Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

(16)
2011-04-30 17:19 | Wrocławski Komitet

Pośród konferencyjnego bajania i narzekań, oratorskich tyrad i ostentacji niemożliwości ginie Polska. Sprzedawane za bezcen i rozkradane są resztki państwowego majątku. Naród systemowo pozbawiany jest podstaw materialnego bytu. Zapada się przestrzeń obywatelskich wolności a sprawiedliwość praktycznie nie istnieje. Nędza i bezdomność stają się codziennością Polaków, a ratunkiem, wygnanie za chlebem. Opresyjne prawo zabija ducha potomków największych w Europie rycerzy i tworzy z nich rzesze niewolników.

Ale dla wielu z Was to za mało, wciąż za mało. Jeszcze można bezpiecznie stać z boku, tylko się przyglądać. Gruba, czarna jak przekleństwo, kreska, wiedzie wprost do okrągłego stołu, a tam koło fortuny podzielone na krzyż daje Polakom, od czasów magdalenkowej biesiady, ten sam wybór - zagładę. Wystarczy i tym razem tylko zagrać, ulec wrażeniu wolności i kolejny raz postawić na zdradę, na własną zgubę.

Nie wierzę, że nie widzicie tego co się dzieje z Ojczyzną. Nie ma takiego bielma i takiej głupoty, aby były w stanie przysłonić ten obraz rozpaczy. Nie ma Polskiego Serca, które by nie poczuło bólu mordowanej Matki. To dlaczego nic nie robicie? Jest jeszcze za wcześnie, czy może już jest za późno? Jaką opcję wybierzecie, aby usprawiedliwić beztroskę trawionego czasu?

O tak. Coraz głośniejszy rozlega się szum; jest źle, trzeba ratunku i zmiany, ale „Kto ma to zrobić?”. Stawiając jednak tak sprawę swojej odpowiedzialności za Ojczyznę oszukujecie siebie i innych. Dajecie świadectwo braku obywatelskiej dojrzałości i nieprzystojnego strachu. Nie macie odwagi się przyznać, że tak naprawdę interesuje Was tylko to; kto ma to zrobić za nas? Oto jest dzisiaj brutalna rzeczywistość traktowania Interesu Narodowego przez wielu Polaków.

Kiedy wreszcie zrozumiecie, że nikt za nas tego nie zrobi; że za to, żeby nikt za nas tego nie robił nasi Przodkowie wylali morze krwi. Kiedy pojmiecie, że stojąc z boku, pozwoliliście, aby zrobiono z Ojczyzną to, nad czym dzisiaj załamujecie ręce?. Jakże więc podstępne to pytanie i jakże zdradziecka postawa.

Dosyć już tej niemej zgody, dosyć biernego cierpiętnictwa. Jeżeli dzisiaj zadajesz pytanie; „Kto ma to zrobić?” to wiedz, że nie ma osoby bardziej do tego powołanej od Ciebie. Nie wstydź się Polski, nie pozwól Jej zniszczyć, bo bez Niej zginiesz, Ty i twoja rodzina.

Będą Was zniechęcać, będą Wam wmawiać, że przecież macie już partie, jakie tylko chcecie; opozycyjne i rządzące, daliśmy wam „demokratyczny wybór”, mace na kogo głosować - wybierajcie!!!

Ale to wszystko kłamstwo. Aby ocalić Polskę trzeba się zorganizować i wyłonić prawdziwie Narodową Reprezentację. Już teraz, zanim napuszczą Was na siebie i na karkach zacisną duszące pętle, zanim wstawią kolejny stół a gmatwanina grubych kresek zabierze nam resztki wolności.

Naród musi odzyskać Ojczyznę.

Chciejcie Jej. Chciejcie Wielkiej Polski.
Musicie Jej zapragnąć, a pragnąc, będziecie mogli Ją podnieść i obronić.

Nie bójcie się tysiącletniego dziedzictwa; wielkiej historii i szlachetnej tradycji, to wielka odpowiedzialność, ale znajdziecie w sobie siłę by jej sprostać - jesteście Polakami.

Nie bójcie się przytłaczającego ciężaru godności i honoru Narodu Niezwyciężonego, udźwigniecie go – jesteście Polakami.

