Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

(35)
Leszek Miller, były premier, o tym, z kim Sojusz zawrze sojusz po wyborach, że jest za stary na Parady Równości, że robotnicy nie akceptują homoseksualizmu, i o tym, że kto PiS dotyka, ten znika
  • 2011-02-23 07:41 | ivo

    Rzadko się z kimś tak zgadzam

    Kordon sanitarny to słowo którego używam już od kilku lat. PiS powinien być traktowany jak Front Narodowy we Francji, jak dżuma którą trudno wyleczyć, ale trzeba się od niej odizolować, jedyne co rozsądnego można robić to niwelować przyczyny jej powstawania (ostatnio kiepsko się to robi, niestety), czyli zadbać o lepsze szanse ekonomiczne ludzi i mocno inwestować w edukację, a także ją zmieniać, nie ukrywam, że widziałbym więcej humanistyki, nie na studiach, bo tu jest jej za dużo, ale w różnego rodzaju szkołach elementarnych, elementy filozofii, psychologii, socjologii, choćby najprostsze, żeby człowiek przeciętny mógł zidentyfikować psychopatę i wychwycić prymitywne metody populistycznego uwodzenia wyborcy
  • 2011-02-23 10:11 | asde

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    rządy PO i SLD są bardzo realne tym bardzie że tych partii nic nie różni, po prostu pragną władzy, by ciągnąć z nich osobiste profity patrz sprawa Rywina i afera hazardowa, w obydwóch sytuacjach szefostwo partii udaje że o niczym nie wie. Za ich wspólnych rządów rosłyby tylko dwie rzeczy korupcja i dług publiczny
  • 2011-02-23 11:37 | Wojciech

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Facet mówi do rzeczy, aczkolwiek perspektywa koalicji z PO pod parasolem IPN przeraża.
  • 2011-02-23 13:27 | Kolega królika

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Po raz pierwszy od 2001 roku jest powód, żeby zagłosować znowu na SLD, tzn. w celu eliminacji politycznej sekty jednej trumny i Paranoika Tysiąclecia.
    Jak to kiedyś Miller słusznie zauważył: prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna ale jak kończy :)


  • 2011-02-23 14:58 | murator

    Re:Jacek Żakowski bajdurzy z Leszkiem Millerem

    Nikt Millera z Kaczyńskim w lóżku by nie chcial oglądać ale Piterę z Kempą cala Polska !!! Miller powinien wnukom karmniki dla sikorek budować a nie zawracać glowę Polakom. Facet który się daje wyprowadzić z równowagi przez Ziobrę nie móglby być tramwajarzem a co dopiero politykiem !!!
  • 2011-02-23 16:09 | KMB

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Mimo,że głosowaliśmy na SLD,bo nie przekonały nas programy dwóch "liderów",to dzisiaj u faworytów tez nie słyszę konkretnego programu naprawczego.Tematy homoseksualne sa nam dalekie, aktywności polityczne kobiet?-tematami wydumanymi.Nie ma póki co, nic o grupie spOłecznej do której należymy,a jest nas ok.10 mln,pamiętajacych,że to SLD obnizyło drastycznie waloryzacje rent i emerytur.Ten rząd poniżył nas bardzo,a co na to SLD?,I NIE CHODZI O OBIETNICE,jak to jest zawsze...
  • 2011-02-23 17:11 | Artur

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Miller ma racje zwracajac uwage na konserwatywny charakter polskiego spoleczenstwa. Lewica jest w wolnej Polsce slaba bo nie ma zaplecza. I nie chodzi tu wcale o podzial na 30 latkow i 60 latkow. Po prostu ludzie nie beda glosowli na spadkobiercow PRL-u. Sukcesy wyborcze post-komuny w latch 90-tych i 2001 braly sie glownie z demoralizujacych awantur na prawicy. Konsolidacja PO i PiS oznacza ze partie te na dlugo beda mialy monopol w parlamencie.
  • 2011-02-23 17:12 | er

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Miller przyłączył się do Samoobrony, teraz wraca co SLD, może po drodze zahaczy o PJN i PO? Straszno na tej polskiej scenie politycznej.
  • 2011-02-23 18:59 | Stary Ślązak

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Panie Miller! Obecny Napieralski nie dorasta Panu do pięt! Ale Pan żeś swoją szansę zmarnował. Pozostało Panu tylko to, że z Panem lepiej przeprowadzać wywiady dziennikarzom na poziomie! ""
  • 2011-02-24 00:12 | marek

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    mysle ze to dosc prymitywna diagnoza, psychopate ? to moze mowa o pieknej julii? w polityce i gw tak atakuje sie pis jak w naszym dzienniku i gazecie polskiej po . roznica psychologiczna jest niewielka jesli wystepuje , co wiecej pis jest lagodniejszy i mniej obskurancki.
  • 2011-02-24 03:58 | Myślę

    Słowa prawdziwe

    Dawny PRM Miller czyli stary czerwony pająk-oszust! Władzę mieli dwa razy i dwa razy oszukali swych wyborców!! Niestety prawdopodobnie trzeci raz uwiodą naiwniaków PO-SLD-PSL (faktycznie PZPR-ZSL) :(
  • 2011-02-24 08:11 | ivo

