Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

(33)
Słowa, które padają z ust polityka, nie zawsze wychodzą spod jego ręki. Coraz częściej przemówienia najważniejszych osób w państwie są dziełem wynajętego autora. Na Zachodzie to norma, w Polsce wciąż rzadkość.
  • 2011-04-14 23:42 | Kolega królika

    To bardzo trudny zawód :)

    Ktokolwiek by nie napisał cokolwiek temu małemu ludziowi choremu z nienawiści to i tak będzie źle. Ponadto, kiedyś się zastanawiałem czemu on prawie w ogóle nie otwiera ust ... potem zobaczyłem filmik (po polsku to dzisiaj klip) pt. "Uzębienie Jarka" i wszystko było jasne. Jak już go nie zabraknie na scenie politycznej Wolski to będzie nudno - takie egzemplarze (na szczęście) trafiają się bardzo rzadko :)
  • 2011-04-14 23:52 | Adalbert

    Politykierzy - Celebryci to polska specjalność

    To dobra tradycja czytanie przygotowanych wcześniej przemówień przez zręcznego i mądrego "fachowca". Nasi politycy powinni przestać mówić do kamery na każde zawołanie. To co oni wygadują, wierząc , że mają coś ważnego do przekazania to budzi politowanie większości telewidzów.
    W Polsce panuje powszechne przekonanie , że to darmozjady do wynajęcia na każdą okazję. Wystarczy załapać się do tego towarzystwa wzajemnej adoracji , a potem krótki bełkocik do kamery i gotowy celebryta .
  • 2011-04-15 00:38 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Teatr polityki ma swoich bohaterów z wyreżyserowanymi monologami."Kolega królika" już od dawna dokumentuje kto jest jego idolem i jak go opisuje w spółdzielnianym hurze.
  • 2011-04-15 00:39 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Idol nie może mieć konkurencji,to oczywista oczywistość.
  • 2011-04-15 00:46 | Kolega królika

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Zależy o jakiej sekcie mówimy, ale generalnie to macie Mieeetek rację. Swego czasu, bardzo chory paranoik występujący pod pseudo David Koresh, założył w Teksasie sektę pod nazwą Branch Davidians. W ostatecznym akcie samozagłady doszło do interwencji FBI, ATF, czołgi, fuje-muje. Kaczor przynajmniej jedynie lata z pochodniami, i co najważniejsze, bierze regularnie swoje proszki :)

  • 2011-04-15 00:56 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Można też mówić o zakonie,był przecież moskiewski,rozwiązany ale zakonnicy są w całkiem dobrej formie i działają.
    Prezydent Bul-Komorowski też ich zwalczał,ale profity czerpie.
  • 2011-04-15 00:56 | Kolega królika

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Mieeetek, zobacz sam - to nawet nie o Żydach:

    Niespotykany wyraz dezaprobaty wobec historyka, który pozwał do sądu naukowca za krytyczną recenzję jego książki. Mirosław Piotrowski, profesor KUL i eurodeputowany z listy PiS został "wytupany" podczas posiedzenia rady wydziału nauk humanistycznych KUL.

    Mirosław Piotrowski, profesor KUL w środę, podczas posiedzenia rady wydziału nauk humanistycznych KUL miał przedstawić swoje stanowisko w głośnej sprawie procesu, który wytoczył dr Sławomirowi Poleszakowi, historykowi lubelskiego IPN. Ten ostatni napisał bardzo krytyczną recenzję książki polityka dotyczącej sił zbrojnych NSZ na Lubelszczyźnie. Piotrowski poczuł się zniesławiony i złożył przeciwko niemu prywatny akt oskarżenia opierając się na artykule kodeksu karnego przewidującego nawet więzienie. Sprawa odbiła się szerokim echem w całym kraju, bo nie zdarza się, by spory naukowe trafiały na salę sądową. List otwarty krytykujący postępowanie Piotrowskiego podpisało ponad 160 naukowców z różnych ośrodków akademickich. A wśród nich również tak znani historycy jak kawalerowie Orderu Orła Białego, profesorowie Jerzy Kłoczowski, Karol Modzelewski i Henryk Samsonowicz. Jednocześnie rada wydziału nauk humanistycznych KUL, w której zasiada Piotrowski, w uchwale, zaapelowała do niego, aby niezwłocznie wycofał pozew i nadał sporowi charakter naukowej polemiki. Polityk w środę miał przedstawić radzie swoje stanowisko. I tak zrobił.


