Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

(54)
Światowa gospodarka przyspiesza! – taki powiew optymizmu napłynął z Forum Ekonomicznego w Davos. Koniec kryzysu? Niestety, to dopiero początek końca. I nie kryzysu, lecz... kapitalizmu. Co go zastąpi?
  • 2011-02-21 00:23 | MM

    zrównoważone współżycie ?

    Może wrócimy do produkcji rzeczy trwalszych ale trochę droższych i nie trzeba będzie tak często chodzić do sklepu. Do łask wróci rzemiosło, wszyscy zwolnią, będziemy mniej zestresowani i zdrowsi...
  • 2011-02-21 01:05 | Vera

    O przyszłości wiadomo, tylko, że nic nie wiadomo

    Dwa dni temu p. Krzemiński napisał artykuł, w którym pokazał, że nie rozumie nowych ruchów społecznych, a właściwie rozumie je tylko jako populizm. Powyższy tekst, na podobny temat, jest na znacznie wyższym poziomie. Z wyjątkiem taniochy umysłowej na temat Kubański.
    Ironiczny ton pozwala na przyjęcie, że autor nie rozumie, jak bardzo są potrzebne takie stanowiska. Nawet jeśli uważamy je za wyjątkowo dziwaczne i skrajne, to one właśnie wspólnie tworzą zbiór idei, z których nie wiadomo w kiedy i w jaki sposób będzie można skorzystać. Ten wachlarz idei tworzy dostępna nam perspektywy myślenia. To właśnie dostępność tego pojemnika idei jest absolutną bazą demokracji i można tylko mieć nadzieję, że nikt nie wykorzysta je jak Robespierre Oświecenie a Castro socjalizm. Prawdą jest natomiast, że nie poziom materialny życia tylko ograniczenie wachlarza idei tworzy kubańskie niewolnictwo. Nic nie upoważnia autora do ironicznego uśmieszku, z którym pisze o takich poglądach, szczególnie porównując z poziomem tych, którzy chcą wnosić "wartości" do starej Europy. Po prostu autor nie rozumie, co to jest demokracja: System, w którym można inne poglądy zwalczać, ale nikt się z nikogo nie śmieje bo nie wiadomo, czy w zmienionej sytuacji nie będzie on miał racji (tak tak, to baza ewolucji). Przykład:
    Lat temu 60 intelektualiści w USA uznali, że dla dobra ludzkości należy dostarczyć informacje o bombie atomowej do ZSRR. Ich poglądy można uznać za jeszcze bardziej skrajne niż tu omawiane. Otrzymali słuszną zapłatę od Mac Carthy'ego. Ale dzisiaj oceniając aktualne zachowania USA pomału można zacząć zastanawiać się, czy nie mieli oni racji stwarzając równowagę strachu i zapewniając pokój owe 60 lat. A bomba komunizmu i tak nie uratowała.
    Inny przykład: Dzisiaj podano odkrycie ryby w rzece św Wawrzyńca, która wskutek zmian genetycznych korzysta z trucizny PCB z fabryk chemicznych. Czy to dobrze? Niekoniecznie, bo oczyszczanie ścieków doprowadzi do jej wyginięcia.
  • 2011-02-21 02:15 | inkwizytorstarszy

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    To może by tak zmodyfikować genetycznie ryby, żeby pracowały w oczyszczalniach ścieków filtrując zanieczyszczenia... :)
    ( w fermach kurczaki są karmione paszą z....daruję wam opisu.)
  • 2011-02-21 04:53 | Kolega królika

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    O wiele lepiej radzi sobie jednak z katastrofami żywiołowymi niż potężny sąsiad – Stany Zjednoczone, nie mówiąc o zaskakująco wysokiej jakości systemach powszechnej edukacji i służby zdrowia.

    Kuba fascynuje: 60 proc. warzyw spożywanych przez Kubańczyków pochodzi z ogrodów miejskich, w samej Hawanie jest ich 26 tys.


    Bosze, co za brednie!

    We wszystkich bodegach na Kubie już po kilku dniach nowego miesiąca nie ma nic na półkach pomimo kartkowego systemu rozdziału żywności, który jest jedną z nieskończonej ilości fikcji na Kubie. Nie ma pokrycia nawet na te śmiesznie małe porcje z kartek zwanych libreta ... tylko dostęp do "waluty" zwanej śmiesznie peso convertible (CUC) daje szanse zakupu wyżywienia do domu. Sklepy podobne do peweksów TRD, Panamericana, Cubalse, etc. oferują produkty importowane po drakońskich cenach (nawet dla przybyszów z krajów zachodnich!) dla ludzi, którym się płaci za pracę odpowiednik $15 na miesiąc w bezwartościowych peso - moneda nacional. Owoce i warzywa można kupić tylko za "walutę" na tzw. agromercado i pochodzi ona jedynie częściowo z tych ogródków tak chwalonych w artykule. Najczęściej są to produkty, które 'zaginęły' podczas transportu. Ponad 50% kubańskiej ekonomii to szara strefa, a kradzież mienia państwowego to chleb powszedni na skalę nieporównywalnie większą od tej istniejących kiedyś w ex-demoludach. Benzyna jest nagminnie kradziona tak jak to było w ZSRR, a nie jest to trudno, gdyż transport odbywa się w ZIŁ-ami i KAMAZ-ami i oszukiwanie na przepale to nic trudnego. Na placach budów jest więcej strażników niż robotników, gdyż inaczej nic nigdy by nie zbudowano - materiały są rozkradane. Nawet znaki drogowe są rozkradane jako budulec. Kuba ma tak nieprawdopodobny kryzys mieszkaniowy, że dochodzi do zabójstw wśród lokatorów skazanych na egzystencję w zatłoczonych mieszkaniach wielorodzinnych.

    Szpital na Kubie ... ponieważ większość lekarzy ucieka na "misje' do Wenezueli oraz Haiti (tam zarabia się w "walucie") to pozostała w kraju kadra to adepci prosto po studiach bez żadnych kwalifikacji. Do szpitala pacjent musi dostarczyć własne prześcieradło, nawet strzykawki, a rodzina donosi jedzenie albo pacjent leży głodny.

    Przykładowe ceny:

    Wołowina importowana: 12CUC/kg
    Woda mineralan Ciego Montero: 0,65CUC/0,5l
    Napój gazowany owocowy: 0,55CUC/0,33l
    Puszka imp. fasolki Favada Asturiana: 2,65CUC/250g
    Piwo Cristal, Bucanero, Mayabe: 1,00CUC/0,33l
    Butelka rumu Havana Club: 4-7CUC/0,7l ... to przy zarobkach circa 15CUC na miesiąc!

    Jedyny powód, dla którego te stare ramole w mundurach są jeszcze u władzy to nieprawdopodobna ilość policji i kapusi oraz system szpiegowania i inwigilacji ludności w każdej dzielnicy zwany CDR (Komitety Obrony Rewolucji) ... indolencja autorów piszących ten artykuł jest zatrważająca - stop ignorancji, por favor!


