Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

(12)
Gdy Irlandia zachłysnęła się dobrobytem, posiadanie konia było oznaką sukcesu. W kryzysie drogie zabawki zaczęto porzucać. Po wyspie błąka się kilkanaście tysięcy bezpańskich wierzchowców.
  • 2011-03-13 10:04 | wicur

    Prymitywy umyslowe

    Taka jest wlasnie Irlandia ...
  • 2011-03-13 10:49 | jotkaes

    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

    To jest właśnie efekt tzw "inwestowania" czyli mówiąc po prostu życia na kredyt. Na dłuższą metę NIKT nie może żyć na poziomie wyższym, niż wynika to z efektywności jego pracy. No i pokarało - tych co pakowali bez opamiętania kapitał do Irlandii za chciwość, a tych , co bez umiaru czerpali z tego strumienia za głupotę. Tylko co w tym zawiniły konie ?
  • 2011-03-13 11:24 | eufobia

    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

    cala cholerna irlandia z jej zapyzialstwem!
    taki katolicki kraj. niech mnie w te i z powrotem!
  • 2011-03-13 16:39 | pal

    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

    Artykuł sugeruje że irlandzcy Travellersi to Romowie, co nie jest prawdą. Warto by chociaż na początek sprawdzić wikipedię:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Irish_Traveller
  • 2011-03-13 20:11 | AnnaR

    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

    Travellers to nie Romowie, to Irlandczycy, którzy wybrali wędrowny styl życia. Żyją podobnie jak Cyganie, ale zdecydowanie nie są Romami.
    A artykuł mocno mną wstrząsnął, mieszkam w Irlandii i nie miałam pojęcia, że taki problem istnieje. Wszystko proste, jasne, biedni którzy dorobili się w błyskawicznym czasie nadal pozostają mentalną biedotą. I tylko koni żal.
  • 2011-03-14 01:09 | bogdan

    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

    Niech sie autor zastanowi co pisze. esli nie zna zycia ani realiow to nie powinien sie wypowiadac. Nie ma ani slowa prawdy na temat targow konnych, Romow, bezdomnych koni. Sa tabuny koni na polach ale sa to konie zyjace dziko jak nasze tarpany a nie konie wypuszczone bo wlasciciela nie bylo na nic stac. zasilek nie wynosi 186 euro tygodniowo, a nawet gdyby wynosil to jest to na normalne zycie - bo to jest na TYDZIEN! Komentarze typu "zapyziala Irlandia" pochodza pewnie od tych, ktorzy z braku umiejetnosci nauczenia sie jezyka stracili prace jedynie w ten sposob wyladowuja zlosc na Irlandie. mam sporo irlandzkich przyjaciol w Cork, Galway, Droghedzie, Limerick i wszedzie maja farmy, sa konie i wszystko jest zadbane, nie tylko u moich znajomych ale we wszystkich obejsciach, wiec warto sie zastanowic zanim sie cos napisze nie tak.
  • 2011-03-14 17:04 | maja89

    Posłać tam Polaków, niech zjedzą te głupie konie i będzie spokój....

  • 2011-03-15 01:54 | Roman

    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

    Ludzie,

    przeciez w tym reportazu az gesto od bykow - a mialo byc o koniach. Np. w Irlandii nie ma Romow - z wyjatkiem emigrantow z Rumunii. Tinkers - tradycyjna nazwa - czy tez Travellers - politycznie poprawne okreslenie - nie sa etnicznymi Romami. Tinkers od zawsze handlowali konmi i od zawsze ciesza sie nienajlepsza opinia w Irlandii. W biednych dzielnicach dzieci zawsze trzymaly konie. Slynne sa weekendowe wyscigi konne na podmiejskich szosach szybkiego ruchu. Znam policjanta, ktorego juz 20 lat temu uhonorowano premia za "skuteczna walke z plaga wyscigow konnych na publicznych drogach". To raz. Dwa - od kiedy to w Irlandii mieszka 4.5 miliona ludzi? W republice jest ich niecale 4 miliony.