    Czy to nie sekta, której ktoś wmówił, że są oblężeni - AMOK !!!

  • 2011-04-15 01:19 | Kolega królika

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    O jakim znowu zakonie? Jedyny zakon, który wie co robi to redemptoryści - wałki, przekręty, uniki skarbowe, a oni dalej niekarani - czy to nie fachowcy? Nawet chłopcy z Wołomina się wykruszyli, a tych pasożytów nijak nikt w Najjaśniejszej nie może ruszyć ... czyż to nie cud? Może to właśnie wujek Grzybiarz powinien być beatyfikowany zamiast Obrońcy Pedofilów?

  • 2011-04-15 01:26 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Konwencjonalny zakon rządzi się swoimi prawami.Natomiast komuniści wojenni mieli swoje metody.Wolałbym być w niewoli zakonnika Tadeusza Rydzyka.
    Obrońca Pedofilów to nowa postać,z jakiego zakonu?
  • 2011-04-15 01:35 | Kolega królika

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Komuniści wojenni? Czy masz na myśli komunistów starożytnych? Ci to byli dopiero szczwane liski ... obecny kler i koledzy królika z "komisji" majątkowej to plankton :)

  • 2011-04-15 01:53 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Przy tej okazji przerywnik MYŚLĄCY,ZAMYŚLONY C.K.Norwida :
    Brodę na dłoni oparłszy kielichu,
    By oko suche błyszczało spod wianka,
    A łzy ukradkiem spływały po cichu:
    Dürera myśl to... stokroć, nad mogiłą!...
    Ale to jeszcze germańska kochanka,
    Jeszcze nie smutek ów, co gada z siłą,
    Sam na sam, rymem gardzący i prozą,
    Marmurem wyższy od nich: Pensieroso!
    To mowa o posągu Lorenza de Medici wyrzeżbionym przez Michała Anioła i ustawionym w Kaplicy Medycejskiej.
  • 2011-04-15 02:07 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Moskiewscy komuniści to już retro?Trzeba przyznać,ze pod swój bandytyzm potrafili podłożyć wzorową dyplomację.Amerykańscy wojenni demokraci opanowani przez żydowskie ruchy umysłowe i polityczne mogą pobierać lekcje u spadkobierców.
    Do kościoła powszechnego to wszystko można powrzucać.
  • 2011-04-15 08:39 | ivo

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Nie wystarczy czytać poezji, trzeba żyć poezją. Tak jak nie wystarczy przywdziać sutannę, trzeba żyć wiarą. Odnoszę czasem wrażenie, że się Pan, pardonnez le mot, onanizuje tym Norwidem... Zapomniał pan, żeśmy wszakże "wielkim narodem, a zadnym społeczeństwem"? Tymczasem, czasy narodów juz nieco przybladły w naszej części świata, cała robota, zmiana, historia dzieje się teraz na poziomie społeczeństw, Pan zaś ciągle jak ta papuga (narodów?): "naród, narodem, o tu zęba wybili, o zobaczcie: i tu wybili! I Żydzi ciągle męczą..." Tak się nie da nigdzie dojść, jasne, powybijano nam sporo zębów, ale zamiast wystawiać szczerbatą szczęke na pokaz Światu i stawiać jej pomniki, trzeba iść do protetyka i sobie je powstawiać i żyć dalej.
    No swoją drogą Jarosław też miłośnik poezji i to samego Herberta! Nic to, że z całego wiersza wybrał jedną linijkę i użył jej w sposób obrzydliwy, kłamliwy i schizofreniczny, ale poetą mówi! Aż się wdowa po Herbercie oburzyła, co jest jedynie symboliczne, bo tu, jak rzadko, zgadzam się z posłami PiSu, słowa poetów są własnością publiczną, przykre jedynie, że bierze się do ich używania polityczny bandyta. Można to po prostu napiętnować moralnie, ale zabronić mu tego w żaden sposób nie można. Celnie zauważył ksiądz Boniecki, że nie doczytał już fragmentu o spojrzeniu w lustro i dostrzeżeniu tam twarzy głupca :)) No ale Jarosław to wyjątkowo wybiórczy miłośnik i interpretator poezji. A swoją drogą, żeby dokończyć już litanię złośliwostek pod Pana adresem, zauważę, że zrewanżował się pan Prezydentowi Komorowskiemu za ten "bul" pisząc "w hurze", chyba że to jakiś neologizm, od słowa "hura!"
    Zdrówka
  • 2011-04-15 08:48 | ivo