  • 2011-02-21 09:10 | mikesz

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Kolego krolika to niemożliwe,ze taka drożyzna panuje na Kubie!Niemożliwe.Nie wiem z jakich zasobów czerpałeś swoja wiedzę,ale zakładam,że nie było tam pieczątek zatwierdzających rzetelność informacji stawianych przez amerykańskie KGB.Można trochę jednak poczytać Marqueza,obejrzeć zgrabny filmik "Buena Vista...",przejrzeć książeczki Domosławskiego i stwierdzić,że naprawdę da się na Kubie żyć.Wiadomo,nie jest Kuba zasobna w pełne spiżarnie Coca-coli , Mc... i innych specjałów amerykańskiej szybkiej kuchni,ale nie tylko wołowiną człowiek żyje.A wiesz ,co ich utrzymuje przy życiu.Miłość.Miłość do Wielkiego amerykańskiego Brata.I to gorące uczucie powoduje,ze w ich przydomowych ogródkach wyrastają taaaaakie rzodkiewki.Naprawdę.
  • 2011-02-21 09:18 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Są granice wynikające z paw stworzenia i natury,których jeszcze ludzkość nie poznała.Przykładowo to arogancja człowieka odbierająca przestrzeń życiową w obiegu wody,co dotyczy cieków tak powierzchniowych jak i podziemnych.
    Ale nadzieją jest wzrost świadomości,że ze wszystkich światów stworzonych przez człowieka prawdziwie najważniejszy jest ŚWIAT POSTULATÓW ETYCZNYCH.
    A zatem czy nie rozwój w formule 3E zbliżający do siebie punkty widzenia ekologicznego,ekonomicznego i etycznego?!
    Godzi się tylko przypomnieć,że szkoła ekonomii to szkoła oszczędnego gospodarowania w wielu wypadkach stojąca w sprzeczności ze szkołą biznesu.A fundusze na wskroś mogą być nieetyczne,ba nawet zniewalające,stąd i rewolty.

    KOCHAĆ JAK TO ŁATWO POWIEDZIEĆ...ale w tym patriotyżmie gospodarczym i w chrześcijaństwie w swej najbardziej rozwiniętej postaci jako szczyt dążeń religijnych ludzkości jest wiele na rzeczy.
  • 2011-02-21 10:04 | Tichy62

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Pan Benedyk jaja sobie robi. Albo brał jakieś "zioło" - najprawdopodobniej uprawiana w "rajskich ogrodach Hawany"
  • 2011-02-21 10:07 | etanim@gmx.de

    Idealizm

    To że kapitalizm się kończy, wiadomo od dawna. Paradygmat nieopanowanego brania przez wszystkich wszystkiego, co się da, musiał do tego doprowadzić. Prawdziwy krach nastąpi wtedy, gdy zestarzałe społeczeństwa będą wymagały środków, które staną się najpierw niewyobrażalnie drogie a potem po prostu się skończą. Liczyć się będzie tylko i wyłącznie umiejętność przeżycia. Jedynym, co pozostanie człowiekowi będą mniej lub bardziej złudne idee. Socjalizm nie jest jednak następstwem, nie ma racji autor tego artykułu, tym bardziej jakiś "model kubański". Kto był na Kubie, wie, że chyba nigdzie na świecie nie ma takiej pogoni za dobrami, jak właśnie tam. Ludzkość pójdzie w kierunku innych idei. Może to będą religie i prądy filozoficzne. Chyba nic poza dobrami materialnymi tak na nas nie działa. Ale na pewno nie będą to wielkie instytucje religijne, które dziś tak się zdyskredytowały. Jesteśmy już dziś zbyt wielkimi indywidualistami. Może powstaną setki duchowych komun, zgromadzone wokół mocnych lokalnych osobowości. Prawdopodobnie nastąpi też większa konsolidacja grup ateistycznych i agnostycznych, które wypromują swoje systemy idei (już dziś ponad 1 mld ludzi na świecie to niewierzący). Na poczatku jednak będzie wiele anarchii i chaosu. Wydaje mi się więc, że następny etap to swoisty religionizm albo idealizm. Chyba w tym kierunku pójdziemy. Ratunkiem przed tym byłby jakiś ogromny przełom technologiczny (np. tanie żródło odnawialnej energii, zejście ludzkości do oceanów albo efektywna eksploracja kosmosu). Jednak czy zdążymy? Oto jest pytanie. Takie moje gdybanie :). Może ktoś ma jakiś inny pomysł?
  • 2011-02-21 10:37 | wajdelota

    quo vadis

    Ludzkosc nie pojdzie juz w zadnym kierunku. Ludzkosc sie wlasnie konczy. Co bedzie po niej? Mozna spekulowac. Tylko po co? tego czegos i tak zupelnie nie bedziemy obchodzic,
    choc pewnie nasz gatunek jakos tam przetrwa, taj jak torbacze w Austarlii i archaiczne bakterie na dnie Pacyfiku. To juz wkrotce. To sie da nawet dosc precyzyjnie obliczyc.
    Bez kalendarza Majow.
  • 2011-02-21 10:51 | normalny

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    spokojnie kapitalizm się nie kończy i nigdy się nie skończy! koniec kapitalizmu obwieszczano już tysiące razy przez ostatnie 200 lat - wynika to z ignorancji i niezrozumienia czym jest kapitalizm . Jest to NATURALNY stan relacji międzyludzkich, powstały SAMORZUTNIE nie jakieś 500 lat temu tylko istnieje od zarania człowiecza! Nie potrzeba do jego powstania i utrzymania tysięcy ustaw jak w socjalizmie. A to co widzimy obecnie to upadek socjalizmu i tyle...kto nie rozumie już teraz nie zrozumie nigdy...
  • 2011-02-21 11:07 | es

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    piszesz jak komuniści :) Oni też uważali komunizm za system, będący uwieńczeniem rozwoju ludzkości. Jednak te wasze na wzajem zwalczające się ideologie są do siebie podobne :)
  • 2011-02-21 11:26 | hmm

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Wspaniała zrównoważona gospodarka Kuby jest tak atrakcyjna dla jej uczestników, że gotowi są oni ryzykować utratę życia, by z niej uciec do amerykańskiego chaosu.
    Cały ten bełkotliwy artykuł kolejny raz dowodzi, że intelektualista potrafi się tak zakręcić, że się we własną d... kopnie.
    Jednego można być pewnym - kapitalizm przeżyje wnuki w.cz. autora.
  • 2011-02-21 11:33 | scrambler

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Więcej daru do umiaru - mniej więcej tak mogłaby brzmieć ta nowa idea i filozofia życia. Ludzkość po pierwsze powinna ograniczyć swój niepohamowany konsumpcjonizm. Nie ważne kto i pod jakimi sztandarami byłby w stanie ją do tego przekonać. Niestety - "duch kapitalizmu" sfiksował i (podobnie jak socjalizm, co to był świetny ale go życie wypaczyło) - upowszechnieniu uległa ułuda, że wszeteczny hedonizm jest godnym zrealizowania i jedynym odwiecznym marzeniem gatunku ludzkiego. To jest dopiero złudna idea, nota bene bez obrzydzenia i szczególnie chętnie podchwycona wszędzie tam, gdzie nikt wcześniej nie słyszał ani nie ćwiczył kapitalistycznego wyścigu szczurów. KAPITALIZM SIĘ NIE SKOŃCZYŁ! Jeszcze nie i nieprędko - jeżeli w ogóle to nastąpi. Z bardzo prostej przyczyny - na razie nie widać żadnej realnej jego alternatywy. Idee to sen srebrzysty Salomei - i nie zastąpią miski ryżu. Może więc lepiej w przemyślany sposób wypracować i wypromować nowy model życia w kapitalizmie, stopniowo ograniczający globalną zachłanność do poziomu, jaki jest możliwy dla zachowania choćby tylko dzisiejszej, a wszakże niepewnej - ale równowagi. Najważniejsze - odwrócić tendencje!. Tylko jak przemówić do milionów ludzi, którym od lat codziennie wmawia się, że już w kołysce będąc śnili o tym, jaki to splendor i szczęście osiągną na mecie wyścigu szczurów? Kto im wytłumaczy, że poza zaspokojeniem normalnych potrzeb życiowych (tylko co, gdzie i dla kogo jest "normalne"?) nie powinni dać się nabrać na pościgową religię nabywania wszystkiego, czego jeszcze nie mają? Z jakiego powodu mieliby rezygnować z czegoś, co widzi im się jako ich aktualna i być może jedyna życiowa szansa cywilizacyjnego postępu? Skąd w takim razie mają czerpać przykład, wzorce zachowania godne lepszej ,lub tylko nie gorszej przyszłości ludzkiego jestestwa?
    Wydaje mi się, że przyszłość rodzaju ludzkiego nie zależy od formatującego ekonomiczne zasady współżycia systemu. Klucz leży w naszych głowach, w zmianie mentalności. Niestety - ograniczanie konsumpcjonizmu godzi w podstawy kapitalizmu. A ten przez wiele dziesięcioleci zdążył posiąść władzę - tak w wymiarze ekonomicznym, jak i mentalnym - umożliwiającą mu skuteczną i długotrwałą obronę, nawet przed niegodzącymi w istotę jego założeń modyfikacjami (przypowieść o bogaczu i uchu igielnym powstała już jakiś czas temu). Póki co - ryba nadal psuje się od głowy.
  • 2011-02-21 11:46 | scrambler

