Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z Januszem Majewskim

(3)
Reżyser opowiada o swoim nowym filmie „Mała matura 1947”, o flircie z komunizmem, dyktaturze głupoty i sile starości.
  • 2011-04-15 11:40 | bryka

    Póżna pamięc

    Tak to jest,że w starości najlepiej pamięta się lata młodzieńcze.Choc także,często się zdarza,że te wspomnienia mocno odbiegają od rzeczywistego przebiegu tamtych wydarzeń.Są słodsze.Przefiltrowane przez życiowe doświadczenie i czeski "wesoły pesymizm".Ponura tragedia gimnazjalistów ,wynikająca jednak z groteski.Przemienionej w tragedię przez ówczesną rzeczywistośc polityczną.Do mnie to przemawia.Osobiście.Do tej pory nie wiem w jaki sposób byłam umaczana w podobną sytuację,przez kogo i kto mnie z tego wyciagnął.To tak jak w znanej opowiastce o wróbelku,koniku i kocie.
  • 2011-04-15 17:25 | Andrzej

    Re:Rozmowa z Januszem Majewskim

    Przeciekawa rozmowa z Januszem Majewskim. Jak pięknie ten człowiek się wysławia i operuje językiem polskim. I ile ma do powiedzenia!
  • 2011-04-15 21:21 | Adam 2222

    "(Kraków) szczęśliwie ocalał z okupacyjnej pożogi" - to szczęście, Marszalek Koniew, przez gardło nie przejdzie. Cud większy niż Balcerowicza "A u nas stał tylko ocet na półkach" mimo to nie było głodnych i bezdomnych

    "Na czym polega sekret waszego sukcesu?" na kasie państwowej którą załatwił Gadzinowski ale lekturowy artyści położyli łapę na niej


    Scenariusz do nakręcenia "Człowiek ze śmietnika"
    Zdjęcia Polskiej Kroniki Filmowej:

    Facet B. robi doktorat w ’75 roku, a w ’89 nie ma jeszcze habilitacji ale nie wyleciał z uczelni bo jest sekretarzem POP.

    "Jest 1989r, Kuroń mówi: „W porządku, zrozumiałem. Zrobimy to. Napiszcie plan”. Sachs obiecuje przesłać zapisy pomysłów w ciągu dwóch tygodni. Kuroń oponuje: „Nie! Potrzebujemy planu teraz”. Jadą do „Gazety Wyborczej”, gdzie jest komputer i do rana Lipton z Sachsem opracowują program. Michnik pisze artykuł, „Wasz prezydent, nasz premier". Na realizacje takiego planu nie ma chętnych ale Mazowiecki żąda by sekretarz POP, B. prowadził te "reformy"

    B. firmuje swoim nazwiskiem ten plan i wywal miliony ludzi na szczaw.

    JP II mówi "nie lękajcie się"

    Współcześnie:

    żarliwy katolik, wrocławiak który po upadku Dolmelu nie może znaleźć pracy i żona będąc z szóstym dzieckiem w ciąży wyskakuje z okna. Facet z rozpaczy chla na umór by nie czuć się winny ze nie mógł jak w PRLu utrzymać rodziny.

    W pijany widzie w autobusie ubliża babie z dzieckiem która dzwoni do męża. Na następnym przystanku facet wysiada i zataczając się po chodniku śpiewa "Barke" i wrzeszczy "Nie lękajcie się" i ciszej dodaje "mnie" i odchodzi w sina dal.

    Młody, przystojny, dobrze zbudowany poseł na Sejm, J, przyjeżdża z piskiem opon by bronic czci i wiary żony katoliczki. Szukając pijaka jeździ jak wariat po uliczkach mało nie rozjeżdżając wózka z dzieckiem na przejściu dla pieszych.W końcu znajduje pijaczka, wyskakuje ze swojego klekota (a dużych rozmiarów krzyż zawieszony na wstecznym lusterku smętnie się kiwa ) i wali z kopa. Pijak pochla się z bólu a on łapie go z obrzydzeniem za tłuste włosy i wali jego głową w mur. Następnie rzuca go na trawnik.
    Pijak w czasie upadku na trawę przekręca się na plecy i tyłem głowy wali w
    krawężnik. Słychać suchy trzask pękającej czaszki. W tle muzyka kościelna.

    Poseł J. i prokurator W. przyjmują komunie od księdza P. Prokurator W. umarza śledztwo z uwagi na mała szkodliwość czynu (wszak to pijak i komuch bo z PRLu).

    Dwaj najstarsi chłopcy, dzieci pijaka staje się kibolami by znaleźć oparcie w jakimś środowisko. Próbują tez handlować narkotykami by wspomóc młodsze rodzeństwo. Ale rynek jest opanowany przez innych i muszą walczyć o miejsce na rogu. Po jednej z takich bijatyk Prok. W. ściga ich i dopada przy pomocy Tomka z CBA a kumpel sędzia skazuje ich. W wiezieniu omyłkowo wzięci za księży pedofilu mało nie zostają zabici.

    Po zamknięciu braci, jedynych żywicieli nieletnia siostra dorabia prostytucja z jej usług korzystają prominenci władzy, z KOR, S, kościoła i znani reżyserzy filmowi. (zdjęcia z PKF pokazujących ich młodych w 1981r)W tle Dworzec Główny w W-wie.
    Rodzi dziecko, które chce oddać Dunce ale prok. W łapie ja na gorącym uczynku i wsadza na długo do wiezienia. Dwie pozostałe siostry wygonione z kościoła przez księdza P bo prosiły by spytał czy ktoś z wiernych nie potrzebuje pomocy domowej. Następnie próbują dostać jakaś zapomogę w urzędzie ale zona posła rozpoznaje ich po nazwisku.

    Nie mając wyjścia prostytuują się, jako nieletnie maja duże wzięcie i ulica uważa je za królowe. Ale szczęście nie trwa długo, odmawiając darmowej usługi księdzu P. lądują w poprawczaku.

    W międzyczasie ksiądz P. załatwia po przez Komisje Majątkowa z AMR ziemie po której Tusk ma budować autostradę skrócająca drogę z Niemiec do Czech. Następnie sprzedaje ja z 100 krotnym zyskiem Polakowi na niemieckim paszporcie.