"Rozmowa dziwnie nie skonczona..." Dlaczego?
A poza tym co to za farmazony:
"Interesuje się tematyką gender (płci społeczno-kulturowej)..."
Tematyka gender?
Patrze sobie z daleka i oczom nie wieze. Czyzby jezyk polski juz sie tak zkur#!L ze musicie panstwo wrzucac angielskie slowa i probowac je kiepsko tlumaczyc?
Gender nie oznacza w zadnym jezyku "płci społeczno-kulturowe", po prostu nie, to po co te fiku miku?
Naprawde nie widze potrzeby aby "zangliczac" jezyk polski, chuba ze to teraz szczyt szpanu zeby brzmiec jak chlopaki z Czikagowka.
Wyszukaj na forum
Forum
Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
(15)
Przy okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet Komisja Europejska od kilku lat zwraca uwagę na nierówność zarobków pracowników różnych płci. Jak te rozbieżności wpływają na nasz stosunek do pracy?
-
-
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
a lubisz slowo komputer? hehehe no tak juz jest. Osobiscie nie wyobrazam sobie şnnego slowa na tym miejscu. Tak sie juz przyjelo i tyle. Poza tym studia gender przyszly do nas z zachodu i w jezyku gl angielskim, wiec naturalnie przejelismy ich terminologie. Ale masz racje co do zakonczenia artykuly. Szkoda tez chcialabym poczytac wiecej. -
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
Tu chyba chodzi o gender issues, gender politics, gender wars, gender SOMETHING...
Jezyk sie zmienia i to jest w porzadku, ale jesli jest okreslenie, nawet uzyte w artykule płec społeczno-kulturowa, to po co szpanowac?
Moze to po prostu potrzeba bycia ezoterycznym i brzmienia bardziej powaznie bo po "zachodniu" - a zachod jak wiadomo jest duzo duzo lepszy.
"A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają." -
GLS, to jest proste, jak stworzy się żargon to brzmi to podniośle i zasłania podstawowa obłudę. Jeżeli ktoś jest tak samo dobry a jest tańszy to zatrudnia tego tańszego. Dlatego wiec zwolennicy "niewidzialnej ręki rynku"
używają brzmiące trochę swojsko a trochę naukowo czy religijnie słowa. Socjotechnika nic więcej. -
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
gender - nowe zjawisko i wymarzona pseudonaukowa fasada dla sfrustrowanych feministek chcących sie "spełniać naukowo". Skoro za głoszenie bredni można załapać sie na granty i dostać etat na uczelni to nic dziwnego, że sa chętni.
Największą głupotą ruchu feministycznego jest przekonanie, że istnieje solidarność kobiet albo można ją stworzyć - tymczasem naturalnym sojusznikiem kobiety jest mężczyzna. To sie nie zmieni. Hasła feministek dobre są może na parady, żeby grupa frustratek i nastolatek się wykrzyczała, ale nijak się mają do rzeczywistości - ogromna większość kobiet woli, żeby to mąż,(kochanek, konkubent, narzeczony jak zwał tak zwał)zarabiał więcej od nich. -
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
"ogromna większość kobiet woli, żeby to mąż,(kochanek, konkubent, narzeczony jak zwał tak zwał)zarabiał więcej od nich. " Phi, Ty naprawdę wierzysz, że kobiety nie chcą zarabiać więcej albo tyle samo co mężczyźni?:D Słów nie mam. W dobie wszechogarniającego konsumpcjonizmu taka postawa nie ma racji bytu- każdy chce mieć pieniądze, bo one stają się (dla absolutnej większości ludzi, obojga płci) wyznacznikiem wartości człowieka. Kobieta chce zarabiać mniej, żeby nie mieć na markowe buty czy kosmetyki- kpisz z własnej inteligencji takimi stwierdzeniami. Kobiety pragną być niezależne finansowo i twoje idiotyczne stwierdzenia tego nie zmienią. Swoją dorga wykładowcami na gender studies są również mężczyźni, znani socjolodzy- ich też śmiesz nazwać "sfrustrowanymi feministami" czy twoja mizoginia przejawia się wyłącznie w atakowaniu kobiet? -
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
z pewnością nienormalne kobiety czyli feministki chciałyby zarabiać więcej niż ich faceci (jeśli takowych mają) - co do tego nie ma wątpliwości!
Jednakże 99,9% procent kobiet myśli normalnie i na partnera wybiera faceta, który bedzie w stanie się nimi zaopiekować, także finansowo - stąd takie powodzenie zaradnych mężczyzn.