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    "pis jest lagodniejszy i mniej obskurancki." I właśnie po to ta edukacja, żeby tego rodzaju omamy, nie tyle wyeliminować, bo tego się ngdy nie da zrobić, ale przynajmniej ograniczyć w największym możliwym stopniu. Zresztą broń by to była obosieczna, bo jeśli obywatele są bardziej rozgarnięci, bardziej wykształceni, bardziej krytycznie patrzą na to co się do nich mówi (w ogóle to rozumieją) to polepsza się jakość całej klasy politycznej, zostawmy już ten nieszczęsny PiS, który jest ślepą kiszką naszej historii, niepotrzebny ale bolesny i niebezpieczny. Wykształconego wyborcy, żadna partia nie omami byle czym, ani PO, ani SLD, ani PSL i Bóg wie co jeszcze, może za parę lat to wszystko zniknie i pojawią się nowe siły.
  • 2011-02-24 09:46 | tkw

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    do 2011-02-24 00:12 | marek

    "pis jest lagodniejszy i mniej obskurancki"

    TKW: z tym się zgadzam, choć nie tu tkwi największa różnica pomiędzy PO i PIS - moim zdaniem. Są to partie wielotysięczne więc są tam różni ludzie, ale generalnie rzecz biorąc - PO to partia władzy, jak pokazali i nadal pokazują - władza jest celem samym w sobie, dla władzy zrobią wszystko. PIS to bardziej partia idei (jakkolwiek szumnie to brzmi), w znacznie większym stopniu władza jest dla PIS środkiem do realizacji celu a nie celem samym w sobie - PIS w imię zasad doprowadził do wcześniejszych wyborów ryzykując utratę władzy (i utracił), w przypadku PO mowy nie ma o rezygnacji z władzy choćby 1 dzień wcześniej niż to konieczne. A celem PIS jest przebudowa państwa. Moim zdaniem sporo ludzi tak nienawidzi PIS z dwu powodów:
    1. człowiek instynktownie boi się zmian, szczególnie jeśli ma jakąś stabilizację. Niestety życie ma swoje prawa, nie żyjemy na pustyni a otaczający nas świat to nie raj na ziemi, jeśli nie będziemy jako państwo dbać o swoje interesy, to nas "wydutkają", jak choćby pokazał to MAK.

    2. program zmian forsowany przez PIS uderza w tzw. "elity" (w znaczeniu "ci na górze w hierarchii" a nie w znaczeniu "ci najlepsi"). Wśród tych elit są zarówno wielcy przedsiębiorcy, właściciele mediów jak i najbardziej krzykliwe zawody - dziennikarze, prawnicy, nauczyciele akademiccy itd. To oni czują się zagrożeni ze strony PIS więc napuszczają publikę wmawiając Kowalskiemu, że "Kaczyński chce ci życie złamać". I wielu Kowalskich w to uwierzyło, powtarzają jak mantrę to co przez te 3 lata czytali w gazetach i oglądali w telewizji (mało faktów a dużo epitetów, one zawsze są trudne do rzeczowej dyskusji a stwarzają pożądaną atmosferę), teraz mają niejaki mętlik w głowach bo te same media zmieniły nieco swoją retorykę a Kowalscy przyzwyczaili się do powtarzania bez myślenia. Chyba teraz właśnie mamy do czynienia z budzeniem się Kowalskich - zaczynają choćby liczyć pieniądze w kieszeni, to zawsze był twardy konkret.
  • 2011-02-24 11:26 | PW

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Żałosne poczwary:Najbardziej mnie rozwala jak słyszę z ust tego prostego chłopka Napieralskiego i jego świty,że trzeba rozwiązać fundusz kościelny hehehe,przecież oni już im wszystko oddali(w tym właśnie najwięcej za rządów SLD handlowali z KK na wszystkie strony i nie było tematu rozwiązywania niczego),a teraz jak już wszystko rokradzione nagle wielkie nośnie hasło...
  • 2011-02-24 13:27 | ivo

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem


    <<"pis jest lagodniejszy i mniej obskurancki"

    TKW: z tym się zgadzam, choć nie tu tkwi największa różnica pomiędzy PO i PIS - moim zdaniem. Są to partie wielotysięczne więc są tam różni ludzie, ale generalnie rzecz biorąc - PO to partia władzy, jak pokazali i nadal pokazują - władza jest celem samym w sobie, dla władzy zrobią wszystko. PIS to bardziej partia idei (jakkolwiek szumnie to brzmi), w znacznie większym stopniu władza jest dla PIS środkiem do realizacji celu a nie celem samym w sobie>>

    No faktycznie zapomniałem, na omamy nie pomaga edukacja, tylko neuroleptyki w dużych dawkach i czasami hospitalizacja, to się przydarza najinteligentniejszym ludziom, sam pamiętam z praktyk w szpitalu, był tam schizofrenik tak przenikliwy i niegłupi, że aż ciarki przechodziły... A potem długotrwała psychoterapia..
    Faktycznie problemem Polski nie są chyba tylko edukacja i pieniądze, ale zdrowie psychiczne obywateli. Nie bez kozery jesteśmy najbardziej nieufnym narodem Europy, a to nie tak łatwo zmienić, to kilka pokoleń i zakładając, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku, a na to nie ma gwarancji.
  • 2011-02-24 13:30 | rozbojnick

