Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

(58)
W sporze wokół udziału gen. Jaruzelskiego w beatyfikacji Jana Pawła II najlepiej wypadł sam generał.
  • 2011-03-09 18:03 | białas

    Katolicko - polityczne miłośierdzie???

    W pełni zgadzam się z autorem. Również wypowiedzi L. Wałęsy wskazują, że Papież zawsze pytał się o W. Jaruzelskiego podczas wizyt w Watykanie. Te doświadczenia historyczne kultury chrześcijańskiej niczego naszych elit nie nauczyły. A tak chętnie elity odwołują się do historycznych doświadczeń. Ale jakich?
  • 2011-03-09 18:13 | dobro i zlo

    mniejsze zlo

    szanowny panie redaktorze, zgadzam sie , ta dyskusja byla zenujaca. jednakze czy general jaruzelski czulby sie dobrze w srodowiaku zagorzalych i zawzietych katolikow ? chyba nie. chyba tez nie umie spiewac tych samych piosenek :-)

    ale general pokazal klase i sam POSTANOWIL ! a mimo ze nie bylem jego zwolennikiem i nie bylem nigdy zwiazany z pzpr, uwazam dzisiaj ze genaral takze inne rzeczy ku mniejszemu zlu dla tego kraju juz POSTANOWIAL :-) ""
  • 2011-03-09 19:41 | mikesz

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Jeszcze raz daje się zauważyć,ze nie dorośliśmy do pewnych spraw jako zbiorowość ludzka ,naród, obywatelskie społeczeństwo.Znów wychodzi że Polska,Polacy to cały czas "zasmarkany ludek środka Europy" który żyje swoimi małymi, śmiesznymi sprawami.A prezydent?
    Prezydent to jakby nie było emanacja tego bezrefleksyjnego,mało odpowiedzialnego społeczeństwa które na każdym kroku zadziwia postronnych obserwatorów z zewnątrz.
  • 2011-03-09 21:20 | Ryszard314

    Wyrazy uznania

    dla generała Jaruzelskiego. Mam takie wrażenie, że politycy lewicowi częściej wykazują się kulturą, niż butni prawicowcy.Zrezygnować, jeżeli nas nie chcą to czasami też uniknąć czegoś o wiele gorszego.
  • 2011-03-09 22:04 | Adam 2222

    Prezydent Jaruzelski to niedościgniona, dla KOR, S, Krk i ich królików, klasa. Miał odwagę cywilna w odpowiednim momencie zapobiec wojnie domowej i nigdy nie całował po łapach "głowy obcego państwa" jak to robił Walesa, Kaczyński czy hr. Komorowski

  • 2011-03-09 22:32 | Werbalista

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Co ma do tego Jaruzelski? Niech sobie leci, jest prywatna osoba, emerytowanym generalem i prezydentem Polski. To Komorowski nie powinien leciec. Pan Komorowski, jako prywatna osoba moze sobie jechac do Rzymu i calowac papieza w co tam chce. Jako prezydent kraju (nominalnie) swieckiego robic tego nie powinien. Moze jechac z wizyta jako glowa panstwa do glowy panstwa, ale nie do glownego szamana kosciola katolickiego. Jesli juz, to praktyka i protokol dyplomatyczny nakazywalyby wyslanie wysokiego urzednika, ministra oraz kogos z gabinetu prezydenta. Prezydent jednak nie powinien tak ostentacyjnie uczestniczyc w koscielnych uroczystosciach, bez wzgledu na ich wage dla kosciola.
  • 2011-03-09 23:37 | ankal

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Zdecydowanie zgadzam się z Werbalistą, a nawet więcej- nie życzę sobie, aby mój Prezydent jechał do niewiadomo czego po niewiadomo co. Obraża to moje państwo, bo innego jeszcze/już nie mam. Prywatnie pan Komorowski może jechac dokąd sobie życzy, ale jako Prezydent nie! Wybory do Sejmu i Senatu mam nadzieję, zweryfikują udzielanie się Prezydenta Komorowskiego w różnych dziwnych aktach religijnych,tym samym przyczyniając się do niszczenia resztek laickości mojego państwa. Panie Komorowski- wstydzę się za Pana!
  • 2011-03-09 23:43 | z daleka

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Problem polega na tym Drogi Redaktorze, ze w naszym arcy-katolickim kraju szczerych chrzescijan na palcach mozna policzyc.
  • 2011-03-09 23:49 | leniuch102

    zapraszanie Jaruzelskiego gdziekolwiek "jako prezydenta" to nieporozumienie

    Czego by nie mówić o pozostałych prezydentach pochodzili z wyboru. Jaruzelski niestety był nieudolnym kacykiem, którego nie chcieli wybrać nawet ci, których sam wyznaczył do sejmu. Nie ma najmniejszego powodu, żeby społeczeństwo, do którego Jaruzelski strzelał, które głodził i zamykał fundowało mu na starość wycieczkę do Rzymu.
    Byłoby to publiczne zgorszenie, z chrześcijańskim wybaczeniem nie mające nic wspólnego.
    A wybaczać ma mu nie p. Szostkiewicz, tylko wdowy po górnikach z Wujka.
  • 2011-03-10 03:32 | slawek

