Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wojna rządu z kibicami

(15)
60 bandytów w polskich barwach narodowych (tylu schwytała litewska policja w Kownie) przeraziło władze do tego stopnia, że premier, minister sprawiedliwości, komendant policji, szefowie służb na wyścigi złożyli deklaracje, że tak dalej być nie może.
  • 2011-03-29 14:58 | jvelzkeyek

    Futbolowi kibice

    Futbolowi kibice

    Miejskie place i ulice

    zawłaszczają futbolowi kibice

    z wulgarnym śpiewem

    i dzikim gniewem

    Pod wpływem alkoholu

    cieszą się z ligowego futbolu

    biją się z policją i między sobą

    są polskiej ligi niechlubną ozdobą

    Stadionowi kibice - chuligani

    w barwy klubowe przybrani

    robią awantury i zadymy

    kto zna zachowań tych przyczyny?
  • 2011-03-29 16:00 | Kolega królika

    Re:Wojna rządu z kibicami

    Jeśli ten jeden incydent dopiero otworzył oczy ludziom, którzy od lat są opłacani przez podatników w wysokości grubo ponad przeciętną krajową to gdzie oni żyli do tej pory? Niekompetencja waaadzy, polityków i urzędników z ery "etosu" przechodzi wszelkie granice. Czy w kraju 40 milionowym nie ma ludzi kompetentnych?

  • 2011-03-29 16:29 | Adam 2222

    Jeżeli w III RP, urzędnicy Watykanu stoją ponad polskim prawem i przy życzliwej pomocy premierów i polityków od Mazowieckiego do Tuska mogą bezkarnie okradać Polskę to co się czepiać kiboli ?


    Zrobić zamknięte tereny gdzie oni mogą się bić i na żywo pokazywać w TVP.
    Bezpieczeństwo osób postronnych i wpływy z abonamentu wzrosną i każdy będzie szczęśliwy
  • 2011-03-29 18:19 | mariuszt

    Re:Wojna rządu z kibicami

    Święta racja, zamiast wymyślać nowe prawo trzeba skutecznie stosować istniejące, ale po temu musi być wola. Działacze klubowi współpracują z kibolami i patrzą przez palce na ich wyczyny. Lokalni politycy im się podlizują-np. prezydent Poznania. Więc co i jak ma się zmienić.
  • 2011-03-29 18:49 | Lech

    Re:Wojna rządu z kibicami

    Policja sobie nie radzi bo nie chce. Proszę wykonać spacer wokół stadionu Legii w trakcie meczu. Tłumy mundurowych, w tym wysokiej rangi oficerów, snują się pod drzewami a potem pobierają wysoko płatne nadgodziny bo to zwykle sobota lub niedziela. Policja aby zarabiać nie może wyłapać bandytów, policja musi ich łapać, łapać , łapać...
  • 2011-03-29 18:52 | Sir Jarek

    Re:Wojna rządu z kibicami

    ....Przyczyny? Przecież to wojny plemienne....i takie maja być!!!Bo nie wszystko mozna zagadać. Bo czasami trzeba być facetem.....zapytaj sam siebie - kiedy ostatnio chciało Ci się walczyc...Tak serio. Zamiast gadać
    ""
  • 2011-03-29 22:11 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Wojna rządu z kibicami

    Ciąg zdarzeń :
    Kiedy partia miała patent na mądrość i zachowanie władzy za sprawą tajnego państwa miała możliwość reżyserowania nie tylko ludzkich życiorysów,ale przestępstw,a nawet i zbrodni.
    Wojciech Jaruzelski pacyfikuje ruch społeczny,który dalej organizuje się na zasadach tajnego państwa.
    Po traktacie okrągłostołowym i transformacji systemowej brak praworządnego działania stał się normą.Wykreowano korupcjogenną ustawę zasadniczą,która stała się fundamentem partyjniackiej demokracji ze specjalnym zadaniem dla polskiej sprawiedliwości i władzy sądowniczej.
    Film NOCNA ZMIANA pokazał bohaterów nowego systemu w sztuce chowania pod dywan kryminogennych problemów,zbrodni przemilczenia.
    Czy może zatem dziwić wzrost przestępczości?
    Chyba tylko brak znajomości rzeczy co do proporcji przestępstw pozwala na wywołanie tematu KIBOLE.O ile będzie skuteczne,dobre i to przed europejską imprezą 2012.
    Może do łask wróci stara chrześcijańska zasada : ZA DOBRE NAGRADZAĆ,ZA ZŁE KARAĆ.
  • 2011-03-29 22:19 | białas

