Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

LPR kończy 10 lat

(1)
2011-04-21 23:14 | Kolega królika

Równo dziesięć lat temu powstała Liga Polskich Rodzin - jedna z najważniejszych partii ostatnich 10 lat. Pomagał ją stworzyć o. Tadeusz Rydzyk i on , wespół z Jarosławem Kaczyńskim, ją zatopił. Wbrew pozorom Liga nadal istnieje, działa i planuje start w nadchodzących wyborach.

Liga Polskich Rodzin, jak na populistów przystało, słynęła z wewnętrznych konfliktów. W jednej partii było za dużo mocnych charakterów, a do tego Roman Giertych promował wiernych sobie działaczy Młodzieży Wszechpolskiej. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 2002 roku współpracę z LPR zakończyli Jan Olszewski i Antoni Macierewicz, a potem co roku odchodzili kolejni politycy. W konsekwencji z 38 posłów pozostało LPR-owi tylko 19.

Podobnie jak Kaczyński miał kłopoty o aferę Telegraf-u tak Giertych miał aferę WBR. Został uniewinniony, bo jak twierdził w czasie zapadania decyzji krzywdzącej klientów banku, był w toalecie. Podobno tylko korzystał z PiS-uaru :)