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    General Jaruzelski pokazal kulture polityczna,uciol spekulacje.Polscy Biskupi kolejny raz nie zabrali glosu w sprawie ktora ich dotyczy.
  • 2011-03-10 06:05 | ewkas

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Kolejny raz Generał daje okazję do wyjścia z twarzą prawicowej hołocie.
    Godności, kultury i klasy mogą mu tylko pozazdrościć.
  • 2011-03-10 06:26 | Bejotka

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Zgadzam się, gen. Jaruzelski po raz kolejny pokazał klasę. A reszta? Przykro, że pan hrabia klasy nie chce, nie umie albo nie może pokazać. I rzeczywiście - głowa państwa oddzielonego od Kościoła powinna umieć oddzielić sprawowanie urzędu od sprawowania posługi religijnej.
    @ sławek. A w jakiej to sprawie biskupi mieliby publicznie zabrać głos? I do kogo? Do świata zewnętrznego w sprawie uroczystości wewnątrzkościelnej? Bo przecież jest to wewnętrzna uroczystość jednego z działających na świecie Kościołów. Do własnych wiernych gadają bez ustanku.
    P.S. Przypomniało mi się galicyjskie powiedzonko z czasów k.u.k. Austro-Węgier: "man kann singen, man kann tanzen, aber niemals mit Sassrantzen". Kto wie, dlaczego?
  • 2011-03-10 07:10 | jeżyna

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    O klasie Pana Generała byłam przekonana zawsze. To typ człowieka, który nigdy nie zejdzie poniżej pewnego poziomu , a linią tą na pewno nie jest poziom bruku. Niestety nie każdy ma na tyle odwagi cywilnej, by trzymać klasę w każdych okolicznościach.A wśród polityków od których rojno w mediach, takich okazów trudno znależć.A szkoda
  • 2011-03-10 09:34 | Bejotka

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    @ leniuch102. Pochodzili z wyboru, gdyż - między innymi - Jaruzelski to umożliwił. Mamy jako naród i państwo trudną, niezmierne skomplikowaną historię i doprawdy nie powinniśmy ulegać czarno-białej wizji świata. Szczególnie nam nie wypada być leniuchami historii. Wdów w historii Polski było bardzo wiele, a kule, które zabiły ich mężów, pochodziły z różnej broni.
  • 2011-03-10 09:56 | Andrzej

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Jaruzelski to postać pełna sprzeczności. Wychowany w religijnej rodzinie, zesłany na Syberię, potem politruk w WP, jedyny generał, który sprzeciwiał się powrotowi Rokossowskiego do ZSRR w 1956 r., paskudna rola we wprowadzeniu stanu wojennego i sponiewieraniu społeczeństwa polskiego, a równocześnie zgoda na Okrągły Stół i na skrócenie swojej kadencji w 1990 r. Niech Opatrzność go osądzi.
  • 2011-03-10 10:05 | Stanis

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Leniuch chyba nie wie, że wybranemu w wyborach Kwaśniewskiemu Paulini zabronili wstępy na Jasną Górę. Przy okazji - Kościołowi nigdy tak dobrze się nie powodziło jak za Jaruzelskiego. Przypomnijmy: Komisja Majątkowa, ponad sto nowych kościołów, pełne świątynie na mszach i pełne seminaria duchowne, kupowane bez cła samochody z Zachodu itp.
  • 2011-03-10 10:40 | Ryba

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu


    Mamy ewidentny przykład starcia dwóch klas.
    Klasy politycznej i klasy Generała.
    Nie pierwszy raz okazało się, że wieloosobowa klasa polityczna ustępuje jednostkowej klasie Generała.
  • 2011-03-10 10:52 | Werbalista

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Zeby sie upewnic, przeczytalem jeszcze raz Konstytucje i przeczytalem, ze art. 25, ust. 2 zapewnia beztronnosc religijna, swiatopogladowa i filozoficzna ze strony wszelkich wladz publicznych. Dlatego preferencja okazywana przez prezydenta Komorowskiego dla jednej tylko religi wydaje sie byc w sprzecznosci z postanowieniami Konstytucji. Zwrocilbym sie z tym do Rzecznika praw obywatelskich, ale to przeciez jeszcze jedna placowka krk. To kto reprezentuje w Polsce prawa wyznawcow innych religii, agnostykow i ateistow. Zapisano to w Konstytucji, ale Konstytucja jest taka sama, jak w PRL. Wzniosle slowa, ktorym przeczy praktyka. Krzyz w Sejmie? W urzedach? W klasach panstwowych szkol? Prezydent jedzie calowac pantofel papieza? To po co w ogole ta Konstytucja - od razu uznajmy, ze to teokracja.
  • 2011-03-10 10:58 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Prezydent Komorowski może jest pod wpływem kultury politycznej znamiennej tym,że może się czuć również głową kościoła.
    Nie można gen.Jaruzelskiemu odmówić zasług,że był wiernym do końca żołnierzem moskiewskiego zakonu.Nic o wierzącym,że Boga nie ma bez samego zainteresowanego.Jeżeli już to w kalkulacjach trzeba wziąć i wiek.
    Natomiast ten człowiek nie ukrywający swojej wiary z pewnością może mieć bardzo interesujący historyczny pogląd na temat KK w kontekście jego podziału pod względem kulturowym na:
    - sięgający do korzeni antycznej kultury greckiej,
    - judo-chrześcijański.
  • 2011-03-10 11:17 | sugadaddy

