem"
    A kim - szanowna pani dziennikarko?


    To zabójca a nie jakiś kiler!

  • 2011-02-22 00:07 | rotuA

    jaskrawy przykład manipulacji dziennikarskiej

    "Strach, lęk i obawa – to czułem w chwili wyroku. Poczucie winy – nie, ono potem się budzi. Nie wierzę, że ktoś w trakcie procesu panuje nad wewnętrznymi uczuciami"
    "Możesz tylko myśleć, ale myślenie można wyłączyć, wtedy człowiek tylko wegetuje. Nie ma żadnych bodźców. Nie jest to czas na rachunki"
    "...ja tu nie jestem głównym bohaterem, jestem tylko statystą"
    I tak dalej. Tako rzecze człowiek z wykształceniem podstawowym, bez zawodu, pochodzenia robotniczego, z dysfunkcjonalnej rodziny, który połowę życia przesiedział w więzieniu. A elokwentny jak dziennikarze telewizji śniadaniowej. No piękna robota dziennikarska, pani Agato, aż strach bierze!
  • 2011-02-22 02:12 | Mademan

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Siedzę teraz w USA, gdzie zgłębiam wiedzę nt. tutejszego systemu prawnego. Wprawdzie w małym stopniu interesuje mnie prawo karne, ale co nieco liznąłem i muszę powiedzieć, że instytucja ławnika nie ma sensu.
    To może i było dobre w XVI wieku w Anglii, gdzie zresztą rola ławnika była inna, niż obecnie i ograniczała się do świadczenia za oskarżonego i przypominała nieco wywiad środowiskowy - wszyscy żyli w jednej wiosce, wszyscy wszystkich znali, więc ławnicy świadczyli, czy przykładowy Maćko od Kowala był zdolny zabić, czy nie.
    Później rolą ławników było ocenianie wiarygodności dowodów i dopiero sprawa Siedmiu Biskupów w trakcie restauracji Stuartów zmieniła ich rolę na orzekanie o winie.
    Jaki jest tego skutek? Ławnicy to przypadkowi ludzie, z reguły niewykształceni, bo taki jest rozkład społeczeństwa. Na dodatek pełnomocnicy stron mają wpływ na ich wybór. Tak więc na sali sądowej nie ma miejsca rozprawa. Jest show: załzawione matki, biedne dzieci, etc. Jeśli mam być szczery, wolałbym być sądzony przez sędziego, który orzeka na podstawie dowodów, niż grupkę mniej lub bardziej przypadkowych ludzi kierujących się emocjami. Dodajmy do tego, że w wielu sprawach np. gospodarczych (tu akurat KS nie ma) sami prawnicy nie do końca się orientują, o co chodzi, to skąd dziesięcioro ludzi z ulicy ma to wiedzieć?
  • 2011-02-22 03:46 | mustafa

    spoktanie z ciekawym człowiekiem

    Jak widzę Polityka odświeża formułę: spotkanie z ciekawym człowiekiem.
    Super, super, poziom rośnie.
  • 2011-02-22 03:47 | Adam Bohynski

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Cztam te kolejne - zaklamane spowiedzi mordercow - i mam jedna refleksje - krokodyle lzy - falszywa skrucha, albo nawet i tej brak. Sa ludzie, ktorzy nie powinni zyc. Sa tez ludzie, ktorzy zyja z opowiadania o ich tragedi zycia - jak autorka tego cyklu. Wyrazilem juz opinie, ze kara dozywotniego wiezienia, jest w rzeczy samej, kara smierci rozlozona w czasie. Po co sie oszukiwac. Szybciej i taniej jest pozbawic skazanego zycia, metodami jakie sa do takiej kary przewidziane. Koniec - Kropka. AB .
  • 2011-02-22 08:22 | mikesz