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Niestety bardzo proste stwierdzenie dyskredytuje Pana Jurku. Otóż nawet najbardziej skrajnie różniącego się w poglądach człowieka (nawet zakłamanego jak Jarek) należy bezwarunkowo SZANOWAĆ i pozwalać mu wypowiadać swoje opinie bez obaw. Pan próbuje dyskredytować Jarka i tym samym sam się Pan dyskredytuje. Pana w rozmowie z Kaczyńskim sobie nie wyobrażam, dlatego jest Pan dla mnie człowiekiem - przepraszam za dosłowność - nie wartym uwagi.
    Drugie co już nie dotyczy bezpośrednio Jerzego, a ogólnie jest niestety przyjęte współcześnie, to fakt przyzwolenia na zakłamanie i hipokryzję osób zajmujących się rządzeniem państwem. Przyjęło się mówić o nich politycy i faktycznie z określeniem tym kojarzą się najgorsze cechy: egoizm, dezaprobata dla dobrych inicjatyw tylko dlatego że przedstawia je polityk z innej partii, no i przede wszystkim HIPOKRYZJA, która przesłania oczy WSZYSTKIM włącznie z politykami, komentatorami, i wielką częścią zwykłych obywateli. Najważniejszą winą zaś jest brak szacunku. To, że społeczeństwa przyzwoliły "elitom" na brak szacunku dla mających odmienne zdanie to jest jedna z największych porażek naszej cywilizacji. Bez kultury nie będzie postępu, choćbyśmy nie wiem jak chcieli.
  • 2011-02-24 13:44 | tkw

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    do 2011-02-24 13:27 | ivo

    po Tobie nie spodziewałem się takiego poziomu wypowiedzi. Myślałem naiwnie, że nie należysz do tych, którzy zamiast dyskutować na argumenty i fakty atakują rozmówcę personalnie. Kilka dni temu przypadkowo dostałem książkę o Goebbelsie - skoro ją mam to czytam. Paranoik, schizofrenik, zbrodniarz itd. - facet używał tego nagminnie, cel miał bardzo podobny - Hitler do władzy, komu się nie podoba - do obozu.

    Szkoda.
  • 2011-02-24 14:33 | ivo

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Nie, nie... Całkowicie źle to odczytałeś! Ja po prostu jestem człowiekiem IDEOWYM!!! Ja naprawdę w to wierzę, a jak się wierzy i ma idee to nie ma przecież takich poziomów które mogłyby cię ograniczać. Można powiedzieć "Sp..j dziadu", wskazać kto należał do ZOMO, kto jest warchołem, kto zaprzańcem, kto mordercą "mojego ukochanego brata", natchnęło mnie to co napisałeś i postanowiłem popatrzeć na to z tej właśnie strony, przyniosło mi to dużo ulgi, od razu poczułem się lepszym Polakiem (może to o to właśnie chodzi :). Tak to po prostu ideowość, precz z pragmatyzmem, stabilizacją, dojrzałością, długotrwałym nieefektownym budowaniu dobrobytu, hajda na barykady rewolucji. Zresztą Goebbels też był ideowcem, albo na usługach największego ideowca w dziejach. Pewien polski polityk przypomina mi tego ideowca, teatralny sposób mówienia, efektowne hasła, buńczuczne deklaracje, ostre, bezczelne sądy i oskarżenia, oczywiście to tylko nędzna imitacja, nie ta energia, nie ta pasja, ale kierunek podobny. Jak jest idea, to nie ma zmiłuj, żadna jednostka się nie liczy, żadne zasady nie obowiązują, ważne jest abstrakcyjne urzeczywistnienie idei!! Niech żyje rewolucja, jakkolwiek reakcyjna byłaby jej treść!!
  • 2011-02-24 14:53 | Wojciech K.Borkowski

