Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

(35)
Nie można już dłużej mówić, że w elektrowni jądrowej Fukushima Daiishi nic się nie stało. Stało się. Debata o bezpieczeństwie „prądu z atomu” rozgorzeje więc na nowo.
  • 2011-03-14 18:22 | Realista

    Koszty

    Ludzkość liczy sobie 100 tyś lat, a odpady atomowe trzeba izolować od środowiska przez 200 tyś lat - myślę że te dwie cyferki pokazują jak "ekonomiczna" jest energia z atomu.
  • 2011-03-14 22:49 | Jakubbo

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    żużel, popiół, pyły spaliny, kwaśne deszcze, kopalnie odkrywkowe, ścieki przemysłowe też zostają z nami na dość długi czas...

    Niestety ale przy dzisiejszym stale rosnącym zapotrzebowaniu na energię elektryczną, elektrownie atomowe to jeedyne rozwiązanie. No chyba, że nastąpi przełom i uda się w praktyce zastosować syntezę jądrową do wytwarzania prądu, albo ulepszyć fotoogniwa na tyle by miały sens w wymiarze ekonomicznym.

    Katastrofy w elektrowniach atomowych mają podobnyy wymiar psychologiczy do katastrof lotniczych. Chociarz statystyki pokazują, że elektrownie/samoloty są bezpieczniejsze od samochodów/elektrowni konwencjonalnych, to spektakularność i nośność medialna katastrof tych pierwszych wywiera na ludziach takie wrażenie, że argumenty zdroworozsądkowe przestają cokolwiek znaczyć.

    No i warto pamiętać że mamy do czynienia z 40 letnią elektrownią, która itak lada dzień miała być zamknięta.
  • 2011-03-15 07:51 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Zagospodarowanie przestrzeni pomimo rozwoju technologicznego i technicznego nie uwzględnia nadrzędności praw stworzenia i natury.
    Jednym z elementów mogących w skali globalnej wpływać na jakość komponentów naturalnego środowiska jest właśnie energetyka jądrowa.
    Trudno,tak jak w przypadku Japonii zrezygnować z rozwoju energetyki,ale powstaje pytanie JAKI ROZWÓJ?
    W sposób dramatyczny Japonia doświadczyła jak trzeba szanować przestrzeń życiową wynikającą z praw stworzenia i natury.W planowaniu nie uwzględnia się problemu gospodarowania ryzykiem.Energetyka jądrowa jest klasycznym przykładem,że nie można tego odnosić tylko do granic tego państwa rozwijającego się państwa.
    Oczywiście ma to też bezpośredni związek z potencjalnym wykorzystaniem ze środków do masowego zabijania i niszczenia.Jaki jest sens nie tylko ich rozwoju,ale i posiadania???
    Ten dramat może sprawi,że w dalszym rozwoju cywilizacyjnym odejdzie się od możliwości nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego,do tego jeszcze dla realizacji ukrytych i nędznych celów.
    Najpierw islam,a póżniej chrześcijaństwo budowało swoją religię na antycznej kulturze greckiej,gdzie Bóg miał się objawić w PIĘKNIE,PRAWDZIE i DOBRU.
    Wiele złego uczynił biblijny bóg rasistów.Czy dziś nie ma wzorców działania na obraz i podobieństwo Estery?
  • 2011-03-15 09:37 | GLS

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    "...samoloty są bezpieczniejsze od samochodów..."
    Oh te cuda statystyki!
    Linie lotnicze twierdza ze samoloty sa najbezpieczniejszym srodkiem transportu, prawda, ale to zalezy co sie przez co pomnozy/podzieli.
    Jesli chodzi o dystans podrozy, to sa najbezpieczniejsze, jesli uzyje sie czas spedzony do przebycia tego dystansu - sa najbardiziej niebezpieczne.
    Podobnie jest z enegria nuklearna, zadko kiedy jest uwzgledniony koszt calego zycia elaktrowni wlacznie ze skladowaniem odpadow.
    Przyszlosc to reaktory thorowe, ale to jeszcze za kilka lat...
  • 2011-03-15 10:05 | Vera

