Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z Hansem Bliksem

(8)
Hans Blix, były dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w rozmowie o tym, czy czeka nas nowy Czarnobyl, i o naukach z katastrof atomowych
  • 2011-03-28 13:35 | Kaliban

    Tytanik a sprawa polska

    Komuś coś mówi nazwa "tytanik"? Wyjaśniam, że chodzi o budynek w piasecznie, a nie statek :P

    Wcale nie lepiej zostanie pewnie zbudowana ta elektrownia.
  • 2011-03-28 22:17 | Halszka

    Re:Rozmowa z Hansem Bliksem

    A co z opłacalnością elektrowni jądrowych? Przecież nie budowano ich w USA przez 30 lat po awarii w Three Mile Island dlatego, że z obawy przed wielkością ew. odszkodowań koncerny energetyczne nie widziały w tym interesu. Interes jest dopiero wtedy, gdy gwarancji na wypadek katastrofy
    udziela państwo, a płaci podatnik. I kiedy po eksploatacji elektrowni gigant energetyczny idzie w sina dal, a państwu i samorządowi zostaje do zabezpieczenia wielkim kosztem radioaktywny obiekt oraz odpady.
  • 2011-03-29 09:04 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Rozmowa z Hansem Bliksem

    NIE TAKI DIABEŁ STRASZNY JAK GO MALUJĄ.
    Możliwości zabezpieczeń od strony praw stworzenia i natury,to kwestia dalszego rozwoju technologii i techniki.
    Diabeł może jednak pokazać swoje rogi kiedy wojny ekonomiczne zostaną na dobre przetransferowane na militarne.
    Za czasów,kiedy w Polsce sprawowane były rządy przez moskiewski zakon uczestniczyłem w ćwiczeniach analizowania skażeń w przypadku konfliktu jądrowego.Ciekawa była wizja mistrzów od broni masowego rażenia,że w takich warunkach ekstremalnych jak się programowało można było nie tylko przetrwać,ale jeszcze wojnę wygrać dokonując zniszczeń instalacji,które rżenie skażeniami powiększało.
    Oczywiście w ramach tajnego państwa społeczeństwo nie było informowane o skutkach wynikających ze skali bitewnego pola atomowego na terenie Polski.
    Co z tego pozostało,bo te tematy nie są podnoszone?
    Nie informuje o tym ani były minister wojny,a obecnie od wojennych spraw zagranicznych Radek Sikorski,ani obecny cywilny specjalista od nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego Bogdan Klich.
    Rozwój energetyki jądrowej jako element cywilizacyjnego rozwoju musi wymusić podniesienie standardów w sposobie rozwiązywania konfliktów,co jest głównie rolą tych państw,które broni jądrowej nie posiadają,a więc i Polski.
  • 2011-03-29 11:22 | bryka

    Re:Rozmowa z Hansem Bliksem

    H.Bliks jest komentatorem całkowicie wiarygodnym.Jest także wytrawnym dyplomatą.Nie mówi co wie a wie co mówi.Paradoksalnie Fukushima może spowodowac,poprzez zahamowanie rozwoju energetyki nuklearnej i wymuszonej akceptacji dla trwania przy energetyce tradycyjnej,znaczne zmniejszenie naszych karnych obciążeń z tytułu emisji CO2.
    Rada Bliksa,by poczekac z elektrownią jądrową też ma sens.Przy takim scenariuszu,
    zamiast współbieżnych: nakładów na modernizację starej energetyki,karnych sum za CO2 oraz nakładów na el.jądrową,praktycznie nie do uniesienia,pozostały by nakłady modernizacyjne.A następnie,ewentualnie,inwestycje w el.jądrową.Wiem,ze przytoczenie tego powiedzenia zabrzmi głupawo,ale przytoczę :nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
  • 2011-03-29 11:40 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Rozmowa z Hansem Bliksem

    Czas i na to aby rozprawić się z podatkiem CO2.
    Rozwój energetyki lokalnej nie może być pod dyktando rządu Światowego,czytaj globalnej finansjery.
    Jest wręcz rzeczą skandaliczną aby będąc przy problemie energetyki polskiej nie mówić językiem matematyki.
    Ten skandal wpisuje się w mega skandal kiedy przed narodem ukrywa się wykres obiegu pieniądza,z którego mogą wynikać strumienie patologiczne.
    Jest to konsekwencja partyjniackiej demokracji,którą wykreowała korupcjogenna ustawa zasadnicza.
    Końcowe powiedzenie jest bardzo trafne,ale tego naszego rodzimego zła podcinającego korzenie GOSPODARCZEGO PATRIOTYZMU było aż nadto i już wcześniej mogło wyjść na dobre.O tym ma dyskutować premier z artystami?
  • 2011-03-30 00:06 | zorro

    Re:Rozmowa z Hansem Bliksem

    Nie wiem czy sie wymigamy od karnych obciazen z tytulu emisji CO2.
    Niestety coraz wyrazniej widac ze dziury budzetowe w na swiecie trzeba bedzie jakos zalatac i podatek od CO2 jest jednym z sensowniejszych rozwiazan. Jest tez chyba latwiejszy do przepchniecia przez parlament niz podniesienie wieku emerytalnego, wiec zanim zrobi sie rzecz sensowna - czyli podniesie wiek emerytalny do 70tki - to najpierw wprowadzi sie taki podatek.
  • 2011-03-30 17:37 | andrezj

    Re:Rozmowa z Hansem Bliksem

    Globalne ocieplenie spowodowane przez czynnik ludzki, zostalo juz przez wiele autorytetów w tej dziedzinie ogloszone jednym wielkim przekretem. Uzywanie go jako argumentu za budowa elektrowni jadrowych tylko pogarsza sytuacje bo budzi brak zaufania. Uzywanie klamstwa do naklonienia kogos do zmiany decyzji jest zwykla manipulacja. Im wiecej takich wypowiedzi tym mniejsze poparcie dla energii jadrowej.
  • 2011-04-04 14:30 | dna

    Re:Rozmowa z Hansem Bliksem

    Dlaczego nikt nie zauważa że zużycie energii elektrycznej w odbiornikach domowych np: kuchnia czy komputer to wydzielanie ciepła. Mówi się tylko o energii cieplnej czy szkodliwych gazach, pyłach itp. zużytych na wyprodukowanie samej elektryczności.""