    Re: lektura uzupełniająca do interesującego wywiadu

    Felieton napisany dla Dziennika Związkowego w Chicago:
    Matrix "Folwarku zwierzęcego"
    Cytat ze stron : biznes.wp.pl : " W tym roku dochody z prywatyzacji mają sięgnąć 15 mld zł. Pod młotek, oprócz LOT-u, ma także trafić Bank Gospodarki Żywnościowej i paliwowa spółka LOTOS . Jeśli te spółki zwane "srebrami rodowymi" zostaną sprzedane, co nam wtedy zostanie ? - Martwię się , że Polska uzyska w Unii Europejskiej status kraju peryferyjnego, gdzie mieszczą się tylko centra usługowe - alarmuje ekonomista Ryszard Bugaj. - Co gorsza, Polska nie ma wpływu na decyzje nowych właścicieli zakładów - wtóruje mu Paweł Szałamacha, były wiceminister gospodarki. W zeszłym roku Fiat, nie pytając Polski o zdanie, przerzucił produkcję Pandy z Tych pod Neapol. Czy Dell, który najpierw skorzystał z 200 milionów złotych rządowej pomocy i stworzył fabrykę komputerów pod Łodzią, a potem z produkcji się wycofał i swój zakład sprzedał. - koniec cytatu.
    Czytając te wypowiedzi odnoszę wrażenie, że ci politycy, których cytuje ta strona internetowa, są stałymi czytelnikami "Dziennika Związkowego" z Chicago, bo na łamach tego dziennika, od kilkunastu lat, wielu autorów pisało o tym wielokrotnie. Bardzo łatwo to sprawdzić, wystarczy sięgnąć do mojego zbioru felietonów wydanego w Polsce pod znamiennym tytułem
    " Tran$formacja". Przez wiele lat, aroganci z polskich "elit" medialnych, uważali te ostrzeżenia za przesadne, lub wręcz bzdurne, a teraz, ta "upiorna wizja" się sprawdza ? Nie ma już zakładów Wedla, nie ma Mody Polskiej, nie ma już Ursusa, nie ma Społem, nie ma FSO, nie będzie LOT-u ? Nie ma wielu polskich zakładów, hut, stoczni, kopalń.
    Przed takim obrotem sprawy ostrzegali w polonijnych mediach liczni Polacy, rozsiani po całym świecie.
    Ale polityka polska była w rękach "transformatorów", którzy podłączyli się pod Solidarność i wzięli kurs na totalną wyprzedaż Polski.
    Kolejna ciekawostka ze strony internetowej : wiadomości.wp.pl , cytuję : Bronisław Geremek był tajnym współpracownikiem SB ? W latach 60. Bronisław Geremek był tajnym współpracownikiem SB - wynika z dokumentu opublikowanego w internecie przez portal Fronda.pl, na który powołuje się "Nasz Dziennik". Gazeta podaje, że w Instytucie Pamięci Narodowej badane są nowe źródła dotyczące paryskiej rezydentury wywiadu PRL w okresie gdy Geremek był szefem Ośrodka Kultury Polskiej w stolicy Francji. - koniec cytatu. Czy to okaże się prawdą ?
    Krańcowo inną opinię o sytuacji gospodarczej w Polsce zamieszcza "Spiegel" : "Niespełna ćwierć wieku po upadku bloku wschodniego, 38 milionowy naród stał się poważnym mocarstwem regionalnym" - pisze niemiecki tygodnik . Zdaniem autora artykułu, cud gospodarczy, który daje się zauważyć na przykładzie Wrocławia, jest w mniejszym stopniu skutkiem zagranicznych inwestycji, a raczej wynika z pomysłowości polskich przedsiębiorców.
    Czy ten opisywany przez autora Wrocław jest już poza granicami RP, bo ja odwiedzając Łódź, tego cudu nie widzę. Łodź gaśnie, szarzeje i markotnieje na oczach obojętniejących i bezsilnych mieszkańców. Po zapadnięciu zmierzchu z ulic nikną przechodnie, tylko po dziurawych ulicach pędzą samochody wymuszające pierwszeństwo na nielicznych pieszych. Słuchając młodych ludzi, którzy rozmawiają na ulicy, należy uszy stulić, aby nie słyszeć plugawego języka, którego uczą się w kinie, telewizji i na dyskotekach.
    Miejmy jednak nadzieję, że rozum wraca jednak na swoje miejsce u wielu normalnych Polaków, którzy widzą nadciągającą katastrofę spowodowaną przez nieodpowiedzialne elity z okresu "fin de siecle" wieku XX.
    Ten dekadencki okres, "fin de siecle" z końcu XIX wieku, przeszedł do historii jako zapowiedź pierwszej wojny światowej i nadciągającej rewolucji w Europie. Ta dekadencja z końca XX wieku rozwijała się zgodnie i dyrektywami rozprzestrzeniającej się Unii Europejskiej, która pochłaniała kraje Europy Wschodniej. Te kraje obdarte z majątku narodowego i tożsamości nie potrafią się jeszcze połapać w rozmiarach narodowego dramatu jaki im zafundowano. Otrzeźwienie przychodzi samo, powoli, albo nagle, tak jak to się dzieje w krajach basenu Morza Śródziemnego. Polskie media i polscy politycy nie potrafią się nawet ustosunkować do tych ważnych, historycznych wydarzeń, które dzieją się teraz, na naszych oczach.
    Przyczyny degradacji mechanizmów sprawowania władzy, zostały dawno temu opisane przez G.Orwella w "Folwarku zwierzęcym". Ze zdumieniem przeczytałem w internecie, że Orwell, autor "Folwarku zwierzęcego", został ocenzurowany przez wydawnictwo brytyjskie, a napisany przez Orwella wstęp został znaleziony po kilkudziesięciu latach od pierwszego wydania Folwarku.
    Po latach, z zaskoczeniem odkrywamy, że to, co przydarzyło się narodom Europy Wschodniej w XXI wieku jest matrixem Folwarku Orwellowskiego.

    24 lutego 2011
    www.wojciechborkowski.com
  • 2011-02-24 15:16 | tkw

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    do 2011-02-24 14:33 | ivo

    można dyskutować różnie, ale dyskusja z ocenami jest bezcelowa "de gustibus ..."

    Ja staram się odnosić do FAKTÓW
    "Sp..j dziadu" - głupia wpadka polityka. Każdemu się zdarza - jak to było po drugiej stronie barykady ? "tacy, k..., jak ten, k..., senator z tego, k..., Wałbrzycha." czy jakoś tak (wyszukanie starych newsów na onet.pl trwa długo ...". Wolę jednak "spieprzaj dziadu".