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    A może żeby nie było większych problemów ze skazanymi na wieloletnie wyroki -na zasadzie eksperymentu- wejść w bilateralną współpracę z...naszym wielkim sąsiadem-Rosją.Wiadomo jaki ciężki grosz płacimy za gaz i żeby trochę odciążyć państwo (utrzymanie więźniów to również istotna pozycja w budżecie)zaproponować Rosjanom(oni z kolei mają problemy demograficzne,na dalekim wschodzie zostały już tylko niewielkie skupiska Awenków ,Czukczów i Jakutów)wymianę.Wy nam gaż z rabatem,a my wam skazanych wyrokiem od 5 lat w gorę.Ponoć w tamtych stronach do tej pory wspominają czasy kiedy ruch był tam jak w Warszawie na Starym Mieście w niedzielne popołudnia ze sporym sentymentem.Zawsze to jakieś w końcu europejskie twarze na co dzień. Dużym plusem takiego rozwiązania jest całkowite wyeliminowanie przepustek 48-godzinnych na widzenie z rodziną.Chyba ,ze członkiem rodziny jest syberyjski tygrys,a jedyne blondyny w okolicach to syberyjskie niedźwiedzie.W ten sposób prawidłowo będzie przebiegał również proces resocjalizacji skazanego.
    Myślę,że warto spojrzeć na problem również z tej perspektywy.
  • 2011-02-22 08:30 | niezapomnę

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    To będzie niestety bardzo osobiste. Wczoraj otworzyłam Politykę i trafiłam na artykuł o karze dożywocia. Czytam o kolejnych ludziach, którzy popełnili zbrodnię. Kiedy dochodzę do tytułu nie jestem rasowym kilerem, coraz trudniej mi się oddycha i patrzę w te oczy patrzące z fotografii. Marysia, to nie Maria G., to Marysia z która widywałam się przez osiem lat szkoły podstawowej. To wspaniała osoba, uwielbiana przez cała klasę. Ten byt ( definicja człowiek nie jest uprawniona ), mówi że już nie pamięta czy ma wyrzuty sumienia, bo musi zadbać o to żeby się najeść. Ty bycie miałeś tylko 21 lat, ona "aż 18" i była jedyną osobą, która wyciągnęła do ciebie rękę i chciała pomóc. Mówisz, że już niewiele pamiętasz. Wątpię, tych oczu nie da się zapomnieć. Ja je wspominam z czułością, a tobie nie pozwolą zapomnieć o tym co zrobiłeś- nigdy.
    Nie rozumiem sensu powstania tego artykułu, jeśli chcecie poparcia dla kary dożywocia, to właśnie macie mój głos. Ja nie chcę patrzeć w gazecie na zdjęcie tego bytu, któremu nie należy się rozgłos. Wszyscy przyjaciele Marysi, czytając opis tej zbrodni na nowo rozdrapują w pamięci to co się wydarzyło, tysiące ludzi na pogrzebie i ryk bezsilności. Ten byt nie ma żadnych wyrzutów sumienia i nie rozumiem dlaczego Polityka chce zrobić z niego gwiazdę medialną.
  • 2011-02-22 09:42 | Lodzia

    Jest i druga strona medalu

    Gdy kobieta umiera na raka, bo decyduje się urodzić dziecko. Gdy dziecko umiera, bo chce, by najpierw ratować młodszego brata. Gdy ojciec się topi, bo wskoczył do wody, by ratować syna. Albo gdy ojciec zginął w pożarze, bo wszedł w ogień szukać syna, który - jak się okazało - zdążył uciec przez okno.

    I wtedy jest odwrotnie - nie ja, ale żona, dziecko, brat, syn...

    A ten facet zabił. Zamordował kogoś, kto okazał mu serce i życzliwość.
  • 2011-02-22 10:29 | Klopfer

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Szanowna Pani,
    dlatego właśnie takie "byty" trzeba zamieniać w niebyty, czyli KS!
  • 2011-02-22 10:49 | Klopfer

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    jd, cywilizowany człowieku, nie bądź aż taki do przodu, bo Cię z tyłu zabrakni. Nie obrażaj piszącej tutaj "dziczy", tylko stań sobie nad zwłokami "przytoczonej" przeze mnie (20.02, 23:50)"Twojej" własnej córeczki (wnusi)i wystukaj potem raz jeszcze dokładnie to samo co wczoraj o 22:22!