Nie bójcie się Wielkości, ona jest w Was – jesteście Polakami.


http://www.wroclawskikomitet.pl/komitet/ogloszenia/item/429-ale-czy-wy-tej-polski-jeszcze-w-og%C3%B3le-chcecie?
  • 2011-04-30 21:49 | psr18gh

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    Słowa, słowa, słowa...
    Jestem Polakiem, jestem Wielkopolaninem a 3 maja wywieszę flagę Silesii na znak poparcia z Ślązakami. Nigdy nie wywieszałem flagi, nigdy nie maszerowałem z flagą. Dla mnie patriotyzm to pracowitość, punktualność, porządek, poszanowanie prawa... Jeszcze wiele przymiotów mógłbym przytoczyć dla określenia przymiotów prawego Polaka. Nienawidzę gąb pełnych frazesów, stąd taka moja reakcja na 3 maja. Zamierzam robić to przy każdej okazji, na złość Wielkopolakom i Polakom-Katolikom. Chyba że prawo zacznie mi zabraniać wywieszanie flagi Silesii.
  • 2011-04-30 22:34 | Werbalista

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    Chyba szkoda czasu zeby komentowac takie idiotyzmy, ale sprobuje jeszcze raz. Wroclawski Komitet wypisuje piramidalne bzdury. Moze sobie wbije do glowy (glow?) fakty:

    Polska zniknela z mapy swiata na dwiescie lat - Polacy przetrwali i odzyskali Polske na krotkie dwadziescia lat, po to, by stracic ja znowu w rozbiorze pomiedzy III Rzesza i ZSSr. Mimo bohaterskiej walki nie odzyskali niepodleglej Polski, ktora pozostala wasalem ZSSR przez nastepne ponad czterdziesci lat. Teraz Polska jest wolna i niepodlegla, jest szanowanym czlonkiem europejskiej spolecznosci i przewodzi Europie pod wzgledem gospodarczym. Teraz obejmuje literalnie przewodnictwo Unii Europejskiej. MOze nie wszystko jest w Polsce idealne, ale takie krakanie, ze "rozkradaja", "brak obywatelskich swobod", ze grozi nam "nedza i bezdomnosc" - to przeciez rojenia chorego umyslu, albo cyniczna gra pod publiczke.

    Komitecie Wroclawski, co Wam sie w glowach roi?

    Oczywiscie odpowiedzi nie bedzie, bo ten Komitet nie odpowiada na pytania.

  • 2011-05-01 08:25 | andy

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    Kolejna grupka nawiedzonych. Ciekawe co lekarze na to ? ;)
  • 2011-05-01 22:28 | dziadek 2

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    Werbalista głupoty pan piszesz, albo panu mózg wyprali albo sam pan jesteś jednym z tych pijawek co pracownika z pracy okradasz.
    Uważasz pan że pracowanie poniżej najniższego wynagrodzenia jest godnym traktowanie człowieka. Biorąc pod uwagę że najniższe wynagrodzenie w 2011r to 1386 zł brutto miesięcznie za 160 -176 godz. pracy.
    To po ile godzin dziennie powinien pańskim zdaniem pracować robotnik?. Sam pan sobie pracuj po 240-300 godz miesięcznie.
    A wiesz pan na co starcza 1386zł brutto po odliczeniu wszelkich potrąceń czyli 1/3 wynagrodzenia czyli 1386/3=426*2=924zł tyle zostaje na życie odejmij pan opłatę za mieszkanie, gaz elektryczność to zostanie panu według moich wydatków 392zł na życie a gdzie ubrać się, a wiesz pan ile u mnie bilet MPK kosztuje 2,40zł, a gdzie kasa na środki higieny, czystości o reszcie nie wspomnę.
    Więc przestań pan siać głupoty, komuniści też chwalili a który się nie zgadzał to do pierdla a pan nie może posadzić ale ubliża pan poważając cudzą inteligencję, wstydź się pan.
  • 2011-05-01 23:47 | dziadek 2

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    andy do kogo pijesz?.
  • 2011-05-01 23:57 | tkw

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    do 2011-04-30 22:34 | Werbalista

    "Teraz Polska jest wolna i niepodlegla, jest szanowanym czlonkiem europejskiej spolecznosci i przewodzi Europie pod wzgledem gospodarczym. "

