Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Eksposłowie, którzy przeszli do samorządów

(5)
Posłom znudziło się granie drugorzędnych ról. Wolą mniej eksponowane sceny, gdzie łatwiej o poklask widowni. Dlatego coraz chętniej odchodzą z Wiejskiej.
  • 2011-03-05 11:28 | tkw

    W sumie to kabaret

    1.
    "Wiele osób bez wcześniejszych doświadczeń zawodowych, dla których posłowanie to pierwsza poważna praca, w zamian za poczucie bezpieczeństwa idzie na duże kompromisy"
    Poseł w wieku 22 lat czy podobnie - to jakaś paranoja. Poseł ma stanowić prawo a prawo do skodyfikowanie realiów i potrzeb życiowych - a jakie on ma o nich pojęcie ? Podobnie sędzia bezpośrednio po studiach i aplikacji. Ta tzw. "demokracja" to kabaret, ale nawet to można by poprawić - np. poseł ma mieć przynajmniej 35 lat, żeby w życiu trochę popracował jak normalny człowiek zanim zacznie decydować o innych.

    2.
    Na logikę poseł do sejmu to powinien być KTOŚ, sejm powinien gromadzić najlepszych z najlepszych, jeśli taki nie wygrywa wyborów na niższym szczeblu, to coś tu jest chorego.

    3. Artykuł tylko o tym wspomina, ale to jedna z kluczowych kwestii - jeśli ktoś zostaje posłem z listy partyjnej, to natychmiast powstaje pytanie, czy ma samodzielność czy też powinien glosować zgodnie z wolą partii. Prawo mówi o samodzielności, ale to fikcja, bo partia nie po to angażuje swój aparat do wypromowania posła by potem patrzeć bezradnie, jak on nie ogląda się na swoją partię i robi co chce. To system partyjny opanował państwo, bo de facto nad sejmem są partie a nad partiami jest wielki biznes i służby specjalne. Sejm to tylko maszynka do głosowania i nie w sejmie podejmuje się najważniejsze decyzje.
  • 2011-03-05 12:53 | m.kwiatkowska

    Re:Eksposłowie, którzy przeszli do samorządów

    czytam jak to chłopcy walczą o samochód z kierowcą i wyższe uposażenie i niedobrze mi się robi.
    może rozwiązaniem byłoby rzeczywiście wybierać ludzi, którzy już coś potrafią i są KIMŚ w dotychczasowych działaniach na rzecz społeczności lokalnej.
    koniecznie jednak najwyższe funkcje publiczne powinny być niemal społeczne... ot niska dieta i darmowy dojazd do warszawy. okazałoby się kto i po co chce władzy...
  • 2011-03-05 14:05 | tkw

    Re:Eksposłowie, którzy przeszli do samorządów

    do 2011-03-05 12:53 | m.kwiatkowska

    to iluzja, nic to nie da. Pensja jaką dostają to pikuś (pan pikuś) wobec pożytków, jakie uzyskują z racji sprawowania władzy. Popatrz na ex-kanclerza Schroedera - jego pensja kanclerska to zaledwie ułamek tego, co dostaje pracując dla konsorcjum budującego gazociąg północny. A tę pracę dostał nie dlatego, że taki przystojny, tylko załatwił ją sobie będąc kanclerzem.

    Poza tym jest część polityków, którzy nawet nie kradną i sami mają kasy jak lodu, ale upaja ich posiadanie władzy, to niezły afrodyzjak. Tu przykładem jest Berlusconi - bodaj czy nie najbogatszy Włoch, stoi nad grobem a jak widać - upaja się władzą jak narkotykiem.

    Jakimś (ale tylko częściowym) ratunkiem byłoby wprowadzenie zasady, że "idziesz do polityki, to określasz swój majątek "na wejściu", swój biznes przekazujesz do zarządzania syndykowi bez prawa ingerowania w decyzje syndyka i po zakończeniu kadencji odbierasz go od syndyka i określasz, ile masz teraz. Państwo mogłoby gwarantować taki biznes przed nieudolnością syndyka np. gwarantując że w razie strat dopłaci tak, by biznes nie stracił swojej wartości". Wtedy można próbować sprawdzić, czy polityk nie nakradł.

    pozdrawiam
  • 2011-03-05 18:36 | lecher

    Re:Eksposłowie, którzy przeszli do samorządów

    Nic dziwnego, skoro ci wszyscy samorządowcy, radni i posłowie sami sobie ustalają wysokość pobieranego wynagrodzenia, diet i nagród jak również posady w zarządach i spółkach a ponadto corocznie je podnoszą nie o stopień inflacji ale od razu z grubej rury 10-20 procent.Rewaloryzacja emerytur i rent powinna być kwotowa gdyż procentowa nie pokrywa kosztów inflacji dla najbiedniejszych, ubożeją jeszcze bardziej.Zatem nie dziwię się,że dziura budżetowa wzrasta corocznie zamiast się zmniejszać. Ale rządzący historycy matematyki i ekonomii nie uczyli się, czego skutki odczuwają najbiedniejsi.
  • 2011-03-05 18:37 | lecher

    Re:Eksposłowie, którzy przeszli do samorządów

    Nic dziwnego, skoro ci wszyscy samorządowcy, radni i posłowie sami sobie ustalają wysokość pobieranego wynagrodzenia, diet i nagród jak również posady w zarządach i spółkach a ponadto corocznie je podnoszą nie o stopień inflacji ale od razu z grubej rury 10-20 procent.Rewaloryzacja emerytur i rent powinna być kwotowa gdyż procentowa nie pokrywa kosztów inflacji dla najbiedniejszych, ubożeją jeszcze bardziej.Zatem nie dziwię się,że dziura budżetowa wzrasta corocznie zamiast się zmniejszać. Ale rządzący historycy matematyki i ekonomii nie uczyli się, czego skutki odczuwają najbiedniejsi.