Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O przyczynach erupcji słonecznych

(3)
2011-03-10 21:03 | Irek
O przyczynach erupcji słonecznych.

Erupcje słoneczne nalezą do najbardziej spektakularnych zjawisk w układzie słonecznym. Poza ich, mniej lub bardziej, estetycznym rezultatami w postaci zórz polarnych, nie można pominąć ich wpływu na nasza cywilizacje.

Ten ostatni aspekt przybiera z każdym rokiem na znaczeniu w miarę tego jak nasze życie coraz bardziej uzależnia się od produktów wykorzystujących elektryczność.

Dla większości normalnych ludzi niezauważalnie, rośnie zaniepokojenie kręgów elitarnych przed skutkami większych erupcji słonecznych na nasza technikę. W miarę tego jak Słońce wchodzi coraz wyraźniej w okres zwiększonej aktywności, rośnie tez nerwowość rządów państw, banków, firm ubezpieczeniowych i koncernów przemysłowych.

Powoli upowszechnia się tez przekonanie ze spośród wielu możliwych katastrof żywiołowych, duża erupcja słoneczna porównywalna z ta z roku 1859

http://pl.wikipedia.org/wiki/Burza_magnetyczna_roku_1859

możne wywołać największe straty gospodarcze i cofnąć rozwój naszej cywilizacji o wiele dziesiątków lat a nawet doprowadzić do jej całkowitej zagłady.
Tylko dla samych USA możliwe straty ekonomiczne są szacowane na 2000 miliardów dolarów.

Co więcej nic nie daje nam podstaw do przypuszczeń ze ta erupcja stanowi szczyt tego co jest możliwe. Powiedziałbym ze jest na odwrót. Erupcja z roku 1859 należny najprawdopodobniej raczej do średnich i w góre, skala wydaje się być nieograniczona. Wynika to z tego ze okres obserwacji jest bardzo krotki i w skali tysiącleci prawdopodobieństwo wystąpienia jeszcze większych erupcji jest bardzo duże.

W obliczu tych prognoz nie może dziwić ze obserwacje Słońca i próby przewidywania okresów jego aktywności nabierają coraz większego znaczenia.

Jak na razie postępy w zrozumieniu zjawisk zachodzących na Słońcu są raczej minimalne. Wynika to z tego że cala współczesna fizyka oparta jest na fałszywych zasadach uniemożliwiających jej przedstawicielom zrozumienia zasad funkcjonowania natury.

Interesujące w tym wszystkim jest to że te zasady nie są wcale skomplikowane czy tez głęboko ukryte przed naszym postrzeganiem. Wprost przeciwnie są wyraźnie widoczne, pod warunkiem ze zainteresowany nimi badacze są zdolni do obiektywnego spojrzenia na rzeczywistosc.

W przypadku plam słonecznych i erupcji na Słońcu zależności te są szczególnie łatwo widoczne i przez każdego, średnio zorientowanego w tych zagadnieniach człowieka, łatwe do sprawdzenia.

Okazuje się bowiem ze za tymi fenomenami ukrywa eis prosta zależność pomiędzy koniunkcja planet a rzutem linii łączącej dwie lub więcej planet na powierzchnię słońca.


Żeby się o tym przekonać wystarczy spojrzeć na listę erupcji słonecznych w XIX i XX wieku,

http://www.solarstorms.org/SRefStorms.html

i porównać ja z położeniem planet w momencie wystąpienia wybuchu.
Jest to prawie ze nie do uwierzenia ale fizycy nie byli w stanie tej zależności zauważyć.
Na tym przykładzie możemy się przekonać do jakiego stopnia fałszywe wyobrażenia o naturze zjawisk fizycznych połączone z fanatyczna wiara w prawidłowość tak zwanych „Praw Natury“ doprowadza do absurdalnego widzenia rzeczywistości i naukowej ślepoty.

