Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak świętować tę majówkę?

(26)
Mogę się też bez wahania założyć, że w tej atmosferze wszystkie narodowe, religijne, patriotyczne misteria od Helu po Watykan nie zgromadzą tylu uczestników (nawet łącznie z gapiami), ile spontaniczne, ogólnonarodowe misterium pieczonej kiełbasy.
  • 2011-05-01 11:07 | Werbalista

    Co nas laczy?

    Ach, slodki powiew demokracji. A co nas ma laczyc, jak nie kielbaska z grilla? Co mnie laczy z moim sasiadem Wietnamczykiem? Ani flaga, ani kosciol, ani praca. Laczy nas to, ze jestesmy sasiadami, mozemy razem napic sie piwa i zjesc kielbaske z grilla. Laczy nas tez to, ze jestesmy zainteresowani, by na ulicy bylo czysto, latarnie sie palily, podejrzany element na ulicy sie nie krecil, do domow zeby sie nie wlamywali, samochodow nie wandalizowali - to nas laczy. Ani mojego sasiada, ani mnie nie obchodzi, do jakiego chodzi kosciola, jaka flage wywiesza, ani nawet gdzie pracuje. Nie moja rzecz. Ma byc dobrym sasiadem i tyle. Naprzeciwko mieszka inny sasiad - gej. Co mnie z nim laczy? Ano nic. Ale jest dobrym sasiadem, a jego seksualne preferencje nic mnie nie obchodza.

    Wiec chyba lepiej spotkac sie przy grillu, a nie skupiac sie wokol kosciola, czy flagi. Nic z tego nie wynika, tylko klotnie. A kielbaska z grilla i piwo polepszaja sasiedzkie stosunki - nie tylko w lokalnej skali.
  • 2011-05-01 11:19 | Tashunca Uitco

    Nic dodać, nic ująć...

    Zwłaszcza, gdy piwko nie pasteryzowane i z dobrego, małego browarku...
  • 2011-05-01 12:00 | Werbalista

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    Przeczytalem jeszcze raz moj wpis i wypadlem dokladnie jak petit bourgeois. I tak dokladnie jest, ale nie nalezy tego myslic z brakiem patriotyzmu. W razie zagrozenia Ojczyzny, zarowno moj sasiad Wietnamczyk, jak i moj sasiad - gej, stana wraz ze mna w szeregu. Tyle, ze jesli nie ma zagrozenia, to po co podbijac patriotyczny bebenek, wymachiwac flaga i ostentacyjnie zegnac sie przy kazdej okazji. Lepsza kielbaska z grilla, piwo i dobrosasiedzkie stosunki, niz naciaganie rzekomo patriotycznej struny. Patos moze byc czasem konieczny, ale nie teraz.
  • 2011-05-01 12:23 | dziadek 2

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    Fakt że święto wprowadziła w 1889 II Międzynarodówka dla upamiętnienia wydarzeń, które miały miejsce w pierwszych dniach maja 1886 r. w Chicago, w Stanach Zjednoczonych podczas strajku będącego częścią ogólnokrajowej kampanii na rzecz wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy.
    Lecz nie ma to nic wspólnego z komunizmem totalitarnym.
    Dzień 1 maja jest nie jako sygnałem i dowodem że każdy ma prawo do godnego życia a nie tylko wybrańcy.
  • 2011-05-01 13:48 | otu

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    jedno jest pewne, od soboty nie ogladam polskiej telewizji...
  • 2011-05-01 14:19 | Robin Hood

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    Jasne! Nie tylko bogate świnie mają mieć coś z życia. Tylko, że Polacy mają trzy mity o wiele ważniejsze:
    Mit pierwszy: głosi, że tzw. wolność nie była skutkiem ubocznym działalności Jelcyna i Gorbaczowa, lecz została wywalczona przez Wałęsę, a "Solidarność" była solidarnością, a nie bezpardonową walką o władzę po bezkrólewiu.
    Mit drugi: głosi, że Karol Wojtyła, który w czasie szkolenia na hierarchę we francuskiej Opus Dei został dokładnie od-narodowiony, żeby mógł zostać sprawnym realizatorem polityki Watykanu, był "wielkim Polakiem".
    Mit trzeci (jak na razie jedyny w który przestali wierzyć): Powrót Kazimierza Górskiego z zaświatów.
  • 2011-05-01 18:01 | Czaro