    Re:Wojna rządu z kibicami

    Najważniejsze, że Pan Minister jest zawsze "na posterunku" i na każdy przypadek ma pomysł - zmienic prawo /ostatnio stalking, ekstra kary za napaśc na f-sza Policji i jego pomocnika, itp./. Teraz sądy stadionowe. Są i były tryby przyspieszone. I co z tego. Dochodzi do rozprawy, a tu dowody kiepskie i sprawa "idzie" na tryb zwykły albo jest odwołanie i w drugiej instancji...aż nie chce się dalej pisac. Lepiej doskonalic to co jest i wymagac od służb państwowych a nie unikac odpowiedzialności i czekac aż ktoś załatwi /np. firmy ochroniarskie/. A przy okazji czy już wiemy jak zakończyły się sprawy z przed kilku lat, gdy zatrzymano około 700 kibiców w Warszawie. Byc może przez nieuwagę, ale nie mogę doszukac się żadnej informacji na ten temat. Zastanawiam się rónież jak będzie wyglądała skutecznośc Policji po likwidacji wielu posterunków czy komisariatów /np. Komis. Kolejowy w Poznaniu/ o czym ostatnio słychac. Nie wierzę w ekonomiczny aspekt tej sprawy, bo tylko pretekst. Faktycznie to pozbycie się kłopotu nadzoru nad tymi f-szami. Było chałturzenie, abędzie jest większe. Za kilka lat będzie wielka luka w rozpoznaniu w terenie. Komendy Powiatowe nie poradzą sobie z tymi brakami.
  • 2011-03-30 03:07 | slawek

    Re:Wojna rządu z kibicami

    A PZPN z obecnym prezesem Lato zachowuja milczenie,to ich dotyczy najbardziej.
  • 2011-03-30 10:21 | PAK

    Re:Wojna rządu z kibicami

    W zasadzie muszę przytakną -- jechałem kiedyś pociągiem, na który napadli pseudokibice. Szukali kogoś. Przepłoszeni przybyciem policji (kilkunastu-kilkudziesięciu kiboli uciekło przed trzema policjantami), ograniczyli się do wybicia szyby i opóźnienia odjazdu o pół godziny. Straty w sumie niewielkie, o ile komuś nie uciekło opóźnienie.
    Tyle, że nikogo nie złapano. Trzech policjantów było bezsilnych w pościgu za dwudziestką (plus minus paru) pseudokibiców -- jak ich otoczyć, dogonić (w mieście, które zapewne dobrze znają), tym bardziej, że trzeba zebrać zeznania. A pasażerowie, po pierwsze nie bardzo chcą zeznawać, po drugie, niewiele widzieli (pseudokibice mieli maski na twarzach -- można opisać dresy, może komuś wyrwał się czyjś pseudonim, ale to wszystko), nawet określenie tego, jakiej drużyny pseudokibice zaatakowali pociąg nie było takie proste -- szaliki nie rzucały się w oczy, a pasażerowie nie znają się na subkulturze pseudokibiców.
    Miałem poczucie bezradności policji (i tchórzostwa pseudokibiców).
  • 2011-03-30 14:18 | Kolega królika

    Re:Wojna rządu z kibicami

    Do skutecznego zwalczenia huliganerii potrzebne jest sprawne państwo, a takowe nie zaistnieje w Kraju Priwislańskim na pewno za Twego żywota. Reszta to bicie piany w mediach - codziennie o "świętym" przecież nie będą pisać :)