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    I to zrewanżował się Pan w dwójnasób! Fakt, że prezydent poszedł na łatwiznę, bo dwóch byków się w takim prostym słowie jak "ból" zrobić nie da, co innego w słowach pochodzenia antycznego i nieco dłuższych... No chyba, że była to bardzo ukryta ironia:>
  • 2011-04-15 09:30 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    przypadł mi do gustu Norwid z dwóch powodów :
    1.Musiałem rozwiązać zagadkę dlaczego polonistka odstręczała od twórczości tego poety.
    2.Nabrania dzięki temu przekonania,że to poeta ponadczasowy.
    Widział właśnie problem narodu i społeczeństwa,stąd u niego szczególne miejsce dla znaczenia OJCZYZNY.
    JAROSŁAW KACZYŃSKI to urodzony radykał ,można mieć nadzieję,że chodzi mu o świat postulatów etycznych.Co do metod to już jest jego indywidualna sprawa,być może,że na tym traci.Ale czy bandyta?Może to neologizm w odniesieniu do bandytyzmu politycznego,który jest konsekwencją politycznego szulerstwa ?Oczywiście to polityczne szulerstwo ma swoją siłę w "hurra" z czasów walki zła ze złem to jest faszyzmu z komunizmem.Dziękuję za pomoc w interpretacji mojego błędu.
    Co do relacji pośmiertnych jakie pozostawił po sobie Zbigniew Herbert to ich genezę można odczytać w biografii napisanej przez Joannę Siedlecką.Była napisana po długim oczekiwaniu na przyzwolenie.
  • 2011-04-15 09:36 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Jeżeli chodzi o Bul-Komorowskiego jako najemnika demokratów wojennych dla realizacji kolejnej utopii,to w odróżnieniu od Bora-Komorowskiego,który poprowadził w pułapkę inaczej.
  • 2011-04-15 10:04 | ivo

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    No trzeba przyznać,że idea "świata postulatów etycznych" w kontekście Jarosława Kaczyńskiego nabiera szczególnie upiornego znaczenia... Oczywiście, trochę żartuję, zdaję sobie sprawę, że w tym wypadku "etyka" jest słowem opisowym a nie wartościującym, tak jak "kultura", która nie musi być kulturalna (kultura więzienna, gangsterska, kibolska itd.)
  • 2011-04-15 10:32 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Kiedy wchodzisz między wrony...
    Świat politycznych szulerów rządzi się swoimi prawami kiedy w analizie naukowej KŁAMSTWO W PARADYGMACIE EWOLUCYJNYM stało się czynnikiem rozwoju intelektualnego człowieka.
    Ludzie,a szczególnie politycy ponad miarę dokumentują swoje uzdolnienia.
    Może Jarosław Kaczyński to rzucona perła ?!
  • 2011-04-15 15:13 | ivo