    Japończycy okazali się nie lepsi od Polaków

    Od paru dni słychać cielęcy zachwyt nad precyzją Japończyków, którzy nad wszystkim panują i u których nic złego na pewno się nie stanie. Widać skutki a prawda jest zupełnie inna. Japończycy pozostali - podobne jak Polacy - na etapie wiary w technikę i bezkrytyczny rozwój. Nie widać postępu społecznego w od 50 lat. Ich zdyscyplinowanie przypomina bardziej radzieckie społeczeństwo z roku 1937 niż nowoczesną demokrację. Jest to państwo autorytarne na granicy i bez kontroli społecznej. Pojęcie społeczeństwa obywatelskiego nie istnieje. Wszyscy czekają i wierzą w rząd - jak w Polsce. Niekontrolowani politycy zajmuję się sobą i kroczą od afery do afery i nikogo to nie interesuje. Zupełny brak niezależnych mediów a nieliczni krytycy są przez policję kontrolowani i szykanowani. Widać to dzisiaj: wiadomości są bardziej propagandą niż informacją.

    Firma zarządzająca elektrowniami od 40 lat fałszowała dokumentację, fałszowała sprawozdania z kontroli i nic się nie działo. Brak niezależnej i krytycznej kontroli spowodował, że nikt nie zauważył zasadniczych wad konstrukcyjnych elektrowni. Chociażby ustawienie tylu reaktorów obok siebie. Awaria w jednym i obsługa reszty musi narażać życie a jeśli ucieknie to tragedia.

    Może i w Polsce niektórzy zrozumieją teraz, że krytycy - racjonalni czy nie - są właśnie decydującą częścią systemu demokracji i bezpieczeństwa. To nie jest banda durniów ani oszołomów, którzy tylko utrudniają dorabianie się.
  • 2011-03-15 10:14 | asde

    dowody

    zdradź źródło twych rewelacji o fałszowaniu raportów i nie stosuj współczesnych kryteriów przy ocenianiu elektrowni która ma 40 lat
  • 2011-03-15 10:45 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Na tym polegała istota transformacji systemowej,że z DYKTATURY CIEMNIAKÓW zrobiono dyktaturę CWANIAKÓW.
    O głównym bohaterze Lechu Wałęsie uosabiającym ten proces film będzie kręcił Andrzej Wajda.To specjalista od artyzmu dotyczącego ZBRODNI PRZEMILCZENIA
  • 2011-03-15 11:13 | michal

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Nie rozumiem tej całej dyskusji nad bezpieczeństwem energi atomowej odnosząc sie do katastrofy w Japonii. Jak to sie ma do reszty swata a szczególnie Europy? Zdając sobie sprawe z procesów zachodzących w reaktorze jądrowym, jestem pełen podziwu dla inwencji ludzkiej, że elektrownia jeszcze stoi w jednym kawałku. Przecież w niedalakikiej odlegości od tej elektrowni miało miejsce jedno z największych na ziemi, w okresie ostatniego 1000 lat, trzęsień ziemi. Na skutek tego trzęsienia nastąpiło przesunięcie całej wyspy oraz przebiegunowanie Ziemi, a elektownia jakos to przetrwała. Dodatkowo jeeszcze została uszkodzona przez ogromna fale Tsunami, z mojej strony czapka z głowy. Nie wiem czy jest gdzies na świecie miejsce gorsze do wybudowania elektrowni atomowej. Jedyne pytanie jakie nalęzy zadac to czy zdajac sobie sprawe z nieuchronnosci nastapienia wstrząsów tej skali należy ryzykować i budowac elektrownie w takich miejscach. Wracajac do Polski to naprawdę nie wiem o czym mielibysmy rozmawiać w sprawie atomu.
  • 2011-03-15 12:01 | bryka

