Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sikorski - minister cenzury

(10)
2011-05-03 12:21 | Werbalista
Artykul w Gazecie Wyborczej opisuje wysilki ministra Sikorskiego o wprowadzenie cenzury w Polsce:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9526299,Minister_Sikorski_walczy_z_internetowym_chamstwem.html

Wedlug autorow artykulu Sikorski wypowiedzial sie tak: "- Pozwy są też w obronie mojej żony, która jest tak życzliwa Polsce i tyle dobrego o Polsce pisała. Jest Amerykanką. O Amerykanach mówi się, że są powierzchownie życzliwi. Ja zdecydowanie wolę tę powierzchowną życzliwość od naszego spontanicznego chamstwa - mówi Sikorski."

Sikorski, jako minister spraw zagranicznych, a takze maz amerykanskiej dziennikari powinien doskonale orientowac sie, co oznacza wolnosc slowa. Fakt, ze w Polsce nie zagwarantowano wolnosci slowa nie jest wystarczajacym usprawiedliweiniem dla ministra Sikorskiego do wykorzystywania luk prawnych, albo zgola blednych przepisow do stwarzania systemu cenzury w Polsce, poprzez wykorzystywanie prokuratury. Zglaszanie przestepstwa i sciganie poprzez panstwowy aparat przemocy to juz naprawde wprowadzenie cenzury.

Do tej pory mialem wielki szacunek dla ministra Sikorskiego za jego osiagniecia oraz sposob reprezentowania Polski na miedzynarodowym forum. Jednak to posuniecie uwazam nie tylko za chybione ale takze idace w bardzo zlym kierunku.

Mam nadzieje, ze zona ministra Sikorskiego zainteresuje sie tez poczynaniami swojego meza, jako, ze wolnosc slowa jest podstawa dziennikarskiego rzemiosla, a w kazdym wolnym spoleczenstwie - wartoscia nadrzedna.

Pan minister moze sobie skarzyc prywatnie kogo chce, od tego sa sady aby rozwiazywac takie spory, natomiast wykorzystywac prokurature do tlumienia wolnosci slowa jest co najmniej niesmaczne. Wstyd, panie ministrze.
  • 2011-05-03 19:14 | wnukmarek

    Re:Sikorski - minister cenzury

    To nie tylko Oxfordy i Cambridge i amerykańsko-żydowska żona czynią człowieka mądrym.Niekiedy w dorosłym życiu wychodzą z człowieka cechy nabyte np.na bydgoskim podwórku(nie ubliżając temu sympatycznemu miastu).Minister już wielokrotnie zmieniał barwy partyjne,wszak jest z miasta,z krowami nie ma nic wspólnego,dlatego może zmieniać poglądy,zwłaszcza jak są jakieś widoki na atrakcyjny stołeczek.Minister lubi żyrandole i błyszczeć na salonach,ale wyniki mizerniutkie,te błyski tak go oślepiły,że stał się spolegliwy i mało przydatny krajowi.Aha,lubi też dorzynać watahy i tym pokazuje prawdziwy i skrywany charakter.A jeśli tak bardzo podobają mu się obłudne uśmiechy,o określonym numerze w zależności od sytuacji,to niech spada do USA,lub drugiej swojej ojczyzny UK, skoro Polacy jawią mu się tylko spontanicznymi chamami.
    Korzystam z wolności słowa,jak się ministrowi nie podoba,to niech przestanie być osobą publiczną i pieniaczy się przed sądami.A może minister za długo przebywał z talibami i się zaraził,bo u nich też nie ma wolności słowa i autentycznie dorzynają watahy.
  • 2011-05-03 23:59 | Werbalista

    Re:Sikorski - minister cenzury

    @ 2011-05-03 19:14 | wnukmarek

    Pisalem o wolnosci slowa i jak bardzo nie podoba mi sie reakcja min. Sikorskiego. Z drugiej strony nie pozwole zeby ktos poslugiwal sie moim wpisem, okreslajac zone Sikorskiego jako "amerykansko-zydowska". Anne Applebaum jest taka sama Amerykanka, jak ja. Pochodzenie etniczne, religija, rasa - nie maja tu znaczenia.