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    wydaje mi się, że potrzebne jest sprecyzowanie, czy mówimy o kapitalizmie, czy o tzw. wolnym rynku. To pierwsze jest definiowalne, to drugie nie istnieje w czystej postaci (jeszcze do niedawna dość blisko były USA). Jak poucza historia - NATURALNYM stanem relacji międzyludzkich wybieranym dotąd najchętniej był FEUDALIZM. W kapitalizmie też go dużo zostało . Kubańska dyktatura (inne też) to w jakiejś mierze współczesny wymiar feudalnego przymusu i zniewolenia. W kapitalizmach typu niemieckiego czy skandynawskiego jest bardzo wiele socjalizmu. Nigdzie więcnie jest "black or white"....
  • 2011-02-21 12:17 | Sceptyk

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Hmmm... Skoro na Kubie jest takie El Dorado, to czemu Kubańczycy uciekają do USA a nie Amerykanie na Kubę?
  • 2011-02-21 12:56 | etanim@gmx.de

    idealistyczny kapitalizm

    Definicja kapitalizmu, o której wspominasz żywo przypomina to, co mówiła Ayn Rand albo inaczej Alissa Zinowiewna Rosenbaum. W sumie ważne i ciekawe stwierdzenia, ale trudno je dzisiaj obronić. Po pierwsze nie ma, nigdy nie było i prawdopodobnie nie będzie kapitalizmu w czystej postaci. Zawsze jest jakiś interwencjonizm albo protekcjonizm (polityka, podatki, monopol, biurokracja, koncesje) państwa albo jakichś grup właścicieli. Po drugie kapitalizm nie ogranicza się jedynie do własności prywatnej i jej bronienia, ale skupia się bardziej na chronieniu zastępczych środków tj różnych form kapitału (pieniądze, złoto, papiery wartościowe, akcje, giełdy) które w zależności od różnych okoliczności tracą lub zyskują wartość. Trudno też powiedzieć, że kapitalizm istniał od zarania ludzkości - może bardziej, że istniały różne formy własności. To własność prywatna jest wartością, której strzeżemy na równi z wolnością i innymi słusznymi prawami. Trudno system niewolniczy albo feudalny nazwać kapitalizmem (ważniejsze wówczas były pewne "uprzywilejowania" niż własność).
    Krach kapitalizmu może nastąpić z następujących przyczyn:
    - nie będzie komu produkować dóbr (starzejące się społeczeństwo, nastawienie na bezdzietność) przy jednoczesnych wygórowanych oczekiwaniach coraz większych grup społecznych. Utopijna wizja społeczeństwa obfitości.
    - wzrastający brak zaufania do polityków, rządów, grup nacisku, wielkich korporacji a co z tym związane niebezpieczeństwo anarchii (wynika z dyspoproporcji nagromadzonych dóbr; sąsiadowania ze sobą enklaw dobrobytu i gett niedosytu). Tu ważka rola komunikacji społecznej - internet, media.
    - ekologiczne bariery wzrostu gospodarczego; wyczerpanie surowców i zniszczenie środowiska
    Oczywiście to gdybanie, ale chyba logicznie uzasadnione. Nic nie jest na tym świecie na szczęście wieczne :). Ani komunizm ani kapitalizm...
  • 2011-02-21 13:34 | Sceptyk

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Moim skromnym zdaniem podstawowym motorem rozwoju była, jest i będzie demografia. Dziwnym zbiegiem okoliczności spadkowi przyrostu naturalnego w ostatnich dzisięcioleciach w tzw. krajach cywilizowanych towarzyszył boom kredytowy, który maskował spadek popytu wynikający z stopniowego wymierania społeczeństw cywilizacji zachodniej. Tak się pechowo składa, że państwa - społeczeństwa - obywatele naszej cywilizacji wyczerpują zdolnośc kredytową. Kryzys demograficzny uderzy w nas z podwójną siłą - nie dość, że trzeba będzie spłacać długi z odsetkami to jeszcze ten ciężar spadnie na barki o wiele mniej licznych przyszłych pokoleń.
  • 2011-02-21 13:59 | Bardro

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    To byloby piekne, ale zdaje sie, ze nie do zrealizowania. kazdy w kazdej chwili moze "zwolnic", ale w praktyce zawsze wiekszosc bedzie chciala wiecej i taniej (bez wzgledu na jakosc), co jest m.in. efektem starannej manipulacji producentow. Z pewnoscia warto sie porywac na indywidualne proby, darowac sobie nowego Blackberry jesli ma sie calkiem sprawny telefon, tyle ze bez telewizji i wodotrysku itd. Z pewnoscia interesujace bylyby skutki takiego umasowionego powsciagniecia konsumenckich pragnien, z pewnoscia bylyby widoczne wzglednie szybko, ale nie rozwiazuje to problemu robotnikow w krajach rozwijajcych sie - oni nawet i te nedzna miske ryzu straca.
    Artykul zdaje sie byc bardziej o krazacych obecnie pogladach w temacie ekonomii i polityki, a nie odzwierciedleniem pogladow autora. Dobrze wiedziec co jak Zachod wyobraza sobie kraje wiecznej szczesliwosci socjalistycznej, bo to nie nasi mysliciele odciskaja pietno na globalnych trendach, ale wlasnie ci "uzyteczni idoci" w Londynie, Paryzu czy Nowym Jorku. Do tej pory zdaza sie, ze Londynczycy pytaja jak mysmy mogli odrzucic dobrodziejstwa centralnego planowania, rece opadaja.
  • 2011-02-21 14:49 | bryka

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Kapitalizm przyniósł skok ilościowy i jakościowy populacji ludzkiej.Czy to sprawił kapitalizm ? czy kapitalizm był tylko odpowiedzią na wzrost populacji.Jesteśmy na następnym progu populacji.Idea innowacji jest świetlana.Oby była prawdziwa.Jednocześnie co raz więcej wiemy o kruchości naszego domu w otchłani Universum i nieuchronnym (na dzisiejszą wiedzę) końcu tego domu.Nawet dostrzegając analogię do chomika,mojego wnuka, kręcącego się w bębnie (kręci się chomik,nie wnuk) idea rozwoju jest kluczowa dla sensu istnienia.
  • 2011-02-21 15:23 | mikesz

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Niestety nie dożyliśmy komunistycznego raju,ale wolnorynkowy bzdet też wchodzi w schyłkową fazę.Dopóki istniały dziewicze miejsca gdzie można było przenosić produkcję i rynki zbytu wszystko się kupy trzymało.Ale tak z drugiej strony gdyby Rosjanie byli tak zadłużeni na głowę jak elektorat Busha, to kto wie.Gdyby na przykład Chińczycy wcześniej od dna się odbili i od ruskich obligacje łykali i parę milionów czołgów kupili to nie wiadomo,czy największą sportową potęga nie byłoby w dalszym ciągu NRD.
  • 2011-02-21 18:27 | tkw

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    "na Kubie dzięki skromniejszej diecie w okresie od 1997 do 2002 r. o połowę zmalała otyłość"
    TKW: nie chcę być brutalny, ale w obozach koncentracyjnych ludzi otyłych w ogóle nie było - czy to dowód na to że "oferowały dobre i zdrowe życie" ?