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    Nie zgadzam sie z autorem co do tej kielbasy. Wiadomo przeciez, ze nasza prawdziwa polska kielbasa jest najlepsza. Nie beda nam w kraju jakies koszerne czy neoliberalne kielbasy przedstawiac, ze sa lepsze. nasza zwyczajna wiejska, pieczona na grilu nawet wytwarza mniejszy dym czy mgle.
    Tusk i ta Po, staraja sie wprowadzic wiecej koszernej, ale im sie nie uda.
    Nasz prezes czuwa i nie pozwoli.
  • 2011-05-01 19:25 | tkw

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    do 2011-05-01 11:07 | Werbalista

    tak, tak ...

    grill, kiełbaska, piwko - i nie myśleć, byle nie myśleć. Dom, praca, zakupy, grill, piwko - to już całe życie ? A jak coś trudniejszego, to niech inni się trudzą, bo mnie grill się przypali albo wystygnie.

    A mnie moi sąsiedzi i przyjaciele interesują. Współczuję sąsiadce - kobiecie kulturalnej - że ma męża prostaka. Współczuję drugim sąsiadom, że ojciec to pijak. Jak można być dobrym sąsiadem, skoro nic Cię z nim nie łączy ? Czy do bycia dobrym sąsiadem wystarczy, że do niego nie strzelasz ?

    Przyjaciołom mówię to co myślę a nie tylko to, co chcą usłyszeć żeby było milusio - kilku znajomych przez to straciłem, ale na innych zawsze mogę liczyć, że powiedzą mi prawdę o mnie.

    Ostatnio trochę poczytałem sobie o Starożytnym Rzymie - upadek zaczyna się od grilla z piwkiem, jeśli poza tym nic już nie ma.

    Smacznego.
  • 2011-05-01 20:27 | Werbalista

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    @ 2011-05-01 19:25 | tkw

    Chyba niezbyt uwaznie przeczytal Pan artykul i moje wpisy. Spotkalismy sie juz kilka razy na forach Polityki i nie sadze, ze podejrzewa mnie Pan o bezmyslnosc. W swoich wpisach chcialem tylko podkreslic, ze choc z sasiadami dzieli nas niemal wszystko, od religii, do flagi - to jednak potrafimy znalezc wspolny grunt porozumienia, ktory nie narusza naszej sfery prywatnosci. A, ze to przy grillu, kielbasce i piwie - to co w tym zlego. Dalej mamy wspolne cele, jako sasiedzi, mimo wszystkich roznic. To nie jest "milusio", tylko bardzo pragmatycznie. Zaden z moich sasiadow, ani ja nie osmieliby sie podnosic kwestii politycznych, religijnych, czy orientacji seksualnych. Szanujemy nawzajem swoja prywatnosc, lecz dyskutujemy na tematy dotyczace naszego sasiedztwa - utrzymania drog, oswietlenia, patroli policyjnych, odsniezania, itd. Wedlug mnie, na tym polega dobre sasiedztwo. Fakt, ze interesuje sie Pan sasiadka z mezem prostakiem, czy innymi sasiadami, gdzie ojciec to pijak - to wsadzanie nosa w nieswoje sprawy. Dopoki nie dochodzi do przestepstwa lub naruszenia przepisow, nic mnie nie obchodzi co robia sasiedzi. O ile mi wiadomo, bycie "prostakiem", ani "pijakiem" w zaden sposob nie narusza prawa. Mozna tym rodzinom prywatnie wspolczuc, ale to tyle. Poza tym, prosze sobie wyobrazic, ze tu, gdzie mieszkam mozna liczyc na wieksza pomoc sasiedzka, niz tam gdzie glosi sie szczytne hasla. O kazdej porze dnia i nocy moge poprosic sasiada o pomoc i miec calkowita pewnosc, ze zrobi wszystko zeby mi pomoc, a tam, gdzie walczy sie na symbole - wcale nie bylbym taki pewny.