    O Jezu, ale bzdury ... tak to widać z USA ? Bo ja mam ździebko bliżej do Polski i Europy i widzę to "cokolwiek inaczej"
  • 2011-05-02 00:34 | tkw

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    PKB na mieszkańca (w tys. $):

    Bułgaria 12,5
    Estonia 14,6
    Grecja 28,3
    Hiszpania 34,5
    Litwa 17,6
    Łotwa 10,7
    Polska 11,3
    Portugalia 18,9
    Rumunia 11,4
    Węgry 13,2

    O Niemczech, Francji, Włochach, W. Brytanii nawet wstyd wspominać. Nawet Rumunia nas wyprzedza ...
  • 2011-05-02 00:35 | camel

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    Dziadku, to co opisujesz, to nie jest sprawka żadnych "onych". To wynik decyzji narodu polskiego. Polacy niezależni i wreszcie wolni zadecydowali, że liczne grupy będą żyły bez pracy, z przywilejów, lub zarabiały o wiele więcej, niż na to wskazywałaby ich praca przynosząca straty lub niewielkie zyski. I tak uchwalono olbrzymią pomoc dla rolnictwa, górnictwa, dofinansowania kolei i niebotyczny rozrost administracji panstwowej i samorządowej. Ale to są tysiące decyzji samych Polaków: od dwudziestu lat głosowali "chcemy żyć dobrze i się nie przemęczać". A skąd wziąć na to pieniądze? Ano z podatków! Komu zabrać te podatki? Szarakom. I tu masz powód dla którego zarabiający maleńko szaraczek musi oddać aż tyle na kościół, na rolników, na górników i energetyków, na urzędników i potrzeby reprezentacyjne władz... Wszyscy chcą żreć a nikomu nie chce się pracować. Polska jest krajem wyzysku.

    A Komitet Wrocławski wypisuje bzdury. Widać tam kresową, wschodnią umysłowość, nie liczącą się z faktami, logiką, rozumem.
  • 2011-05-02 09:39 | wnukmarek

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    Nie trzeba nawet zmieniać polityków ani polityki.Trzeba zmieniać prawa i obyczaje polityczne.To wszechobecna bezkarność,jakaś fikcyjna odpowiedzialność polityczna,czyli żadna,zdemoralizowały i wyalienowały polityków.Każdy człowiek jeśli popełni błąd ponosi konsekwencje:wyleją go z roboty,straci kasę lub wyląduje w pierdlu.Politycy są pozbawieni honoru,nawet nie znają tego pojęcia,uwikłani w układy i brudne interesy,ich błędy a często świadome działanie na niekorzyść i straty dla podatników i w ogóle społeczeństwa dla własnych lub partyjnych interesów winny być oceniane i sądzone.Powinni ponosić konsekwencje złych decyzji tak samo jak przysłowiowy Kowalski.Tylko odpowiedzialność osobista i rzeczywista mogłaby zlikwidować status "świętych krów" i większość dzisiejszych szumowin odeszłaby w niebyt.Zostaliby i garnęli do polityki tylko ci co naprawdę by na to zasługiwali i byli świadomi swojej misji i odpowiedzialności.Brzmi to utopijnie, bo nie do zrealizowania,każdy kto śmiałby ruszyć te "obyczaje" byłby odsądzony od czci i wiary,okrzyknięty populistą lub innym oszołomem,nawet terrorystą,albo nawet unicestwiony fizyczni przez nieznanych sprawców.Jeszcze nikt w żadnym kraju nie wyeliminował mafii,a co dopiero taki związek przestępczy,który sam ustanawia prawa.
  • 2011-05-02 09:43 | tkw

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    Generalnie - zgadzam się.
  • 2011-05-03 15:49 | Werbalista

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    @ 2011-05-01 22:28 | dziadek 2