  • 2011-02-22 11:22 | dziadek 2

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Brednie pan piszesz, pańskie myślenie o sadach ławniczych to myślenie z średniowiecza. Po pierwsze na ławników nawet obecnie u nas wybiera się o różnym stopniu wykształcenia. Po drugie ani ławnik ani sędzia ani prokurator ani adwokat nie są alfa omegami że wszystko wiedzą i jest wiele spraw do których są powołani eksperci z danego tematu. To samo dotyczy spraw np. obywatel oskarża lekarza o złe wykonanie zabiegu lub operacji lub leczenia. I co pańskim zdaniem sędzia jest mądrzejszy od ławnika nie powołuje eksperta i na podstawie wypowiedzi jednego lub iluś tam ekspertów sędzia ocenia postępowanie. To samo ławnik w sądzie tylko że ławnicy maja tu przewagę bo z reguły są to obywatele którzy wydają wyrok ale na podstawie sprawy a nie z powodu nacisków na sędziego.
    Takie podejście że oceniać i rządzić to mogą ludzie tylko z wykształceniem jest spłycenie i zakłamanie. Bo prawda jest taka że nie trzeba mieć ileś tam fakultetów skończonych i mieć co najmniej magistra aby oceniać i rządzić. Bo nie jeden magister jest głupi i nie wiadomo jakim cudem skończył studia i dostał tytuł. A palcem nie będę wskazywał bo na pewno sam pan widzi na co dzień.
  • 2011-02-22 11:59 | tkw

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    do 2011-02-22 02:12 | Mademan

    "Ławnicy to przypadkowi ludzie, z reguły niewykształceni, bo taki jest rozkład społeczeństwa. Na dodatek pełnomocnicy stron mają wpływ na ich wybór. Tak więc na sali sądowej nie ma miejsca rozprawa. Jest show: załzawione matki, biedne dzieci, etc. Jeśli mam być szczery, wolałbym być sądzony przez sędziego, który orzeka na podstawie dowodów, niż grupkę mniej lub bardziej przypadkowych ludzi kierujących się emocjami. Dodajmy do tego, że w wielu sprawach np. gospodarczych (tu akurat KS nie ma) sami prawnicy nie do końca się orientują, o co chodzi, to skąd dziesięcioro ludzi z ulicy ma to wiedzieć?"

    TKW:
    1. "pełnomocnicy stron mają wpływ na ich wybór"
    warto zauważyć, że ten wpływ mają pełnomocnicy OBU stron, zachowana jest zasada równości stron. Piszesz o show a zapominasz, że OBIE strony mogą go robić, nie tylko obrona.

    2. siedzisz w USA a ja żyję w Polsce i miałem w sądach wiele spraw różnego rodzaju, więc trochę wiem jak to działa w Polsce. Pracowałem też z sędziami przy tworzeniu systemów informatycznych. Moje zdanie:
    a) sędziami w Polsce są często ludzie młodzi, bez doświadczenia życiowego, sami wychowani w cieplarnianych warunkach. Co oni wiedzą o życiu gdy skazują kogoś ? Znałem kiedyś taki przypadek - facet pracował na PKP, miał żonę i 2 niepełnosprawnych dzieci. Ze względu na dzieci żona nie mogła pracować. Facet pracował po 300 godzin miesięcznie (to mniej więcej dwa etaty) a i tak nie wystarczało na podstawowe rzeczy. Więc zaczął kraść z wagonów. Czy to był pospolity wredny złodziej o skrzywionej moralności kradnący z niskiej chciwości ? Dla sędziego który go skazał bez żadnych okoliczności łagodzących - tak, dla mnie nie, ja okoliczności łagodzące widziałem. Znałem sędziego który bez żenady przyznał się do orzeczenia na niekorzyść faceta mimo iż widział, że facet ma rację.

    b) sędzia bardzo szybko popada w rutynę i tzw. "zboczenie zawodowe". Rozpatruje sprawy taśmowo, nie ma czasu nad żadną porządnie się skupić, więc orzeka też taśmowo i sztampowo. Czy to jest dobre ? Zboczenie zawodowe dotyka każdy zawód - lekarz widzi w każdym pacjenta i choroby, nauczyciel traktuje ludzi jak uczniów i poucza czy trzeba czy nie, policjant widzi w każdym przestępcę itd. Tylko że zawód sędziego należy do tych zawodów, że jak coś spieprzy to odwołać się można tylko do Pana Boga.

