Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy będziemy świadkami zmartwychwstania?

(2)
2011-04-24 01:33 | Kolega królika
Za ONET:

Słowa Jarosława Kaczyńskiego o tym, że nie rozpoznał ciała swojego brata Lecha Kaczyńskiego, po przewiezieniu go do Polski, wywołały burzę.

- Nie zdziwię się, jak za chwilę usłyszymy, że brata nie ma w trumnie, bo zmartwychwstał w ramach zasług dla Polski i cywilizacji europejskiej – tak słowa prezesa PiS skomentował były premier Leszek Miller w programie "Tak Jest" w TVN 24. Miller nie zawahał się powiedzieć, że takie postępowanie wymaga leczenia psychiatry, bo "normalny człowiek w taki sposób się nie zachowuje".

- Nie skrywa się czegoś takiego przed otoczeniem przez kilka miesięcy. Popieram pogląd, że to zamierzona gra - powiedział Miller. Stwierdził, że Jarosław Kaczyński "gra tą trumną, żeby jak najdłużej utrzymać ponadnaturalne zainteresowanie tą sprawą, tak długo jak będzie to można wykorzystywać".

- I nagle po kilku miesiącach otrzymujemy potężny ładunek emocji, że pochowano nie tę, co trzeba osobę. Ja byłem na pogrzebie, uczestniczyłem w tej ceremonii i ja się dowiaduję dzisiaj, że patrzyłem na trumnę, w której nie ma doczesnych szczątków Lecha Kaczyńskiego - powiedział polityk SLD.

Były premier stwierdził, że mógłby się zapytać: dlaczego Pan mnie oszukał Panie Kaczyński, dlaczego Pan oszukał miliony Polaków, którzy to obserwowali?


To bardzo istotny głos przecie sekcie dość konsekwentnie spychającej całe społeczeństwo w kierunku paranoi. Czekamy na więcej, Panie Premierze!

  • 2011-04-24 20:10 | Werbalista

    Re:Czy będziemy świadkami zmartwychwstania?

    @ 2011-04-24 01:33 | Kolega królika

    Pisalem cos na ten temat juz komentarzu do artykulu red. Mizerskiego.

    2011-04-21 09:13 | Werbalista
    Bomba prozniowa

    Nie chcialbym tu konkurowac z panem Mizerskim, ale przeslano mi taki link:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Bomba-prozniowa-w-tupolewie-To-nie-ja-oszukuje-ludzi,wid,13339995,wiadomosc.html?ticaid=1c2a6

    Nie moglem sie powstrzymac, aby nie odpisac tak:

    Za link dziekuje, ale to wszystko wielka blaga. Prawda jest taka, ze istotnie zastosowano tu bombe prozniowa, ale rzecz byla znacznie bardziej skomplikowana. Agenci amerykascy Chiccolini i Pinky napisali w tajnym raporcie, ze krotko przed "katastrofa" zaobserwowano w tym rejonie niezidentyfikowany obiekt latajacy. Prof. Rufus A. Firefly rozwniez potwierdza teze, ze prezydent Kaczynski nie zginal w "katastrofie". Najwiekszym skandalem jest to, ze brat prezydenta doskonale wie o co chodzi, choc nikomu tego nie ujawnia, starajac sie zrzucic wine a to na Rosjan, a to na obecny rzad. W istocie, jak mowi prof. Rufus A. Firefly, cala "katastrofa" byla w rzeczy samej zamachem, lecz zorganizowanym przez najwyzej rozwinieta cywilizacja we wszechswiecie - Tralfarmadorian. Obserwujac z ukrycia warunki zycia na Ziemi oraz wszystkich politykow, doszli bowiem do wniosku, ze tak wybitna jednostka, jak Lech Kaczynski bedzie najlepszym prezydentem wszechswiata. Nie mogli tego zrobic wprost, bo wszechswiatowe porozumienia wykluczaja ujawnienie sie tej cywilizacji mieszkancom Ziemi, musiano wiec zorganizowac taki "wypadek", w ktorym Lech Kaczynski zniknie bez sladu, a potem spokojnie ustanowic go prezydentem wszechswiata. Dlatego tez zaden z pasazerow nie mogl przezyc. Jedyna dopuszczona do tajemnicy osoba byl brat - Jaroslaw Kaczynski, ktory jest jednak dzisiaj dosc watlym ogniwem calej skomplikowanej operacji. Czasem nie moze powstrzymac swojego jezyka i twierdzi na przyklad, ze nie rozpoznal ciala swojego brata (prawda - ale mial tego nie gadac). Za duzo mowi tez o polsko-rosyjskiej konspiracji, co moze zdemaskowac caly misterny plan Transfolmadorian. Na szczescie agenci kosmitow, w osobach Macierewicza oraz Fotygi weszli do akcji na calego. Dzieki ich wysilkom nikt juz teraz nie wie o co chodzi. Zapewnili takze Jaroslawa zeby sie specjalnie nie wysilal w wyborach, bo juz niedlugo do brata dolaczy, jako premier wszechswiata.