    Wzrost gospodarczy, PKB, stopy, itd. - jesteśmy ciągle tym bombardowani a większości ludzi bynajmniej nie żyje się dobrze. W innym wątku podaję przykłady, że zarobki robotnika rolnego z III w. nie różnią się od zarobków dzisiejszych. A PKB jest "cokolwiek" wyższe - więc kto na tym korzysta ?

    Stawianie prostych pytań - kapitalizm czy socjalizm jest bez sensu. Nie ma prostych odpowiedzi. Nie da się tego opisać i wyjaśnić w kilku zdaniach, gdyby było to możliwe, to dawno ktoś by to zrobił, wystarczyłoby zastosować i byłby raj na ziemi. A tak to co chwila pojawia się kolejny mądrala, co to "już wie" a nie trzeba długo czekać by się przekonać, że jednak nie wie. Tylko po drodze są trupy jak w ZSRR czy Kambodży czy wielu innych miejscach.

    O jakich prognozach mówimy ? Co z gospodarką ma wspólnego działanie władz w Tunezji, Egipcie czy Libii ? Co tu prognozować w kwestii PKB czy "dochodu per capita" jak do ludzi strzelają snajperzy ? Właśnie słyszę w radio, że Kadafi prawdopodobnie uciekł do Wenezueli - pytanie za 10 pkt.: ile kasy zabrał ? A zarobił ją jak, prowadząc działalność gospodarczą ? A Mubarak ? Ponoć jego majątek to 70 mld. $ - co on takiego produkował, że tyle zarobił ?

    Nie da się sensownie powiedzieć, co będzie. Można wypowiedzieć szereg zdań, samych w sobie słusznych, ale w sumie nie wyjaśniających niczego do końca.

    Jesteśmy różni. Zawsze wśród nas są cisi pracownicy i dynamiczni "zagarniacze cudzego", w Polsce często zwani politykami. Od czasu do czasu trzeba kosy postawić na sztorc i ich pogonić. I choć wiadomo, że na ich miejsce pojawią się następni, to trochę czasu im zajmie zanim okrzepną i wezmą resztę za mordy. Teraz przyszedł czas na Egipt czy Libię, na Polskę też przyjdzie czas.
    W nasze życie wkroczyły media (głównie telewizja) i okazuje się, że "Folwark Zwierzęcy" Orwella nadszedł faktycznie ok. roku 1984. Czy ktoś zwrócił uwagę, że w tych ostatnich (i nie tylko) rewolucjach tłum w pierwszej kolejności atakuje siedziby telewizji ? Przypadek ? Nie, tłum - mniej lub bardziej instynktownie - działa logicznie i atakuje to co najwredniejsze.
    Żyjemy w Polsce, Europie, tzw. "świecie Zachodnim". Telewizja wpaja nam pożądany wzorzec życia - seks, Doda, taniec z g.wnami, celebryci, sryci, gadające głowy. Nawet twój kot jest mądrzejszy od ciebie i kupowałby Whiskas a twoja żona jest tego warta.

    Ja moją kosę już mam postawioną na sztorc.
  • 2011-02-21 18:50 | normalny

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Błąd - feudalizm nie był i nie jest stanem naturalnym relacji międzyludzkich tzn jego wprowadzenie i utrzymanie wymaga przymusu czyż nie? dokładnie jak socjalizm.
    A największym błędem jest stawianie kapitalizmu w opozycji do socjalizmu - kapitalizm rodzi sie spontanicznie, natomiast socjalizm i wszystkie pochodne jest doktryną stworzoną i wdrażaną przez ludzi. To tak jakby grupa ludzi uznała, że prawo ciążenia już nie obowiązuje i żądała uznania swego twierdzenia za opozycję w stosunku do twierdzeń Newtona.
    Kapitalizm to nie wielkie firmy i prezesi z cygarami w ustach - istotę kapitalizmu można zaobserwować na każdym np. targowisku : ludzi dobrowolnie, bez nakazów i zakazów wymieniają dobra,chcąc nie chcąc przyczyniają się do wzrostu bogactwa.
    Jeszcze jedno: każdy z nas czy chce czy nie chce jest kapitalistą :p
  • 2011-02-21 19:50 | antysolidaruch

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Czy ty wiesz o tym, ze komunizm zapozyczyl centralne planowanie z poczatkow kapitalizmu? Czy wiesz, ze prekursorem planowania, chociaz nie w tak doslownym rozumieniu, byl Fryderyk Wielki, wprowadzajac reforme pruskiej armii?
  • 2011-02-21 20:58 | MCH

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    To raczej wygląda na część procesu szerszego: końca Oświecenia.
  • 2011-02-22 01:55 | antropolok

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    nowy system przestanie podatkować pracę a zacznie podatkować kapitał. to będzie rewolucja!
  • 2011-02-22 02:05 | antropolok

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    pytanie, dlaczego amerykańscy naukowcy nie uciekają na Kubę?
    bo normalni Amerykanie są po prostu normalni i nie ma się im czemu dziwić.
  • 2011-02-22 12:32 | scrambler

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?- post od "normalny":

    cytat:..."stanem relacji międzyludzkich wybieranym dotąd najchętniej".. i tyle o feudalizmie w tym ujęciu. "Spontaniczność" narodzin feudalizmu traktuję w ten sposób JEDNAKOWO z tym,jak się z nim ludzkość rozstawała. Tymczasem do dzisiaj POZOSTAŁY rozległe obszary, na których współistnienie ludzi jest zależne lub ?? "wymaga przymusu czyż nie?". Niestety - kapitalizm "stosowany" to "firmy i prezesi z cygarami", a na targowiskach nie ma już handlu wymiennego (może poza krajami III-go świata) i nikt nie bogaci się bezwiednie i nieświadomie.
    Zgadzam się, że "każdy z nas czy chce czy nie chce jest kapitalistą" ale w tym tylko rozumieniu, w jakim starogreckie eksperymenty współcześnie nazywane demokracją też dalekie były od dzisiejszej kwantyfikacji tego pojęcia.
  • 2011-02-22 13:00 | scrambler

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?- post od "sceptyk"