    A o starozytnym Rzymie to musi Pan jeszcze wiele poczytac. W mojej opinii, tam gdzie istnieje silna i wspierajaca sie wspolnota sasiadow, to przeklada sie to rowniez na wyzsze szczeble polityki. A poniewaz kazdy sasiad jest rozny, wspolnota opiera sie na wzajemnej tolerancji, braku uprzedzen, i - tak, prymitywnych spotkaniach przy piwie i grillu.
  • 2011-05-01 20:42 | tkw

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    do 2011-05-01 20:27 | Werbalista

    "Zaden z moich sasiadow, ani ja nie osmieliby sie podnosic kwestii politycznych, religijnych, czy orientacji seksualnych."
    I tu się różnimy. To są tematy ważne, więc ja z ludźmi na takie tematy dyskutuję a nie tylko jak przyprawić karkóweczkę na grilla. Na 7.05 zaprosiłem gości i mam nadzieję, że pogadamy o rzeczach ważnych a nie tylko pitu-pitu. A grill i winko będą miłymi dodatkami, ale tylko dodatkami - chodzi GŁÓWNIE o spotkanie.

    "Fakt, ze interesuje sie Pan sasiadka z mezem prostakiem, czy innymi sasiadami, gdzie ojciec to pijak - to wsadzanie nosa w nieswoje sprawy"
    I tu się znowu różnimy. Mnie to interesuje bo interesuje mnie jak u ludzi źle się dzieje. Nie biegam do nich codziennie z interwencją, ale mam do nich osobisty stosunek a nie "nie moja sprawa, mnie to nie dotyczy". Od czasu do czasu czytamy o tym, jak w domowych pieleszach zaciukano kogoś bo sąsiedzi uważali przez lata, że to nie ich sprawa. Na innym gruncie - Czerwoni Khmerzy wymordowali 30% Narodu bo inne nacje uważały, że "wolnoć Tomku w swoim domku".

    "O ile mi wiadomo, bycie "prostakiem", ani "pijakiem" w zaden sposob nie narusza prawa"
    I tu się różnimy - naruszają prawo podstawowe, prawo do szczęścia. Jakoś nie umiem patrzeć obojętnie na nieszczęśliwe dzieciństwo dzieciaka sąsiada-pijaka. Kiedyś gdy mieszkałem w innym miejscu widziałem jak do samochodu wsiada kompletnie pijany facet, obok żona a z tyłu dziecko. Wezwałem policję - pewnie Ty byś nie wezwał, bo to "nie Twoja sprawa". A ja nie umiem patrzeć bezczynnie jak ktoś krzywdzi dziecko.

    "A poniewaz kazdy sasiad jest rozny, wspolnota opiera sie na wzajemnej tolerancji, braku uprzedzen, i - tak, prymitywnych spotkaniach przy piwie i grillu. "
    Nie ma nic złego w grillu - pod warunkiem, że na tym się życie nie kończy. A dla wielu grill i piwko to już cały sens życia. Żadnych tzw. wyższych myśli (to nie do Ciebie).

    pozdrawiam
  • 2011-05-01 22:01 | Werbalista

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    @ 2011-05-01 20:42 | tkw

    Ma Pan calkowita racje, ze sie roznimy, pod kazdym wzgledem. Jednak swoich pogladow nie zmienie. Uwazam, ze polityczne, religijne i inne swiatopogladowe tematy powinny byc dyskutowane gdzie indziej, a z sasiadami trzeba zyc dobrze i nie wtracac sie w ich prywatne sprawy. Podobnie ze znajomymi. Tylko do najblizszych przyjaciol ma sie takie zaufanie zeby dyskutowac o "powaznych" sprawach. I nie chodzi tu o ukrywanie swoich przekonan, tylko o nieafiszowanie sie nimi. Poza tym miesza Pan sprawy, ktore dosc dokladnie opisalem: prowadzenie samochodu pod wplywem alkoholu, gdzie w dodatku dziecko jest pasazerem - JEST PRZESTEPSTWEM. Bycie "pijakiem" - przestepstwem nie jest. Imputuje mi Pan zatem opinie, ktorych nigdy nie wyrazalem.

    Prosze uprzejmie wskazac mi ten paragraf, ktory mowi o "prawie do szczescia" - bardzom ciekawy. Wreszcie, ja pisze o dobrosasiedzkich stosunkach, a Pan o tym ilu Khmerow wymordowano. Byc moze miedzy tymi dwoma tematami zachodzi jakas subtelna roznica, ktorej ja nie moge pojac.

