Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Komu wolno, komu nie.

(4)
2011-02-27 20:16 | tkw
Jak podaje sporo portali - dziennikarz PAP w czasie konferencji prasowej w Izraelu chciał zadać Tuskowi pytanie o reprywatyzację (Tusk obiecywał w 2008 r., że ustawa powstanie w kilka miesięcy). Szef kancelarii premiera - Tomasz Arabski - zadzwonił do szefa PAP i zażądał, by ten zakazał swojemu dziennikarzowi zadawania tego pytania. I tak się stało.

Mam dwie uwagi:
1. dziennikarz pytania nie zadał - chyba nie najlepiej to świadczy o kręgosłupie polskiego dziennikarstwa.
2. nawet nie podejmuję się opisać tej jatki, jaką rozpętałyby tzw. autorytety gdyby coś takiego zdarzyło się za rządów PIS. A tu cisza, tzw. autorytety milczą. Jakiś czas temu jakiś dziennikarz został skazany przez sąd za oszczerstwo - o ile pamiętam czołowi polscy dziennikarze zamknęli się symbolicznie w klatce - Monika Olejnik, Tomasz Lis (piszę z pamięci). Teraz cisza.

Kali ukraść i Kalemu ukraść.
  • 2011-02-27 21:22 | kalarepa

    Re:Komu wolno, komu nie.

    dziennikarstwo od jakiegoś czasu schodzi na psy. szczególnie telewizja.w kółko wałkują te same tematy i nie zajmują się ważniejszymi sprawami.
  • 2011-02-28 16:56 | tkw

    Re:Komu wolno, komu nie.

    Okazuje się, zo to nie wszystko.
    Za onet.pl:
    "
    Jeden z dziennikarzy Mediów Regionalnych w Koszalinie miał stracić pracę po tym, jak napisał prześmiewczy felieton dotyczący obrony pracy doktorskiej przez wiceministra środowiska - informuje serwis Kampania na żywo. "Koszalin huczy, że stało się to po interwencji ministra Gawłowskiego, który jest jednocześnie szefem Zachodniopomorskiej Platformy Obywatelskiej" - pisze na swojej stronie Tomasz Machała.

    Autor serwisu cytuje również maila, jakiego otrzymał od zwolnionego z pracy dziennikarza. "Zdjęcie tekstu było wynikiem interwencji telefonicznej ministra Gawłowskiego do pani redaktor Stempowskiej, a potem – chociaż redaktor Stempowska twierdzi inaczej, z tego też powodu musiałem odejść z redakcji" - napisał Sapała.

    Podczas niedawnej wizyty w Izraelu szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Tomasz Arabski, miał nakłaniać dziennikarza PAP, by na konferencji prasowej Donalda Tuska nie zadawał pytania o reprywatyzację. Gdy mu się to nie udało, to zadzwonił do szefa PAP. Po chwili w kieszeni redaktora zadzwonił telefon. Prezes PAP miał zakazać mu zadawania pytania o ustawę reprywatyzacyjną. Reporter pytania nie zadał.

    Premier Donald Tusk w rozmowie z "Wiadomościami" powiedział: "Nigdy nie naciskamy na żadnych dziennikarzy. To może była niezręczność, ale możecie się przy mnie zawsze czuć naprawdę bardzo bezpiecznie i pytać o co chcecie".

    Dymisji szefa Kancelarii Premiera Tomasza Arabskiego i prezesa PAP Jerzego Paciorkowskiego domagali się dziś na konferencji prasowej politycy PJN. - Nie jest dla nas do przyjęcia sytuacja, w której konstytucyjny członek rządu naciska bezpardonowo, doprowadzając do sytuacji, w której dziennikarz jest ograniczony w wykonywaniu swojego zawodu" - powiedziała wiceszefowa partii.

    Sam Tomasz Arabski powiedział dziennikarzom, że "sytuacja jest niezręczna i jest mu bardzo przykro, że tak się stało". - Nie było moją intencją w jakikolwiek sposób prowadzić nacisków ani nie oczekuję, że jakiekolwiek media będą słuchały tego, co proponuję - dodał.
    "

    TKW:
    1.
    Premier Donald Tusk w rozmowie z "Wiadomościami" powiedział: "Nigdy nie naciskamy na żadnych dziennikarzy. To może była niezręczność, ale możecie się przy mnie zawsze czuć naprawdę bardzo bezpiecznie i pytać o co chcecie".

    No jednak nie czuli się zbyt bezpiecznie ... fobia czy realia ?

    2.
    Sam Tomasz Arabski powiedział dziennikarzom, że "sytuacja jest niezręczna i jest mu bardzo przykro, że tak się stało". - Nie było moją intencją w jakikolwiek sposób prowadzić nacisków ani nie oczekuję, że jakiekolwiek media będą słuchały tego, co proponuję - dodał.
    Dobre. Zadzwonił ale nie oczekiwał.
  • 2011-03-02 01:02 | Kolega królika

    Re:Komu wolno, komu nie.

    Kalarepa, tkw to gościu, który został oddelegowany przez Partię na ten trudny i odpowiedzialny odcinek - znaczit sianie zamętu na forach internetowych. Pomimo lichego wynagrodzenia robi to z uporem wartym lepszej sprawy. Ten typ tak ma :)