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Może łatwiej będzie zrozumiec co się dzieje w elektrowni Fukushima i stonowac emocje, po zaznajomieniu się z materiałem zamieszczonym przez Popular Science.
    http://www.popsci.com/science/article/2011-03/whats-happening-japans-nuclear-power-plants
  • 2011-03-15 12:06 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Brakuje wyobrażni o reakcji łańcuchowej w tle?!
  • 2011-03-15 12:08 | Berg

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Nareszcie zrozumiałam jak to działa.
    Jak zawsze bardzo ciekawy artykuł tego Pana.
  • 2011-03-15 12:19 | zl27

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    w Japonii jest 54 elektowni atomowych. Dla "fachowcow" chcacych likwidowac to zrodlo wytwarzania energi elektrycznej mam pytanie, czym mozna zastapic te elektrownie? Podejrzewam, ze kazdy ekolog mysli ze prad istnieje tylko w gniazdku, ktore uzywa.
  • 2011-03-15 12:35 | Vera

    Jeśli czegoś nie wiesz to świadczy tylko o tobie

    Poszukaj w internecie. Obawiam się tylko, że może to być trudne dla ciebie bo nie zrozumiałeś, że ten tekst wcale nie jest o elektrowniach atomowych a o katastrofie tylko trochę i na uboczu. Przeczytaj dokładnie.

    Dziwna logika, że starsza elektrownia ma prawo być niebezpieczna bo jest stara. To taki twój polski rodzaj odpowiedzialności? Gratuluję.
    A właśnie zawsze należy oceniać tylko według aktualnej wiedzy i wymagań.
    P.S. Wielu tutaj myli wymianę paliwa (co parę lat) z zamykaniem elektrowni.
  • 2011-03-15 13:18 | Zza miedzy

    Daj spokoj Vera, niech "se" zbuduja

    ...tylko nie za pieniadze podatnikow ze starej Europy (koniec szczodrych doplat i tak za dwa lata), niech rzad bierze kolejny gigantyczny kredyt na budowe (przyklad Finalndii pokazuje, ze koszty i tak wzrosna o min. 50 procent, a ile u nas przy okazji materialu nakradna) i eksperci dalej wciskaja ciemnemu spoleczenstwu, ze Czeronbyl i teraz Japonia to wyjatki wszystko jest ok, nie bedzie zadnej katastrofy, no i ze prad bedzie tanszy!

    Tylko jesli juz, to lokalizacja prosze bardzo tuz przy granicy wschodniej.

    A tak nawiasem Polska jest specyficznym krajem, w ktorym na masowa skale marnuje sie energie elektryczna, srodowisko, nawet te 20m od wlasnego plotu ma sie w czterech literach (smieci i plastikowe butelki wszedzie, w najmniejszym zagajniku) a ekolodzy nazywani sa ekoterrorystami. Ot "nowa Europa".
  • 2011-03-15 13:24 | #-#

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Mieczsilverku, a co Twoj wpis ma wspolnego z energia atomowa?
  • 2011-03-15 16:19 | Adam 2222

    Uwaga! Spisek Teoretyczny albo Teoria Spiskowa. Wodór pali się prawie niewidocznym płomieniem wydzielając parę wodna. Pluton Pu4+ pali na żółto brązowo.Te elektrownie są zaprojektowane przez amerykański General Electric.


    W USA tych "bezpiecznych" reaktorów jest 23.Paliwem jest MOX

    Sposób w jaki pala się te reaktory nie jest podobne do płonącego wodoru.

    General Electric jest właścicielem stacji NBC i wsópł MSNBC


    http://www.youtube.com/watch?v=bxzQPiy_U1M
  • 2011-03-15 16:59 | MMK

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    "Poszukaj w internecie."
    http://en.wikipedia.org/wiki/Tepco#Scandal ?