    Wreszcie, poprzez fakt czytania Polityki i udzielania sie na forum, musi Pan sie domyslac, ze nie wszystko konczy sie na grillu. Na mojej ulicy jest zwyczaj corocznego spotkania sie wszystkich mieszkancow, przy piwie i kielbaskach, ale nigdy nie dyskutuje sie tu spraw "powaznych". To ma byc odprezenie, relaks oraz okazja, by sie blizej poznac. W sprawach "powaznych" robi sie tak, ze ktos przygotowuje propozycje rozwiazania problemu (jaki by on nie byl) i chodzi od drzwi do drzwi, rozmawiajac indywidualnie z kazda rodzina. W ostatecznosci organizuje sie spotkanie wszystkich mieszkancow, po to by uzgodnic nasze wspolne stanowisko. Poniewaz to sasiad, to wszyscy z przyjemnoscia go przyjmuja. Jesli chodzi o polityke, to sa zebrania partyjne, spotkania z radnymi i poslami, na ktorych kazdy moze wyrazic swoje zdanie. Dzieki temu unika sie sasiedzkich niesnasek. Czy teraz dosc jasno sie okreslilem?
  • 2011-05-01 22:06 | dziadek 2

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    Zgadzam się po części z każdym z panów, każdy w pewnej części ma rację bo wiadomo najlepiej rozmawia się przy polskiej kiełbasce ale nie z grilla a z nad ogniska (lecz wiadomo nie wszędzie można je rozpalić) więc grill niech będzie namiastką ogniska. Wiadomo i jest to udowodnione że hipermarkety sprowadzają Chińską kiełbasę a co w niej jest nie opiszę by apetytu i wstrętu nie odebrać. Ja po przeczytaniu co w niej się znajduje omijam kiełbasy w hipermarkecie.
    Ale do rzeczy, właśnie przy towarzyskich spotkaniach kiełbaska (może być gruba paróweczka) bułeczka piwko lub coś mocniejszego byle z umiarem.
    Można porozmawiać o wielu rzeczach. I tu wiadomo temat jaką kolega serwuje dobrą kiełbaskę można i należy porozmawiać o polskim przemyśle mięsnym, hodowlanym itp.. A tu już krok do rozmów o polityce. Właśnie tak powstaje wiele pomysłów wprowadzanych potem do realizacji. Bo gdzie jak gdzie ale wszelkie idee zaczynają się od skromnych koleżeńskich spotkań.
    A co do tego jak kto żyje to można zainteresować się jak żyje sąsiad, lecz należy to robić z taktem i nie wchodząc z butami w jego prywatne życie starać się mu pomóc lub czegoś się od niego nauczyć. Wszystko zależy od sytuacji lecz tu musimy nauczyć się współżycia nie naruszającego godności i prywatności sąsiada, znajomego.
    Przykładem może być te forum polityki zauważcie że jest nas nie wielu mających odwagę się wypowiadać po mimo różnicy poglądów ideologicznych a i tak w sumie chodzi o jedno co każdy z was wymienia. Że zmiany jakie powstały po odejściu rządów komunistycznych doprowadziły to tego samego co komunizm tylko w innym wydaniu. Komunizm ogłupiał naród, mordował i zamknął w granicach państwa a bieda dalej nas zwykłych obywateli biła. Kapitalizm w obecnym wydaniu otworzył drzwi na świat lecz i tak na wyjazd stać tylko tych co mają dochody ponad przeciętne. Do tego skazuje 80% społeczeństwa na biedę, przy tym ogłupiając naród jak to jest wspaniale w naszej ojczyźnie bośmy wolni.
    Przecież to widać a ci co nie widzą nich wreszcie otworzą szeroko oczy, Solidarność na czele z Lechem Wałęsą oszukali naród, przecież hasła były inne nie tego domagał się naród. Po prostu wykorzystano hasła do walki nie o lepszy byt narodu lecz do walki klasowej i do zawłaszczenia majątku narodowego przez obcy kapitał. I tak za komuny ruski decydował co mamy produkować i trzymał na tym łapę nie dość tego to jeszcze tak kombinował że część produkcji miał za darmo, jednym słowem skubał nas tak umiejętnie jak kobieta na wsi skubiąca kurę z pierza.
    To samo teraz robi zachód, z tą różnicą że to już oficjalnie wiadomo że dany zakład jest nie nasz lecz własnością obcego kapitału i doją z nas z pracy, pieniędzy i surowca. Mało tego jeszcze jak ruski w politykę wewnętrzną i zewnętrzną się wtrącają.
    Więc o jakiej możemy mówić wolności, jeśli ona i tak jest ograniczana ekonomicznie, gospodarczo i politycznie o militarnej nie wspomnę.
    A jak nas amerykanie wyrolowali z zakupem F-16, mieli u nas odpowiednio zainwestować i co, wszystkie części musimy kupować w USA inaczej nasze F-16 stały by w hangarach.

