Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wirtualne dziadostwo PO

(1)
2011-04-20 20:23 | dziadek 2
W artykule Grzegorza Rzeczkowskiego pod tytułem Wirtualna Platforma
Opisuje faktyczne działania platformy w internecie, zwłaszcza bardzo dobrze to wyraził prof. Wojciecha Cwaliny.
Zdaniem prof. Wojciecha Cwaliny, psychologa społecznego ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej i specjalisty od marketingu politycznego, w tego typu pomysłach wcale nie chodzi o pozyskiwanie nowych wyborców. – To raczej przekonywanie przekonanych. Zwolennicy innych partii takich stron raczej unikają, bo ich zdaniem ci, którzy je zapełniają treścią na pewno nie mają racji, więc po co tracić czas – przekonuje Cwalina. Zdaniem eksperta, partyjne serwisy internetowe mają budować wizerunek partii, jako ugrupowania nowoczesnego, a także integrować i aktywizować jej sympatyków: – Umożliwiają organizowanie się rozproszonych z reguły zwolenników partii, którzy dzięki temu mogą podejmować inne przedsięwzięcia na jej rzecz, już w realnej rzeczywistości.
Nic dodać nic ując jedynie może to że liderzy PO obawiają się że im elektorat ucieknie.