Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kolejna nielegalna akcja Tuska

(3)
2011-05-08 21:03 | Werbalista
Juz raz Tusk zdelegalizowal dopalacze, polslugujac sie jakims bzdurnym przepisem Sanepidu. Teraz zamknal stadiony. Nie mam nic przeciwko dzialaniom prowadzacym do praworzadnosci i do przestrzegania prawa. Trzeba miec jednak do tego prawna legitymacje. Premier w demokratycznym panstwie nie moze byc dyktatorem i robic, co mu sie spodoba, albo co uwaza za stosowne. Istnieja odpowiednie procedury prawne, ktore doprowadzaja do wydania odpowiednich przepisow. W zadnym demokratycznym panstwie nie dziala sie na "widzimisie" premiera, czy prezydenta. Nawet, gdy sie tak stanie to istnieje olbrzymia odpowiedzialnosc polityczna ze strony wybranych reprezentantow narodu. Donald Tusk wykorzystuje jakby proznie polityczna, zeby przeprowadzic swoje niedowarzone pomysly. Nigdy nie slyszalem, na przyklad, ze stadiony sa wlasnoscia panstwa polskiego. Zawsze myslalem, ze sa w gestii wojewody, badz prezydenta miasta.

Prosze mnie tu zle nie zrozumiec. Nie wystepuje w obronie chuliganstwa i agresji, tylko w obronie pewnych prawnych procedur. Gdy raz zacznie sie je lamac "w imie dobra kraju i jego obywateli" to juz tylko krok do dyktatury i tyranstwa.

Tusk uczynil podobnie z dopalaczami, zamykajac sklepy w jeden dzien - doprowadzajac do ruiny wielu przedsiebiorcow dzialajacych w dobrej wierze, a potem oswiadczyl tak mniej wiecej: "sklepy zamkniemy, a potem uchwali sie odpowiednie prawo". Cynizm porazajacy. Jakkolwiek nie wiem dokladnie, co to sa dopalacze, to jednak wydaje mi sie, ze nie wolno pozbawic ludzi srodkow do zycia w jeden dzien, a dzialajacych w wierze, ze to co robia jest legalne. Jesli dopalacze byly szkodliwe, to powinno sie o tym dyskutowac i dac wlascicielom sklepow co najmniej szanse na przebranzowienie sie.

Teraz Tusk wkracza w kompetencje wojewodow i prezydentow miast. Jakim prawem? W demokratycznym kraju podaje sie podstawe prawna, a Tusk dziala jak despota. Nie jestem przeciwnikiem zamkniecia stadionow w odpowiedzi na chuliganskie wybryki, ale nie lezy to w gestii premiera.

W tej chwili Tusk dziala jak Stalin, wszystko na zasadzie jego dekretu, tak jakby ustanowil w Polsce stan wojenny (raz juz to przerabialismy).
  • 2011-05-08 21:35 | wnukmarek

    Re:Kolejna nielegalna akcja Tuska

    To znowu działanie pod publiczkę,a nuż podskoczą słupki.A przecież prawo zupełnie przyzwoite te sprawy reguluje,tylko władza wykonawcza,podległa premierowi,jest do kitu.No cóż ,jaki oficer takie wojsko.Najciekawsze w tym wszystkim jest to,że zadyma była w Bydgoszczy,a ramach restrykcji zamkną stadiony Legii i Wisły.Żeby się tylko nie przeliczył ze słupkami.A może,ponieważ zbiegło się to w czasie z propozycją budżetu na 2012r.,celem głównym było odwrócenie uwagi od cięć budżetowych.
  • 2011-05-12 10:08 | divak2

    Akcje kiboli to niby są legalne?

    Jeżeli kluby ani nawet policja nie kwapią, żeby zapewnić porządek na stadionach, to może powinny one (stadiony) zostać zamknięte. Albo rządzą kibole, albo rządzi rząd. Nie można dopuszczać, kluby i kibice tworzyli państwo w państwie.