  • 2011-05-01 22:17 | tkw

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    do 2011-05-01 22:01 | Werbalista

    "Prosze uprzejmie wskazac mi ten paragraf, ktory mowi o "prawie do szczescia" - bardzom ciekawy. "
    Deklaracja Niepodległości. To znamienne, że obywatel USA pyta.

    Proszę mnie dobrze zrozumieć - piszę nie do Ciebie osobiście, żadnych osobistych wycieczek. Piszę o problemie a Ty czy ja to tylko ilustracja problemu.

    Różnimy się zasadniczo w tym sensie, że ja bronię się przed konsumpcyjnym stylem życia. Dla mnie grill, piwko, święty spokój - to nędzne i puste życie. Należę do tej części Polaków w Ojczyźnie, którzy myślą o sprawach ważnych nie tylko od święta i nie tylko na wojnie. Nawet na tym forum widać tych, dla których grill i piwko to cały styl życia i każdy kto żąda więcej to wróg.

    Jest cienka granica pomiędzy nie wtrącaniem się w życie innych ludzi a tzw. znieczulicą.

    Po raz kolejny piszesz o amerykańskich zwyczajach jak o czymś doskonałym. Za dużo wiem o tych zwyczajach bym miał przed nimi padać na kolana, choć pod wieloma względami USA mi się podobają.

    pozdrawiam
  • 2011-05-02 00:24 | camel

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    "grill, kiełbaska, piwko - i nie myśleć, byle nie myśleć. Dom, praca, zakupy, grill, piwko - to już całe życie ? A jak coś trudniejszego, to niech inni się trudzą" (...)

    Ależ większość naszych problemów bierze się stąd, że zbyt wielu myśli i to nieprzerwanie o Wielkich Sprawach, Pomnikach, Upamiętnieniach i Papieżu Polaku (szkoda, że nie ma większych liter niż wielkie). Tromtadracja, zadęcie, nadmuchanie i buk-honor-ojczyzna są bez przerwy na uściech. Tylko nie ma komu uprzątnąć śmieci z lasów i psich gówienek z chodnika. To takie puste, codzienne, niegodne "Prawdziwego Polaka". Odwróćmy oczy w kierunku najbliższego krzyża (zawsze się jakiś znajdzie w zasięgu wzroku) i oddajmy się rozmyślaniom nad Duchem Narodu.

    Najpełniejszym wyrazem tego szaleństwa są "msze za Ojczyznę". Załatwiają wszystko - ocipiały narodek odprawi magiczne gusła i wychodzi z kościoła pewien, że już wszystko będzie dobrze. Nie jest? - rozgląda się zdziwiony. Drogi nadal dziurawe, wały rozwalone, politycy kłótliwi jak zawsze i poziom podłości znowu wzrósł? Widać nie dość żeśmy się modlili i dawaj apiać wyczyniać nowe gusła. Bo załatanie drogi czy naprawienie wału to poniżej godności Polaka-katolika. Można co najwyżej powołać Wysoki Urząd ds Napraw Wałów z odpowiednimi uposażeniami, budynkami i służbowymi limuzynami. To powinno załatwić sprawę powodzi raz na zawsze...

    Eeech!
  • 2011-05-02 02:05 | Werbalista

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    @ 2011-05-01 22:17 | tkw

    Dobrze nam sie dyskutuje i pewnie dojdziemy kiedys do porozumienia, ale chyba jeszcze nie dzisiaj. Oto zdanie zdanie z Deklaracji Niepodleglosci, odnoszace sie do szczescia:

    "We hold these truths to be self-evident, that all men are created equal, that they are endowed by their Creator with certain unalienable Rights, that among these are Life, Liberty and the pursuit of Happiness."

    Nie mowiac o tym, ze Deklaracja Niepodleglosci jest dokumentem zalozycielskim USA, a nie "prawem", to nawet ona nie mowi o "prawie do szczescia", tylko o "prawie do dazenia do szczescia". Roznica jest dosc zasadnicza, a bardzo istotna w naszej dyskusji. Mniej wiecej taka, ze komunizm mial zapewnic szczescie wszystkim ludziom, a Deklaracja Niepodleglosci mowi tylko o prawie dazenia do szczescia, kazdemu na wlasna reke. Czyli, nienarzucania nikomu swoich pogladow, niezmuszania do zadnych praktyk religijnych, do niedyskryminowania z jakichkolwiek powodow.

