Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

(34)
Syn dowódcy ułanów Jan Żyliński oświadczył, że ma dość dyskryminacji Polaków na Wyspach. W obronie ich honoru wyzwał na pojedynek lidera Partii Nacjonalistów Brytyjskich. Nigel Farage wyzwania nie przyjął.
  • 2011-05-02 13:28 | neon

    Złoty to jest wesoły kolor

    Panie Zylinski, gratuluje farta zyciowego :) Przodkowie wypasieni choc bez orderow, chalupa w stylu hinduski Ludwig XXI, a pod marynarka od Gucciego zamiast platynowej spinki u krawata blyszczy suwak od dresu. Prostota czy prostactwo?
  • 2011-05-02 13:40 | Alka

    bufonada

    'Choć jestem księciem, traktują mnie tu jak murzyna.' - czyli pan uwaza, ze pan ze starodawnym, odziedziczonym, nic nie znaczacym tytulem powinnien byc specjalnie (czyt. lepiej) traktowany? A osobe ciemnoskora mozna traktowac gorzej?
    '...prawdziwy Hindus.'
    Powiewa rasizmem i zarozumialstwem.


  • 2011-05-02 14:51 | Renata

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Panie Janie,
    GRATULACJE!!!!!!!
  • 2011-05-02 16:08 | Matka

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Haha, ciekawa historia i spisana z humorem.
    Wiadomo, ze nie kazdy lubi zlote i kazdy ma swoje plany na zycie.
    Ale super fajne i inspirujace jest to, ze Pan Jan nie boi sie zyc swojego "dream", chce sie troche bawic i to za swoje.
    Ja tez staram sie zyc swoj dream pomimo ze na tym zdaje sie finansowo trace...
    Ale przyajmniej tez zyje z radoscia i szczerze.
    Gratulacje dla Pana Zylinskiego ze stawia czola ponurosci.

    Anglia - dyskryminujaca? Niestety.
    Nigdy nie wydawalo mi sie inaczej...

    Pozdrowienia.
  • 2011-05-02 18:37 | Adam 2222

    p. Żyliński to rzeczywisty arystokrata w porównaniu do krajowych np. hrabiów. A życzyć komuś fart(a) w kraju angielskojęzyczny to prostota czy prostactwo?


    Facet który urealnia swoje pasje, gratulacje

    "Zwłaszcza gdy chcieli kupić sobie dom, a nie wiedzieli jak, ponieważ nie znali języka."

    Przy okazji tego wywiadu dowiadujemy się o inteligencji, mądrości i zaradność elity II RP.
    Zwiali z kasa pułkową ale przez sześć lat nie potrafili nauczyć się języka angielskiego.

    Obecne elity III RP są do "bulu" podobne.
  • 2011-05-03 00:25 | Janusz

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Ja także chciałbym p. Janowi szczerze pogratulować zarówno sukcesu, jak i ogromnego poczucia humoru. Ale w Leosie to Pan wtopił... Bywa, kto mógł przewidzieć takiego psikusa?
  • 2011-05-03 11:08 | Nat

    Ty jesteś na jeszcze niższym poziomie

    Bo gdybyś dokładnie przeczytał artykuł to byś wiedział, że tu chodzi o żołnierzy II Korpusu - oni szli przez Rosję, Iran, Palestynę, Afrykę i Włochy do Polski. Służąc cały czas w Wojsku Polskim, mając nadzieję, że w jego mundurze wrócą do wolnej Ojczyzny. Język angielski znali tylko najwyżsi oficerowie, którzy mieli kontakt z dowódcami wojsk sprzymierzonych. Pozostali pierwszy kontakt z Anglią i j. angielskim mieli dopiero po wojnie, gdy nie chcieli wrócić do Polski z sowiecką władzą.
    Powodzeni, masz jeszcze 6 lat aby zrozumieć co tu jest napisane.
  • 2011-05-03 12:15 | Nat

    Mam inne zdanie

    Myślę, że mówiąc o prawdziwym Hindusie nie miał nic złego na myśli a chciał jedynie podkreślić to, że robił te schody ktoś ze starej szkoły kamieniarskiego rzemiosła, ktoś, kto wkłada w to serce i nie odwala fuszerki.
  • 2011-05-03 19:45 | Adam 2222

    Nat, wygląda ze trepy wybrały szwejom drogę na skróty do Ojczyzny. To w szkołach II RP nie było angielskiego? Będąc w Kandzie poznałem kilku z tego "rzutu", nie zbyt ciekawi,

    nie wykształceni, głupio puszystszych się nieistniejącymi osiągnięciami, zawistni wobec siebie samych i nienawidzący emigracji lat 80tych.
    Bo nowi woleli iść do szkół a nie jeździć na szmacie.