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Tu nie trzeba żadnego parydygmatu ewolucujnego. Wystarczy sama logika. Każdy teolog powie Ci, że zdolność do czynienia zła i kłamstwa są podstawą moralności i prawdomówności. Podstawą działań etycznych jest WYBÓR, oczywiście wybór dobra zamiast zła, ale nigdy: determinizm. Człowiek niezdolny do czynienia zła nie może być dobry, człowiek niezdolny do kłamstwa nie może byc prawdomówny, w ogóle taki twór nie może być człowiekiem, byłby zwierzęciem albo programem komputerowym. Ze swojej działki zahaczającej o psychologię mogę Ci powiedzieć (co też jest logiczne w odniesieniu do tego co powyżej), że nauczenie się kłamania jest kamieniem milowym w rozwoju dziecka ok 3.-4. roku życia. Bynajmniej nie chodzi tu o rozwój intelektualny, ale o kształtowanie się autonomicznego podmiotu. Oczywiście rodzi to kłopoty, ale w tym właśnie rzeczy sedno! Dziecko staje się w pełni człowiekiem, który może być moralny, czyli nauczyć się wybierać dobro zamiast zła. To że często do tego nie dochodzi, to zupeeeełnie inna sprawa. Nie może jednak nauczyć się wybierać będąc do tego niezdolnym. poza wszystkim niepełne wyodrębnienie się autonomicznego podmiotu skutkuje straszliwymi chorobami psychicznymi, pojawiają się ostre psychozy schizofreniczne. Człowiek dorosły który jak małe dziecko (niezależnie od jego intelektu, który może byc wysoki) czuje że inni ludzie mogą znać jego mysli, że nie może zachować ich tylko dla siebie, że nie może decydować, które ujawnić a które nie, cierpi potworne katusze. Pojawiają się najróżniejsze urojenia nasyłania, wykradania mysli, odsłonięcia, wpływu, to troszkę fachowe terminy, ale myślę, że nawet wikipedia przyjdzie z pomocą. Człowiek nie umiący kłamać nie umie zakreślić granicy między soba a światem, nie wie gdzie kończy się on a gdzie zaczynają inni ludzie, swiat, potworna sprawa, nie znam z doświadczenia, ale samo czytanie o tym wystarczy. Proszę zrobić sobie, ale tak na serio, eksperyment myślowo emocjonalny: wychodzi Pan do sklepiku, czy na bazarek i podczas tej krótkiej przechadzki nie czuje Pan, że może zachować pewne mysli dla siebie: ot tutaj ktoś pana mocno wkurzył, że przez chwilę chciałby go Pan zabić, ot spojrzenie na ponętne kształty jakiegoś dziewczęcia i sprosności różne w głowie, albo nie daj boże chłopięcia, ot pogarda skierowana wobec kogoś o kim myslimy, że gorszy od nas, ot zazdrość wobec Nowaka, który kupił sobie nowy samochód, ot, konieczność robienia dobrej miny i uprzejmosci wobec osoby, której widzieć nie mamy dziś ochoty, albo w ogóle mamy jej po dziurki w uszach... I tak można tysiące przykładów. Bez noszenia tzw. "maski" codzienne, zycie byłoby niemozliwe nawet przez pół minuty, ludzie którzy nie umieja jej nosić lądują w szpitalach i bardzo, proszę mi wierzyć, bardzo cierpią.
    Pozdrawiam
  • 2011-04-15 15:36 | krysta

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    pani Anna litosci spolszczanie angielskiego slowa ,cos okropnego ,przeciez istnieje w jezuku polskim nazwa osoby piszacej przemowienia
  • 2011-04-15 15:39 | ivo

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Za parę byków typu "umiący", interpunkcja, oraz Ty zamiast Pan i przeróżne tego fluktuacje, wielkie, postmodernistyczne: sorry.
  • 2011-04-15 18:53 | Werbalista

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    @ 2011-04-15 15:36 | krysta

    Obiema rekami podpisuje sie pod pani apelem. Od wielu lat mieszkam zagranica, ale jakos nie stracilem swojej polszczyzny. Kazdy jezyk ma swoje zapozyczenia, angielski chyba najwiecej, ale przewaznie to slowa, ktorych nie da sie dokladanie przetlumacyc. "Speech writer" i "PR" natomiast da sie przetlumaczyc dokladnie.
  • 2011-04-15 20:41 | Kolega królika

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Kochany, to jeszcze małe piwko:
    - każdy bar to teraz pub
    - myjnia na stacji benzynowej to car wash
    - nabór do filmu/reklamy to kasting
    - rachunek telefoniczny to biling ... etc.

