Jak się okazało, najlepsza ustawa zasadnicza w historii Polski została uchwalona w warunkach zamachu stanu. Gdyby spiskowcy pozwolili na demokratyczne głosowanie, projekt nie miał szans na powodzenie.
Jak to sie ma do systemu politycznego Polski obecnie? Demokracja - nowe tabu.
Wyszukaj na forum
Forum
Jak to było z Konstytucją 3 Maja
(14)
Konstytucję majową 1791 r. uważa się – obok Grunwaldu, Solidarności i Euro 2012 – za dowód na to, że Polak potrafi. Niestety, w tym akurat wypadku, choć bardzo się starał, okoliczności mu nie sprzyjały.
-
-
Dlaczego ogłupiamy naród.Dlaczego dajemy się ogłupiać.
""Euro 2012 to jeszcze nie dowód że Polak potrafi.Poczekajmy.
Gdyby ogół Polaków znała treść konstytucji z 1791 teraz, i przeprowadzono sondaż wśród nich to gwarantuje że 3-5% uważała by że to jest godne świętowania.
Święto nadane przez KK. i żadne inne wartości kto się z tym nie zgadza to jest ignorantem.
Świętujemy idiotyzmy społeczne polityczne to jest naszą największą porażką.
Świętować już będziemy z dniem wolnym od pracy wprowadzenie religii do szkół bocznymi drzwiami i tych co to uczynili,już są szkoły co to czynią.
Świętujemy dzień flagi gdzie w wielu miastach co druga jest państwa Watykanu zwanym.
Tak ważne święto a postów tak wiele. -
Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja
Konstytucja była uchwalona przez aklamację.Dzisiaj w skłóconym sejmie często stosuje się aklamację.Tak często,jak często uchwala się podwyżki dla posłów. Dzisiaj mało się mówi o tym epokowym wydarzeniu,a nawet jakby celowo, mimo okrągłej rocznicy,chciano o niej zapomnieć.A nuż ludzie zbytnio się nią zainteresują,przemyślą i zrozumieją,że takiego chłamu jak w dzisiejszym sejmie nigdy w wolnej Polsce nie było. -
Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja
Przez jaką aklamację młotku siermiężny? -
Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja
2011-05-04 19:42 | marslaw1
To prof.H.Samsonowicz jest wg Ciebie tym "młotkiem siermiężnym",gdyż to on właśnie tak określa sposób przyjęcia Konstytucji 3 Maja.Najpierw się trzeba było chamie prostacki upewnić,zanim zaczniesz komuś ubliżać. -
Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja
Artykuł ciekawie podaje ówczesne fakty, trochę interpretowane, trochę spolaryzowane, ale w sednie sprawy prawdziwe. Fakt uchwalenia Konstytucji
3 Maja jest wielkim wydarzeniem w historii Polski i Europy. Koniecznie należałoby w większym stopniu przybliżyć temat ( opisać w formie przystępnej)
Polakom współcześnie żyjącym, aby takich komentarzy jak do godziny 21:00 nie dawali. -
Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja
Miło byłoby wiedzieć kogo ma sie rozumieć pod pojęciem "Polaków wsółcześnie żyjących"? Bo potomków chłopów pańszczyźnianych których to wiekomomne dzieło utzymywało w niewolnictwie u Polaków ówcześnie żyjących chyba nie obejmuje. -
Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja
Polityczny elementarz
Konstytucja 3 Maja - dwieście dwadzieścia lat minęło,
jak Sejm Czteroletni proklamował doniosłe dzieło.
Pierwsza w Europie a druga w świecie zasadnicza ustawa,
szeroko wypowiadająca się w politycznych sprawach.
Znosiła liberum veto i konfederacji zakazywała.
Odpowiedzialność ministrów przed Sejmem nakazywała.
Sejm miał być z 204 posłów złożony
i przez niego budżet miał być stanowiony.
Konstytucja początek przemian Polski zapowiadała.
Szansę na przemiany Targowica pogrzebała.
Historię znać warto, bo się powtarza.
Uczmy się politycznego elementarza.
Naród przyszłość czerpie z przeszłości.
Nie zasklepiajmy się w teraźniejszości. -
Polska przechodziła z feudalizmu na kapitalizm i dlatego tamten moment jest ważny !
Wiersz zgrabny !
On ułatwiłby uczniom w szkołach nauczyć się głównych ustaw konstytucji !
Nauczczycielu od historii,przyda Ci się ten tekst ;uczniowie będą zadowoleni !
Chcę tu jednak co innego dodać , a mianowicie,że teksty ustaw nie interesują narodu !To jest przecież biurokracja !Czy znamy tekst obecnej konstytucji ?-Nie wiem !Nie znam !Do każdego zdania obecnej konstytucji jest szereg komentarzy i trzeba dobrego prawnika lub rozprawy sadoqwej,by ten, kto powołuje się na konstytucję, cokolwiek z ustawy skorzystał !Jedno ze znanych haseł mówi o wolności sumienia i wyznania,a przecież na każdym kroku obserwujemy atak na Kościół katolicki!
Tyle !Pozdrawiam ! -
Konstytucja trzeciomajowa i euro 2012... Chryste Panie!