    "wskazać kto należał do ZOMO"
    To wyjątkowe przekręcenie znaczenia słów. Było tak: "my jesteśmy tu, po tej stronie, oni tam gdzie stało ZOMO". Nie "byli w ZOMO" tylko "stoją tam gdzie stało ZOMO". I jest to symboliczny podział, kto czyich interesów dziś broni - Jarosław twierdzi, że broni interesów stoczniowców, PO broni interesów dawnej PZPR i tej części opozycji, która weszła z PZPR w układy. A symbolicznym wyrazem dawnego PRL jest ZOMO. To media przekręciły słowa a publika to kupiła. Może raz poświęcisz trochę czasu i znajdziesz sobie to w necie ? No i dalsze wydarzenia przyznały Jarosławowi rację - w końcu to prezydent PO zaprosił do siebie Jaruzelskiego, co jest symbolicznym wyrazem stosunku do PRL tej formacji.

    "kto jest warchołem, kto zaprzańcem, kto mordercą "mojego ukochanego brata""
    Tu przyznaję sporo racji Kaczyńskiemu. Moim zdaniem Tusk bardzo kiepsko dba o polskie interesy, co niektórzy ostro nazywają "zaprzaństwem". Co do "mordercą mojego ukochanego brata" - nie pamiętam, by tak się wyraził sam Jarosław poza słowami "zabiliście mi brata", które - jak twierdzi Sikorski - miał powiedzieć w rozmowie telefonicznej gdy Sikorski informował go o katastrofie. Pomijam tu kwestię wiarygodności Sikorskiego, ale taką reakcję Jarosława uznaję za całkowicie naturalną w chwili, gdy otrzymuje taką wiadomość. Pamiętam, że poza tą pierwszą reakcją (powtarzam - nie jestem przekonany, że to prawda, Sikorskiemu nie wierzę, ten facet dla kariery zrobi wszystko) Jarosław oskarżał Tuska, że przyczynił się do tej katastrofy - i chyba nawet prokuratura kilka osób zamierza oskarżyć formalnie o to przyczynianie się. O łamaniu procedur przy przygotowywaniu feralnego lotu nawet wspominać nie warto, tyle już wiemy - a jest to - jakby na to nie patrzeć - przyczynianie się do katastrofy, myślę że każdy sąd tak stwierdzi, tak jak stwierdzi, że "przekroczenie prędkości na drodze przyczyniło się do wypadku". Moim zdaniem Tusk przyczynił się - ale przyczynić się to nie to samo co zabić. Gdyby po stronie PIS było przekonanie, że Tusk jest winien zabójstwa, to już byłoby złożone doniesienie do prokuratury. Na razie - o ile wiem - są doniesienia o niedopełnienie obowiązków. Czyli o przyczynienie się.

    Chyba na tym zakończę.
  • 2011-02-24 15:28 | Kolega królika

    Bóg zapłać za kilka słów prawdy o Kaczyńskim!

    Oby więcej polityków, ludzi kultury i nauki, którzy mówią prawdę o groźbie ponownego dojścia do władzy populistów z sekty "jednej trumny" choćby nawet w koalicji.

    Ktoś powinien wreszcie o tym mówić, pomimo że prosty lud wierzy tylko kieckowym :)

  • 2011-02-24 21:04 | ivo

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    "Było tak: "my jesteśmy tu, po tej stronie, oni tam gdzie stało ZOMO". Nie "byli w ZOMO" tylko "stoją tam gdzie stało ZOMO". I jest to symboliczny podział, kto czyich interesów dziś broni - Jarosław twierdzi, że broni interesów stoczniowców, PO broni interesów dawnej PZPR i tej części opozycji, która weszła z PZPR w układy. A symbolicznym wyrazem dawnego PRL jest ZOMO."
    Zacierałeś ręce na łamańce słowne! Cudze chwalicie swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie, wysmarowałeś najlepszy jak dotąd wykręt. Czyli generalnie bla bla
    "prezydent PO zaprosił do siebie Jaruzelskiego, co jest symbolicznym wyrazem stosunku do PRL tej formacji." tu akurat było inaczej: Prezydent POLSKI (od kiedy to piszemy nazwę naszego kraju skrótami), zaprosił byłych prezydentów Polski, to pewne niuanse wynikające z szacunku dla instytucji Państwa, których, jako zwolennik partii wywrotowej i antysystemowej możesz nie wychwytywać, to zrozumiałe.
    Itd, itp wielkie buńczuczne oskarżenia, szukanie dziury w całym,aby jak najmocniej przykryć fakt, że w końcu to jednak piloci podjęli decyzję której nie powinni byli podejmować, być może przy mimowolnym współudziale "wieży" kontrolnej, wiadomo mniej więcej jakie w Polsce i Rosji panują standardy organizacyjne, nazwać to bur...em to komplement. Stało się nieszczęście, które zamiast nim pozostać, stało się paliwem wysokooktanowym dla "partii opozycyjnej", to jest program dla Polski na najbliższe lata, "jakby nie było Smoleńska to trzeba by było go wymyślić" mógłby powtórzyć nasz ideowiec za swoim niedoścignionym mistrzem, a właściwie go sparafrazować, choć wiadomo, że to tylko taka figura retoryczna.
    Motasz się generalnie człowieku, porównujesz poziom działaczy lokalnych do człowieka który został potem prezydentem, a niedługo zostanie świętym.
    Pięknie to opisał Jacek Fedorowicz w krótkim felietonie już jakiś czas temu: że prezes działa na podobieństwo gangsterskiej metody "na umoczenie". Nie chodzi o to by zarzucać mu bycie gangsterem (takich miał tylko koalicjantów), chodzi o analogie co do metody. Otóż metoda na umoczenie polega na tym, że kandydatowi na żołnierza gangu zleca się przestępstwo tak zaaranżowane by w jego następstwie zginął lub został ciężko ranny policjant. przestępca nie ma już praktycznie innej drogi niż przynależność do gangu, zarzuty są zbyt ciężkie by mógł zdradzić i pójść na współpracę z państwem. Otóż Fedorowicz, sugeruje, że Kaczyński postępuje w ten sposób, że eskaluje bzdury które wypowiada do tego stopnia, że ludzie którzy zostali przy nim i go poierają nie mogą się już wycofać. Jeśli ktoś nie odwrócił się odeń po "Zomo", koalicji z LPR i SO, "prezydencie z przypadku", "kondominium Rosyjsko-Niemieckim", i wielu, wielu innych kwiatkach, to po prostu, wycofać się już mu teraz nie sposób, zarówno w relacjach towarzyskich, jak i w sferze publicznej. Trudno nagle powiedzieć: "nie ten facet odleciał" skoro się dotąd klaskało, brnie się więc emocjonalnie w objęcia prezesa jeszcze bardziej radykalizując swoje postawy. To oczywiście nie całkiem przejrzysta analogia ale coś inspirującego w sobie ma. Zrywałem boki, słysząc jak Semka, człowiek zbyt inteligentny, by udawać głupka, w Poranku Radia TOK FM, wije się i poci i próbuje coś powiedzieć, ale żeby nie odpowiedzieć, jak wypłynęła sprawa miłosci Kaczyńskiego do Gierka, czy później przy stwierdzeniu, że cała kampania była na prochach i to wszystko pic na wodę, znowu jestem tygrysem, czy jak omawiana była wreszcie sprawa nieszczęsnego kondominium. I takie panie łamańce których żądałeś od platfusów, a nieoczekiwanie okazało się, żeś w nich biegły, niczego sobie.