    Wydaje mi się, że to nieco naciągana koincydencja. W USA przyrost wciąż jest niemały, a to właśnie tam kryzys się rozpoczął. Kredytu nikt nie dostanie pod zastaw dzieci. Dzieci z kolei nie dziedziczą długów z automatu, chyba, że mamy na myśli zadłużenie budżetu państwa. Paradoksalnie - nawet wielki potencjał demograficzny np.Chin nie ma bezpośredniego przełożenia na lepsze perspektywy tej społeczności - nigdzie na świecie nie da się na dłuższą metę produkować wszystkiego , co popadnie, byleby taniej niż inni. Jest kryzys -> spada popyt -> zmniejsza się zatrudnienie. Demografia jest może nie motorem ale sterem rozwoju. Kraje o dużej populacji niejako zmuszone są do "zagospodarowania" jak największej ilości rąk do pracy choćby w imię stabilności i spokoju społecznego. Gdyby chciały się kierować współczesnymi trendami kapitalizmu - mogłyby od razu spróbować dokonać skoku cywilizacyjnego do epoki postindustrialnej - zrobotyzować wszelkie możliwe dziedziny gospodarki. Tymczasem dzieje się inaczej - w Chinach zwycięża pragmatyzm konfucjonizmu i pod komunistycznymi hasłami budowany jest ich model kapitalizmu. Choć nikt o zdrowych zmysłach nie może wieszczyć Chinom kryzysu demograficznego - "tylko" i "aż" ok.200 mln chińczyków nie musi się obawiać o jakiekolwiek długi w przyszłości. Akurat mniej więcej tylu jest w Chinach milionerów.
  • 2011-02-22 13:33 | scrambler

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?- post od "tkw" z 2011-02-21 18:27

    Amen!święte słowa!
    Partia zrzeszająca "kosy postawione na sztorc" to pewnie dzisiaj prawie tyle samo, co onegdaj nieodżałowana pani "S". Szczerze żałuję, że nic z tego nie będzie. Każda rewolucja - jak ogólnie wiadomo - żywi się głównie własnymi dziećmi. Zatem chyba pożądane byłoby inne rozwiązanie. Tyle tylko, że tzw."praca u podstaw" wymaga czasu, cierpliwości, konsekwencji i kto wie, czego jeszcze, co nie leży w naszej mentalności i jest w działaniu niewspółmiernie powolne w relacji do powszechnych oczekiwań. Prościej jest znaleźć jakiś gwizdek, w który cała ta para pójdzie. "Zgarniacze cudzego" - a to nie tylko politycy - doskonale opanowali socjotechniczne metody manipulacji. Jest nią również samoistnie przekaz informacji o właśnie takiej ("wzorzec życia - seks, Doda, taniec z g.wnami, celebryci, sryci, gadające głowy") treści w takiej, a nie innej formie. Divide et impera 5tej kolumny 21 wieku. Najlepiej aby każdy prywatna osadzona na sztorc kosa czy otworzona w kieszeni siekiera spożytkowana została przez właściciela na nieodzowne do przetrwania wyrąbywanie sobie przestrzeni życiowej w zaczadzonym wszeteczną zachłannością, pędzącym ku przepaści jak ogłupiałe lemingi wyścigu walczących szczurów.
    Tak, niestety "nie da się sensownie powiedzieć, co będzie". Ale najgorsze jest to, że lepiej już było.
  • 2011-02-22 14:23 | Cezary

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Fakt, innego wyjścia nie będzie. Postęp technologiczny wypiera ludzi z rynku pracy, więc w systemie ubezpieczeń społecznych deficyt wzrośnie. Żeby " zasypać " powstałą z tego tytułu dziurę, należy albo opodatkować kapitał ( pracy więcej opodatkować się nie da, gdyż nakręci to inflację kosztową i spowoduje zapaść gospodarczą )albo pozbyć się świadczeniobiorców ZUS-u. Na razie nachylamy się ku drugiej opcji...
  • 2011-02-22 15:35 | andsol

    Kolego krolika to niemożliwe

    Zacny mikesz, czy coś trudnego do zrozumienia jest niemożliwe? Absurdalność przeciwstawienia danym o cenach "zgrabnych filmików" powala.

    Opisy znajomych (i godnych zaufania) ludzi, jadących stąd (z Brazylii) na Kubę, by dowieźć tam cokolwiek przebijają wszystko co kiedyś opowiadano o Sojuzie, gdzie można było w parku sprzedać wszystko, od dżinsów, majtek i kosmetyków i wyjechać w futrze - bo na Kubie trzeba to rozdawać, ludzie nie mają pieniędzy na przeżycie. A te brednie o wysokiej jakości ich systemu opieki zdrowotnej i szkolnictwa... I że wierzą w te brednie w kraju, w którym nie tak dawno temu też opowiadano banialuki o szczęściu rozdawanym wdzięcznemu ludowi przez ukochanych jego przedstawicieli.
  • 2011-02-22 18:25 | Kolega królika

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Señor Andsol

    Dziwię, się że nawet podejmujesz próby dyskusji z tym compañero, który nie wie skąd pochodzą moje wiadomości ale jednak ich nie akceptuje, gdyż w nie nie wierzy. Otóż to - w Wolsce ludziom dalej jest potrzebna wiara do akceptacji faktów. Kuriozalne społeczeństwo :)

    Poprzednio powstrzymałem się od opisu upokarzającej dla Kubańczyków dystrybucji chleba dowożonego do domów wózkami na kółkach ze zużytych łożysk - to nie żart! Chleb należy uprzednio zamówić, a to wymaga podstemplowania ważnej książeczki libreta ale ktoś kto nie pracuje oczywiście nie posiada książeczki ... matrix. Zresztą ten eksperyment i tak nie potrwa już zbyt długo bo od niedawna internet jest dostępny dla każdego kto posiada "walutę": circa 6CUC/godz. Precedens z blogiem Yoani Sánchez pod tytułem "Generacion Y" był prawdopodobnie pierwszym krokiem trendu, który dziś obserwujemy w krajach arabskich!


    PS. Wołowina w sklepach TRD po 12CUC/kg była hecho en brasil ... za zabicie krowy na Kubie jest znacznie dłuższa odsiadka niż za zabicie żony lub sąsiada - Viva Revolucion Cubana!
  • 2011-02-22 18:36 | Pickard

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    1. nie można patrzeć tylko pod nogi. Proszę unieść głowę, spojrzeć w niebo i zastanowić się jak uniknąć zgładzenia ludzkości przez uderzenie planetoidy. TO jest realne zagrożenie, a nie hipotetyczne zmiany klimatyczne
    2. ciekawym przykładem innowacji pozwalających na przetrwanie ludzi w trudnych warunkach są niektóre dokonania Indian amerykańskich: terra preta w Amazonii, stworzenie kukurydzy (do dziś nie wiadomo dokładnie jak oni to zrobili), lasy parkowe w Ameryce Północnej. Proszę zajrzeć do "1491. Ameryka przed Kolumbem", znajdzie Pan więcej.
    3. artykuł ciekawy, dopóki nie doszedł Pan do tematu feminizmu.
  • 2011-02-22 19:02 | KrzysztofMazur

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Autorowi się wydaje, że zna przyszłość.
    Taka przyszłość jaką tu widzimy jest tak prosta, że nie może się wydarzyć.
  • 2011-02-22 19:09 | andsol

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Es un juego sin victoria :) Jak nie zaprzeczysz, paru czytających go ludzi mruknie: rację ma gość, przecież to nie może być prawdą. Jak zaprzeczysz, to może już nie o miłości do Wielkiego amerykańskiego Brata ale o sprzedawaniu się mu (oczywiście: za dolary) usłyszysz.

    A te historie o braku otłuszczenia... Żenujące.

    Na moim uniwerku od czasu do czasu komunizujący koledzy (stanowczo wolący jednak żyć i pracować tutaj) robią jakieś akcje pomocy dla osaczonej Wyspy w stylu "wyślij ołówek dla kubańskich dzieci". Oczywiście cenny tu jest adres mailowy, nie ołówek, choć ołówkiem Partia też nie pogardzi.