  • 2011-04-01 09:15 | ma70

    Re:Wojna rządu z kibicami

    Na sprawę trzeba spojrzeć inaczej.
    Po każdych incydentach na stadionach rząd i policja oburzają się i mówią co zrobią. I tu tkwi szkopuł.
    Ponieważ. Na mocy ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych państwo nie odpowiada za bezpieczeństwo na imprezie masowej, tylko organizator imprezy.
    Nawet negatywna opinia policji nie obliguje organ wydający zezwolenie do niewydania takiego zezwolenia. Prezydent miasta, wójt,burmistrz nie musi kierować się opinią policji i może zezwolić na organizację imprezy.
    Po drugie. Do kontroli przebiegu imprezy uprawniony jest organ wydający zezwolenie, a NIE policja.
    Po trzecie. Przykład: na stadionie podczas meczu odpalone zostają race. Jest to przestępstwo. I co wtedy??? Policja wszczyna dochodzenie i na podstawie zapisów monitoringu (jeżeli taki jest na stadionie i jakiej jakości jest zarejestrowany materiał filmowy) ściga osoby, które odpaliły race. Sąd może ale nie musi uwzględnić materiału video jako dowód. Ale co z organizatorem meczu??? Przecież to on odpowiada za bezpieczeństwo na stadionie, nie policja. To jego służby porządkowe dopuściły do tego, że race zostały wniesione na stadion. Czy organizator ponosi za to jakąkolwiek odpowiedzialność???Otóż nie. Bo to nie jest żaden czyn zabroniony. Organizator jest bezkarny. Chodzi o to, że państwo polskie i policja nie mają wpływu na to , że kto i z czym wchodzi na stadion!!!!A organizator imprezy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to kogo i z czym wpuszcza na stadion!!!Takie jest prawo. Jeżeli na stadionie zostaną odpalone race lub na stadionie znajdzie się osoba z zakazem stadionowym organizator nie ponosi żadnej odpowiedzialności karnej. W tym przypadku klub może tylko otrzymać karę finansową np. od Ekstraklasy lub PZPN. Ale to jest tylko niska kara finansowa, którą pokrywa z wpływów z biletów.
    Podsumowując. Niech premier, ministrowie i policja się nie napinają i nie obiecują co to oni nie zrobią aby na stadionach było bezpiecznie, BO PO PROSTU NIE MAJĄ NA TO ŻADNYCH NARZĘDZI PRAWNYCH.....PAŃSTWO POLSKIE I JEGO ORGANY W TYM TEMACIE SĄ UBEZWŁASNOWOLNIONE.
    Taka jest prawda.
  • 2011-04-01 10:37 | ma70

    Re:Wojna rządu z kibicami

    I dalej.
    Teraz trochę na temat wychwalanego przykładu rządu angielskiego i tego jak on sobie poradził z chuligaństwem na stadionach.
    Otóż w Wielkiej Brytanii mamy zupełnie inny system prawa.
    Tam są trzy typy zakazów stadionowych:
    1. Zakaz klubowy stosowany przez klub sportowy - u nas niby to samo jest, ale kluby w ogóle tego nie stosują. Zauważmy, że inicjatywa jest po stronie klubu, a nie państwa.
    2. Zakaz stadionowy, który orzeka sąd angielski za np. agresywne zachowanie osoby na stadionie - bardzo często wystarczy do tego zapis monitoringu.
    3. Zakaz stadionowy, który orzeka sąd angielski, ale jakby na zapas. tzn. np. osoba wywołuje bójkę na ulicy, okazuje się, że również jest ona kibicem jakieś drużyny. Wtedy sąd może orzec zakaz stadionowy, podejmując podejrzenie, że osoba ta podobnie agresywnie może zachować się na stadionie.
    Ten trzeci przykład nie jest do pomyślenia w polskim systemie prawnym.
    A teraz polski przykład. Bandyci umawiają się na ustawkę w lesie albo co lepsze napadają na innych kibiców jadących na mecz. Pomimo tego, że osoby napadające wprost identyfikują się z jedną z drużyn , a napadają lub biją się z innymi kibicami bo oni są kibicami innej drużyny, sąd nie może orzec zakazów stadionowych bo NIE MIAŁO TO ZWIĄZKU Z DANYM MECZEM LUB IMPREZĄ SPORTOWĄ. A argument, że osoby te napadały lub brały udział w bójce jako kibice i podobnie mogą zachować się np. na stadionie nic znaczy dla sądu.
    Czyli nadal możemy "fascynować się" filmami z ustawek i nic z tego nie wynika.
    A teraz coś o obowiązku stawiania się na komisariacie policji podczas meczu. Otóż osoba, która ma taki obowiązek wystarczy, że w trakcie meczu przyjdzie do komisariatu i tam się pokaże. To wszystko. Może zaraz wyjść i udać się na stadion, albo w inne miejsce. Takie jest prawo w Polsce.
    A co się stanie jak taka osoba nie przyjdzie na komisariat? Teoretycznie popełnia przestępstwo (niestosowanie się do wyroku sądu), ale z reguły sprawa jest umarzana z uwagi na niską szkodliwość społeczną czynu. Wystarczy powiedzieć, że był chory albo musiał być gdzieś indziej.
    Pragnę jeszcze raz powtórzyć.
    To klub sportowy jako organizator imprezy decyduje kogo i z czym wpuszcza na stadion. Policja, a co za tym idzie rząd polski nie mają na to żadnego wpływu. Jeżeli na stadionie znajdują się osoby np. ogólnie znani bandyci, chuligani, a nie normalni kibice to jest to tylko zasługa tego klubu. To klub decyduje komu sprzedaje bilet i to jego służby porządkowe kontrolują kto i z czym wchodzi na stadion. NIE PZPN, NIE POLICJA I NIE PAŃSTWO POLSKIE. Takie jest prawo w Polsce. Tylko, że jak coś się stanie to nie klub ponosi za to odpowiedzialność np. karną. I tu jest pies pogrzebany.
    PAŃSTWO POLSKIE I JEGO ORGANY NIE MAJĄ ŻADNEJ KONTROLI NAD ORGANIZACJĄ MECZÓW I IMPREZ SPORTOWYCH W POLSCE.
  • 2011-04-01 11:40 | ma70