    Wysuwasz jako argument konsumpcyjny styl zycia. Tymczasem grill i piwo, to najtansza forma rozrywki, na ktora kazdego stac. Moge sie odseparowac od sasiadow i, zamiast dzielic sie z nimi piwem i kielbaska, pojsc do dobrej restauracji z przyjaciolmi i w ten sposob celebrowac dzien wolny od pracy. Ale wlasnie nie o to chodzi, wazne jest zachowanie zwiazkow spolecznych z tymi, z ktorymi dzielimy ulice. Najpierw te zwiazki sie buduje, a dopiero potem mozna dyskutowac o czyms wiecej.

    Nie pisze o doskonalosci amerykanskich zwyczajow. Wiem tyle, ze dzieki wspolnej pracy sasiadow o najrozniejszym pochodzeniu, na naszej ulicy od wielu lat nie zanotowano zadnego wlamania, wandalizmu, ani kradziezy. Zycze tez takich wynikow w Polsce.

    A o znieczulicy to tez prosze nie pisac. Na sasiadow moge liczyc w kazdej chwili, a gdyby - nie daj Bog - zaslabl by ktos na ulicy, to pomoc nadeszla by w ciagu kilku sekund.

    Moim zas argumentem jest to, ze unika sie tu dyskusji na prywatne tematy, jak religia, polityka, pochodzenie, czy orientacja seksulana. To sa tematy miedzy przyjaciolmi, a sasiadom nic do tego. Istnieje tyle innych mozliwych srodkow zeby wypowiedziec swoje zdanie, ze nie jest to potrzebne (ani mile widziane) w gronie sasiadow. Nie ma to nic wspolnego ze znieczulica.

    Pozdrawiam.
  • 2011-05-02 07:56 | wnukmarek

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    Czyli igrzyska,tylko w odróżnieniu od starożytnych na koszt samych oszukiwanych.Demokracja jest już tylko wyświechtanym frazesem,w dobie globalizacji panuje kapitalizm polityczny.
  • 2011-05-02 10:10 | tkw

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    do 2011-05-02 02:05 | Werbalista

    "Nie mowiac o tym, ze Deklaracja Niepodleglosci jest dokumentem zalozycielskim USA, a nie "prawem", to nawet ona nie mowi o "prawie do szczescia", tylko o "prawie do dazenia do szczescia". Roznica jest dosc zasadnicza, a bardzo istotna w naszej dyskusji. Mniej wiecej taka, ze komunizm mial zapewnic szczescie wszystkim ludziom, a Deklaracja Niepodleglosci mowi tylko o prawie dazenia do szczescia, kazdemu na wlasna reke. Czyli, nienarzucania nikomu swoich pogladow, niezmuszania do zadnych praktyk religijnych, do niedyskryminowania z jakichkolwiek powodow. "
    TKW: to się nazywa kazuistyka. Myślę, że USA już dawno w praktyce zapomniały o Deklaracji.

    "Tymczasem grill i piwo, to najtansza forma rozrywki, na ktora kazdego stac"
    TKW: Nie mam nic przeciw grillowi i piwku, sam od czasu do czasu grilla wyciągam, ale krytykuję styl życia, który na tym grillu i piwku się kończy. A niestety - coraz więcej ludzi tak żyje. Krytykuję też relacje z innymi ludźmi sprowadzającymi się do "how are you - fine".

    "Zycze tez takich wynikow w Polsce. "
    TKW: Zapewniam Cię, że w Polsce też są miejsca w 100% bezpieczne. Z tego co wiem, to w USA popełnia się rocznie ok. 50 razy więcej morderstw niż w Polsce, zaś liczba ludności w USA to ok. 8 razy tyle co w Polsce. Wychodzi więc na to, że życie ludzkie jest w USA zagrożone ok. 6 razy bardziej niż w Polsce. USA mi nie zaimponują.

    Co do znieczulicy - nie polega tylko na tym, by liczyć na pożyczenie wiertarki przez sąsiada. Polega na czymś znacznie więcej, tylko ludzie (nie tylko w USA) zajęci konsumowaniem własnego grilla i piwka o tym zapomnieli.

