Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Koniec fikcji „przewóz osób”?

(12)
Czy w polskich miastach skończy się wreszcie taksówkowy chaos?
  • 2011-04-07 15:48 | Cezary

    na przewóz osób również potrzeba licencji

    żeby ją otrzymać należy przedtem uzyskać certyfikat kompetencji zawodowych w zakresie krajowego zarobkowego przewozu osób oraz przedstawić zabezpieczenie majątkowe w wys. 9 tys. euro na pierwsze auto a po 4,5 tys. na każde następne. Ustawodawca w zasadzie nie rozróżniał, czy przedsiębiorca woził osoby autobusem czy małym fiatem, gdyż obydwa pojazdy mógł mieć dopisane do licencji, nie mógł jedynie podszywać się pod taksówkę. Nie trzeba było zmieniać przepisów, wystarczyło je tylko należycie egzekwować, gdyż pojazd wykonujący usługę " przewóz osób " powinien mieć wypis z licecji oraz wykaz pojazdów do danej licencji potwierdzony przez organ wydający daną licencję. Kierowcą powinien być albo właściciel albo osoba zatrudniona na umowę o pracę - w obydwu wypodkach obowiązuje wymóg niekaralności. Zważywszy na wysokość zabezpieczenia - zaniżanie stawek byłoby raczej niemozliwe. Mogłyby działać w niszach rynkowych typu długie trasy, czy stałe zlecenia na rzecz większych firm, gdzie jeździ się na umowę, ryczałt a nie na licznik.
  • 2011-04-07 20:45 | tkw

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    No i kolejna grupa zawodowa załatwiła sobie monopol. Dlaczego w ogóle taksówka ma mieć licencję ? Znajomość miasta ? Żyjemy w czasach GPS. Wystarczy określić warunki konieczne (np. że samochód musi być 4 - drzwiowy a nie 2-drzwiowy) a resztę zostawić grze rynkowej. W wolnym rynku i tak powstałyby firmy przewozowe oferujące gwarantowany poziom usług za wyższą cenę - kto chce mieć pewność, bierze taxi z takiej firmy i płaci, kto chce tanio - bierze inną taksówkę.
    To tak jak z rynkiem żywności - chcesz certyfikowaną, ekologiczną, dobrej jakości - idziesz do odpowiedniego sklepu ale płacisz drożej. Chcesz tanio - idziesz do hipermarketu i kupujesz "wyrób kiełbasopodobny" po 10 zł/kg - prawdziwa kiełbasa "nie ma prawa" kosztować mniej niż 20 zł / kg.
  • 2011-04-08 08:20 | Watcher

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    No i patrzcie jak nasze wspaniałe państwo bierze się za rozwiązywanie problemów.
    Pierwsza kategoria problemów to (w opinii redaktora, bo nie mojej) "nieuczciwa" konkurencja w postaci przewozów osób: brak licencji (tej taksiarskiej), brak koguta na aucie (absurd), brak testów znajomości miasta (no tak, facet nie znający miasta stanowiłby na pewno groźną konkurencję...).
    Druga kategoria problemów związana jest z taksówkarzami to istnienie limitowanych licencji, ale oprócz tego również skutki monopolu: wygórowane ceny, wręcz zmowy cenowe, rozzuchwalenie kierowców w oszukiwaniu klientów (czy naprawdę istnieje ktoś, kto nic o tym nie wie?).
    I za naprawianie czego bierze się najpierw nasze skomuszałe państwo?
    Zamiast pozbyć się PRLowskich reliktów (licencje, monopole) woli czepiać się jednej z podstaw kapitalizmu.
  • 2011-04-08 14:19 | le_mon

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    Jasne, Zyjemy w czasach GPS :) I na przykład wraz z tym GPS-em ładujemy się do jeziora, przykłady można w sieci znaleźć bez problemu :)) Nie wiem jak Pan, ale ja wolałbym jednak nie nurkować w jeziorze tylko dlatego że pan kierowca nie zna miasta i liczy na inteligencję GPS-u.
  • 2011-04-08 17:31 | tkw

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    do 2011-04-08 14:19 | le_mon

    to tak "na poważnie czy na jaja" ?

    Nie jestem taksówkarzem, ale po zamieszkiwaniu przez lata w Warszawie nie stanowi dla mnie problemu określenie podstawowych ulic czy rejonów miasta. A jak się po mieście dużo jeździ, to się go szybko uczy. I nie przechodziłem szkolenia z topografii.

    Chcesz przekonać, że GPS tylko myli, że nie jest pomocny ? No to wychodzi na to, że te setki tysięcy jeśli nie miliony ich posiadaczy to debile sami sobie szkodzący ?