  • 2011-02-24 21:34 | tkw

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    "Prezydent POLSKI (od kiedy to piszemy nazwę naszego kraju skrótami), zaprosił byłych prezydentów Polski, to pewne niuanse wynikające z szacunku dla instytucji Państwa, których, jako zwolennik partii wywrotowej i antysystemowej możesz nie wychwytywać, to zrozumiałe. "
    1. miało być "prezydent z PO"
    2. tenże sam prezydent Komorowski nie zaprosił Jaruzelskiego na swoją inaugurację. Wprawdzie zrobił to tuż przed sama uroczystością, ale ponieważ wszystkich innych zaprosił dużo wcześniej, to Jaruzelski odczytał to słusznie jako afront i nie poszedł (czytałeś "Lalkę" Prusa" ?). Jak więc widać - zaprasza Jaruzelskiego nie dlatego, że to były prezydent tylko jak mu pasuje. A Jaruzelski - nieśmiało przypominam - nie był prezydentem wybranym w wyborach tylko kontraktowym a do tego jest formalnie oskarżony o zbrodnie stanu. Trzeba być doprawdy ślepym by nie rozumieć, że tamto zaproszenie Jaruzelskiego miało dwa cele - dokopać PIS-owi i dać czytelny sygnał SLD - chcę się z wami dogadać ponad głową Tuska, bo po wyborach liczę na koalicję mojego PO z wami pod wodzą Schetyny.

    Co do koalicji z Samoobroną i LPR - to zaiste ciekawe zjawisko. To wyborcy wybrali ich do sejmu, nie Kaczyński. To właśnie reguły demokracji żądają, by przyjąć wynik wyborczy jaki by nie był. Ponoć wyborcy to najwyższy suweren. A tu nagle okazuje się, że człowiek, który uznał wynik wyborów, zbudował rząd z tego, co było do dyspozycji - jest winiony za to, że przyjął decyzję suwerena. I nikt z obecnych krytykantów nie potrafi powiedzieć "a co miał innego zrobić" ? Zrobił to co należało - stworzył większość sejmową. A jak się komuś skład sejmu nie podoba - to trzeba było inaczej głosować. Esencją demokracji parlamentarnej jest tworzenie koalicji z partii, które są w parlamencie. Piszę to, bo już oczami wyobraźni widzę, co się będzie działo po wyborach na jesieni - ktokolwiek będzie próbował zbudować większość, zostanie przez jakąś grupę odsądzony od czci i wiary, jakby nie decydowało to, jakie partie są w sejmie.

    "prezydencie z przypadku" - ja też uważam, że gdyby o winach strony polskiej w sprawie katastrofy wiadomo było przed wyborami - Komorowski by przegrał.

    "kondominium Rosyjsko-Niemieckim" - tak było, jest i będzie - zawsze Niemcy będą się dogadywać z Rosją naszym kosztem. Pytanie jest takie, czy polscy politycy to rozumieją i robią co możliwe by ten sojusz osłabiać i walczyć o nasze interesy. Kaczyński twierdzi - i ja się z tym zgadzam - że rząd Tuska tego nie rozumie.

    Te argumenty już kiedyś dyskutowaliśmy, więc przedłużać tego nie warto. Trzeba zaczekać do wyborów.
  • 2011-02-24 21:41 | wg.