    "Moim zas argumentem jest to, ze unika sie tu dyskusji na prywatne tematy, jak religia, polityka, pochodzenie, czy orientacja seksulana. To sa tematy miedzy przyjaciolmi, a sasiadom nic do tego"
    TKW: Jeśli dyskutuję z innym człowiekiem, to na tematy ważne, na gadanie o dupie Maryni szkoda mi czasu. I nie ma tu znaczenia, czy dyskutuję z sąsiadem czy z człowiekiem spotkanym na ulicy. Ale wiem, że m. in. taki jest "amerykański styl życia" - tylko że on nie całkiem mi się podoba. Mówiąc krótko - gdyby od "amerykańskiego stylu życia" odjąć bogactwo, to reszta byłaby zaiste mało ciekawa i miałka (uśredniając oczywiście).

    pozdrawiam
  • 2011-05-02 12:23 | dziadek 2

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    prawda bo nawet i ten fundusz na igrzyska okradziono.
  • 2011-05-02 14:12 | Werbalista

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    @ 2011-05-02 00:24 | camel

    Dokladnie tak!

    @ 2011-05-02 10:10 | tkw

    Jesli dyskutowac powaznie przy grillu, to wlasnie podyskutuj o sprawach lokalnych, na ktore i Ty i Twoi goscie maja realny wplyw. Zamiana nazwy ulicy na Ojca Swietego, Papieza Tysiaclecia, czy inaczej jeszcze dziur w drodze nie zalata, chodnikow nie poprawi, itd. Policji sprzetu nie kupi. To sa powazne sprawy dotyczace kazdego.

    Pozdrawiam.
  • 2011-05-02 14:19 | tkw

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    do 2011-05-02 14:12 | Werbalista

    no jeśli dla kogoś dziury na drodze czy nierówne chodniki to kwestie najważniejsze, to tak. Jak załatać dziury - wiadomo, jak żyć godnie i mądrze - nadal nie wiemy.

    A jak już wszystkie dziury na drodze załatasz, to co wtedy ? Po co żyć jak nie ma dziur do załatania ?

    Napiszę po raz kolejny - fajnie jest mieć drogi bez dziur. Ale jeśli to komuś to wystarczy do zadowolenia z życia - to mu współczuję.

    pozdrawiam
  • 2011-05-02 20:10 | Zgierski48

    W POLSCE, CZYLI "NIGDZIE"...

    "Do tego po dwóch dekadach wolności doszliśmy, że dzieli nas niemal wszystko, co tradycyjnie łączyło – flaga, Kościół, praca – a łączy pieczenie kiełbasy. Bo tylko ona nie ma jeszcze partyjnej tożsamości. To jest już chyba jedyne prawdziwie nas łączące majowe święto narodowe".

    Gorzkie jest podsumowanie artykułu "Żaka" - taki właśnie jest krajobraz po bitwie - rozdarcie, podzielenie, poczucie oszukania przez możnych tego świata. Osobiście mam wrażenie, że dziś "cud nad Wisłą" normalnie by się nie udał - to już inne społeczeństwo a pojęcie "patriotyzmu" zwietrzało.
    Jeśli miałbym odnieść się do wypowiadanych przez "Werbalistę" i "tkw" poglądów to sądzę, że różnice zdań powodowane są okolicznością bycia w innych cywilizacyjnie światach. Tak jak "tkw" jestem tu, na miejscu, w Polsce 2011 - dlatego bliższe mi są jego poglądy. Może dlatego, że możemy pogadać między sobą na tematy, które gdzie indziej są sztucznie zakazane w ramach tzw. poprawności - może to nas jeszcze mentalnie trzyma w tym skołowanym społeczeństwie, któremu świeci się w oczy kościelnym zwierciadłem, aby bezkarnie buszować mu po kieszeniach...
    Wiele racji ma także "dziadek2" - na co innego liczyliśmy i zostaliśmy zbiorowo wykołowani przez lepszych od nas, cwaniaków.
    Zaserwowano nam ogłupiającą mieszankę, na którą złożyły się: podsycana nienawiść do "komuny", religijno-patriotyczne show z papieskimi pielgrzymkami, wiara w dobre intencje Kościoła, nadzieje pokładane w osobie Lecha Wałęsy, podbudowane przebiegle Noblem, etc.
    Teraz dopiero POWINNIŚMY WIDZIEĆ!!! kto sowicie obłowił się na przemianach, kto korzysta obficie z europejskich funduszy, kto zakulisowo rządzi i ma wpływ na polityków - sam zaś nie ponosi za nic odpowiedzialności, poza obiecankami wstąpienia do nieba. Póki co - Polacy są jeszcze otumanieni kadzidłami, jeszcze trwają lata tłuste, ale... przyjdzie czas otrzeźwienia, nadejdą lata chude - tak przynajmniej jest w Europie, gdzie ciągle podążamy.
  • 2011-05-03 01:06 | Werbalista