    W wielu miasteczkach powstały wyszynki "Kurczak po amerykańsku" (i nie chodzi to o badziew z KFC) lubo "Lody amerykańskie" robione na włoskich maszynach Carpigiani (nie chodzi tu o Häagen-Dazs) ... ludzie w Wolsce chorują na ten kompleks już od czasów komuny i dalej nie rozumieją, że produkty amerykańskie są w zdecydowanej większości przypadków bardzo przeciętne.
  • 2011-04-15 21:26 | ivo

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Skoro już o Polszczyźnie mowa, to: nie "pani Anna", a "Pani Anno", po pierwsze jako początek zdania, po drugie, jako forma grzecznościowa, nie "litosci", tylko "litośći", nie "cos" tylko coś, nie "jezuku" tylko, "języku". więcej mi się nie chce, ale tyle mogę zrobić, dla poprawniejszej Polszczyzny.
  • 2011-04-15 21:37 | ivo

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    O! "Chcę" mi się źle napisało... :( Ale proszę pamiętać, jeszcze, o kropce na końcu zdania. Piszę tak, bo wiem, że Pani purystka, językowa.
    Ciao Andżela
  • 2011-04-15 21:46 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Z przyjemnością przyjmuję bezpośrednią formę zwrotu.Proszę również z przymróżeniem oka o tolerowanie moich klawiaturowych literówek.
    Całkiem oczywiste są wywody dotyczące teorii dotyczące czynienia dobra i zła.
    Pominąłeś problem inteligencji w funkcji kłamstwa,które tworzy płaszczyznę politycznego szulerstwa.
    W dużym uproszczeniu można mówić o biblijnych kłamstwach,które w systemie sprawowania władzy uległy transformacji na polityczne szulerstwo.Są nadal aktualne wzorce dla rasizmu,które zostały wykreowane przez biblijnego YHWH.
    W historii ewolucji człowieka to proces równoległy do osobliwego przeznaczenia człowieka."Obejść się on bez społeczności nie może,a te społeczność nieustannie narusza.W stanie barbażyństwa jest dziki i okrutny;w stanie ucywilizowanym jest nieszczery,podstępny,chytry i nielitościwy.Nawet tworząc prawo mające zapobiec złu ,człowiek współczesny wpisuje w nie swoje wady."Tyle z Kajetana Kozmiana w koncepcji wspólnoty politycznej do roku 1830.
    Przy tej okazji rozprawia się z genezą powstania "ducha pieniactwa i wyuzdanej pieni",co dobrze się zachowało po dzień dzisiejszy.
    Stąd moja determinacja aby można było dokonywać świadomego wyboru bez popierania partyjniackiej demokracji.W PATRIOTYZMIE GOSPODARCZYM sukces jako ten czarnoksiężnik to tylko rozpaja,natomiast zwycięstwo jako wiecznie coś warte umacnia siły.
    "Klasę" polityków sprawujących władzę najlepiej widać jak dobrze się czują w roli bycia sędziami we własnych sprawach.
    Zatem czas na zmianę.
  • 2011-04-15 23:37 | dziadek 2

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    A co was obchodzi kto komu pisze przemówienia. Ludzie nie macie innych zmartwień. Zachowujecie się jak niepracujące żony bogatych mężów. U których godzina 7 rano to jeszcze środek nocy a dzień rozpoczyna się dopiero o 10 rano kąpiele makijaże, kawa w kawiarni ploteczki i lekkie śniadanie w jakieś restauracji, potem ewentualne zakupy (dla siebie) bo resztą zajmuje się służba (np. gospodyni), potem odpoczynek po ciężkim dniu i ustalaniem wydatków na następny dzień i wyjście na jakieś party do znajomych i na tym koniec ciężkiego dnia.
    Z tych nudów i głupoty jesteście gotowi wszędzie zaglądać a redaktorzy pewnych pism to w pogoni za karierą nie są w stanie uszanować czyjeś godności bo ta opcja jest im obca.
  • 2011-04-16 00:23 | Kolega królika

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Dziadek, co Cię debilu skłoniło, żeby pisać te bzdety rodem z PiSuaru na form Polityki - opanuj się, idioto!

  • 2011-04-16 19:49 | serowik

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Mimo wszystko Prezes jest lepszy.
    To on, a nie Tusk i Komorowski wyznacza tematy i tezy debaty publicznej.
    Byc moze wypracowania wyglaszane przez ostatnich zasluguja na najlepsze szkolne oceny ale Prezes moze na luzie rzucic kolejna bzdure i potrafi to zrobic w taki sposob, ze natychmiast prosci dziennikarze i powazni uczeni rzucaja sie jeden przez drugiego i z ochota do komentowania i analizowania.