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Co wspolnego z beatyfikacją papieża, mają organa - przynajmniej oficjalnie - świeckiego państwa?
    Może bedę nudny, ale powtórzę: sprawy państwowo- kościelne ulegną normalizacji, kiedy polscy katolicy nawrócą się na chrześcijaństwo. A to potrwa.
  • 2011-03-10 12:39 | Alla

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Cała ta sytuacja jest niesmaczna. W naszej polityce albo nienawiść, albo nijakość, obie zapatrzone w sondaże.

    Przyznaję, że gdy słuchałam oświadczenia gen. Jaruzelskiego, poczułam do niego szacunek, mimo że nigdy nie wydawał mi się z mojej bajki. Zastrzegam - stanu wojennego nie pamiętam, bo byłam za mała. To, co o nim wiem, wiem jedynie z "drugiej ręki".

    Czego Komorowski się tak bał w/s zaproszenia gen. Jaruzelskiego? Że go PiS będzie obgryzał po kostkach? I tak będzie, bo zawsze pretekst znajdą. Świętych mężów i świętego oburzenia u nas zawsze nadmiar. Tylko do roboty mało chętnych. A wystarczyło powiedzieć -zapraszam wszystkich prezydentów naszego kraju i koniec dyskusji, zdania nie zmienię, bo uważam to za słuszne.

    A swoją drogą ciekawe, kim nasze "elity" będą sobie pysk wycierać, gdy generała zabraknie?
  • 2011-03-10 13:22 | zl27

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    gdyby nie podpucha dwoch pajacow w kopalni Wujek to nie byloby tego co sie stalo...
  • 2011-03-10 15:25 | Funia

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Wydaje mi się, że nigdy nie był w korpusie oficeów politycznych... ale mogę się mylić. Zresztą, co miałoby to zmieniać? Dziś oficerowie polityczni to oficerowie wychowawczy. Tak jak i wtedy.
  • 2011-03-10 15:53 | sugadaddy

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Ano, bo RPO został tak dobrany, żeby, broń boże, nie zechciał wystepować przeciwko, ukochanym przez PO biskupom.
  • 2011-03-10 18:10 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Gorzej jest z policzeniem judeo-chrześcijan.
  • 2011-03-10 18:12 | tkw

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    do 2011-03-09 22:32 | Werbalista

    ale gdyby chodziło o wyjazd na uroczystość wręczenia Nobla dla Kociubrzyckiego, to wyjazd Komorowskiego byłby OK ?
  • 2011-03-10 18:13 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    A jak przebiega linia demarkacyjna miedzy tak klasowo opisanym społeczeństwem?
  • 2011-03-10 18:21 | jpet

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Dlaczego pan prezydent Komorowski za pieniądze podatników zamierza ze świtą udać się do Rzymu? Beatyfikacja Jana Pawła II nie jest wydarzeniem państwowym Watykanu lecz wydarzeniem religijnym w państwie Watykan.
    NIC MI DO TEGO jeśli Pan prezydent Komorowski z dowolnie dobrana świtą BĘDZIE uczestniczył w w/w zdarzeniu NA WŁASNY KOSZT.
    Veto dla pielgrzymki na koszt podatników - w tym mój.
  • 2011-03-10 18:21 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Między innymi za sprawą nadmiaru wpływów żydowskich ruchów umysłowych i politycznych,które brały udział w wygenerowaniu korupcjogennej ustawy zasadniczej.
  • 2011-03-10 19:39 | tkw

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    W kwestii wyjazdu do Rzymu Prezydent i jego kancelaria dały taki pokaz bałaganu i niekompetencji, jakiego ja nie widziałem od dawna. Teraz decyzję będzie musiała podjąć Rada Gabinetowa na posiedzeniu z połączonymi izbami Sejmu i Senatu. Przynajmniej.
  • 2011-03-10 19:59 | Kolega królika

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Miklosz, zadziwiasz mnie trafnością swojej oceny.

    Z innej beczki: żaden szanujący się polityk nie powinien uczestniczyć w tym cyrku, który jest doskonalą okazją dla Watykanu do zatuszowania wielu afer pedofilskich z udziałem ich funkcjonariuszy. Po prostu ten numer z "uzdrowieniem" zakonnicy spadł im z nieba :)
  • 2011-03-10 20:04 | Kolega królika

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Czołobitność wobec czarnych stonek - ot co! Na to się już zanosiło w dniu jego zaprzysiężenia, gdy brał udział we mszy. Nie zapomnę jak dwaj przechodzący tamtędy Hiszpanie zapytani przez TVN czy wiedzą co się dzieje, odparli: chyba Wasz prezydent bierze ślub :)

  • 2011-03-10 20:07 | Kolega królika

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    z daleka
    Święte słowa! Już przez sformułowanie:

    Dlatego, po drugie, przykro patrzeć, jak ludzie wierzący dyskutują, czy Jaruzelski powinien jechać do Rzymu. Taka dyskusja obraża wrażliwość religijno-etyczną szczerego chrześcijanina.