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    @ 2011-05-02 14:19 | tkw

    Ostatni komentarz! Dyskutowac o bardzo powaznych rzeczach mozna gdzie indziej. Spotkanie towarzyskie, to wlasnie to - okazja do milej i niezobowiazujacej
    rozmowy. Spotkanie sasiadow moze stac sie okazja do porozmawiania o lokalnych problemach, ale nie - na szczeblu kraju.

    Wreszcie, na koniec, moje drogi nie sa dziurawe dzieki zaangazowaniu lokalnej spolecznosci. Wszystkie chodniki maja specjalne zjazdy dla wozkow inwalidzkich, a poza tym tez sa rowne i bez dziur. Jak tam u Ciebie z tymi sprawami?

    Pozdrawiam.
  • 2011-05-03 10:33 | ivo

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    Właśnie wczoraj dotarła do mnie via internet wiadomość że ukonstytułował się prawicowy think tank. Nazwy zapomniałem, nazwijmy go roboczo Think Tank Zdradzonych O Świcie (TTZOŚ), takie, panie, coś... Było coś o tym, że PiS jest jedyną partią poważnie myślącą o Polsce, skład stanowią min. Krasnodębski, Staniszkis, Zybertowicz (!), Legutko, kręcą się Janke, i ten drugi chmurny dziennikarz w okularach, naczelny Ówarzam Rze, było coś o "nowoczesnej Polsce w oparciu o wartości tradycyjne" i budowniu nowoczesnej konserwatywnej prawicy (chodzi chyba o Dmowskiego) i żeby nie dać wcisnąć w usta PiSu bycia partią jednego tematu Smoleńskiego (to INNI to wciskają biednemu prezesowi!!!). Rzuciłem się do pieczenia kiełbasy, czym prędzej, przydało się parę browarów na ukojenie, nerwów. Trzeba przyznać, że gdyby usunąć paru psycholi z wierchuszki PiSu (czyli naczelnego psychola prezesa i ok 3/4 partii) i zastąpić ich wyżej wymienioną śmietanką intelektualną to może by coś z tej wizji się ziściło. Oni po prostu wymyślili sobie inny PiS niż ten jest, zwłaszcza z wypowiedzi Staniszkis to wychodzi. Niestety kolejni z urojeniami...
  • 2011-05-03 11:52 | ivo

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    Z europejskich funduszy korzystają mieszkańcy mojej gminy, którzy być może przez najbliższych 20 lat nie mieli by w miarę prostych dróg, chodników i kanalizacji. Za to mieliby 2 pomniki Jana Pawła II (ostatnio proboszczowi coś kiepsko idzie i od kilku lat budowa "wspaniałej architektury" kościoła stanęła, sabotaż fundacji Batorego?), może mieliby też pomnik katastrofy smoleńskiej, centrum myśli politycznej Lecha Kaczyńskiego, lokalny (taki na miarę 20 tysięcznej gminy) oddział IPNu. Także nie jest tak źle. A że się parę osób na tym obłowi... Lepsza wątpliwa moralnie droga niż patriotyczne wertepy o "czystych rękach"...
  • 2011-05-04 17:15 | groch

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    Pogoda nie dopisała , tego szanowny autor nie przewidział.
  • 2011-05-04 20:15 | dziadek 2

    Re:Jak świętować tę majówkę?

    Proponuję wszystkim, poczytać sobie książkę pt. Na kraj świata po złoto i przygody oraz W pogoni za nową przygodą, autora Sygurd Wiśniowski.
    Tytuły może nie tak poważne ale nie one są najważniejsze a treść zawarta w tych wydaniach. Jest tam wiele pouczających faktów z których można wiele dobrego wynieść. Nie będę zdradzał szczegółów ale naprawdę warto sięgnąć po te wydania i zapoznać się z nimi zwłaszcza powinni zapoznać się z nimi nasi politycy i ekonomiści oraz pracodawcy.
    A ręczę że teść tej książki, może stanowić bardzo dobry temat nie tylko przy kiełbaskach i piwie.