    Więc ja wolę, by o mojej winie decydowali ludzie tacy jak ja, żyjący tak jak ja, rozumiejący rzeczywistość tak jak ja. Pamiętać też trzeba, że najczęściej do odpowiedzi na pytanie "winien czy nie" nie trzeba głębokiej wiedzy prawniczej tylko umiejętności oceny argumentów używanych przez oskarżenie i obronę, sędzia ma obowiązek wyjaśniać ławie przysięgłych trudniejsze kwestie prawne, jeśli trzeba. Ława przysięgłych odpowiada tylko na powyższe pytanie, kwestia kary wymaga znajomości prawa i od tego jest już zawodowy sędzia, to on określa karę. Sędzia jest też od pilnowania, by proces toczył się zgodnie z procedurą zapisaną w prawie.

    Konkluzja: nie ma systemu idealnego. I trzeba pamiętać, że prawo jest dla NAS a nie MY dla prawa. Jeśli, jak twierdzisz, zwykły śmiertelnik nie jest w stanie pojąć prawa, to jest to zarzut dla prawa i jego twórców a nie do śmiertelników.

    pozdrawiam
  • 2011-02-22 16:51 | dziadek 2

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    O właśnie panie tkw dobrze pan to opisał, bo ławicy mają prawo zadawać pytania i prosić o wyjaśnienia nie tylko sędziego ale stawiać wniosek o zgodę sędziego na opinię odpowiedniego fachowca. I jeszcze jedno nie we wszystkich sprawach są potrzebni ławnicy są sprawy bardzo drobne i drobne gdzie decyzje w wyrokach zapadają nie jako od ręki. Tylko ludzie nie rozumiejący tematu lub obawiający się zbyt prężnego i obiektywnego sądu, mogą i są przeciwni. Zwłaszcza nasi politycy nie tylko z ostatniego 20 lecia, bo już nikt nie był by wstanie wywierać nacisków politycznych. A i sądy były by w naturalny sposób odsunięte od polityki jaki i politycy od sądów.
  • 2011-02-22 17:01 | dziadek 2

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Ale przedtem niech popracują niech zostanie stworzony park gospodarczy zarezerwowany tylko dla więźniów. Przykład szycie ubrań roboczych i rękawic ochronnych, wykonywanie tablic rejestracyjnych do wszystkich pojazdów, wszelkich okuć do drzwi i okien, praca w kamieniołomach i w cegielni, cementowni, w kopalni to tylko przykład jest wiele gałęzi przemysłowych co mogli by wykonywać więźniowie niech wpierw odpracują i zapracują na swój sznur wisielczy.
  • 2011-02-22 18:54 | Sceptyk

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    "zbrodni dokonał na przepustce z więzienia, skazany na dwukrotną karę śmierci.

    Jak rozumiem, gdyby od razu wykonano KS na tym zwyrodnialcu, to te dwie kobiety żyłyby?

    Bardzo ciekawe argumenty za KS przytacza Polityka, bardzo ciekawe. Tylko sam już nie wiem, czy redaktorom Polityki chodzi w tej dyskusji o agitowanie za przywróceniem KS czy forsowanie dalszego łagodzenia prawa?
  • 2011-02-22 19:33 | mikesz

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Ja również często się wzruszam,chociaż jak to facet nie jestem taki"rzewny" jak kobieta,ale naprawdę nie wyobrażam sobie kraju gdzie decydującą kategorią przy ustanowieniu praw, w tym także prawa karnego jest wzruszenie.Kropka.
  • 2011-02-22 21:17 | Adam Bohynski

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Juz raz dalem wyraz temu co mysle o - dozywociu - po tym artykule, ale pisze jeszcze raz po przeczytaniu wspomnienia o - ofiarze zbrodniarza - Patrze tez na jego fotografie. Sylwetka mocna - wiezienie sluzy. Postawa butna, na tle krat. Zadnej refleksji, zadnej skruchy w wypowiedziach, za to pyszny was pod nosem. Czy to za sprawa szczegolnych ulg w regulaminie wiezienia, dla mordercow i brutali, zeby sie lepiej czuli na - dozywociu -. Ja bylbym za tym, zeby to jego dozywocie skrocic. Skrocic je radykalnie. A.B.
  • 2011-02-22 22:50 | pxl666