    Miller new/old guru

    (repeat posting from Szostkiewicz)
    Miller (Leszek) jest wyraźnie na fali w kraju, jak widać chociażby tutaj co generalnie fajnie ale zapomina mu się rzeczy nieciekawe a tych było trochę niestety. Co nieładnie i raczej nierzetelne.

    Pomijając sprawy oczywiste (Irak, CIA, tworzenie państwa policjnego) warto pamiętać jego wkład do reformy systemu emerytalnego wynikiem której jest raczej szokująca (dla mnie przynajmniej) różnica w wysokości emerytur cywilnych (ZUS) i resortowych (MSWIA). Te ostanie ok 2.5 raza wyższe od nędzy ZUS-owskiej. Generalnie o około 2.2kzł.

    Proszę spojrzeć TUTAJ. Szokujące raczej.

    ----
    P.S. Jak można wyżyć w kraju za <1.6kzł brutto? A to połowa emerytur przyznanych przez ZUS ostatnio.

    Dla porównania mniej niż 5% resortowych jest tak niska a co drugiemu emerytowi resortowemu przyznano, dzięki Millerowi chyba tylko i kosztem tych ZUS-skich efektywnie, powyżej 4200 zł w 2009. Patrz jak wyżej.
  • 2011-02-25 07:48 | ivo

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Wybory nic nie zmienią w kwestii merytorycznej, co najwyżej oddadzą komuś władzę. To że w Niemczech A.D. 1933 wygrał taki to a taki, nie znaczyło że był dobry, a społeczeństwo zdrowe. Naród jest suwerenem i nikt tu zamachu stanu nie będzie urządzał, ale warto się, czasami, pozastanawiać nad kondycją samego narodu, bycie suwerenem nie czyni zeń ideału nie poddającego się krytyce. Ale masz rację nie ma sensu tego ciągnąć. Zresztą powyższe, porównanie było uwagą ogólną, odechciało mi się stosować je do którejkolwiek ze stron.
    Na ile umiem: pozdrawiam.
  • 2011-02-26 10:40 | rozbojnick

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    A propos tego że politycy powinni się uczyć tworzyć zbitki myślowe upakowane w zgrabne krótkie zdania, które mają wyrażać dezaprobatę dla tych którzy mają inny pogląd. oczywiście ma Pan Jurku rację że są one medialne. Przytoczę tu tylko jeden cytat: "W ogromnej większości wypadków efektowna bywa myśl tylko dlatego, że nie przemyślana do końca"
  • 2011-02-27 01:12 | camel

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Wojtku, Polska zachowuje się jak niepracujący pijaczyna, który co rusz wynosi z domu kolejny sprzęt, aby opylić go na bazarku i kupić flaszkę i trochę jedzenia dla licznych dzieciaków. Nie ma ucieczki przed wyprzedażą, bo to jedyny sposób by jeszcze rok, dwa pociągnąć dolce vita nierobotnych klientów systemu. Przez lata politycy prześcigali się w mnożeniu przywilejów w nadziei otrzymania głosów wyborczych, efektem jest przedziwna sytuacja: państwo wyzysku i ucisku ekonomicznego, w którym większość wyzyskuje mniejszość (pracującą w małych przedsiębiorstwach). Bez zrozumienia tego mechanizmu nie można zrozumieć historii z wyprzedawaniem na hurra "sreber rodowych" czy kwestii rosnącego lawinowo zadłużenia.

    Walczono straszliwie o dopłaty rolne, które przewrotnie zahamowały rozwój wsi, zakonserwowały jej XIX-wieczny charakter, bezsensowną liczbę gospodarstw, rozdrobnienie. Kolejne grupy walczyły skutecznie o swój postaw sukna z rozdzieranej Rzplitej. Klasa polityczna zapewniła sobie przywileje porównywalne ze szlacheckimi a momentami je przewyższające, rozliczne struktury samorządowe czy urzędowe, rozbudowane poza granice rozsądku, są tylko i wyłącznie miejscami nagrody dla swoich, kasztelaniami nadawanymi za zasługi dla króla. Dalej szli górnicy czy kolejarze, wyrywający skutecznie strajkami i awanturami kolejne miliardy dla siebie, ze szkodą dla narodu (ktoś musi zapracować i oddać pieniądze, by górnik dostał wypłatę i emeryturę, górnictwo ostatnio niby zarabia, ale tylko dzięki księgowości a la Enron). Możnaby tak opisywać jeszcze przez kilka akapitów (zauważ że powstrzymałem się od opisu wyzysku ekonomicznego ludności i państwa prowadzonego przez kler - przyjmijmy, że tutaj Polacy uwielbiają być wyzyskiwani i nie dbają o swój dobrobyt, byleby pan biskup żył jak perski książę).

    Zrozumiawszy powyższe wszystko wokół staje się o wiele jaśniejsze: wariacki kurs na zadłużanie i wyprzedawanie, brak jakichkolwiek reform, dociskanie śruby podatkowej garstce wytwarzającej realny dochód - to strategia pijaka pędzonego koniecznością napicia się TERAZ, bez jakiegokolwiek planu na przyszłość. Czym się to skończy? Ano, upadkiem gospodarczym państwa i wieczną biedą, co jest normalne dla państw silnie religijnych. I wegetacja na marginesie cywilizacji będzie losem Polski na długie pokolenia, bo ten stan rzeczy możnaby zmienić tylko edukacją, o czym wie kościół, który tę edukację skutecznie zastąpił jasełkami, teatrzykiem nie dającym wiedzy i wykształcenia. Nie masz nadziei dla narodu, który jest tak zapiekły w popełnianiu samobójczych głupot, jak Polacy.
  • 2011-02-28 09:07 | wg.

    well

    well, "Panie Jurku" will not get you anywhere with me.