    Autor pokazuje, że najzwyczajniej nie rozumie jak polska odmiana katolicyzmu ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem. To przykre!


  • 2011-03-10 20:37 | Sławomir Osiński

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    A siebie wliczyłeś?
    :))
  • 2011-03-10 21:32 | Adam 2222

    Sz.P Mieczysławie, gdyby tak było jak mówisz o prezydencie Jaruzelskim, to wojsko polskie byłoby w Afganistanie w czasie Ruskiej agresji. W tym świetle jak określisz polityków III RP ?

  • 2011-03-10 21:49 | Werbalista

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Na Nobla tez nie. Moze ewentualnie przyjac nobliste na prywatnej audiencji albo nadac mu jakis order za wybitne osiagniecia. Prezydent ma chyba wazniejsze sprawy na glowie niz tego typu wydarzenia. Moze nastepnym razem na odpust pojedzie? Wyjazd na beatyfikacje czlowieka, ktory byl niewatpliwie wielkim Polakiem, ale tez przymknal oczy na wiele problemow kosciola - w tym pedofilie i wykorzystywanie seksualne wiernych, dazenie do beatyfikacji Piusa XII - znanego poplecznika faszyzmu - naszemu prezydentowi, ani Polsce nie przyniesie zadnych korzysci. Powinien z tego zrezygnowac, tak jak prezydent Jaruzelski.
  • 2011-03-10 21:51 | Werbalista

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Nie moglem sie oprzec. Podzial jest na fanatykow i racjonalistow. Takie dwie klasy.
  • 2011-03-10 22:26 | dziadek 2

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    I kim wy się interesujecie człowiekiem który jest wychowankiem NKWD (KGB) i który w wojsku sypał swoich kolegów, który więcej zasłużył się dla Rosji sowieckiej niż dla swego kraju i narodu. Który szlify generalskie zdobywał w akademii wojskowej ZSRR, który współpracował z KGB i Rosyjskim wywiadem wojskowym i to nie tyle przeciw tag zwanemu kapitalizmowi ale przeciw swojemu krajowi i narodowi.
    Pojedzie nie pojedzie a kij mu w plecy czy pojedzie czy nie ten człowiek nie jest wart nawet wzmianki w mediach.
  • 2011-03-10 22:26 | tkw

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    do 2011-03-10 21:49 | Werbalista

    To się nazywa "dorabiać filozofię do d..y"

    We wcześniejszym wpisie napisałeś, że "Pan Komorowski, jako prywatna osoba moze sobie jechac do Rzymu i calowac papieza w co tam chce. Jako prezydent kraju (nominalnie) swieckiego robic tego nie powinien". Napisałeś więc, że chodzi o wymiar religijny. Teraz używasz argumentu z zupełnie innej bajki, tzn. "Prezydent ma chyba wazniejsze sprawy na glowie niz tego typu wydarzenia", czyli kwestia czy ma dostatecznie dużo pracy.

    Jak napisałem - jest to owe dorabianie. Jestem przekonany o tym, że gdyby nie chodziło o JP II w ogóle tematu by nie było. Jakoś nie widziałem ani jednej negatywnej opinii, w tym od Ciebie, o tym, że Komorowski poświęcił swój jakże cenny czas na spotkanie z Adamem Małyszem.

    Jakoś Komorowski nie jeździ na wszystkie beatyfikacje, więc nie chodzi tu o kwestię religijną. Skoro jedzie na akurat tę, to może w tej beatyfikacji jest coś szczególnego ? I może prezydent powinien brać udział wtedy, gdy najwyższe światowe zaszczyty dotyczą Polaków ? Może jest w tym element promowania osiągnięć Polaków i jednocześnie pokazywanie, że ich osiągnięcia będą doceniane ? Królowa Brytyjska mogła nadać szlachectwo McCartney'owi, to chyba polskie władze powinny docenić JP II ? JP II ma pomniki w całej Polsce, decydowały o tym społeczności lokalne, więc może dla wielu Polaków JP II był kimś ważnym ?

    A co by było jakby Komorowski nie pojechał ? Wyszłoby na to, że dla Małysza czas znalazł a dla JP II nie ? A kim jest Małysz w porównaniu do JP II ? Co osiągnął ? Że daleko skakał ? A poza tym - powiedział coś mądrego ? Historia Polski za 20 lat o Małyszu zapomni, o JP II chyba nie.

    A na koniec:
    "Moze jechac z wizyta jako glowa panstwa do glowy panstwa, ale nie do glownego szamana kosciola katolickiego"
    Powinieneś wiedzieć, że Papież w hierarchii dyplomatycznej to odpowiednik prezydenta, czyli właśnie głowy państwa - Watykańskiego.