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    udusic - bo kula kosztuje, nastepnie zmielic wpakowac do puszek i pudelek i karmic psy
  • 2011-02-23 00:13 | GLS

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Panie Klopfer, ja proponuje ze moze te kare smierci to zamienic na linczowanie. A potem obcieta glowe gwozdziem do slupa w centrum miasta ot tak dla przestrogi.
    A moze za kradziez publiczne obcinanie reki? Tez dobry pomysl.
    Widzi pan, jest tak, dawno, dawno temu zeszlismy z drzew i po jakims czasi zaczeli budowac chaty dookola placu gdzie marchewki wymienialismy na kozi serek. Potem wymyslilismy buty, armaty i samochody. To sie nazywa rozwoj. W miedzy czasie czesc z nas rowniez zrozumiala ze kara za przestepstwo powinna byc decydowana dla dobra calej wioski a nie zeby poszkodowanemu "ulzylo". Widac ze nie wszyscy jeszcze to zrozumieli.
    Moze na pare lat pan wyskoczy do Afganistanu albo Iranu i zobaczy jak pana pomysl na "prawo" dziala. Jak pan wroci to pogadamy.
  • 2011-02-23 00:22 | GLS

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Niestety nie rozumie dlaczego ten artykul byl napisany.
    Prawda jest ze jego telegraficzny styl pozwala popatrzec w glab umyslu mordercy i to mi sie podoba. Zobaczyc jak "popsute" sa jego toki myslowe.
    Jestem przeciwny karze smierci. Natomiast wyglada na to ze dozywocie jest straszniejsze niz smierc. Codzienna rutyna, oczekiwanie na salceson, wode, cokolwiek... to musi byc naprwade okropne. Jako ze kara za zbrodnie sie nalezy uwazam ze dozywocie jest dobra kara.
    Ale dozywocie to wiezienie do smierci, nie 25 lat!
  • 2011-02-23 01:53 | Kolega królika

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Przepustek i przedterminowych zwolnień udzielają wysoce wyspecjalizowani pracownicy sektora więziennictwa, a ich wysokie pensje są fundowane przez podatników.

  • 2011-02-23 10:35 | mikesz

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    A mówi się,ze Polacy to naród który wszystko co związane z Żydami,ich kulturą,religią,ideami ma w niezłym poważaniu...żeby nie użyć innego obrazowego porównania na temat wzajemnych relacji.I w żadnym przypadku nie może przecież być wytłumaczeniem nieświadomość popełnienia czynu.
    O co chodzi?
    "Oko za oko,ząb za ząb",czyli w skrócie remedium na problem przestępczości to przecież wymysł Żydów i ich literackich dokonań.Niektórzy twierdzą,ze dokonali później pewnych modyfikacji,ale Polacy jako miłośnicy tradycji pozostają przy oryginale...i później jeszcze mówią,ze Polacy to wyssali...Ale okazuje się jeżeli nawet wyssali to może..."cel uświęca środki",albo w końcu wzajemne relacje wkraczają na tory normalności.
  • 2011-02-23 11:44 | Klopfer

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Przepraszam, ale jest Pan tym samym GSL, ktory o 00:13 bajal o marchewce, kozim serku i publicznym obcinaniu reki?
    Do Afganistanu i Iranu nie wyskocze, bo z drzewa zeskoczyc nie potrafie.

    Twierdzi Pan, ze kara dozywocia jest "dobra kara"(Pan juz z drzewa dawno zszedl, nieprawdaz?), chociaz "dozywocie jest straszniejsze niz smierc"(ta logika powala.) To teraz wez Pan Szanowny kawelek papieru, oloweczek i policz pi razy oko, ile kosztuje czterdziestoletni (a moze jeszcze dluzszy?) pobyt w wiezieniu "goscia", ktory w wieku 20. lat zgwalcil sobie i zabil PANSKA(!) corke, albo wnusie, albo - a czemuz by nie? - OBIE!?
    Jedzonko, ubranko, ogrzewanko, oswietlonko, telewizorki, DVDejki, komputerki, kulturystyki, lekarstewka, no i tabuny; opiekunow, doradcow, adwokatow, lekarzy, duchownych, psychologow itp., itd.
    No i ile Panu wychodzi? SZOK, co?
    Chce Pan to dobrowolnie (wspol)finansowac z wlasnej kieszeni (sowitej emeryturki)? Prosze bardzo, ale ja - i "paru" jeszcze ze mnna na galezi siedzacych - zdecydowanie NIE!
  • 2011-02-23 12:19 | zezowaty