    Tak nawiasem, jeśli ktoś wie, że w pewnym kraju są dwie waluty, dla tubylców oraz dla cudzoziemców, i upiera się, że to normalny kraj, to rzeczywiście szkoda czasu i atłasu.
  • 2011-02-22 19:11 | Kolega królika

    Forum Ekonomicznego w Davos

    Davos, Szwajcaria ... ładna okolica, dobra kuchnia, wygodne zakwaterowania - wydawałoby się, że taka atmosfera powinna wpływać na logiczne wnioski. Nic bardziej błędnego!

    Zlot stetryciałych i naiwnych ekonomistów z całego świata zorganizowany w kraju, który jest rajem podatkowym dla kolumbijskiej mafii, rodzin Mubaraka, Kadafiego, braci Castro i bóg jedyny wie kogo jeszcze ... na dodatek artykuł zawiera zdjęcie z kubańskiego sklepu o 'zadziwiająco' pustych półkach z podpisem: Kuba fascynuje ekonomistów. Ich zdaniem Kubańczycy nie doceniają pozytywnych stron niekapitalistycznej gospodarki. Co za hipokryzja na granicy z głupotą? Czemu ci eksperci od przyszłych trendów ekonomicznych na świecie nie pomieszkają sobie trochę na Kubie i spróbują tych dobrodziejstw "Rewolucji" kubańskiej? Ryż z grochem (aroz con frijoles) może się uprzykrzyć już po krótkim czasie, hehe ...

    Co zadziwia, że nawet nie wspomniano o Brazylii, która dzięki fenomenalnemu okresowi za kadencji Luli, ma dzisiaj szansę na stanie się potęgą. I nie potrzeba było do tego armii "ekspertów" a wystarczył człowiek z wizją i mnóstwem zdrowego rozsądku. Lula nie byłby zapraszany na takie konferencje bo nie ma żadnego tytułu naukowego!




  • 2011-02-22 19:50 | Kolega królika

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Hasta la Victoria Siempre, Todos por la Revolucion, Vamos Bien ... na murach całej wyspy brak już miejsca dla podobnych haseł! Najbardziej ironiczne jest to: Patria o Muerte i nabiera dopiero prawdziwego znaczenia dla uciekinierów na tonących tratwach zmierzających do Miami.

    Zawsze mnie zadziwiała ta 'leciwość' lewackich elit i wychwalanie satrapów typu Castro. Dzięki embargo Amerykanie niepotrzebnie trzymają u władzy te miernoty gospodarcze w oliwkowych mundurach oraz dodają argumentów lewakom i powinni już dawno je zakończyć, a w krótkim czasie Castro & Bros. byliby zmuszeni abdykować.

    Widok dzieci grających w bejzbola na ulicy przy użyciu znalezionego kija i nakrętki od butelki służącej za piłkę musi zastanowić nawet najbardziej naiwnego lewaka. Ciekawe co Twoi komunizujący compadres o tym myślą?

  • 2011-02-22 20:02 | Pickard

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    a najlepszą bolączką na niedostatek miejsc pracy jest powrót kobiet do domu - rodzenie, opiekowanie się dziećmi i seniorami. Sprawdzony, doskonały system, do tego pozwoli na usunięcie kolejnej bolączki - starzenia się społeczeństw i zmniejszania populacji
  • 2011-02-22 20:08 | andsol

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    "co Twoi komunizujący compadres o tym myślą?" Ten typ ludzi nie musi myśleć, bo już wie. Najciekawsze jest, że czasami szajba odbija i lewe przechodzi na prawo, a zdecydowany ton i pewność własnych racji jest zachowana.

    Sprawa jest trudna, być może nawet beznadziejna, bo całe pokolenie młodych Brazylijczyków jest wychowane pod wpływem ostro lewicowych myślicieli z USP i UNICAMP na zdecydowanie krytycznym patrzeniu na Stany (w tym nie ma tragedii) i automatycznym przypisywaniu się do wszelkich dyskursów im przeciwstawnym (a to właśnie owocuje ołówkami dla Kuby). Ciekawe, że nie przenosi się to na umiłowanie Chaveza, bo tv pokazuje zbyt wiele scen z Wenezueli i świadectwu wizualnemu nieco trudniej zaprzeczać niż argumentom.
  • 2011-02-22 21:27 | ala

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    "a najlepszą bolączką na niedostatek"

    Na pewno wiesz o co Ci chodzi ... ?

    Co do artykulu, temat odwrotu od kapitalizmu, czy tez od wzrostu gospodarczego to juz dosc stary temat, choc nadal aktualny.
    We Francji i Belgii ruch tzw "objecteurs de croissance" czyli osob kontestujacych koniecznosc wzrostu gospodarczego i promujacych "simplicité volonaire" czyli bardzo skromne zycie, ktore mozna tlumaczyc jako ograniczenie konsumpcji + oszczednosc + ekologia + zycie blisko natury + odbudowanie wiezi miedzyludzkich na poziomie rodzinnym, sasiedzkim i lokalnym, dziala juz od wielu lat.
    Z pewnoscia podobne ruchy istnieja rowniez w krajach anglosaskich.
    U nas to premiera, ale lepiej pozno niz wcale :-)
    pozdrawiam

  • 2011-02-22 21:27 | Kolega królika

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Nawet najbardziej wojujący lewak po jednym epizodzie "Halo Presidente" nie powinien mieć wątpliwości, że Hugo ma zaburzenia osobowości, a w mieszance z populizmem to groźna sytuacja. Zresztą Hugo powoli i skutecznie prowadzi Wenezuelę do bankructwa i pomimo kubańskich spec-służb, które dbają o jego bezpieczeństwo, może już wkrótce skończyć bardzo źle.

    Kto wpadł na pomysł wysyłania ołówków na Kubę? To z pewnością trafia do policji albo wojska ... Dzieci na Kubie łakną cukierka czy zabawek - produkty na Kubie niemal abstrakcyjne. Zresztą pomimo biedy przyrost naturalny Kuby jest zatrważająco niski - rzadko występująca kombinacja. Nie da się tego wytłumaczyć jedynie aborcjami. Kryzys mieszkaniowy jest jedną z największych bolączek wyspy. Jednym z pierwszych dekretów Castro & Co. po dojściu do władzy był zakaz sprzedaży nieruchomości i od tego czasu jedynie wymiana (permuta) jest możliwa. Jest do tego procesu powołana specjalna instytucja na prawach ministerstwa - Vivienda. Ten idiotyczny dekret plus powszechny brak materiałów spowodował kompletny zastój w budownictwie mieszkaniowym. Polecam Twoim revolucionarios brasileños wizytę w zbudowanym za czasów sowieckich blokowiskach wielkiej płyty - Alomar nieopodal Hawany albo Pastorita w Santiago. Do tego komunikacja - kiedyś rząd brazylijski żyrował zakup autobusów turystycznych produkowanych w Brazylii na licencji Volvo i Mercedesa. Ale do czasu - Fido nigdy nie płaci swoich długów. Później był Yutongi z Chin ale najwięcej jest zdezelowanych autobusów darowanych przez rządy Hiszpanii, Holandii czy Kanady. Gdyby nie program Chaveza "ropa za lekarzy" to junta by już pewnie padła, albo znając upór tego starego satrapy w moro, byłaby to karaibska wersja Korei Północnej.

    Ciekawe co pili ci 'eksperci' w Davos, że doszli do tak groteskowych konkluzji?