    @2011-05-01 23:57 | tkw

    O ile mi wiadomo dzis w Polsce nie ma "nakazow pracy", ani praw o "pasozytach". Do pracy nikt nikogo nie zmusza i kazdy moze pojsc "na swoje".
    Z tego powodu, ze nie odpowiadaly mi warunki pracy, od bardzo dawna juz jestem "na swoim". Nie interesuje sie tym jakie sa minimalne stawki, ani tym podobne rzeczy. Wybor jest wolny. Kazdy dysponuje talentem i mozliwosciami aby stanac na wlasnych nogach. Tyle, ze olbrzymia wiekszosc woli opierac sie na stalej pracy i placy, przy czym narzekac na niesprawiedliwosc losu, pracodawcow, przepisow, itd. W USA co roku pada 80 procent nowo powstalych firm, w nastepnym roku dalsze 10 procent. Po dwoch latach na rynku pozostaje zaledwie 10 procent firm, ktore otwarto. No i co? Ano nic. Ludzie dalej zakladaja firmy, podejmuja ryzyko i takich jest coraz wiecej. Dlatego zwiazki zawodowe upadaja, bo coraz mniej chetnych jest do pracy w wielkich przedsiebiorstwach, a nawet ci, ktorzy tam pracuja, zdaja sobie sprawe, ze jest to tylko praca czasowa. Nikt praktycznie nie ma szansy zeby zakonczyc swoja kariere zawodowa w jednej firmie. Dlatego takie narzekania do niczego nie prowadza. Kto ma zapewnic zarobki? Panstwo - to uluda. Pracodawca - w zyciu! Rynek reguluje te sprawy. Jako samodzielny przedsiebiorca tez musze sie liczyc z rynkowymi regulami i moje ceny musza byc konkurencyjne. Ale przynajmniej mam wybor i nie musze pracowac za minimalna stawke.

    @ tkw

    Tak, tak to widac z USA. Polska nie jest szanowanym czlonkiem UE? Nie ma najwiekszego wskaznika wzrostu gospoderczego w Europie? A moze tez nie obejmie prezydentury UE? No, to - gdzie te bzdury?
  • 2011-05-03 19:09 | tkw

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    do 2011-05-03 15:49 | Werbalista

    Kolego, jak się domyślam - siedzisz w USA już długo. O Polsce wiesz tyle co przeczytasz w necie. A ja tu mieszkam. Codziennie.

    Polska szanowana w Europie ? To tak na poważnie ? I z tego szacunku Niemcy i Austria trzymały przed nami swój rynek pracy zamknięty jak długo się dało ? Rura na dnie Bałtyku to tak z szacunku dla Polski ? Litwa coraz bardziej dokręca śrubę polskiej mniejszości z szacunku ? Chirac kazał nam siedzieć cicho z szacunku ? Powstaje "Unia wewnętrzna bez Polski" - to tak z szacunku ? Myślisz, że jak poklepią po plecach Tuska albo Bul-Komorowskiego to już jest szacunek ? Jak pochwalą do kamery to szacunek ? Ojciec mnie uczył - "pamiętaj, jak ktoś cię chwali i klepie po plecach - uważaj, on ma w tym jakiś interes i pewnie chce cię wydutkać".

    Polska ma wspaniałe wskaźniki ekonomiczne ? 3 bln. zł zadłużenia ? Właśnie wprowadzono nam 5% nowy podatek - super. W sobotę kupiłem butlę gazu - 52 zł, w lipcu 2010 było 36 zł. Nawet Ukraina obniżyła podatek w paliwie by ulżyć gospodarce, ale polski rząd ani myśli. Hiszpania zabiera ludziom do budżetu ok. 10% tego co wypracują, Polska zabiera ok. 25%. Przez krótki czas mieliśmy niezłe wskaźniki z trzech powodów:
    a) obniżenie podatków w 2006 - to pozwoliło zwiększyć konsumpcję krajową
    b) spadek kursu złotówki
    c) stosunkowo mały udział eksportu w PKB

    Ale to się właśnie kończy, jak wybory wygra PO - będzie "wesoło", zacznie się golenie obywateli.

    Przewodnictwo w Unii - należy się każdemu "jak psu kasza", po prostu odstaliśmy swoje w kolejce, żadnej naszej zasługi.


    Co do pracy na własnym - naprawdę masz nas za idiotów, którym trzeba mówić takie rzeczy ? Bo my to takie zaściankowe głupki, co to nie myślą, tylko grill i piwko ? A administracja w USA - ilu ludzi pracuje w niej ? Bo za prezydentury Jacksona było to 6.000 etatów łącznie z oficerskimi w armii. Wtedy Dep. Obrony zatrudniał 6 urzędników (słownie - sześciu).
    Mam dużo szacunku dla USA, ale na kolana nie mam zamiaru padać.
  • 2011-05-03 19:33 | Sławomir Osiński

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    Zadałem Ci daiadek pytanie ,na które nie odpowiedziałeś.