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Rzeczywiście to straszne - salceson co sroda i tak przez ileś nieznanych jeszcze lat.
    Rozumiem czemu pisze sie takie artykuly - po prostu dla szmalu z tego się żyje . Jak powiedział jeden zabójca tu 20 zł , tam 20 // zabił dla 20 zl/
    Jaki jest publiczny ZYSK ? są tacy co wzruszą się dolą rodziny zmaltretowanej ofiary a i znajdą się tacy co żal im będzie mordercy który zabijał staruszki - przecież taki mlody i miał życie przed sobą.
    ZAPYTAM - jakie ma prawo do chodzenia pod słońcem i grzania się w jego promieniach ktoś kto INNEGO CZŁOWIEKA prawa tego pozbawił. Tym bardziej gdy zrobił to z premedytacją //syn kawałkuje ojca//
    Skazany zabija podczas przepustki z więzienia.
    Jakie ma prawo do życia ktoś kto morduje dla zagarnięcia paru złotych /
    Jakie ma prawo do finansowego obciążania ofiar swego procederu ktoś kto zamordował z niskich pobudek ojca dzieciom , męża żonie , syna rodzicom A PRZECIEZ TO ONI MUSZĄ GO UTRZYMYWAC PRZY ŻYCIU DO KOŃCA DNI JEGO.
    Jesli jest taki co uważa to za słuszne - to niechaj sprawdzi w księgach - JEŚLI TWOJA RĘKA ŻLE CZYNI TO OBETNIJ JA.
    Więc jeśli masz geny sprawiające że nie potrafisz życ wśród ludzi nie czyniąc im krzywdy to UWOLNIJ NAS OD SIEBIE ALBO W TYM CI POWINNIŚMY POMAGAĆ BYS SIE NIE MĘCZYŁ WE WROGIM DLA CIEBIE OTOCZENIU.
    Karę dożywocia uważam za wymysł prawników chcących zapewnić sobie wpływy finansowe - bo przecież zawsze można bedzie wnosic odwołania.
  • 2011-02-23 23:53 | dan

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Przeczytałem 40komentarzy na ten temat o zabranym życiu ofiary i sprawcy.Polityka jest dla ludzi o szerszych horyzontach niż myślących na prostym rozumowaniu ,,a gdyby to ..."Jestem za karą humanitarną ale wychowawczą lub taką która sprawcy nie zadaje cierpienia lecz izoluje go od społeczeństwa nawet dożywotni ale nie w warunkach dożywotniego karania.Niektóre komentarze są pisane przez ,,potencjalnych" sprawców.Wypowiedzi tych karzących są potencjalnie niebezpieczne.Humanizm to nie tylko wiara w człowieka,ale i umiejętne karanie za czyn powszechnie uznany jako zbrodnia. Przecież każdy z nich przyszedł na,, świat jako życie niewinne.Kto go kształcił wprowadzał w świat dorosłych.Rodzice szkoły społeczeństwo.Czy ci co go otaczali uczyli byli tacy sami jak on który,zabił.Na pewno nie,ale prawnicy w imieniu tego samego społeczeństwa skazują na ks lub na dożywocie.Bo tak najłatwiej a jak nie to my sami zrobimy z nim porządek .Dumni bohaterowie z Włodowa uniewinnieni przecież przez prezydenta, też brali pały,. aby zabić nie postraszyć.Nie rozliczono nas po wojnie za zbrodnie na obywatelach Polski innego wyznania. Teraz po latach podnosi się lament jak nas szkalują, ale zrabowanego złota nie odnoszą do synagogi czy cerkwi.Bardzo łatwo nawoływać do zabicia sprawcy ale trudno jest bic się w piersi, że tacy ludzie wyrastają w śród nas. Nie podaję liczby ile i za co człowieka pozbawić wolności.W kraju gdzie sejm każe mi świętować dzień Powojennych bandytów jako dzień pamięci o bohaterach schizofrenia ma się dobrze.