    "Prezydent jednak nie powinien tak ostentacyjnie uczestniczyc w koscielnych uroczystosciach, bez wzgledu na ich wage dla kosciola"
    Ale może jednak powinien uczestniczyć ze względu na wagę dla Narodu Polskiego ?

  • 2011-03-10 22:52 | Werbalista

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Nic tylko bys sie klocil uzywajac pokretnej logiki, ktora tylko wedlug ciebie ma sens. Uwazam, ze prezyden ma bardziej istotne zajecia niz uczestniczyc w kazdym otwarciu remizy ochotniczej strazy pozarnej. Do takich imprez zaliczam tez wreczenie nagrod Nobla i beatyfikacje. Co wiecej, uwazam, ze prezydent (nominalnie) swieckiego panstwa nie powinien ostentacyjnie uczestniczyc w zadnych uroczystosciach religijnych. To sa prywatne sprawy kazdego obywatela, a prezydent powinien swiecic przykladem, jesli chodzi o neutralnosc panstwa wobec religii.

    Doskonale wiem, ze papiez jest glowa panstwa i, jako taki, powinien byc odpowiednio traktowany. Jak moj prezydent caluje glowe innego panstwa w pierscioneczek, to mi sie nie podoba i taki prezydent tez moze mnie pocalowac...

    JPII byl na pewno wielkim Polakiem i wazna dla swiata postacia, co do tego nie mam watpliwosci. Jednak dalej byl przywodca kultu religijnego, od czego - jako wyrazanie poparcia tylko dla jednej religii - prezydent powinien trzymac sie z daleka. A jesli nie, to niech goni do Moskwy "popraszczatsia" z patriarcha w imieniu Polakow, ktorzy wyznaja prawoslawie. Potem do Anglii, zeby sie usciskac z arcybiskupem, w imieniu Polakow wyznajacych anglikanizm. Itd., itp. Tak, czy inaczej wychodzi, ze w Polsce teokracja "rules".

    Milych nieszporow, rozanca i tych tam innych. Jak dobrze, ze tam nie mieszkam.
  • 2011-03-10 23:13 | narciarz2

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    "Nie pierwszy raz okazało się, że wieloosobowa klasa polityczna ustępuje jednostkowej klasie Generała."

    Zwyciezyl, kiedy mial czolgi. To latwo zrozumiec. Ale po raz drugi zwyciezyl, gdy mial juz tylko pioro, znakomita pamiec, i poczucie wlasnej godnosci. O ile to pierwsze zwyciestwo mozna kwestionowac (czym sie zawodowo zajmuje IPN), to tego drugiego zwyciestwa nic mu nie odbierze.

    Mysle, ze papiez JPII rozumial i docenil to drugie zwyciestwo. I dlatego zapraszal Generala i zawsze o niego pytal. Na papiezu czolgi nie robily wrazenia, bo duzo jest czolgow na swiecie. Ale ludzi z klasa Jaruzelskiego jest niewielu. I to wlasnie papiez docenil.

    General Wojciech Jaruzelski, najwybitniejszy polski polityk po II Wojnie Swiatowej. Jeden z najwybitniejszych politykow Europy. Wyzwolil polowe Europy z jarzma absurdalnego systemu. Nie sam jeden, oczywiscie. Mial godnych sojusznikow: papieza, Walese, Mazowieckiego, i wielu innych. Jednak nie mozna zaprzeczyc, ze jego rola byla wazna, a byc moze decydujaca. To on mial odwage podac reke ludziom, ktorych skrzywdzil. To byli wiecej, niz przeciwnicy. To byli ludzie przez niego skrzywdzeni. On to swietnie wiedzial. Jednak nie zawahal sie zawrzec z nimi sojuszu, a potem oddac w ich rece swoj wlasny los. Nie wiedzial, czy spotka go zemsta skrzywdzonych. Mimo to postapil tak, jak postapil. Do tego trzeba prawdziwej odwagi.

    Mysle, ze papiez docenil to wszystko, kiedy pytal Walese o Jaruzelskiego. A my teraz mamy okazje byc bardziej papiescy, niz papiez. My nigdy nie wybaczymy krzywd, ktorych zesmy osobiscie nie doznali.
  • 2011-03-10 23:15 | tkw

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    do 2011-03-10 22:52 | Werbalista

    Odróżniasz kłótnię od dyskusji ? Bo zaczynam podejrzewać, że jak ktoś się z Tobą nie zgadza - to dla Ciebie jest kłótnia.

    "Uwazam, ze prezyden ma bardziej istotne zajecia niz uczestniczyc w kazdym otwarciu remizy ochotniczej strazy pozarnej"
    A możesz wskazać, w otwarciu których remiz uczestniczył ? Nie musisz wymieniać wszystkich, wystarczy tak z 10.

    "Do takich imprez zaliczam tez wreczenie nagrod Nobla i beatyfikacje"
    No to napisz wyraźnie, w jakich wydarzeniach Prezydentowi wolno brać udział, bo w hierarchii dość powszechnie uznawanej - Nobel i beatyfikacja są dość wysoko. No bo chyba nie zmierzasz do tezy, że nic mu nie wolno, bo ranga za niska ?