    Wiekszosc tekstow prasowych i audycji telewizyjnych tym sie zajmuje i obiektywnie rozpowszechnia wiedze o tym niby swiecie, ktorego przeciez nie ma. Jak temu ma sie przeciwstawic tzw. prosty czlowiek, kiedy o tym mowi sie na najwyzszych salonach.

    Wyraznie tez widac jak politycy PO boja sie, bardzo uwazaja, zeby nie powiedziec czegos przeciw Prezesowi. Porownanie dyngusowe: ...kropia ostroznie perfumami, a Prezes wylewa im na glowe zawartosc porannego nocnika. I prosci dziennikarze z powaznymi uczonymi zabieraja sie natychmiast do analizy zawartosci.

    Oj, trzeba zmienic pisarzy przemowien bez wzgledu na to jakie dobre maja swiadectwa szkolne.

    Sprawa jest powazna. Chodzi o przyszlosc polskiej demokracji. Kanclerz Willi Brandt korzystal z pomocy Günthera Grassa, ktory po za tym otrzymal Literacka Nagrode Nobla. Formulujac na ludowo, wygra bardziej wygadany ale w polskiej wspolczesnosci moze przy okazji stracic demokracja.
    Bogdan Serowik
  • 2011-04-18 20:28 | Kolega królika

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Nie wiem co kolega widzi w tzw. debacie publicznej. Taktyka Paranoika Tysiąclecia to jeden niekończący się zbiór inwektyw, oskarżeń i pomówień. Nie ma zbyt wielu krajów, w których byłoby to tolerowane. Ja się dość często ostatnio zastanawiam dlaczego to jest tolerowane. Pani Fotyga swego czasu oznajmiła publicznie, że jej zdaniem Premier brał udział z Putinem w spisku - tej kobiecie nawet nie spadł włos z głowy, a powinna być szczegółowo przepytana przez prokuratora. Ponieważ to brednia więc powinna za to odpowiedzieć!
  • 2011-04-18 23:16 | serowik

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Hallo Kolego Krolika,
    jeszcze gorsze wypowiedzi niz sie w Polsce dzieja sa w demokratycznych krajach tolerowane. Natomiast powazni ludzie sie tym zwyczajnie nie interesuja. W efekcie media, ktore sa przez nich uzywane nie rozpowszechniaja bzdur.Szkoda czasu zastanawiac sie nad populistycznymi wypowiedziami, ktore zawieraja proste oczywistosci lub wynikaja z chorobliwych fobii i generalnie potwierdzaja wiedze wyborcow mniej interesujacych sie polityka i sa to z natury rzeczy przestarzale. W naszym przypadku wywodza sie w prostej lini z PRL`u.

    To sa podstawy populizmu i najepiej jest go na salony nie wpuszczac. Albo brutalnie powiedziane, lepiej gowno obejsc niz poruszyc bo bedzie smrod. I jest smrod. Te ostanie zdania dotycza populistycznych politykow, ktorzy co chwila takie miny stawiaja, a nie przez nich uwiedzonych obywateli. Proby powaznego dyskutowania z populizmem tylko go popularyzuja. Wyobraza sobie Kolega dyskusje fizykow z CERN z kims kto wlasnie sie dowiedzial, ze istnieje sila ciazenia. Oczywiscie wygra ten, ktory na koncu mocniej strzeli adwersarza w morde. Sa dyskusje akademickie i na melinie pijackiej. Te drugie czesto sa roztrzygane nozem. Mam wrazenie, ze Polska dazy w kierunku
    debaty bandyckiej. Populizmu nie da sie i pryncypialnie nie powinno, zwalczac ograniczeniem wolnosci slowa. ale mozna go ograniczyc do niegroznych rozmiarow przez przemilczenie.

    Ale to nie zmienia faktu, ze przemowienia i wywiady Prezydenta i Premiera sa nudne i malo porywajace. Dlatego niezle by bylo zmienic speechwriter`ow. Czy nie istnieje jakies polskie okreslenie tej czynnosci?
    Bogdan Serowik


  • 2011-04-21 12:17 | netkultura.pl

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Gorzej jak coś jednak wyjdzie spod własnej ręki polityków :)


    http://www.netkultura.pl/?p=2766
  • 2012-05-04 13:12 | zanzibar

    Re:Speechwriterzy, czyli jak pisać na polityczne zamówienie

    Proponuję... mówkoplet albo przempis ...©