  • 2011-02-24 00:12 | Klopfer

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Hallo "Świdraty",
    czy to nie zastanawiajace, ze GLS po moich "prostych pytaniach", teraz ani be, ani me, ani ku-ku-........? GLSco jest,"zobaczyles" sie nagle nad "tymi konkretnymi" zwlokami Twojej zmasakrowanej coreczk(wnusie) i Ci Twa humanitarno-humanistyczno-tolerancyjna mowe odjelo? Albo Ci na kalkulatorz wyszedl taki "ekonomiczny" wynik, ze w swe swietlane idealy "lekko zwatpiles"?
    GLS, ja(my) tu na galezi Twej odpowiedzi wypatruje(my)!!!
  • 2011-02-24 09:43 | mustafa

    errata

    Polityka BYŁA "dla ludzi o szerszych horyzontach niż myślących na prostym rozumowaniu ,"a gdyby to ...". Polityka BYŁA świetnym tygodnikiem do wyborów wygranych przez PiS (gdyby się jakimś durniom chciało mnie od pisiorów wyzywać, to oświadczam, że nie głosowałem na PiS tylko na idiotów z PO). Wtedy to z Polityki wylazła partyjna gadzinówka i ten stan trwa do dziś. Ponieważ cała para poszła w partyjny gwizdek, publicystykę pozapartyjną nieco olano, dzięki czemu możemy obecnie delektować się wypocinami w rodzaju "Dożywotni". Ale też polityka jest obecnie dla takich ludzi jak Ty dan, myślących schematami, aksjologią narzuconą przez jedną stronę barykady, słowem - klepiących pacierze podane na tacy przez tzw. media inteligenckie i nie szukającym w prasie niczego poza potwierdzeniem trafności schematu "nowoczesny Europejczyk". Będziesz więc biadolił o ogromie polskich win, choć - jak np. przyznaje Szewach Weiss - tak intensywne międlenie tematu nie ma miejsca w żadnym innym kraju Europy, a nawet Ty dan powinieneś wiedzieć, że antysemityzm to nie jest wyłącznie polska specjalność. Będziesz spijał słowa z ust Tomasza Grossa, choć jego "dzieła" nie obroniłyby się nawet jako praca magisterska. Nie przeczytasz oczywiście Cenckiewicza czy Gontarczyka, bo są passe. Ty już wiesz co o nich myśleć, bo przeczytałeś w Polityce i nie dociera do ciebie myśl, że to co Polityka na ten temat wypisywała jest po prostu jakimś koszmarnym przejawem upadku dziennikarstwa. Polityka wybierze za Ciebie co powinieneś przeczytać.
  • 2011-02-24 10:01 | michał

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    http://orifieltrony.wordpress.com/
  • 2011-02-24 11:24 | tkw

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    do 2011-02-24 09:43 | mustafa

    no, rzadko zgadzam się aż tak ...

    pozdrawiam
  • 2011-02-25 09:35 | GLS

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Kolega myslal ze jego lotny umysl i blyskotliwe pytania mnie tak zatkaly ze zaniemowilem?
    A to przepraszam, po prostu nie mialem czasu.
    Czesto kolaga ma wizje zmasakrowanych dzieci? To sie da wyleczyc.
    Bardzo chetnie dokladam sie do utrzymywania zlobkow, przedszkoli, szkol i wiezieni. Dla mnie to oplata za cywilizacje.
    Wybaczy pan ze bede juz z panem podejmowal dalszej dyskusji, ale boje sie szlencow.
  • 2011-02-25 12:50 | Klopfer

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Czy czesto mam wizje zmasakrowanych dzieci? Owszem, za kazdym razem jak czytam takie "gorzkie zale", jak te pani Pilarskiej-Jakubczak i jalowe p........ia jak Panskie.