    Prosze to rozroznic. Kazdy ma prawo glosic, co mu sie podoba, ale konsekwencja tego jest to, ze drugi moze oglosic go za idiote. Wolnosc slowa nie oznacza molzliwosci obrazania kazdego naokolo. Mozna to robic w ramach tej wolnosci, ale konsekwencje spoleczne sa straszniejsze niz sad, grzywny, itd.

    Nie sztuka obrzucac sie obelgami. Nie sztuka tez zaslaniac sie prokuratorem. Chodzi o to, by wypracowac forme dyskusji, w ktorej mozna sie kulturalnie nie zgadzac. Chamstwo i "mowe nienawisci", jak chce min. Sikorski zwalcza sie ostracyzmem spolecznym, czyli wykluczeniem z kulturalnego srodowiska. Nie od tego sa sady. Ataki ad personam sa domena ludzi, ktorzy nie maja innych argumentow. Nie zalecam uciekania sie do takich srodkow.
  • 2011-05-04 00:25 | camel

    Re:Sikorski - minister cenzury

    'Hate language', 'hate speech' jest opisany w prawie wielu państw, włącznie z Ameryką. Myli się autor artykułu w Wyborczej sugerując, że 'mowa nienawiści' jest tam dopuszczalna i tolerowana, choć ma rację, że jest chroniona pierwszą poprawką. Co już nie dotyczy właściwie żadnego innego, cywilizowanego państwa. Komisja Europejska także zaleca zwalczanie takich zjawisk.

    Zgadzam się z Sikorskim, że są słowa, które zasługują na stłumienie. Tryumfujący w obecnej dekadzie antysemityzm, antysemityzm-turbo, że go tak określę, jest jednym z takich zjawisk. Nawet nie dlatego, że szkodzi Żydom, których w Polsce jest niewielu (wbrew temu, co antysemici twierdzą). Szkodzi on przede wszystkim nam, Polakom, w tym także antysemitom (dobrze, żeby te dwa pojęcia nie stały się tożsame). W prosty sposób, kiedy antysemita "wie", że powodem czegoś co mu przeszkadza, są nieosiągalni Żydzi, "wie" też jednocześnie, że nic się z tym nie da zrobić. I niczego nie robi. Siedzi, pije, strzyka jadem - a kraj marnieje wokoło. Może jednak warto z tym powalczyć, zamiast pozwalać na powolny upadek w imię wolności? Szczególnie w Polsce, gdzie wolność szlachecka zakończyła się już raz upadkiem całego państwa, powinniśmy na nią uważać.

    O jakim "wykorzystywaniu luk prawnych" piszesz? Przecież jednym z największych problemów Polski jest fakt, że prawo tutaj nie działa, nie jest przestrzegane. Prawo zabrania wpisów, o jakich mowa, a właściciele portali się ze swoich obowiązków prawnych nie wywiązują. Czy my robimy sobie jaja z tego państwa? Uważasz to prawo za złę? Walcz o jego zniesienie! Ale nie zwalczaj własnego państwa przez lekceważenie/przekraczanie istniejących praw. To nie są prawa zaborcy, jak to o "obrazie uczuć katolickich", to jest nasze państwo i nasze prawo. Lekceważenie praw, które nam nie pasują, skutkuje niszczeniem państwa. Od drobiazgów i masowego lekceważenia zakazu wywożenia śmieci do lasu, do lekceważenia rozdziału kościoła od państwa, co już ma olbrzymie skutki społeczne i finansowe.
  • 2011-05-04 10:30 | wnukmarek

    Re:Sikorski - minister cenzury

    Każe się wszystkim uważać na słowa,a minister może obrażać,nawet próbować wciągać do obrony swojego imienia prokuraturę,tym samym chce być równiejszym z równych.Jeśli się chce być politykiem trzeba mieć grubą skórę.Nic tak bardzo nie obraża jak prawda,a prawdą jest np."dorzynanie watah".Co do antysemityzmu, szczególnie w Polsce,to czy nie jest to wynik ogromnego antypolonizmu uprawianego przez Amerykanów(Kongres Żydów Amerykańskich),czy nie są to tak naprawdę działania czysto syjonistyczne,a antysemityzm tylko wymówką.Są Amerykanie pochodzenia polskiego,irlandzkiego,wietnamskiego itd.Nikt się tego nie wstydzi i z tego powodu nie obraża,więc "amerykańsko-żydowska żona" chyba nie jest ani wstydem,ani obrazą.Minister Sikorski chciałby zapewne takiej wolności słowa,w której obywatel powinien wiedzieć,co mu wolno powiedzieć,tylko on byłby z tego zwolniony i dodatkowo objęty specjalną ochroną.Można też każdego nazwać idiotą,to też wolność słowa,sądy są od tego,aby to rozstrzygać.Marzeniem wielu polityków,a zwłaszcza wszelkich dyktatorów,jest zamknięcie ludziom ust i czucie się świętymi krowami.
  • 2011-05-04 13:16 | Werbalista

