Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

gafy

(2)
2011-03-19 08:38 | toja1945
Komu gafę!
Poważne roztrząsanie gaf i wpadek Prezydenta B. Komorowskiego jest głupie i prostackie tak jak pogląd Mady Muller z „ ziemi obiecanej”, ż u niej wszystko musi być na glanc, bo bez glancu nic nie warte. Wielu ludzi dziś jest znanych tylko z gaf, które popełniali. Liczę, że po latach Prezydent będzie znany nie tylko z gaf, lecz przede wszystkim jako mąż stanu godny pamiętania. (Chociaż gafy dobrze funkcjonują np. przy stole).
Natomiast Prezydent nie powinien być małostkowy i nie rewanżować się osobiście. Tę robotę powinien zlecić specjalistom



  • 2011-03-19 10:17 | jvelzkeyek

    Re:gafy

    Łączę się w bulu i nadzieji" - tak prezydent Bronisław Komorowski wpisał się do księgi kondolencyjnej, którą wystawiła ambasada Japonii w Polsce. Błędy wychwyciły czujne oczy internautów, którzy od razu poinformowali Kontakt 24.



    Za "bul" i "obiat" zabulą



    Wydarzył się ortograficzny incydent,

    którego dopuścił się sam pan prezydent.

    "Bul" zamiast bólu wpisał do księgi

    i teraz zbiera od wielu cięgi.

    Prezydenckiej "nadzieji" ortografia nie znosi.

    O poprawnej nadziei słownik donosi.

    Prezydent pewnie wstydzi się błędów,

    ze zrozumiałych ludzkich to względów.

    Za błędy swoje bardzo przeprasza.

    I do dyktanda lidera opozycji zaprasza.

    W wyrazie obiad lider opozycji,

    użył nie tej litery do jego kompozycji.

    Zamiast obiadu, "obiat" zjadł

    i też na ortografii wpadł.

    Nie śmiej się dziadku

    z cudzego wypadku.

    Dziadek się śmiał,

    taki sam wypadek miał.

    Znane ludowe przysłowie tu przywołuję,

    bo jak ulał do wydarzenia pasuje.