    "Jeśli czegoś nie wiesz to świadczy tylko o tobie"
    Nieprawda. Jak się podaje rewelacje, to wypada podać źródło, a już na pewno będąc poproszonym.
    Inaczej śmierdzi demagogią.
  • 2011-03-15 17:50 | maja89

    Poloki i "bezpieczna" "nowoczesna" technologia - już to widzę ...

    .. ksiądz pokropił, mimo to wybuchło, ale wina i tak będzie jak zawsze ruskich i Żydów, więc nie ma się co przejmować.
  • 2011-03-15 17:52 | maja89

    ... i o mydle :

    w Auschwitz jest 54 baraków. Dla "fachowcow" chcacych likwidowac to zrodlo wytwarzania mydłaj mam pytanie, czym mozna zastapic te surowce? Podejrzewam, ze kazdy ekolog mysli ze mydło istnieje tylko w mydelniczce, ktorej uzywa.
  • 2011-03-15 18:46 | jerry111

    Re: Pora nie ulegac emocjom!

    Pora tez porozmawiac ile osob kazdego roku ginie w kopalniach wegla kamiennego sluzacych jako glowny surowiec energetyczny w Polsce!

    p.S. Trzeba tez ludzi uswiadamiac, ze "tradycyjne" (weglowe) elektrownie produkuja trujacy SO2 (ktory pozniej zamienia sie w H2SO4 i powoduje "kwasne deszcze), wydzielaja rtec i (tak, tak!) wiele (pochodzacych z wegla) radioaktywnych izotopow...
  • 2011-03-15 18:52 | jerry111

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    "Sposób w jaki pala się te reaktory nie jest podobne do płonącego wodoru."

    Czy internauta "Adam2222" byl tam osobiscie i widzial, czy tez
    powtarza bajki wymyslane przez autorow teorii spiskowych
    (dla ktorych Internet to ulubione medium przekazu)?
  • 2011-03-15 18:57 | jerry111

    Re: fantazje bez pokrycia

    "Brak niezależnej i krytycznej kontroli spowodował, że nikt nie zauważył zasadniczych wad konstrukcyjnych elektrowni. Chociażby ustawienie tylu reaktorów obok siebie."

    Szanowna "Vera" raczy opowiadac bajki na tym forum!!!
  • 2011-03-15 19:02 | jerry111

    Re: ... i o mydle???

    Juz od bardzo dawna nie widzialem podobnie pozbawionego sensu postu jak ten powyzszy, napisany przez "maje89"!
  • 2011-03-15 19:20 | Mademan

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Zgadzam się. I nie podoba mi się ta antyatomowa histeria. Wydaje mi się, że jak po Bałtyku zaczną chodzić tsunami, to elektrownia będzie najmniejszym problemem.

    Na pewno Fukushima jest niebezpiecznym incydentem, ale wydaje mi się, że to dopiero czwarta (po Windscale, Three Miles Island i Czarnobylu) katastrofa elektrowni jądrowej. Tak więc histeryzowanie jest mało uzasadnione, zwłaszcza w Europie.
  • 2011-03-15 19:28 | mikolaj

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Jak w tym kraju można o czymkolwiek rozmawiać jak co trzecia osoba wypowiadająca się jest chora psychicznie.
  • 2011-03-15 23:35 | Vera

    To czekaj na potwierdzenie

    W tej chwili promieniowanie wymusiło odwołanie 800 pracowników z elektrowni. Zostało 50, którzy próbują ratować reaktor 2. A w nim są pręty uranowo plutonowe. Jeśli rdzeń się stopi to możliwy jest wybuch jądrowy. Mała bombka atomowa.
    Chłodzenie wodą morską już się załamało lub właśnie załamuje i nie ma kto tego naprawić. Ciekawe, który reaktorek pierwszy pojedzie na wycieczkę do Czernobyla.
    Bo właśnie tacy mądrzejsi, co to wszystko lepiej od durni jak ja wiedzą, nie pomyśleli na czas. Jedź i sprawdź, czy mam rację.
  • 2011-03-16 02:12 | maja89