    Nat, polecam Ci książkę dr. Majewskiego, "Ludzie, wojna, medycyna"
  • 2011-05-03 21:58 | zza kałuży

    pan z (...) tytulem powinien byc lepiej traktowany?

    Alka zapytała:

    "czyli pan uwaza, ze pan ze starodawnym, odziedziczonym, nic nie znaczacym tytulem powinnien byc specjalnie (czyt. lepiej) traktowany?"

    Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie. Wydaje mi się, że bohater artykułu rzeczywiście tak uważa. Być może popełniam błąd, ale wydaje mi się także, że wiem, jaki jest tego powód. Otóż nie jest nim imputowany "razizm i zarozumialstwo", ale paradoksalnie jak najbardziej demokratyczne przekonanie, że jeżeli miejscowe społeczeństwo (angielskie) rządzi się swoimi, uświęconymi tradycją prawami, to powinny one odnosić sie do wszystkich mieszkańców Anglii w takim samym stopniu. Jeżeli Anglicy "swoich" arystokratów traktuja jak arystokratów to dlaczego inaczej traktują kogoś także urodzonego w Anglii, zamieszkałego tam od kilkudziesięciu lat i także mającego prawo do (byc może śmiesznych, ale nie bardziej niż ich własne) tytułów? W końcu rodzina królewska to też importowana linia rodowa.

    No i na koniec, dla duzej części Anglików te tytuły nie są wcale takie "nic nie znaczące", cokolwiek Alce by się nie wydawało.
  • 2011-05-04 08:21 | tsubaki

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Pzynajmniej nie marudzi jal inni Polacy.

    Po co panu ci sasiedzi. Ja bym nawet nie zauwazyla, ze sa.
    Oni wiedza, ze nie maja z panem o czym gadac, to nie zadna dyskryminacja.
  • 2011-05-04 09:29 | @

    Fajny gość, z fantazją!

    Nie gada, tylko robi i nie boi się realizować swoich marzeń. Bardzo sympatyczna postać, chociaż ja bym wolała inny styl. Pozdrowienia Panie Janie!
  • 2011-05-04 10:26 | Krzysztof Bobiński

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie


    Jaki jest Pan Jan Żyliński, każdy może sobie przeczytać i ocenić. Autorka spisała to co właściciel pałacu jej opowiedział i powstał zabawny tekst. Chciałbym jednak wtrącić swoje trzy grosze. Mianowicie, również chodziłem do szkoły prowadzonej przez Benedyktynów do, której chodził Pan Żyliński (jestem dwa lata od niego starszy. Uczyłem się tam od pierwszej do ostatniej klasy i nie przypominam sobie abym ani razu odczuł 'stuprocentowy apartheid' jak to relacjonuje Pan Żyliński ani ze strony nauczycieli ani ze strony kolegów. Była to szkoła katolicka a zatem już 'mniejszościowa' w protestanckiej Anglii a razem z nami chodziło dużo chłopców pochodzenia irlandzkiego i włoskiego, było też, już wtedy, trochę nas Polaków. Nikt się specjalnie nie wywyższał, nie było żadnych napięc wynikających z 'czasów imperium i rasizmu'. To, że koledzy się z Pana Jana śmiali gdy opowiadał o imieninach babci na, których 'co drugi gość to generał, minister, albo hrabia' o niczym nie świadczy. Jedynie o tym, że za bardzo chciał im zaimponować wywołując tym samym śmiech.
    Co do pałacu Pan Zylińskiego na Park View Road na Ealingu to pewne emocje wsród sąśiadów wywołał fakt, że budynek ten, choć troche cofnięty od ulicy, nie pasuje ni jak do otaczającej zabudowy. Zresztą gdzie by pasował, może w Disneyland?
    Przepraszam,że zawracam głowę czytelnikom, ale szkole Benedyktynów na Ealingu wiele zawdzięczam i czuję sie w obowiązku sprostowac słowa mojego młodszego, nieco zakompleksiałego i nie zbyt bystrego choć niewątpliwie zyciowo zaradnego kolegi,

    pozdrawiam serdecznie
    Krzysztof Bobiński
  • 2011-05-04 21:45 | arybaczyk

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    śmiesznie :)
  • 2011-05-04 21:56 | mark spruce