A wiec porównajmy te dwie rzeczy ze sobą. W tym celu proponuje symulacje Układu Słonecznego.

http://www.fourmilab.ch/cgi-bin/Solar

I jak widzimy ta zależność jest nie do zaprzeczenia, szczególnie że również tak spektakularne zjawisko jak tranzyt Wenus 18 Listopada 1882 wywołał jeden z większych wybuchów na Słońcu. Lepszego dowodu na te zależność nie można sobie wyobrazić. Mimo to fizycy i astronomowie udają ze nie widza tej zależności lub tez rzeczywiście są aż tak ograniczeni.

Ogólnie można stwierdzić ze siła wybuchów na Słońcu koreluje z ilością planet stojących w koniunkcji do siebie i projekcji linii łączącej te planety na powierzchnie Słońca. Innymi słowy nie wystarczy sama koniunkcja planet ale ich wzajemne położenie na orbicie musi być jeszcze takie aby linia je łącząca miała szanse trafienia w powierzchnie Słońca.

Musze jednak zaznaczyć ze używając pojęcia linii nie man na myśli jej geometrycznego odpowiednika. W tym przypadku chodzi raczej o strefę w której interferencje maja charakter konstruktywny

Drugie stwierdzenie to takie ze najważniejszą role w tworzeniu plam słonecznych i inicjacji erupcji przypada koniunkcji Merkurego i Wenus, które jednak same z siebie są za słabe aby wywołać plamy słoneczne.
Aby one powstały pozostałe planety muszą przyjąć odpowiednią konfigurację w przestrzeni. Innymi skowy muszą zgrupować się tak aby wystąpienie wielokrotnych koniunkcji Planet było ułatwione. Szczególnie wyraźnie występuje to wtedy jeśli planety są zgrupowane po jednej stronie Słońca znajdując się jednocześnie możliwie blisko wspólnej płaszczyzny Układu Słonecznego.
Tego typu zgrupowania występują mniej więcej co 11, 12 lat i są odpowiedzialne za wystąpienie tak zwanego cyklu słonecznego.

Ostatnie erupcje słoneczne miały miejsce 15.02.2010 i 24.02.2011 07.03.2011 i 09.03.2011. Rzut oka na symulacje Układu Słonecznego potwierdza ze były one wynikiem wejścia i wyjścia Merkurego z linii łączącej Marsa Słońce i Ziemie oraz Jowisza, Saturna i Merkurego.

Nasuwa się pytanie jaki przebieg będzie miała aktywność słoneczna w przyszłości.

Następne dwa terminy przy których są możliwe szczególnie duże wybuchy na Słońcu to 05.04.2011 i 05.06.2011.

W pierwszym przypadku istnieje jeszcze dodatkowo niebezpieczeństwo trzęsień ziemi których przyczyny są takie same jak przyczyny wybuchów słonecznych i które są często ze sobą związane. Tak jak to miało miejsce 09.03.2011

http://www.emsc-csem.org/Earthquake/earthquake.php?id=211185


kiedy to do Ziemi dotarła fala cząstek potężnego wybuchu na Słońcu dwa dni wcześniej.

http://sungrazer.nrl.navy.mil/index.php?p=images/fast_cme.gif


W drugim przypadku ustawienie się pięciu planet w jednej linii karze się spodziewać najgorszego.

Również w dalszej perspektywie prognoza nie jest najlepsza.

Po krótkiej przerwie można się spodziewać wzrostu aktywności w okresie od 12.10.2011 wskutek spotkania Wenus i Merkurego oraz 25.10.2011 an skutek ustawienia Ziemi i Jowisza..

Naprawdę groźnie przedstawia się jednak dopiero rok 2012.

Jóź od 07.03.2012 rozpoczyna się długa faza koniunkcji w której dojdzie do spotkań wielu planet w rożnych konstelacjach. Najpierw dojdzie do utworzenia jednocześnie dwóch par planet to znaczy Marsa i Ziemi oraz Wenus i Merkurego by następnie przejść w fazę zgrupowania się planet Merkurego , Wenus, Ziemi Marsa i Saturna.