    pozdrawiam
  • 2011-04-09 02:34 | slawek

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    Panie Cezary,limit na taksowki utrzymuja wszystkie miasta w takich kajach takich jak Francja,Hiszpania,USA,Kanada i ine kraje.Osoby ktore zalicza egzamin otrzymuja licencje taksowakrza.Znajomosc miasta obejmuje obowiazkowo,wszystkie szpitale jak dany szpital sie nazywa na jakiej jest ulicy i jak dojechac,wszystkie przychodnie zdrowie,im wieksze miasto tym wiecej ich.I po zdaniu egzaminu mozna zarabiac jako taksowkarz.Wiele miast od wielu lat nie zwieksza limitu taksowek.Koguta na taksowke mozna kupic po cenie wolno rynkowej.I to jest spory wydatek bank nie udzieli kredytu wielkie ryzyko.Dla nowych taksowkarzy jest to bariera nie przeszkoczenia od strony finansowej.Pozostaje wynajecie taksowki od osoby ktora ma pare zarestrowanych taksowek. I w ten sposob poznaje sie plusy i minusy pracy taksowkarza,jak zdecyduje sie kontynuowac ta profesje to musi zaczac oszcedzac kase na zakup koguta i samochodu.Taksowkazr musi opaci licencje ubezpieczenie i ma cenik uslug.A przewoz osob ustala ceny sam sobie,iny cenik w dzien a iny w srodku nocy.
  • 2011-04-09 08:37 | le_mon

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    Po pierwsze, to nie przypominam sobie żebyśmy byli na ty.

    Po drugie nigdzie nie twierdziłem, że GPS pomocny nie jest. Ale GPS mózgu kierowcy nie zastąpi, a często gęsto posiadacze GPS-u tak uważają :) Parę dni temu sam widziałem jak taki szczęśliwy posiadacz GPS usiłował wjechać w ulicę jednokierunkową pod prąd. Co z tego że są znaki? GPS mu tam każe jechać to i jedzie :) Dopiero jak z tyłu go autobus otrąbił to chłopina oprzytomniał i zorientował się że coś jest nie tak.

    pozdrawiam
  • 2011-04-09 15:54 | Kolega królika

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    Londyn posiada nawet specjalny test zwany Knowledge, który każdy taksówkarz musi zdać zanim będzie dopuszczony do zawodu. No ale w Wolsce jest demokracja i po kiego grzyba takie formalności :)

    http://www.tfl.gov.uk/businessandpartners/taxisandprivatehire/1412.aspx

  • 2011-04-09 16:28 | tkw

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    do 2011-04-09 08:37 | le_mon

    To jest forum anonimowe, nigdy nie wiem, z kim dyskutuję, czasem nawet płeć jest tajna. Dlatego uważam, że forma "Ty" jest tu jak najbardziej wskazana.

    Co do GPS - podaje on, gdzie jest poszukiwane miejsce i dlatego nie trzeba zawczasu uczyć się mapy miasta na pamięć. Co najwyżej trzeba wiedzieć gdzie są szpitale czy inne tego rodzaju ważne miejsca. A przestrzeganie znaków drogowych to obowiązek każdego kierowcy, wytrawny kierowca "czyta" drogę odruchowo. Wystarczy warunek, by kierowcą taksówki mógł być kierowca z przynajmniej 10-letnim stażem, taki raczej nie wjedzie pod prąd (choć kiedyś jechałem z licencjonowanym taksówkarzem i pod prąd wjechał) i nie trzeba żadnych koncesji.

    pozdrawiam
  • 2011-11-17 11:52 | Janek

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    Panie Sławku z kilkoma sprawami poruszonymi w Pana wypowiedzi nie zgodzę się. Pierwsza sprawa dotyczy ceny koguta Taxi,którego można spokojnie kupić na allegro za niewielkie pieniadze.Druga sprawa dotyczy cen za "kurs" u przewoźnika osób.Wiem że zdarzały się przypadki gdy przewoźnicy oszukiwali klijentów biorąc ceny z kosmosu ale niech Pan mi wierzy że nie wszyscy.Więc dlaczego do jasnej anielki przewoźnicy którzy chcą zarobić uczciwie mają ponosić konsekwencje za czyny paru debili którzy chca się wzbogacić w ciagu paru dni.Twierdzi Pan że taksówkarze mają ustalony cennik, tak ale ustala to korporacja w jakiej dana osoba jeździ.Przecież nikt nie karze jeździć w danej korporacji,można być tzw. taksówkarzem nie zrzeszonym. Dla mnie jazda w korporacji jest tzw. pójściem na łatwiznę.Są kursy z radia i nic ich nie obchodzi, a będac niezrzeszonym samemu trzeba zdobyć klijenta i tak o niego zadbać aby jeszcze nie raz skorzystał z naszych usług a nie uciekł do konkurencji.To chyba logiczne.Jeżeli chodzi o cennik dzienny czy nocny to taksówkarze również maja tzw. taryfę dzienną i nocna,a niech mi Pan wierzy że spotkałem się już z przewoźnikiem który miał jedną cenę w dzień i w nocy i była to cena dużo niższa niż ceny taksówkarzy.To jest zwykła,zdrowa konkurencja,a właśnie taksówkarze bardzo sie tego obawiaja bo uważają sie za Panów swojego miasta.
  • 2013-07-24 16:42 | Taszka186

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    Ten przewóz osób warszawa mógł zaniżać ceny ze względu na to, że nie musiał posiadać licencji. To było absurdalne. Ale takie rzeczy chyba tylko u nas można spotkać. Może w końcu transport osób warszawa będzie odbywał się jakoś sensownie.
  • 2013-10-14 12:19 | ania

    Re:Koniec fikcji „przewóz osób”?

    jako klientka polecam przewóz jest taniej. Jesli ma mi cos wiecej zostac w kieszeni, to jestem za. Taksówkarze tez nie znają miast w których jezdzą. nie raz pytali mnie gdzie jest ta ulica na która chce sie dostac. w krakowie polecam 4-cars.pl