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    nieco zakompleksialego? niezbyt bystrego? Sir, you are very patronizing.
  • 2011-05-05 19:19 | Andrzej

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Ciekawe, jak ten Żyliński wyglądał przed schudnięciem o 40 kg? Teraz też wygląda solidnie. A poza tym, dobry cwaniak, z pomysłami.
  • 2014-09-13 13:45 | ted

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    No i jak mam to skomentować ?. Że nie rozumiem potrzeby budowania sobie pałaców ?. Że cenię skromność bo wydaje mi się głupie budowanie domu z 10 sypialniami . Ma docenić jego wysiłki ? .
  • 2014-09-13 16:45 | bever

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    zawisc, zazdrosc przebija w niektorych textach, to typowo polandzkie. sami nie wybija sie innym nie daja. zmienia sie to w 2 i 3 pokoleniu, co widze w usa.nawet to 2, 3 i pozniejsze pokolenia mowi o korzeniach polskich nie mowiac ani slowa po polsku. podziwiam teggo pana za to ze epatuje swoja polskoscia, moze troche wymarzona i doswiadczana z opowiesci rodzinnych. ja sie jej bardzo wstydzilem do chwili gdy zobaczylem mnostwo samochodow z flagami polskimi na 3-maja. najlepsze co powiedzial to ostatnie slowa ze anmglia jest jego ojczyzna mimio ze ma do niej i anglikow pretensje. bardzo panu gratuluje i zdrowia w pomnazaniu pieniedzy i swoich pasji. szkoda ze niewielu polakow odnioslo sukcesy patrzac na liczebnosc naszej emigarcji.
  • 2014-09-14 07:29 | Hoover

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Żyliński czy żyrynowski, bo charakter podobny też.
    KICZ i tyle. Niedowartościowany facet.""
  • 2014-09-15 12:26 | bezz

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    "...5 tys. funtów. W 1978 r.! Jakby dzisiejsze 25 tys."
    Serio?
  • 2014-09-15 14:40 | Andrzej

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Wstyd, że coś takiego powstało. Toż to kicz nad kicze i zapaskudzanie naszej polskiej ziemi.
  • 2014-09-15 20:34 | Eau de Cologne

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Dobrze, ze trafil do Anglii, a nie takiego kraju jak np. USA, w ktorym zadne "tytuly" tego typu nie sa uznawane!

    p.S. A to, ze lubi otaczac sie kiczem... coz jego sprawa.
  • 2014-09-15 20:38 | Jer11

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    'Potem studia, historia na London School of Economics. To jest prestiżowa szkoła, muszę dodać, ale po pierwszym roku odpuściłem. Zwłaszcza że na LSE rządzili lewicowcy, którzy w swoim szaleństwie wierzyli w konwergencję, to znaczy, że komunizm i kapitalizm upodobnią się do siebie, a potem połączą.'
    `````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````

    Czy bohater artykulu nie mogl podac bardziej wiarygodnego usprawiedliwienia na wlasne nieuctwo???
  • 2015-03-14 14:06 | KasiaSzlachcianka

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Wesoły fircyk w rajstopach i baletkach, uroczo wymachuje nóżką raz jedną raz drugą.Żyje sobie po swojemu w marmurach - i niech mu będzie na zdrowie!
    To jest jego historia.
    A ja wolę prof.Briana Coxa i jego "Cuda układu słonecznego".
  • 2015-03-14 22:32 | Ewa Vipere

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    spełnił obietnice daną Babci, czy tak trudno wam cieszyć się radością i sukcesami innych ludzi, jak zazdrościsz to tez zapisz się na balet
  • 2015-04-13 18:07 | Marcin

    Skąd ten hejt?