    Re:Sikorski - minister cenzury

    @ 2011-05-04 00:25 | camel

    Jako Amerykanin twierdze, ze wolnosc slowa byc calkowita, nawet jesli rezultatem bedzie obraza czyichs uczuc. Dla mnie pod tym wzgledem wielka lekcja byla sprawa z 1977 roku rozstrzygnieta przez Sad Najwyzszy stanu Illinois, a dotyczaca prawa amerykanskiej partii nazistowskiej do publicznej demonstracji w miejscowosci Skokie, w ktorej mieszkalo wielu Zydow, bylych wiezniow obozow koncentracyjnych. Interesy partii nazistowskiej reprezentowal zwiazek American Civil Liberties Union, uznawany do dzisiaj za najbardziej liberalna, a nawet lewicujaca organizacje. Partia nazistowska wygrala sprawe, wlacznie z prawem do wystawienia na widok publiczny symboli nazistowstkich, takich jak swastyka. No i co? Przez miasto przeszlo kilkaset szalencow, nie bylo wielu widzow. Po roku powtorzyli ten marsz i dalej nic sie nie stalo. Brak zainteresowania. A potem zwyczaj przemarszu nazistow po prostu umarl. Wielka burza w szklance wody.

    I tak wlasnie nalezy zwalczac fanatykow. Nie poprzez zakazy, tylko poprzez smiech, albo ich ignorowanie. To skuteczniejsze niz zakaz sadowy. Bardzo mi sie podobala spontaniczna akcja pod krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu. Nie gonic fanatykow z policyjnymi palkami, tylko ich osmieszyc - tego nie znosza.

    @ 2011-05-04 10:30 | wnukmarek

    Z bolem, ale zgadzam sie. Jednak co innego wyzywac kogos, ze "ma krew na rekach", "zdrada stanu" od nazwania kogos idiota. Kazdy moze wniesc do sadu sprawe cywilna, to niezbywalne obywatelskie prawo, uzyc do tego prokuratury - to zupelnie co innego. Wykorzystac swoj wplyw jako minister rzadu do wywierania nacisku na prokurature, to jeszcze co innego - i paskudne to jest.

    Dla informacji o rzekomym "antypolnizmie" Kongresu Zydow Amerykanskich, to chcialbym poinformowac, ze organizacja ta zaprzestala jakiejkolwiek dzialalnosci w lipcu 2010 r. z powodu braku pieniedzy.

    Okreslenie "amerykansko-zydowska zona" nie jest obraza, tylko pomowieniem, a i to nie wiadomo, czy akuratnym. W tej chwili bycie Zydem w Ameryce, to raczej wewnetrzne przekonanie o przynaleznosci, niz fakt fakt jakiegos rasowego pochogzenia. Np. Elizabeth Taylor, Michael Jackson, Madonna - to przyklady ludzi, ktorzy przyjeli zydowska wiare. Wg. prawa Izraela - czyni ich to pelnoprawnymi Zydami. Tymczasem zyje tutaj mnostwo ludzi ktorzy maja jakies tam zydowskie korzenie, lecz wcale nie czuja sie Zydami. Stad, aby nazwac kogos "amerykansko-zydowska zona" najpierw trzeba by zapytac sie pani Applebaum. Ja tez jestem Amerykaninem, a nie "polako-amerykaninem", moje pochodzenie nie ma nic do rzeczy. Dlatego tez podnoszenie pochodzenia w Ameryce nie jest nielegalne, ale bardzo niemile widziane.
  • 2011-05-04 15:14 | tkw

    Re:Sikorski - minister cenzury

    do 2011-05-03 12:21 | Werbalista

    To jest efekt przepisów prawa karnego każącego za "obrazę organów władzy" itd. Co jest obrazą a co nie - do uznania prokuratora, polityk może zgłosić przestępstwo jak każdy obywatel.
    To prawo to pozostałość po PRL. W wolnym kraju takich przepisów być nie powinno, tylko pozwy cywilne ze strony polityka.