    Re:Wojna rządu z kibicami

    I jeszcze trochę.
    Przykład następny.
    Dochodzi do bójki. Kibice jednej drużyny napadają lub biją się z innymi kibicami. Ginie jeden z nich. Policja ustala przebieg oraz ma podejrzanego, który zostaje skazany za ten czyn, a inni uczestniczący otrzymują mniejsze kary.
    Nawet w tym przypadku sąd nie może orzec zakazu stadionowego, a co dopiero obowiązku stawiania się na komisariacie podczas meczu. Polskie prawo tego nie przewiduje!!!!!Czyli na jakiej podstawie można mu założyć obrożę elektroniczną!!!!!
    A teraz przenieśmy się w czasie do roku 2012.
    W Polsce odbywają się mecze EURO 2012.
    Osoba z zakazem chce kupić bilet i wejść na stadion.
    Dlaczego nie. Bilety kolportuje UEFA , a nie państwo polskie. Kto sprawdzi czy dana osoba ma zakaz???? Dobre pytanie.
    Ale EURO 2012 to nie tylko stadiony i mecze na nich.
    Są też miejsca publiczne i strefy dla fanów gdzie gromadzą się kibice z kraju i zagranicy.
    Przykład: Czy osoba która ma zakaz wstępu na imprezy masowe (w domyśle bandyta i chuligan) może być w takich miejscach i stwarzać zagrożenie dla innych osób???
    Oczywiście, że może. Ponieważ:
    1. Jeżeli ma zakaz stadionowy to dotyczy on z reguły imprez sportowych albo meczów piłki nożnej.A imprezy w strefach dla kibiców nie będą imprezami sportowymi (zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych). Czyli nawet jak mu założymy obrożę elektroniczną nic to nie da, bo on nie ma zakazu tam być.
    2. Jeżeli osoba taka ma dodatkowo obowiązek stawienia się w komisariacie podczas meczu, to zgodnie z wyrokiem sądu określone jest podczas jakiego rodzaju meczów musi się on stawić np. mecze piłki nożnej reprezentacji Polski, mecze Legii Warszawa rozgrywane w Warszawie. I co??? Niespodzianka?? wyrok nie obejmuje meczów EURO 2012!!!!!!!!Nie musi się stawiać w komisariacie!!!
    Czyli może być kiedy i gdzie chce.
    A to pech. I nawet po co mu zakładać obrożę elektroniczną.
    Na jakiej podstawie prawnej!!!!!
    Smutne to wszystko nieprawdaż.
  • 2011-04-01 12:13 | marekkopala

    Re:Wojna rządu z kibicami

    Poniewaz wczesniej na Litwie byla Rzadowa wizyta, pozniej zamykanie polskich szkol i teraz chuliganskie wyczyny polskich pseudo kibicow na meczu. Moze ktos sprowokowal kibicow do awantury, aby odsunac Polskich litwinow od szkol polskich, przez pokazanie jaka polska jest FE. Marek Kopala
    W Anglii za wyczyny huliganskie na stadionie placi sie 20tys funtow + zwrot za straty, a nie odsiaduje wyroku. U nas wsadzaja na przeszkolenie do wiezienia, gdzie my placimy za jego pobyt. Wychodzi doswiadczony, przeszkolony kryminalista io dopiero zaczynaja sie dla nas schody. Marek Kopala