    Jak i tego o "fachowcach", ekologach i prądzie w gniazdku

  • 2011-03-16 07:59 | zl27

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    polecam;
    http://baluwolanda.blog.onet.pl/2,ID423572849,index.html

    w tym blogu doskonale zostal opisany sposob myslenia ekologow.
  • 2011-03-16 08:04 | Jarek

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Trudno rozmawiać z entuzjastami rozwoju energetyki jądrowej jeśli tak jak ja jest się sceptykiem, który traktuje te plany jako wybór mniejszego zła. To już wystarczy, żeby zostać zaliczonym do ciemnej masy, która nie rozumie czym się różni reaktor od redaktora. Tymczasem przykład japoński jest dlatego warty zastanowienia, że dotyczy kraju, który ma duże doświadczenie w budowie i użytkowaniu takich elektrowni, dysponuje rzeszą specjalistów, najbardziej zaawansowanymi technologiami i potężnymi zasobami finansowymi. Japończycy budując elektrownie w Fukushimie przeprowadzili chyba analizę ryzyka nie uwzględniając wszystkich istotnych elementów. Czy Polacy uwzględnią wszystki istotne czynniki ryzyka czy też zwycięży myślenie reprezentowane na forach internetowych przez zwolenników rozwoju energetyki jądrowej - skoro i tak musimy budować to nie ma po co analizować wydumanych katastroficznych scenariuszy?
  • 2011-03-16 10:09 | hynio

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Na forach internetowych (otwartych dla wszystkich) trudno w ogóle sensownie rozmawiać. Jak ktoś wyżej napisał "Jak w tym kraju można o czymkolwiek rozmawiać jak co trzecia osoba wypowiadająca się jest chora psychicznie". Również krytycy el. atomowych piszą nieraz jak potłuczeni.

    Na pewno warto obserwować kto będzie rozstrzygał przetargi i na jakich zasadach i czy tak jak premier obiecuje - kryterium bezpieczeństwa będzie najważniejsze. Twoje wątpliwości powinien mieć każdy, również ci, którzy energetyce jądrowej w Polsce życzą jak najlepiej.

    Czas analizy możliwości polskiej energetyki już minął. Nikt poważny nie zakwestionował w sposób chociażby paranaukowy tego, że bez elektrowni atomowych będziemy musieli kupować prąd od sąsiadów, który i tak jest atomowy, a do tego droższy.

    No i nie jesteśmy samotną wyspą - atom jest wszędzie dookoła, dodatkowo Litwini oraz Rosjanie chcą zbudować taką elektrownię, żeby nam sprzedawać prąd. To że nie zbudujemy takiej elektrowni nie znaczy, że będziemy wolni od ryzyka przeżycia skutków krytycznej awarii. Największy wpływ na bezpieczeństwo będziemy mieli stawiając swoją elektrownię i czyniąc nieopłacalnym ekonomicznie budowanie przez sąsiadów elektrowni z myślą o nas.
  • 2011-03-16 10:21 | Jarek

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Wracając do Polski to moglibysmy rozmawiać o tym czy powinniśmy się spieszyć z budową elektrowni jądrowych i czy mamy alternatywny plan rozwiązania naszych problemów energetycznych. Czy na przykład modernizując linie przesyłowe i wprowadzając energooszczędne rozwiązania w przemyśle i w naszych domach możemy odsunąc koniecznośc budowy takich elektrowni o kolejne kilka lat. Na pytanie po co odsuwać w czasie tę decyzje odpowiadam, że rozwój technologiczny energetyki jądrowej zmierza w kierunku bardziej niezawodnych i bardziej przyjaznych dla środowiska rozwiązań. Może zamiast pospiesznie budować elektrownię III generacji poczekać na to jakie będą parametry bezpieczeństwa IV generacji? Zgodnie z Twoją argumentacją powinnismy żałować, że kiedyś zrezygnowano z budowy elektrowni w Żarnowcu. Przecież ta decyzja o budowie była równie racjonalna jak obecna. Tymczasem gdyby Żarnowiec powstał to mielibyśmy pewnie teraz debatę na temat tego czy wyłączać go z ruchu czy jeszcze trochę poczekać bo bilans energetyczny kraju się pogarsza. Na koniec mam pytanie na podstawie jakich danych pomiarowych można ocenić, że podobne do ostatniego trzęsienie ziemi wydarzyło się 1000 lat temu? Patrząc tylko na skalę zniszczeń to można uznać, że chodzi raczej o kilkadziesiąt lat. Tsunami o porównywalnej lub większej sile niż to pustoszące Japonie mielismy raptem kilka lat temu. Tyle tylko, że na wybrzeżu Tajlandii nie ma jeszcze elektrowni jądrowych.
  • 2011-03-16 12:30 | Jarek