  • 2011-02-22 21:49 | ala

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Mylilam sie. Jednak w Polsce ten nurt rowniez istnieje, choc nie slychac o nim duzo : neominimalizm, dekomsumpcja, dobrowolna prostota zycia
    Tu wiecej informacji :
    http://ulicaekologiczna.pl/zdrowy-styl-zycia/neominimalizm-czyli-dobrowolna-prostota-zycia/
  • 2011-02-23 09:33 | Pickard

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    1. powiedzmy, że pisałem to jak zawsze - pół żartem, pół serio :-) z jednej strony pewnie nie dało by się kobiet skierować zpowrotem do domów (choć znam takie które same chętnie wybrały by takie rozwiązanie, jeśli ich rodziny było by na to stać, lecz podejrzewam że nie stanowią większości), z drugiej, zauważ - jeśli byśmy potraktowali to serio, jak natychmiast zmienił by się świat. Wpadłem na ten pomysł czytając "Maszynę różnicową" Bruce'a i Gibsona. Uderzyło mnie jak wielu ludzi wtedy pracowało w branży "usług" - służące i służący, asystenci, lokaje, majordomusi, kucharze, guwernantki i guwernerzy, mamki, niańki - cała masa ludzi obsługujących innych. Oraz kobiety w domach. Jakże inna struktura zatrudnienia niż dziś. Może powrót do niej rozwiązał by problemy?
    2. W artykule wspomniano bunt młodych wykształconych, dla których nie ma pracy. Czy w Europie tak samo jak w krajach arabskich nie ma takiej sytuacji, że masy młodych ludzi zdobywają "wyższe" wykształcenie w dziedzinach które absolutnie nie dadzą im utrzymania? Masy specjalistów od marketingu i zarządzania, historyków, językoznawców, nauczycieli. Podczas gdy firmy płaczą bo nie ma dobrych logistyków, spawaczy, montażystów z wyczuciem w rękach i głową na karku, konstruktorów (tu przy okazji stanowczo zaprotestuję przeciw nazywaniu krawców "designerami" - "designer" to inżynier konstruktor!), nie wspomnę już o informatykach. Brak opiekunów do dzieci. Jak by ludziom nagle rozum odebrało i wyobrazili sobie, że faktycznie mogą się "realizować" na koszt społeczeństwa, zamiast zdobyć sobie zawód który pozwoli im się samym utrzymać. A potem się buntują. Parafrazując Gogola, "przeciw komu się buntujecie? przeciw samym sobie". System edukacji musi ulec zmianie, państwa nie mogą być nadopiekuńcze i wychowywać młodzież "bezstresowo" bo kończy się to wielkim stresem dla wszystkich.
    3. Jest taka sprawa, która zawsze mnie zadziwia kiedy czytam rozważania nad budową społeczeństwa. Zadziwiająca jest powszechność wiary w mit o stworzeniu człowieka, bo wierzą w to wszyscy, od prawa do lewa. NIby jest ta teoria ewolucji, niby wiemy że wyewoluowaliśmy od małp, że nasi przodkowie byli stworzeniami stadnymi i to w nas zostało, razem z przynależną strukturą budowy stada i zachowaniami wewnątrz stada, ale prawie nikt tak naprawdę nie ma tej świadomości. W rozważaniach nad konstrukcją społeczeństwa ignorowane są zasady, że w stadzie jest przywódca (lub przywódczyni), są jej/jego ludzie, pretendenci i ich ludzie, w w całej grupie i podgrupach obowiązuje hierarchia. I jaka ci tu demokracja, jaki socjalizm? W stadzie nie ma rónwgo podziału dóbr, są za to ścierające się grupy nacisku, mocniejsi i słabsi członkowie, a nie idealistyczny równy głos dla każdego. Przyjrzyjcie się, czy nie tak w praktyce działa demokracja? Albo rządy feudalne? W gruncie rzeczy nie ma różnicy. Ale trzeba sobie to uświadomić, a nie gonić za mrzonkami. Bez tego ludzie nie dojdą do żadnych skutecznych rozwiązań.
    PS. kodem z obrazka, który musiałem przepisać, jest "tits" i doprawdy sam nie wiem co o tym sądzić z punku widzenia poprawności politycznej ;-)
  • 2011-02-23 09:56 | scrambler

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?- do post 2011-02-22 19:11 | Kolega królika

    Jakże trafny przykład!
    Okazuje się, że te ohy i ahy to być może zwykła ściema i celowe odwracanie uwagi. Po co wspominać o Brazylii? Zbyt duże ryzyko naśladownictwa, a to z kolei oznaczałoby zbędne, kłopotliwe i być może kosztowne problemy dla światowej finansjery. Po co np. prowokować wprowadzanie podobnego do brazylijskiego opodatkowania napływowych kapitałów "krótkoterminowych" czyli spekulacyjnych? Wydaje mi się, że i w Polsce NIKT z finansowych elit nawet się o takim rozwiązaniu nie zająknął. Fakt: Polska to nie Brazylia, ale czy nie warto POSIADAĆ WIEDZĘ, ile kosztuje nas system zarządzania budżetem polegający na bezkrytycznym akceptowaniu, a wręcz zachęcaniu "inwestorów" do łatwego w sumie pieniądza zarobionego na różnicy wielkości stóp procentowych pomiędzy strefą polskiego PLN a np.euro/dolar/GBP? Nie sądzę, aby były to kwoty do przemilczenia, nie mówiąc już o poszukiwaniu oszczędności czy przychodów dla budżetu. W takiej ocenie utwierdzać może fakt, że właśnie m.in. w Brazylii obowiązuje (choć nie mam 100% pewności, czy również obecnie) opodatkowanie tak "zarobionych" pieniędzy, niwelujące do nieopłacalnego minimum zyski "na wynos" z takich operacji.
    Popadamy w zakrawające na propagandowe zagrania spory ideologiczne o wyższości świąt Wielkanocy nad świętami Bożego Narodzenia, tracąc z pola widzenia wiele ciemnych zaułków stosowanego wciąż doświadczalnie na żywym ciele RP studium przewlekłego zarządzania kryzysowego, które wszelkiej politycznej maści ekipy rządzące przyjmują prawie jak już wielowiekowy zwyczaj albo apteczkę obowiązkowego zestawu "first aid". To już naprawdę inaczej się nie da?
  • 2011-02-23 10:31 | KWar

    Szefie! Jakie piękne banialuki!

    Że sparafrazuję pewnego Greka. Kuba fascynuje... Idee ważniejsze od kapitału... Narastająca świadomość katastrofy ekologicznej... Szanuję wielkie umysły stojące za tymi słowy, jednak warto czasem ruszyć zady do owych umysłów przypięte i przyjrzeć się światu z innej perspektywy niż uniwersytecka katedra. Taka na przykład Kuba mnie osobiście przeraża. Nie, nie politycznie. Przeraża mnie, że zdrowa, niskotłuszczowa dieta jest niemal zawsze wynikiem braku pożywienia, a właściwie nigdy skutkiem świadomej decyzji pochłaniacza pokarmu. Kiedy chodzę po polskich ulicach i słucham strzępków rozmów, nigdy nie słyszę słów o ideach; treścią owych rozmów jest zawsze ów "mniej ważny" kapitał. Świadomość ekologiczna społeczeństw to kolejna bajka, o czym mógł się przekonać każdy średnio uważny obserwator szczytu klimatycznego w Kopenhadze. "Ocieplenie? Jakie ocieplenie? Dyć śniegu napadało!". Podobnych przykładów ludzkiej tępoty są miliony. Nic się nie zmieni, o Wielcy Naiwni, w całej historii gatunku ludzkiego nic się nie nigdy nie zmieniało. Od czasów jaskiniowych (a może i od czasów nadrzewno-ogonowych) liczyło się tylko żarcie i pozycja w stadzie. Zmian semantycznych, polegających na prostym podstawieniu nowych określeń o identycznym znaczeniu (np. pozycja w stadzie nazywa się teraz "pozycją społeczną") z oczywistych względów nie liczę.
  • 2011-02-23 11:00 | scrambler