    Nawet na tym forum jest sporo takich którym w głowie się nie mieści, że o polityku wolno się wypowiadać i to ostro.
  • 2011-05-05 02:35 | camel

    @wnukmarek

    Nie, antysemityzm w Polsce nie jest wynikiem "antypolonizmu". Jest dużo starszy, jest wdeptany w mózgi przez kościół katolicki, ciężką pracą sięgającą XVII wieku. Tysiące szczujących kazań, tłumaczenie żydowskimi sprawkami wszelkich nieszczęść dotykających chłopków (pożar, powódź, nieurodzaj), zrobiły swoje bardzo skutecznie. Jeśli katolicyzm jest wielką tradycją naszego narodu, jak chce Kormorowski, prezydent katolików, to antysemityzm jest nieodłącznym kawałkiem, leży na samym dnie duszy "prawdziwego Polaka" i promieniuje na wszystko.
  • 2011-05-05 16:29 | Werbalista

    Re:Sikorski - minister cenzury

    @ 2011-05-04 15:14 | tkw

    Zastanow sie, jaka szanse ma zwykly obywatel zglaszajac podejrzenie o popelnieniu przestepstwa, a jaka minister rzadu - dodatkowo oglaszajac to w prasie? Rowny start?

    Ale zgadzam sie, ze pozwy cywilne to jedyna droga, aby dojsc do jakiego, takiego poczucia sprawiedliwosci. W Polsce jeszcze nie, ale od czegos trzeba zaczac.
  • 2011-05-06 12:55 | wnukmarek

    Re:Sikorski - minister cenzury

    do 2011-05-02 02:35 |camel
    Kolega jest tak zajadłym antyklerykałem,że większość antysemitów to przy nim baranki.Ja nie mam tego problemu,gdyż mój stosunek do wszystkich religii jest dokładnie taki sam, obojętny. Jeśli Polacy byli największymi antysemitami,to żydzi musieli być masochistami skoro na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej mieszkało ich 3/4 wszystkich żydów europejskich,mogli udać się tam gdzie ich nie prześladowano.
    Tylko gdzie,skoro we Francji i państwach niemieckich mordowano ich w XIII w.Oskarżono o dżumę ,uciekli więc do Polski,Kazimierz Wielki ich przyjął i nadał przywileje,później inni królowie wzięli ich pod opiekę,a uzyskiwane przywileje były większe niż mieli mieszczanie,o chłopach nawet nie wspominając.Izabela Katoliczka i Torquemada zmuszali do katolicyzmu, oporni kończyli na stosach,wyrzucani byli z kraju,wielu uciekało do odkrytych właśnie nowych ziem.W XVII w. w miastach niemieckich musieli żyć w gettach i nosić żółtą gwiazdę(to nie Hitler to wymyślił).Z listów rabinów wynikało,że Polska to ziemia obiecana.Większość prądów kulturalnych i religijnych żydów powstała na ziemiach polskich(np.chasydyzm).Przed II wojną trudno było spotkać żydów w chałatach,w jarmułkach i z pejsami poza Polską, a Wilno nazywano "Małą Jerozolimą.W II Rzeczypospolitej nie szykanowano ich,mimo że w 1918 byli przeciwko odrodzeniu Polski.To ,że ""chłopki" byli źle do żydów nastawieni to nie tylko wina kleru,ale ciemnoty i zacofania.Chłopi nienawidzili podobnie dziedziców,"miastowych",a także ,w swojej ksenofobii, często mieszkańców sąsiedniej wsi.Nie jest to cecha małych społeczności tylko dawniej i tylko w Polsce.Przed kilkunastu laty byłem w małej mieścinie na północy Szwecji, w weekendy niemal wszyscy byli pijani i naćpani.Jak się coś wydarzyło szukano najpierw wśród obcych,jak ujęto rodzimego sprawcę to i tak wszystkiemu winni byli obcy.Myślę,że należy już odejść od stereotypów i zastanowić się,o co chodzi w tym przejaskrawionym antysemityzmem.