    "Jak dobrze, ze tam nie mieszkam. "
    No i ja jakoś z powodu Twojej nieobecności nie rozpaczam. Wprawdzie są tacy co twierdzą, że Polak żyjący poza Polską automatycznie staje się lepszy i mądrzejszy, ale ja się z tym nie zgadzam. Rozum zależy od zawartości głowy a nie od punktu na ziemi w którym ta głowa się znajduje.
  • 2011-03-11 01:02 | Werbalista

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Na ogol w ogole sie nie kloce, wiec chyba odrozniam klotnie od dyskusji. Trudno mi sobie wyobrazic, ze musze wskazywac na to, ze moja uwage o otwieraniu remiz byla swiadomym przerysowaniem - taka figura stylisttyczna.

    Prezydent uczestniczy we wszystkich wydarzeniach o charakterze panstwowym. Koscielne, ani wreczenie nagrody Nobla do takich sie nie zaliczaja. Nie wiem, czy jakikolwiek prezydent obcego panstwa uczesniczy w takich uroczystosciach. Uroczystosci koscielne, szczegolnie poza granicami Polski sa dodatkowo podejrzane, bo w uczestniczac w nich prezydent polski niejako podkresla oficjalna role kosciola w Polsce, ktora wcale nie wynika ani z konkordatu, ani z konstytucji. A wiec prezydent uczestniczac w calej tej szopce wykazuje niejako, ze jest prezydentem katolikow, pomijajac ludzi innych wyznan oraz niewierzacych.

    Mam nadzieje, ze wyrazilem sie jasno. Prosze czytac (jesli pan chce) moje komentarze w ten sposob aby nie przypisywac mi innych intencji, niz mialem; zauwazyc ironie (bardzo oczywista) i nie brac ironii doslownie.

    Na uwagi "ad personam" nie odpowiadam, bo po co? Ale pozdrawiam.
  • 2011-03-11 05:44 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Z pewnością były czynione kalkulacje w moskiewskim zakonie.Tego nie wiemy.
    Wiemy natomiast,że spadkobiercy wojennego komunizmu pod wodzą Aleksandra Kwaśniewskiego prezydenta "Oszusta" zawarli braterstwo broni z demokratami wojennymi,neokonserwatystami opanowanymi przez żydowskie ruchy umysłowe i polityczne dla realizacji ukrytych celów.
    Tak kontynuuje się konkurencję,tylko inaczej w polityce globalnej,w nadużywaniu bezwzględnego prawa silniejszego.
  • 2011-03-11 05:47 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Z sobą nie mam problemów,dokumentuję to w swoich komentarzach.
  • 2011-03-11 05:50 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Też się nie będę opierał.
    Ciekawe co na to sam generał?
    Z pewnością nie wierzy w piekło jak jego spadkobierca Leszek Miller premier "Rewolwerowiec" ?
  • 2011-03-11 06:40 | zl27

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    no i co z tego?
    czy tylko dlatego jest gorszym czlowiekiem w oczach Polaka Prawdziwego Katolika /PPK/?
  • 2011-03-11 19:42 | jasiek1952

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Pomijam meritum sprawy czy Komorowski powinien jechac, czy nie. Uwazam, ze nic sie nie stanie gdy pojedzie, i podobnie bedzie gdyby nie pojechal. Tak czy inaczej polskiej nacji nigdy nie dogodzi. Chociaz obwiniam go za caly smrod wokol sparawy. Ciagle brak nam klasy.

    Do czego chce nawiazac - piszesz w zakonczeniu >Jak dobrze, ze tam nie mieszkam<. Ja tez "tam" nie mieszkam od dziesiecioleci i sa chwile, gdy zastanawiam sie czy dobrze zrobilem. Chcac niechcac, zagladamy na strony polskich gazet, czytamy i komentujemy biezace polskie sprawy, ciagnie wilka do lasu.

    Czy moglbys rozwinac swoja mysl - co najbardziej doskwiera Ci w polskiej rzeczywistosci?