    I przede wszyskim nie kolego, tylko nie kolego prosze Pana (jak Pan widzi uzywa sie "do tego" wielkiego "P")!
    Co do szalenca, to i tutaj zripostowalbym chetnie, ale mi tego zadna cenzura nie przepusci. A o kwartecie tychze, pisze wlasnie pani redaktor. TYCH to sie Pan Szanowny nie boi?
  • 2011-02-26 01:18 | crawler

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Tacy ludzie powinni być odizolowani od społeczeństwa, co więcej wpadłam na genialny pomysł, by zastąpić nimi biedne szczury (króliki, myszy etc.) przy eksperymentach naukowych. Uniwersytety medyczne, szpitale psychiatryczne też by na tym skorzystały, ja nie wiem, że też nikt wcześniej o tym nie pomyślał... hmm chyba Hitler, ale jemu chodziło o rasę, a mnie tylko o tych psychopatów.

    Nie wiem po co są te idiotyczne wywiady? By nas poruszyć, współczuć im, zastanowić się nad ich losem? Czy może uświadomić nam, że nie powinniśmy czuć się bezpieczni, bo ile jeszcze takich świrów krąży koło nas? A może po to, żeby uświadomić nam, że wejście do unii a tym samym zniesienie kary śmierci było błędem, który teraz nasz sporo kosztuje, bo przecież taki więzień to musi mieć przecież salceson, telewizor, ciepło i zachcianki.

    Nie prościej i taniej byłoby tak ostatnie życzenie i do widzenia??
  • 2012-01-15 15:22 | dzezabel

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Poznałam tego człowieka i wiem jaki jest miły troskliwy i sympatyczny nic o nim nie wiecie.Ja rozmawiałam z nim godzinami mówi o tym co zrobił nic nie ukrywa czy jest mu żal? nie wiem nie pytałam, ale ma to nadal w sercu bo zniszczył życie sobie i rodzinom tych kobiet .Cz zasługuje na szanse? mi się wydaje, że tak bo każdy powinien ją mieć .Może wydaje się wam, że i ja jestem okrutna, że bronie człowieka który zabił! Jestem normalną kobietą mężatką mam 2 dzieci, dom psa, ale wieże w Zbyszka bo jest człowiekiem, a to co zrobił -ponosi za to kare i będzie ponosił do końca życia........
  • 2012-01-15 18:28 | dzezabel

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Nic o nim nie wiecie jedynie, to że zabił dwie kobiety.A ja go poznałam wiele godzin z nim przegadałam nie ukrywał tego co zrobił a czy miał wyrzuty sumienia miał było to słychać w jego głosie .Może nie okazuje tego ale ja wiedziałam wtedy że tak jest.To bardzo miły uczuciowy człowiek a to co zrobił no cóż ponosi za to kare i nadal będzie ponosił bez względu na to czy wyjdzie czy nadal pozostanie za kratkami.Te kobiety nie żyją i nic ani nikt tego nie zmieni on został żyje a mimo tylu lat od tej zbrodni ludzie nadal go oceniają.Dajcie mu żyć a nie wypisujecie jaki to on nie jest a tak naprawde guwno o nim wiecie .To jest już inny człowiek i chce żyć nawet za kratami.....I.
  • 2012-01-15 18:28 | dzezabel

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    Nic o nim nie wiecie jedynie, to że zabił dwie kobiety.A ja go poznałam wiele godzin z nim przegadałam nie ukrywał tego co zrobił a czy miał wyrzuty sumienia miał było to słychać w jego głosie .Może nie okazuje tego ale ja wiedziałam wtedy że tak jest.To bardzo miły uczuciowy człowiek a to co zrobił no cóż ponosi za to kare i nadal będzie ponosił bez względu na to czy wyjdzie czy nadal pozostanie za kratkami.Te kobiety nie żyją i nic ani nikt tego nie zmieni on został żyje a mimo tylu lat od tej zbrodni ludzie nadal go oceniają.Dajcie mu żyć a nie wypisujecie jaki to on nie jest a tak naprawde guwno o nim wiecie .To jest już inny człowiek i chce żyć nawet za kratami.....I.
  • 2014-12-15 17:15 | piotr

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz. III - Zbigniew Brzoskowski

    ta też tak bym chiał jak napisałes .Ale prawa czlowieka sie odezwą to nie humanitarne itd .i nikt nikogo nie bedzie na dodatek zmuszał do pracy :(((( .A on siedzą sobie ciepło w celi,herbatki,siłownie,ping pong spacerki jak w sanatorium.A ja tyram przez 27lat fizycznie ani razu na wakcjch a ja sie upominam do sanatorium do zusu od 4 lat :((((