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    To, że na otwartych forach internetowych trudno o racjonalną dyskusję to drobiazg. Gorzej, że patrząc na rozmowę Turskiego z Mielczarskim w TVN24 trudno będzie w ogóle o taką rozmowę. Inwektywy zamiast danych liczbowych i przykładów. No i do tego nieuchronny lobbying firm i rządów, które usłyszały już od polskiego rządu, że taką budowę planujemy. Czy pamiętasz przetarg na F16? Czy widziałeś jakis rządowy dokument podsumowujący efekty umowy offsetowej? A może zauważyłeś jak opiniotwórcze srodowiska takie jak szkoły wyższe były wtedy przekupywane nic nie kosztującymi obietnicami? A może pamiętasz, że w rządzie Millera znany naukowiec był specministrem od tego offsetu ? Wiem, że analogia na pozór odległa, ale weźmy pod uwagę wartość ewentualnego kontraktu. No i to, że mamy już podobnie jak wtedy fachowego specministra od tego przyszłego kontraktu i gra o kilkaset milionów właśnie się rozpoczeła! Pzdr.
  • 2011-03-16 14:05 | bryka

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    Wydaje mi się,że rozmawiamy za długo i nie na temat.Znależliśmy się w sytuacji skumulowania problemów energetycznych.Energetyka posiadana wymaga olbrzymich nakładów odtworzeniowych i modernizacyjnych.Są niezbędne by dotrwac do energetyki czystej.Bez nich realna jest grożba śmierci technicznej.Będziemy płacic od r 2013 wysokie kary unijne za emisję gazów cieplarnianych.Tzw żródła alternatywne mogą wesprzec energetykę cieplną w ok 3%.Przy uruchomieniu projektu energetyki nuklearnej,już teraz,efekty pojawią się za lat kilkanaście.Obciążenia finansowe z w/w tytułów będą ogromne.Kolejne zaniechania doprowadzą do katastrofy cywilizacyjnej.
  • 2011-03-18 08:25 | joanna kopytowska

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    A ja chciałabym trochę pomilczeć , są sytuacje kiedy skala tragedii przekracza przynajmniej moją percepcję , taki szum informacyjny i histeria odziera te momenty z tragizmu , odbiera mu głębię ludzkiej taragedii wywołanej przypadkowym ale okrutnym zrządzeniem losu , tak samo czułam się po tragedii smoleńskiej , pomilczmy chociaż chwilę
  • 2011-03-18 10:20 | hmm

    Re:Pora raz jeszcze porozmawiać o atomie

    "Pora tez porozmawiac ile osob kazdego roku ginie w kopalniach wegla kamiennego sluzacych jako glowny surowiec energetyczny w Polsce!"

    To jest właśnie jedna z pułapek statystyki, w którą bardzo wielu wpada. Górnik, zatrudniając się w kopalni, godzi się na ponoszone ryzyko - nie chcesz ryzykować, nie idziesz do kopalni. W przypadku elektrowni atomowej jesteś zmuszony do podjęcia ryzyka, ponieważ skutki awarii mogą mieć globalny zasięg. Póki statystyka nie uwzględnia akceptacji ryzyka przez poszkodowanych, jest niewiele warta.