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość? - do post 2011-02-23 09:33 | Pickard

    Uwaga do pkt 1:
    "to se nevrati" tam, gdzie już było, ale jest jeszcze wiele "okolic" w światowej wiosce, gdzie pracuje "maszyna różnicowa". Ale tam raczej z zazdrością zerkają choćby na nas.
    Uwaga do pkt 2:
    bunt młodych jest w pewnym zakresie zasadny. Jeżeli mają być aktywnymi zawodowo obywatelami, co jest przecież w interesie również ich ojczyzny - powinni mieć możliwość dokonania prawidłowego osądu w momencie podejmowania decyzji o wyborze kierunku studiów. Prawidłowego w znaczeniu nie tylko "będę potem robił, co lubię" ale przede wszystkim "czy dostanę pracę". Aktualna sytuacja w Polsce też jest dobrym przykładem. Zgadzam się, że państwa nie mogą być nadopiekuńcze. Ale nie mogą pozostawiać zupełnie na żywioł sprawy odpowiedniego zagospodarowania potencjału drzemiącego w młodym pokoleniu. W ostatecznym rozrachunku taka autoamputacja odpowiedzialności państwa za określenie choćby kilku podstawowych i priorytetowych dziedzin, w których można oczekiwać lub planuje się (aktualnie np. energetyka jądrowa) pewnego zapotrzebowania na specjalistów w sensownie określonej przyszłości, działa wbrew interesom całej społeczności. "Masy specjalistów od marketingu i zarządzania, historyków, językoznawców, nauczycieli" - nie są wyłącznym efektem indywidualnych decyzji. To raczej ilustracja umiejętności zarządzania państwem, a że w przypadku naszej ojczyzny też przypomina chód pijanego - od krawężnika do krawężnika - nic zatem dziwnego, że od tego jaki posiada się dyplom i co w głowie zostało, z powszechnego punktu widzenia ważniejszy jest samoistny fakt POSIADANIA jakiegokolwiek dyplomu. Inne zwyrodnienia i dewiacje zwyczajów panujących na rynku pracy i w stosunkach pracodawca-pracownik to w pewnym sensie kontynuacja zrzucania odpowiedzialności w imię tzw.liberalizacji. Proszę nie odbierać tego, co napisałem jako pochwał tzw. gospodarki planowej. Mam na myśli wyłącznie zaniedbania, które nie powinny mieć miejsca nawet w skrajnie liberalnym ustroju. Wydaje mi sie,że zmiany i eksperymenty tylko w systemie edukacji niewiele dadzą. To już większym samoregulatorem jest demografia. Poza tym żadne państwo nie może brać odpowiedzialności za wychowywanie młodzieży - to jest wyłączna domena rodziców, rodziny i najbliższego otoczenia, ich mądrości, doświadczenia i przezorności. Wybór "bezstresowego" wychowywania jest często mylony z efektem pójścia na łatwiznę, puszczenia samopas, albo bywa skutkiem innego wyboru, dokonanego przez rodziców - zaangażowania się w pościg za dobrami materialnymi. (Trywializuję zagadnienie celowo - dla uproszczenia.)
    Uwaga do pkt 3:
    bardzo trafne spostrzeżenie, świetnie uzupełnia zagadnienie wychowywania młodego pokolenia w kontekście właśnie przynależności do ludzkiego stada.
  • 2011-02-23 14:57 | Pickard

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    no nie wiem, czy nie powinniśmy jednak wrócić do tej fantastycznej instytucji kury domowej. Jak się to czyta
    http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,9030859,Poradnik_dobrej_zony_z_1955_roku.html
    to człowiekowi aż serce rośnie...
    Co do roli państwa w kształtowaniu edukacji i rynku pracy, to generalnie się zgadzam
  • 2011-02-24 09:43 | higienista1

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Rysuje sie koniec doktrynalnego myślenia kapitalizm- socjalizm, to albo to.Raczej to i to .Zalezy od specyfiki branży i warunków spolecznych, stanu gospodarki.Tak jest od dawna,tylko doktrynerzy robią jak zwykle dużo hałasu.
  • 2011-02-24 11:24 | społeczniczka

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    w 100% zgadzam się z kolegą królika. na Kubie wszystko jest możliwe, turyści jeżdżący tam na własną rękę (moi znajomi) nie maja wstępu do lokalnych barów , nie mogą kupić nic do jedzenia. zmuszeni są przeżyć przez tydzień na papce z wody i ryżu. lokalni może i mają lepiej ale o ile?? skoro takie są restrykcje
  • 2011-02-24 11:44 | społeczniczka

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    "na Kubie dzięki skromniejszej diecie w okresie od 1997 do 2002 r. o połowę zmalała otyłość"
    TKW: nie chcę być brutalny, ale w obozach koncentracyjnych ludzi otyłych w ogóle nie było - czy to dowód na to że "oferowały dobre i zdrowe życie" ?


    wolę wierzyć w to ,że autor artykułu w ten sposób chciał zasugerować iż wyjście może tkwić w minimalizowaniu potrzeb ludzi. pokazał to może w nie dokońca udany sposób.
  • 2011-02-24 12:07 | społeczniczka

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    1. powiedzmy, że pisałem to jak zawsze - pół żartem, pół serio :-) z jednej strony pewnie nie dało by się kobiet skierować zpowrotem do domów (choć znam takie które same chętnie wybrały by takie rozwiązanie, jeśli ich rodziny było by na to stać, lecz podejrzewam że nie stanowią większości), z drugiej, zauważ - jeśli byśmy potraktowali to serio, jak natychmiast zmienił by się świat. Wpadłem na ten pomysł czytając "Maszynę różnicową" Bruce'a i Gibsona. Uderzyło mnie jak wielu ludzi wtedy pracowało w branży "usług" - służące i służący, asystenci, lokaje, majordomusi, kucharze, guwernantki i guwernerzy, mamki, niańki - cała masa ludzi obsługujących innych. Oraz kobiety w domach. Jakże inna struktura zatrudnienia niż dziś. Może powrót do niej rozwiązał by problemy?"
    denerwuje mnie takie gadanie;O, a może pora żeby role sie odwróciły? niech mężczyźni zaczną zajmować się domem , dziećmi i starszymi, hę?
  • 2011-02-24 12:21 | społeczniczka

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    Zmian semantycznych, polegających na prostym podstawieniu nowych określeń o identycznym znaczeniu (np. pozycja w stadzie nazywa się teraz "pozycją społeczną") z oczywistych względów nie liczę."
    dobrze mówisz!
  • 2011-02-24 13:50 | Pickard

    Re:Jakie siły i procesy ukształtują przyszłość?

    nie, dziękujemy :-) my nie mamy do tego cierpliwości
  • 2012-08-20 13:42 | Savpether

    Zeitgeist, Vensu Project i Resource Based Economy

    Zastąpią go poglądy Zeitgeist i ekonomia bazująca na zasobach. Zostanie to wcielone w życie dzięki The Venus Project. Musimy jeszcze tylko chwilę poczekać, aż nastąpi collapse, wtedy populacja Ziemi obudzi się, propaganda kapitalistyczna zostanie ujawniona, a ludzie stracą zaufanie do władzy, wtedy wkroczy The Venus Project.