    Do oryginalnego moje wpisu dodam że NAJWYŻSZA cywilna emerytura przyznana przez ZUS w 2009 była ok. 3500zł.
    Dla porównania 3/4 emerytur MSWIA przyznanych w 2009 było wyższych niż te 3500 zł. Skandal moim zdaniem absolutny i ilustracja paskudnej roboty który Miller tutaj wykonał. Nie jest demokracją państwo w którym takie dysproporcje istnieją.
  • 2011-02-28 23:38 | sysia

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    No właśnie, za czasów L. Millera i Prezyd. Kwaśniewskiego w Rządzie, w instytucjach dużo było ludzi z Partii komunistycznej.
  • 2011-03-04 14:04 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    A to ciekawe Leszek Miller premier "rewolwerowiec" wierzy w piekło!!!
    Nawet nie wie,że bardziej egzotyczna jest czarna dziura,bo osobliwość,jako punkt łatwiej wchłonie przeciwników.
    Całkiem dobrze prezentuje się z Aleksandrem Kwaśniewskim prezydentem "Oszustem",wodzem spadkobierców wojennego komunizmu.Razem przecież zawierali braterstwo broni z demokratami wojennymi opanowanymi przez żydowskie ruchy umysłowe i polityczne.
    Kto mieczem wojuje...
  • 2011-03-04 14:08 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    "Kolega królika" nadaje się znakomicie do zarządzania Folwarkiem Zwierzęcym wykreowanym przez partyjniacką demokrację.
  • 2011-03-04 14:17 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    Wszystko to za sprawą korupcjogennej ustawy zasadniczej,którą z całą mocą nadreprezentacji mniejszości żydowskiej kreował Aleksander Kwaśniewski prezydent "Oszust" po prezydencie "Bolku" Lechu Wałęsie.
    Sprzymierzeńcem obu było spacyfikowanie ruchu społecznego SOLIDARNOŚĆ i zmuszenie tego ruchu do dalszego organizowania się na zasadzie tajnego państwa.
    Zbrodnie rodem z TAJNE PAŃSTWO w czasie walki zła ze złem to jest faszyzmu komunizmem opisał Jan Karski.A była przecież jeszcze zbrodnia przemilczenia KATYŃ I.
  • 2011-03-24 16:49 | Poll74

    Cenny wywiad. Od razu mija nostalgia.

    Cenię Millera za szczerość, gdy tylko nachodzi mnie sentyment do SLD, gdy pojawia się naiwna nadzieja, że jakieś wnioski jednak w tym środowisku wyciągnięto, Leszek Miller sprowadza mnie na ziemię. Nie wątpię, że koalicja z PO (czyli dawnym AWS) byłaby dla SLD z Leszkiem Millerem w roli ideologa naturalna, z uwagi na niemal pełną zbieżność programową. Obie formacje łączy neoliberalizm, obie są klientelą finansowej oligarchii, ba sądzę nawet, że SLD jest w kwestiach gospodarczych bardziej konsekwentny niż PO, czego dowodzi chociażby spór o OFE, gdzie duża część środowisk związanych z SLD (np. Jerzy Hausner, Marek Belka) ustawiła się na prawo od pragmatycznej PO, w jednej drużynie z Balcerowiczem, Lewicką i innymi lobbystami wynajętymi przez korporacyjnych złodziei. Zbieżność programową widać zarówno w codziennej praktyce SLD, który jako "lewicowa" opozycja atakuje neoliberalny rząd za to, że jest zbyt mało neoliberalny. Podobnie odczytuję zarzuty Millera pod adresem Tuska za obietnicę 3 x 15. Miller ma pretensje o to, że Tusk obiecuje coś niewykonalnego póki co i tym przelicytowuje SLD, nie mówi ani słowa o tym, że pomysł 3 x 15 gdyby został wprowadzony przyniósł by milionom Polaków po prostu głód. Co do "różnic kulturowych" między SLD a PO to jak się domyślam skończą się wraz z kampanią wyborczą. Potem będzie wyścig, o to kto głębiej wejdzie czarnym w dupę. Za nic w świecie nie zagłosuję na SLD.
  • 2011-04-27 21:39 | aga

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    o rany ! plastus napieralski ma warunki rozwoju? nawet w wyborach prezydenckich madrzejsi nie glosowali na niego ,bo niedouczony i nijaki prowadzony przez ordynacka z czarzastym .wroci grupa trzymajaca wladze ? teraz tam sa ojcowie chrzestni plastusia ,mimo to co on powie ,to glupie .niby madra partia choc niestety ze zla przeszloscia ,a wybrala najglupszego ,bo napieralski olejniczaka wykopal .
  • 2011-04-27 21:49 | aga

    Re:Jacek Żakowski rozmawia z Leszkiem Millerem

    dlaczego nikt nie pyta millera ,czemu razem z kwasniewskim sprowadzil wiezniow z guantanamo na tortury do polski ?obaj klamali i dotad klamia ,ze to nieprawda ,ale wlasnie tak wchodzili w tylek amerykanom .to hanba polska .