    Pozdrawiam

  • 2011-03-11 20:15 | Werbalista

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Moge rozwinac mysl. Co mi doskwiera w polskiej rzeczywistosci? Wszystko! Poczynajac od polityki i 30 procentowego poparcia dla partii, ktora najwyrazniej nie wie o co chodzi, nie ma zadnego programu, a co chwile odzywa sie w jej szeragach jakis "geniusz", jak Macierewicz, czy Blaszczak. Tzn. partia mnie nie dziwi, tylko to poparcie, to jest niepokojace. Nastepnie, rola kosciola w Polsce. Tu, gdzie mieszkam tez jest polski kosciol, ale poniewaz ma bardzo ograniczona role, to nie wtraca sie w prywatne sprawy, bo wielu Polakow juz chodzi do innych kosciolow katolickich. Choc sam nie jestem wierzacy, to nie mam nic przeciwko roli kosciola w zyciu wierzacych, pod warunkiem, ze nie przekracza to pewnych granic, a przede wszystkim nie probuje manipulowac prawa, tak, aby normy kosciola katolickiego odnosily sie rowniez do ludzi innych wyznan. Dalej - polska biurokracja oraz ogromne ograniczenia na rynku. Przykladowo, jestem tlumaczem przysieglym od wielu lat (bylem tez w Polsce), ale obecnie nie mam szans praktykowac tego zawodu w Polsce, bo nie mam studiow filologicznych. Niewazne, ze tlumacze zawodowo od wielu lat w roznych instytucjach, ze jestem uznany za eksperta - w Polsce to sie nie liczy. Nawet nie zostane dopuszczony do egzaminu - sprawdzalem. Taka bzdura i tym podobne, jak zamkniecie sie korporacji na ludzi z zewnatrz, to patologia polskiego systemu. Zreszta widac to i zagranica. Teraz aby dostac paszport polski trzeba osobiscie stawic sie w konsulacie, w celu zlozenia aplikacji, a potem znow osobiscie stawic sie, aby ten paszport odebrac. Wszystko fajnie w Europie, gdzie odleglosci sa niewielkie, ale jakie to utrudnienie dla ludzi, ktorzy musza podrozowac 1.500 kilometrow do wlasciwego konsulatu. Bzdura - tak, jakby nikt nie mogl poswiadczyc tozsamosci czlowieka na podstawie posiadanych dokumentow. I tak dalej i dalej. Polska rzeczywistosc pelna jest takich bzdur, idiotycznych decyzji i calkowitego braku poczucia rzeczywistosci. Teraz np. mowa jest o zmianie konstytucji. W kazdym panstwie to dokument zasadniczy, na ktorym opiera sie cale prawo. Jesli konstytucje zmienia sie co pare lat, to jaka wartosc ma taki dokument? W USA obowiazuje konstytucja, ktora przyjeto mniej wiecej wtedy, gdy w Polsce ustanowiono Konstytucje 3 maja - 1797r. I jakos dziala do dzisiaj i nikt nie mowi o zadnych zmianach. Panstwo bez stabilnego systemu prawnego nie bedzie istniec - no, niedlugo. Jakos o tym w Polsce sie nie pisze.

    Wystarczajaco rozwinalem swoja mysl?

    Bede wdzieczny za komentarz.

    Pozdrawiam
  • 2011-03-11 21:04 | jasiek1952

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Dzieki za obszerny komentarz. Mamy dyskutowac o Jaruzelskim i Komorowskim, a my pleciemy sobie nie na temat. Ale moze Polityka wybaczy.

    Wiele racji w tym co piszesz. Mozna by tu zacytowac kilka autorytetow na poparcie slusznosci Twoich obserwacji - chocby Norwida, Gombrowicza, Mrozka, Lema (jestesmy zadupiem cywilizacyjnym). Przychodza mi na mysl rowniez slowa profesora-emigranta Wojciecha Skalmowskiego, ktory w 1999 po bardzo nieudanym pobycie w Krakowie i roczarowujacej probie nawiazania kontaktu z Uniwersytetem Jagiellonskim pisal do Mrozka: caly ten pobyt mocno mnie sieknal psychicznie...Mysle, ze glowna przyczyna bylo uswiadomienie sobie, ze tam nie ma juz czego szukac...
    Bo co tam dla polskiej elity znaczy profesorzyna wykladajacy w Belgii i na Uniwersytecie Harwarda. Typowa bezinteresowna polska zawisc. I jak sie tu dziwic, ze najlepsze polskie uniwersytety mieszcza sie w ogonie rankingow swiatowych. A dlugosc tytulow naukowych polskich profesorow pobija wszelkie rekordy swiatowe. Typowy przejaw polskiego towarzyskigo snobizmu.

    Pozdrawiam



  • 2011-03-12 00:08 | Ender

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Cóż dodać, Panie Redaktorze smutne to i przykre, ale chyba cierpimy wszyscy - będąc Polakami - za jakieś grzechy z poprzednich wcieleń. Wyrazy szacunku.
  • 2011-03-12 06:17 | Bejotka

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    @ dziadek 2. Rozumiem, że aby zyskać Twoje uznanie gen. Jaruzelski musiałby wywołać kolejne powstanie, zakończone kolejną narodową tragedią. Tylko nie wiem, czy miałbyś okazję to swoje uznanie wyrazić, będąc wprasowanym w asfalt czołgową gąsienicą. Nie jest sztuką i - wbrew pozorom - niewielkiej odwagi wymaga rzucanie szczytnych haseł i wznoszenie jakże szlachetnych okrzyków, jeżeli się nie uwzględnia następstw i kosztów swoich działań. Myślenie życzeniowe zawsze, nie tylko w Polsce, prowadziło do tragedii, nigdy natomiast (no, prawie nigdy - wyjątkiem jest Powstanie Wielkopolskie) nie potrafiliśmy działać racjonalnie, zgodnie z realnymi możliwościami. A Ty jesteś klasycznym przykładem tego "sarmackiego" sposobu myślenia, tej ponurej demagogii, kładącej się cieniem na nowożytnej historii naszego narodu. "Martwy lew", to brzmi dumnie, ale w rzeczywistości jest tylko padliną. Reszta stada żyć musi dalej...
  • 2011-03-12 12:51 | zezowaty