    No i wyłazi z was zawiść. Człowiekowi się udało więc koniecznie musicie mu dowalić chociaż w internecie?
    Co do osób które zarzucają chwalenie się tytułem Księcia wybaczam wam. Nie każdy jest na tyle świadomą osobą by znać historię i wiedzieć jaką rolę odgrywały w niej tytuły czy grupy społeczne. Jeśli ktoś jest Księciem to tytułuje się Księciem nie dlatego że jest zarozumiały/zły/niedobry/itd tylko dlatego, że jest Księciem.
  • 2015-04-13 23:23 | Janusz

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Gratulacje Panie Janie. Podoba mi się Pana życiorys i Pana podejscie do życia. Uważam, że nigdy nie należy się poddawać, być dumnym ze swojego pochodzenia a jednocześnie nie zamykać się na odmienny styl życia innych.
    Pozdrawiam
    Janusz
  • 2015-04-14 13:28 | Hana

    Nieprzeciętny życiorys i poczucie humoru

    Nieprzeciętny życiorys i poczucie humoru a i fantazja ułańska :-) niech się Panu wiedzie jak najlepiej - wszyscy tylko stękają i narzekają a Pan błyszczy :-)
  • 2015-04-14 15:34 | zielonamysz

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Kniaż, nie ksiąze, To niby to samo, a jednak nie. A poza tym; no, cóz,
  • 2015-04-15 02:22 | echidna

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Bohater artykułu ma tytuł rodowy. Czy to powód do wstydu? To tak na marginesie wielu szukających po herbarzach swego rzekomego szlacheckiego pochodzenia.
    Wspaniale gdy człowiek może swe zamiary zrealizować. A gdy jeszcze dochodzi do tego własną pracą, pomysłowością i hartem tym bardziej godne podziwu. Podziwu - nie zawiści.

    A budynek imponujący
    http://visitinghousesandgardens.com/2013/11/16/the-white-house-ealing/

    I nie stoi sobie ot tak sobie. Zarabia na siebie. Bo nie zapominacie, że wybudowanie to jedno, a stała konserwacja to drugie. Szczególnie, że przewija się przezeń mnóstwo ludzi, w tym ekipy filmowe.
  • 2015-04-15 08:32 | ereglo

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Tytuły arystokratyczne zostały zniesione jeszcze na mocy przedwojennej Konstytucji Marcowej i nigdy ich nie przywrócono, nawet w takiej szczątkowej formie - jako człon nazwiska - jak to jest np. w Niemczech. Ale pomijając już to, a także śmieszny snobizm, każący autorce lewicującego, bądź co bądź, pisma podkreślać rzekome książęce pochodzenie bohatera jej reportażu. Ród Żylińskich bowiem, wywodzący się rzeczywiście od Rurykowiczów i tym samym noszący tytuł kniaziów, wygasł bezpotomnie już w XVII w., co łatwo sprawdzić. Tak więc to przypisywanie sobie arystokratycznych antenatów przez pana Żylińskiego jest równie uzasadnione jak sugerowanie w swoim czasie, że min. Gosiewski jest potomkiem hetmana Gosiewskiego (który, jak wiadomo, zmarł bezpotomnie). Tyle, ze Minister Gosiewski miał tyle wstydu, iż nie mówił tego wprost lecz jedynie nie zaprzeczał, że ta filiacja jest prawdopodobna. Natomiast pan Żyliński wprost uzurpuje sobie książęcych przodków, chociaż nie figuruje w żadnym almanachu genealogicznym. Co najwyżej może (jeśli wcześniej jacyś jego właśni przodkowie już takie próby podejmowali) w osławionym Liber Chamorum.
  • 2015-04-15 09:56 | Andrzej

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Niby taki chojrak, lata z szablą, a siedzi w Anglii od urodzenia.
  • 2015-04-19 09:44 | Paweł

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Spoglądam na flagę wiszącą pionowo, i zastanawiam się czy to flaga Monako, czy zawieszona nieprawidłowo flaga Polski?
  • 2015-05-08 11:58 | kay

    Re:O rodaku, który zbudował pałac w Londynie

    Jeśli arystokrata angielski w Polsce będzie traktowany jak przybłęda, to Anglicy będą mieli prawo tak samo traktować polskich arystokratów - to ma na myśli pan Żyliński. Książe Karol był w Polsce z oficjalną wizytą, mimo że Polka nie uznaje tytułow książęcych. Natomiast w Anglii tytuły szlacheckie mają się jak najlepiej i nic nie wskazuje na to, żeby miały być zniesione.

    Żyliński pije również do rasizmu Anglików wobec Polaków - Anglicy wiedzą, żę mogą sobie na to pozwolić, bo Polak jest biały (to samo dotyczy np. Bułgarów). Za obrazę Murzyna groziłby proces, o zamieszkach z morderstwami nie wspominając.