"Konstytucję majową 1791 r. uważa się – obok Grunwaldu, Solidarności i Euro 2012 – za dowód na to, że Polak potrafi" - na Boga, toz to mieszanka komunistycznego hasla ("Polak potrafi") i mainsteamowego debilizmu polskiego aktualnego dwudziestolecia, gdzie kroluje Doda et consortes, kielbasa z grilla i ex-Malysz. To prowokacja, do diabla czy co? Mityczny Grundwald, realna na pismie konstytucja topia sie w bigosie razem z przyszloroczna prostacka impreza sportowa dla chamow (takze tych z tytulem magistra), proletariatu, lokalnych blokersow i innej milionowej rzeszy rodzimych prymitywow, ktorym rzad bedzie wmawial brednie jak "prestiz" (dla magistrow) lub "ile my na tym zarobimy" (dla motlochu).
Droga Polityko, just keep the distance, halte den Abstand ein, nie przedstawiaj nam takich porownan, my ludzie z nizin ale myslacy, oddziel wiec sacrum od profanum. -
Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja
...ani to demokratyczna, ani pierwsza w Europie, a w gruncie rzeczy uchwalona podstępem. Dobrze, że artykuł odbrązawia te wszystkie zmagania Sejmu Czteroletniego. Historykowi jednak nie może być obojętna kwestia chronologii i sekwencji zdarzeń - dlaczego przemilcza się w Polsce fakt i znaczenie spisanej w 1600 roku, i żywej w XVII oraz XVIII wieku konstytucji San Marino, a także konstytucji Korsyki uchwalonej i spisanej w 1755 roku, dającej np. prawo wyborcze kobietom - tego dalibóg nikt nie potrafi wytłumaczyć. A co pozostało z Konstytucji 3 Maja po zaborach? -
Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja
Konstytucja 3 maja pomogla Polakom, jak kadzdlo umarlemu... -
Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja
Czy my zawsze musimy tłumaczyć, że okolicznośći nie sprzyjały, czy że krasnoludki sikają do mleka? Polityka polega na realizacji celów możliwych do zrealizowania, zaś szaleństwo na dążeniu do celów niemożliwych, a potem na ubolewaniu, że chcieliśmy dobrze, ale wicie-rozumicie, duch dziejów nam na głowę narobił....
Sytuacja międzynarodowa i wewnętrzna Polski w 1791 (kto nie pamieta pięknej piosnki Młynarskiego o sytuacji to niech ją sobie posłuch na Youtube - bardzo kształcąca) była taka a nie inna i od polityków wymaga się, aby brali ją pod uwagę a nie ignorowali.
Polska od 1717 była rosyjskim terytorium zależnym ze wszystkimi tego konsekswencjami - negatywnymi i pozytywnymi. Negatywne są oczywiste, a pozytywne? Te same co w PRL. W XVIII w Rosja chroniła Polskę (do czasu) przed pruską chęcią powiększenia swego terytorium. W końcu po co miałą robić rozbiory i oddawać Prusom i Austrii części tego co i tak miała? W 1772 i 1792 Rosja zgodziła się na rozbiory, bo konfederacja barska i konstytucja 3 Maja uniemożliwiały Rosji kontrolę nad terytorium Polski.
Podobnie w 1945 Stalin domagał się w Poczadamie granicy polsko-niemieckiej na Nysie Łużyckiej, by móc trzymać swoje dywizje jak najbliżej Paryża. Przy okazji Polska zyskała, ale Rosjanie aż do 1970 wiele razy przypominali Gomułce, z czyjej łaski Szczecin i Wrocław jest polski.
Teraz do konstytucji. Alternatywa wiosną była taka: albo nie uchwalamy, na kolana i błagamy Katarzynę o zmiłowanie i może nie będzie rozbioru, albo uchwalamy, walczymy i skutki oczywiste. Co zrobiono, wiemy,efekty znamy. Czy jednak rozwiązanie a`la Czesi nie byłoby rozsądniejsze, choć na pewno niehonorowe? Katarzyna umarła nie tak długo, a u cara Pawła I, biednego szaleńca nienawidzącego mamusi wiele można by zyskać, gdyby oczywiście Polska jeszcze była.
Beck nie miał racji. Honor ma swoją cenę. Problem tylko w tym, czy chce się ją płacić. Jeśli tak, to nie wypada potem mieć pretensji do krasnoludków. Wybieram i płacę. Więcej godności dorosłych ludzi, niż dziecięcych wymówek: ja tego specjalnie nie chciałem!
-
Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja
"Czy my zawsze musimy tłumaczyć, że okolicznośći nie sprzyjały, czy że krasnoludki sikają do mleka? Polityka polega na realizacji celów możliwych do zrealizowania, zaś szaleństwo na dążeniu do celów niemożliwych,"
Naszą specjalością narodową jest właśnie szaleństwo,dlatego też potrzebujemy tych krasnoludków.Bo jak inaczej wytłumaczyć sobie i innym te wszystkie historyczne wpadki.Pochwalić się nie bardzo mamy czym.Przy każdej okazji byliśmy lani w kuper.To co,mamy powiedzieć sobie i innym.że to wszystko przez naszą głupotę?Tego nikt nie powie.Jesteśmy rekordzistami w wywoływaniu powstań i ich przegrywaniu.Pragmatyzmu za grosz,ale mickiewiczowskie "mierz siły na zamiary" wszechobecne.Gdyby choć raz zmierzono zamiar z siłami!A jak już zamiar nas przerósł i po raz kolejny dostaliśmy w kość,to potrzebne są krasnoludki,by to lanie usprawiedliwić.Ponadto potrzbujemy mitów i legend,i tym się karmimy.Konstytucja majowa do takich mitów narodowych należy,jak Samosierra,San Domingo,odsiecz wiedeńska,Powstanie Warszawskie,Monte Cassino czy "Bitwa o Anglię",po której nas nawet na paradę nie zaproszono.A wszystko z winy krasnoludków.