    Piszcie jak jest a nie jak sie wam widzi, bo nie jestescie szmatlawcem, tylko powaznym tygodnikiem. Zmyslajac, podtrzymujecie przy zyciu niezdrowe opinie typu opinii niejakiego wicura, ktorego juz nikt nigdy nie przekona, ze nie ma racji uwazajac Irlandczykow za "prymitywy umyslowe".
  • 2011-03-15 10:15 | michrich

    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

    2011-03-14 01:09 | bogdan
    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią
    Niech sie autor zastanowi co pisze. esli nie zna zycia ani realiow to nie powinien sie wypowiadac. Nie ma ani slowa prawdy na temat targow konnych, Romow, bezdomnych koni. Sa tabuny koni na polach ale sa to konie zyjace dziko jak nasze tarpany a nie konie wypuszczone bo wlasciciela nie bylo na nic stac. zasilek nie wynosi 186 euro tygodniowo, a nawet gdyby wynosil to jest to na normalne zycie - bo to jest na TYDZIEN!

    888
    czy autor klamie?
  • 2011-03-15 12:28 | pheasant_plucker

    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

    Również polecam autorowi artykułu zajrzenie do Wikipedii choćby w celu lepszego zapoznania się z tematem.

    Nie Romowie tylko (Irish) Travellers, zwani też przez Irlandczyków nie dbających o poprawność polityczną "Tinkers" lub "Knackers".

    Poza tym to albo "miejscowość Loughrea" albo "Loughrea Town", a nie "miejscowość Loughrea Town", bo nazwa miejscowości to po prostu "Loughrea". Nazwy "Loughrea Town" używa się czasem rozróżnienia miasteczka od jeziora, nad którym leży.
  • 2011-03-16 17:18 | kenmare

    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

    Z tymi konikami rzeczywiście przykra sprawa, ale ogólnie rzecz biorąc zauważyłem, że w polskich mediach panuje ostatnio dokładnie taka sama tendencyjność i jednostronność w pokazywaniu sytuacji w Irlandii po kryzysie jak w zachodnich mediach stereotypowość, gdy mowa o Polsce. Zjechałem niedawno z Irlandii. Spędziłem trochę czasu w c. Kerry na południu. Uwierzcie, bez względu na to jak bardzo media będą wam chciały poprawić nastrój pokazując jak to inni mają niefajnie, poziomem ubóstwa Irlandia jeszcze długo nie dorówna temu w Polsce. Musiałaby się cofnąć chyba do lat 60-tych. I nie mam na myśli wskaźników makroekonomicznych tylko konkret: siłę nabywczą. Na razie póki co, tam za najniższą legalną pensję (przynajmniej tam, gdzie byłem) można spokojnie wynająć spoko chatkę (ceny wynajmu poleciały na łeb), utrzymać samochód, kupić olej, i nie oszczędzać jakoś szczególnie na jedzeniu i to bez dopłat (choć zazwyczaj obrotni Polacy jakiś allowance albo benefit zawsze sobie wykombinują). Dlaczego? Bo przy porównywalnych cenach, a częstokroć niższych w Irlandii, te 300 euro ma się na tydzień, a nie jak tu na miesiąc. Jeśli chodzi o pracę, rzeczywiście gdyby teraz ktoś się tam wybierał, to jeśli nie jest specjalistą i nie ma nic nagrane, będzie miał problem. Ale Ci, którzy się sprawdzili i ogarniają w minimalnym stopniu język, zazwyczaj zostają. Lecą najczęściej tacy zawodnicy (a jak pamiętam było ich całkiem sporo), którzy po 3 latach pracy, dalej nie potrafili sklecić jednego prostego zdania (pod tym względem Irole wykazywali się często złotą cierpliwością), albo w poniedziałek przychodzili w stanie wskazujących na co najmniej 3-dniową intensywną konsumpcję cydra tudzież czegoś mocniejszego. Ogólnie nie neguję tego, że sytuacja się pogorszyła. To jasne, baja bongo się skończyło, ale śmieszy mnie pokazywanie w mediach odrapanych przedmieść Dublina z komentarzem: "Widzicie, tak teraz jest w Irlandii, a tak im zazdrościliśmy, a teraz proszę...". Uwierzcie, w dalszym ciągu jest czego zazdrościć. Przestanę, jak za 1200zł w Polsce będę mógł żyć, tak jak tam za 1200 euro, nie wspominając o nieekonomicznych czynnikach wpływających na nieporównanie wyższą jakość życia.
  • 2012-09-08 01:57 | titol

    Re:REPORTAŻ: Irlandia tonie, konie cierpią

    Nieznajomoscia tematu moge nazwac tytul tego reportazu,poniewaz w najlepszym okresie irlandzkiej ekonomi takie rzeczy byly na porzadku dziennym,i wierzcie mi,w wiekszosci przypadkow,ludzie ,o ktorych tutaj mowa,wogole ich nie dotkna jakikolwiek kryzys ekonomiczny,poniewz to sa "travelers",to sa poprostu sadysci