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    A ja się dziwię że nikt nie zobaczył w tym całym zjawisku ZWYKLEGO NAGANIANIA PIENIĘDZY .
    Zapytacie KOMU? wiadomo , runie armia ludzi , by w RZYMIE tam właśnie na własne oczy zobaczyć w telebimie 50 km od Pl. Sw. Piotra - widok placu przed Bazyliką. Tak ,wezmą oni udział w uroczystości beatyfikacyjnej, powinni jeszcze podziękować KK za to że mielismy takiego Papieża , że został powołany do DOMU OJCA.
    Inni po prostu umarli a ON będzie blogosławionym a może i jeszcze wyżej sie wzniesie.Jednym słowem kościół zapomni o Komisjach Majątkowych , o pedofilach,agencje turystyczne zanotują obroty,włosi zarobią więcej niz zwykle a MY ?
    A kto sie nami przejmuje.
  • 2011-03-12 15:27 | Kolega królika

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    W samej rzeczy: gdy Kaczyński był prezydentem Warszawy wolał budować muzeum Powstania Warszawskiego zamiast obwodnicy w mieście. Tym sposobem Warsiawka stała się ostatnią stolicą (obok Tirany) bez obwodnicy. No ale muzeum jest :)

  • 2011-03-13 01:01 | ossa

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Pan też pokazał klasę.
  • 2011-03-13 02:50 | narciarz2

    Czy Komorowski powinien jechac do Rzymu

    To, czy prezydent Komorowski powinien / nie powinien pojechac (niepotrz. skreslic) zalezy od odpowiedzi na pytanie "czy JPII byl bardziej papiezem, czy bardziej Polakiem?". Nie ma odpowiedzi obiektywnej, ale moga byc odpowiedzi subiektywne. Mysle, ze wiekszosc Polakow odpowiedzialaby "JPII byl NASZYM papiezem", z akcentem na "NASZYM". A skoro tak by pewnie odpowiedziala wiekszosc potencjalnych wyborcow, to polityk aspirujacy do roli "naszego prezydenta" powienien pojechac na druga czesc pogrzebu "naszego wielkiego Polaka". Gdyby tego nie zrobil, to obnizylby swoje szanse zostania "naszym prezydentem". Tylko tyle i az tyle.

    Analizowanie konstytucji pod katem neutralnosci panstwa ma rownie wiele sensu teraz, co za PRLu. Taka w Polsce jest tradycja, ze prawo prawem, a racja jest po naszej stronie. Przy czym slowa "naszej" ja bym nie odnosil do prezydenta Komorowskiego, ktory jest zdaje sie trzezwym czlowiekiem, tylko do wiekszosci wyborcow, ktorzy trzezwi nie sa. Prezydent Komorowski musi o tym wiedziec. Musi sobie zdawac sprawe, ze Polacy ponad wszystko sa przywiazani do mitycznej polskosci, ktora w tym konkretnym przypadku wyraza sie w slowie "nasz". On tych uczuc obrazic ani nie powinien, ani nie zamierza. I dlatego odpowiedz na tytulowe pytanie brzmi "druga kadencja warta jest podrozy". Istnieje dluga tradycja podobnych odpowiedzi. Nawet krolowie ulegali presji.

    Niezaproszenie Generala wpisuje sie w ten sam obrazek. Wyborcy predko zapomna niezaproszenie Generala, natomiast dlugo by pamietali jego zaproszenie. To troche przykre, ze prezydent poswiecil elegancje i przyzwoitosc dla poprawy swoich slupkow. O ile pamietam, General tak nie postepowal. Mowi sie trudno. Przeminal wiek zloty.
  • 2011-03-13 08:26 | Werbalista

    Re:Jaruzelski nie jedzie do Rzymu

    Alez masz swieta racje narciarzu2. Paris vaut bien une messe. Jasne, tez bym tak zrobil na miejscu prezydenta Komorowskiego. Kazdy polityk musi isc na kompromisy i jest calkiem zrozumiale. Na szczescie teraz mamy blogi i fora, na ktorych mozna sie wypowiadac "jak byc powinno". Tego jak jest nnie zmieni sie ani w ciagu dnia, ani w ciagu dekady. Swiadomosc obywatelska i demokracja dojrzewaja powoli. Tym niemniej nasze tu wypowiedzi cos zmieniaja, chocby tylko w najmniejszym stopniu. Cierpliwosc, jak woda - drazy skaly. Po to tu piszemy - wszyscy razem.

    Pozdrawiam.
  • 2011-03-15 03:50 | karul

    Jeszcze raz Jaruzelski

    bije o glowe te cala prawicowa swolocz i ich watykanskich menadzerow. Piewszomajowy cyrk pt. Lolek wyswiecony i tak sie odbedzie z calym zadeciem nadwislanskim, natomiast Jaruzelski nie bedzie w tym umoczony.

    Niech zyje dlugo i niech wkurza swolocz swym istnieniem. Jehowa, bozek polactwa, jest jakby po jego stronie.