    2011-04-22 17:01 | Sławomir Osiński
    Re:ROZMOWA: Socjolog o strategii Jarosława Kaczyńskiego
    A co zrobiłeś,żeby Cię na to wszystko było stać ?
    Ile klas skończyłeś?
    Ile Masz lat składkowych w ZUSie?
    W jakim kierunku się kształciłeś?
    Czy masz jakieś skończone kursy?
    Czy zmieniałeś pracę?
    Odpowiedz proszę ,żebym mógł zrozumieć Twoją" argumentację".
    Jak narazie ,widzę, że liczysz na to ,że jak Jarosław będzie Premierem .to Ci" DA ".

    Z jakich powodów zarabiasz minimalne 1386 zł.brutto? Kto jest temu winny?
    Czy czasem nie Ty sam?
  • 2011-05-03 21:52 | saba

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    Postawione pytania są zasadne. Polacy nie rozumieją, że na swój byt i swojej rodziny muszą zapracować. Minęły czasy "MUSZĄ MI DAĆ", "za mało mi dają". Zrozum człowieku,- Ty musisz sam pomyśleć co zrobić, żeby było lepiej.Student po skończeniu studiów zamiast cieszyć się, że może być wolontariuszem w firmie,
    to mówi, że jest "niewolniczo wykorzystywany". Pierwsze pytanie nowo zatrudnionego pracownika jest "za ile", nawet jak ma poprawnie napisany życiorys i podanie o pracę.Potrzeba więcej pokory i pracowitości.
  • 2011-05-04 17:35 | Werbalista

    Re:Ale czy Wy tej Polski jeszcze w ogóle chcecie?

    @ 2011-05-03 19:09 | tkw

    Rzeczywiscie, mieszkam w Ameryce juz bardzo dlugo. Nie mam was za idiotow, tylko wydaje mi sie, ze Polacy poswiecaja zbyt wiele czasu na rzeczy nieistotne. Tak, jak piszesz, kolego, politykow i polityke podatkowa trzeba sciagnac na ziemie. W USA nie mam specjalnie wplywu na federalna polityke podatkowa, ale na lokalna - jak najbardziej. Trzeba sie w to zaangazowac, lecz nie przy grillu. Sa na to odpowiednie fora. Jako przyklad podam ci to, ze mieszkam w centrum miasta w enklawie, ktora do miasta nie nalezy, tylko do powiatu. Kilka lat temu miasto probowalo nas (mieszkancow) dokooptowac do miasta, ale wiekszosc mieszkancow sie nie zgodzila i dalej pozostajemy enklawa. Dzierzawimy niektore miejskie uslugi (woda i kanalizacja) dzieki czemu placimy wieksze stawki, ale jestesmy calkowicie niezalezni od miasta - tez swojego rodzaju odrebnosc. Nie daloby sie tego przeforsowac, gdyby nie zdecydowana postawa mieszkancow. Pisze o tym, by przekonac cie, ze trzeba dzialac na mala skale, ale takie dzialania przekladaja sie potem na znacznie wieksze efekty.

    Administracja federalna to, w tej chwili, okolo 1 milion 800 tysiecy ludzi na okolo 310 milionow mieszkancow. Oczywiscie, do tego dochodza administracje stanowe, powiatowe i miejskie, a wiec olbrzymia masa ludzi. Sa to prace dosc wygodne, ale i tak kazdy (no, prawie) Amerykanin marzy o wlasnej firmie i niezaleznosci. Niektorym nawet sie udaje.

    Jesli chodzi o opinie Polski na swiecie, to moge powiedziec tyle, ze znacznie sie poprawila od kiedy byla rzadzona przez blizniakow. Strasznie wstyd mi wtedy bylo, duzo bardziej niz za czasow gaf Walesy, bo on przynajmniej robil je w kraju, a blizniacy wszedzie na swiecie.

    O podatkach nie pisze, bo to zupelnie odrebny temat.

    Pozdrawiam.