Można się spodziewać że kolejny szczyt aktywności przypadnie na okres tranzytu Wenus 05.06.2012 co w połączeniu z zaćmieniem Księżyca możne doprowadzić do szczególnie silnego wzmocnienia interferencji oscylacji przestrzeni a co za tym idzie nie tylko erupcji na słońcu ale także trzęsień ziemi.

Następny termin to 12.08.2012 z potrójna kombinacja z Merkurego Wenus i Urana.

Ultymatywnego szczytu aktywności spodziewam się jednak dopiero 23.09.2012. W tym czasie dojdzie do szczególnie rzadkiego zdarzenia a mianowicie utworzenia się trzech par planet Merkury – Saturn, Wenus – Jowisz i Ziemia – Uran.

Tego typu układ jest niezwykle rzadki I jego prawie idealnie symetryczne ułożenie wokół Słońca karze przypuszczać ze dojdzie tez do szczególnego zachowania się Tla Grawitacyjnego. Nie jestem jednak w stanie przewidzieć jakie to będzie miało skutki. Uważam jednak ze powinniśmy zachować szczególną ostrożność i podjąć wszystkie możliwe kroki zaradcze.

Rok 2012 zakończy się potrójna kombinacja złożona z Merkurego, Wenus i Saturna 15.12.2012.

Należy sobie zdać sprawę z tego, ze to co jeszcze przed 150 laty ograniczyło się do zórz polarnych w tropikach i paru pożarów stacji telegraficznych, w dzisiejszych czasach oznacza zniszczenie urządzeń elektronicznych od pralki począwszy a na elektrowniach atomowych skończywszy.

Czy jesteśmy na ta sytuacje przygotowani i co każdy z nas jest w stanie zrobić żeby zapobiec najgorszemu?

Na to pytanie musi sobie każdy z nas przed własnym sumieniem sam odpowiedzieć.
  • 2011-03-14 11:32 | bryka

    Re:O przyczynach erupcji słonecznych

    "Naukowo ślepi" wydają olbrzymie pieniądze na badanie zachowań naszej gwiazdy.Od lat paru system wyspecjalizowanych satelitów obserwuje aktywnośc Słońca.Przekonanie,że katastrofę japońską spowodowała burza magnetyczna pojawia się w wielu doniesieniach naukowych.W USA wdrożono system ostrzegania i redukcji skutków szoków słonecznych.Prognozy na lata najbliższe nie wykluczają szoków ekstremalnych.Polska nie jest na to przygotowana.Nasz system energetyczny "złoży się" samoistnie.Szok nie jest potrzebny.
  • 2011-04-06 22:01 | Irek

    Re:O przyczynach erupcji słonecznych

    Dla tych którym nie chciało się sprawdzić moich przewidywań dotyczących erupcji na Słońcu parę linków z obserwacjami. Od momentu kiedy wstawiłem mojego posta Słonce cały czas było bardzo aktywne. Ale to co miało miejsce 03.04.2011 było naprawdę spektakularne.

    http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011/04/03/ahead_20110403_cor2_256.mpg

    Wybuch nie był skierowany cale szczęście w kierunku Ziemi. Musze nadmienić ze właśnie w tym dniu Ziemia znalazła się dokładnie pomiędzy Saturnem i Słońcem i właśnie w tym dniu doszło tez do trzęsienia Ziemi na południe od Jawy o sile 6,8.

    Następnego dnia w strefę pomiędzy Saturnem, Ziemia i Słońcem wszedł Merkury i doszło do czegoś bardzo niesamowitego. Jednocześnie nastąpiły na Słońcu wybuchy we wszystkich strefach aktywnych. Na tym krótkim filmiku widoczne jest to dość dobrze.

    http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011/04/04/ahead_20110404_cor2_256.mpg

    Co ciekawe te erupcje trwają nadal i z tych stref wyrzucana jest bez ustanku materia słoneczna.

    http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011/04/05/ahead_20110405_cor2_256.mpg