Co do studiów gendrowych czy innej cholery, to jest to środowisko działające w oderwaniu od rzeczywistości, żyjące w własnym świecie, produkujące swe absurdalne teorie aspirujące do miana nauki. Ja tam do feministek nic nie mam, niech sobie żyją w swoim obłąkanym świecie,niech pielęgnują swoje teorie - może sa za bardzo ordynarne, brzydkie, hałaśliwe i prostackie , ale niech tam. W sumie są dla męzczyzn pożyteczne - nareszcie nie musimy tyle tyrać, kobiety coraz częściej "samorealizują" się w pracy (zwłaszcza młode ambitne, z wielkich miast), dorzucają się do garnka - kto wie, może w najbliższej wojnie zamiast nas to one będą gniły w okopach.
pozdrawiam -
-
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
Feminizm jak każda ideologia wywołuje emocje; od zachwytu po irytacje. Dla mnie jest to marksizm-leninizm w wersji "soft"
PS. Szkoda, że nie ma tekstu o Sufrażystkach. Walczyły o prawa polityczne, a nie o przywileje. Zasługują na pamięć i szacunek. -
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
Oczekiwana długość życia Polska:
Mężczyzn 71,88 lat
Kobiet 80,06 lat
Pytam całkiem poważnie. Dlaczego "dominująca grupa" będzie żyła średnio o prawie 10 lat krócej ?
Odpowiedź bo tak. Odpada. Bhutan, Nepal, Bangladesz i w kilku innych krajach różnice są minimalne, czasem nawet na korzyść mężczyzn. -
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
Bhutan, Nepal etc. powiadasz. Taaa tam kobiety zapieprzaja przez cale zycie, maja duzo mniejszy dostep do edukacji (za szkole sie placi i roszina woli wyslac syna na nauki), rodza sporo dzieci i nie maja nic do powiedzenia. a jak sa nieprzydatne to sie ich pozbywa. z reszta jak wszedzie, gdzie kroluje partiarchat podparty lokalna religia. w Polsce zyja dluzej bo sa lepiej wykszatlcone:))) -
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
Czyli skoro u nas mężczyźni żyją krócej oznacza, że "zapieprzaja przez cale zycie" itd. itp. ? Wychodzi na to, że wcale tak źle nie macie, Drogie Panie. Naprawdę tęsknię za takim prawdziwym równouprawnieniem, kiedy nie będzie nikogo dziwiła krasno dziołcha na przodku w kopalni i brak zapisów w Kodeksie Pracy np. dotyczących ograniczeń w dźwiganiu różnych ciężarów...
PS
Ciekawa ta ostatnia teza :D -
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
Gdyby Twoja teoria była prawdziwa to różnica powinna się zwiększać wraz z poziomem emancypacji, a maleje.
Jak to wytłumaczysz ?
Szwecja
83,0 - 78,39 = 4,61
Izrael
77,44 - 81,85 = 4,41
Podobnie Norwegia, Islandia, ...
Polska
80,06 - 71,88 = 8,22
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_oczekiwanej_d%C5%82ugo%C5%9Bci_%C5%BCycia -
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
kontrprzykład nr.2 Kraje gdzie poziom emancypacji kobiet jest niski, a różnica długości życia na ich korzyść jest większa niż w np. w Szwecji.
Turcja 70,43 - 75,46 = 5,03
Katar 71,6 - 76,82 = 5,22
Bahrajn 72,18 - 77,25 = 5,07
Korea Południowa 73,81 - 80,93 = 7,12
Armenia 68,52 - 76,29 = 7,77 -
Re:Psycholog na Dzień Kobiet: o dyskryminacji
Chłopaki i kopniaki
Pani Bakuła i pani Szczuka.
Każda sprawiedliwości dla kobiet szuka.
Wolności dla kobiet-zwolenniczka gorąca,
to pani Gretkowska przewodnicząca.
Wiele pań walczy o prawa swoje.
Dlaczego same , a nie we dwoje?
Panom niby lepiej się dzieje i żyje.
Poglądów takich większość pań nie kryje.
Jak jest naprawdę w realnym życiu?
Skupmy się , więc na tym odkryciu.
Kobiet jest więcej i dłużej żyją.
Fakt ten przemawia na korzyść czyją?
Kobiety są piękne, strojne i modne,
mogą nosić sukienki, krawaty i spodnie.
Mężczyźni brzydale włosiem porośnięci
i z życiodajnych soków szybko wyciśnięci.
Kobieta ma i może mieć każdą pracę
i często wyższą od mężczyzny płacę.
Ma też już parytety w wyborach do władzy.
W mediach niejedna pani innym od rana kadzi.
Pielęgniarki, nauczycielki, lekarki i psycholożki,
wszystkie panie osobami największej troski,
ze strony męskiej płci, bez względu na wiek.
Swojej lubej wszystko by oddał człek.
Salony mody, perfumerie, spa i kluby.
Wszystko z myślą o swoich lubych.
Im czegoś jeszcze brakuje.
Brak ten ja tak czuję;
Pełni władzy chcą, chociaż ją mają.
Droczą się z mężczyznami na nosach im grając.
