Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

(17)
Każdy polityczny sezon ma swój słownik, a używane pojęcia i frazy oddają atmosferę w kraju, stan umysłów, linie podziału.
  • 2011-05-18 07:41 | ivo

    SZOŚ

    Skoro może być OSE pani fedryszak, to ja pragnę przebić się ze swoim autorskim pomysłem: SZOŚ (Stowarzyszenie Zdradzonych o Świcie), ewentualnie RZOŚ (Ruch tychże).
    Miłego dnia :)
  • 2011-05-18 08:12 | ivo

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    Pierwsze: przepraszam za błędy, małe litery itp. (pośpiech), chodziło oczywiście o panią Fedyszak-Radziejowską.
    Drugie: aby uściślić, jest dla mnie jasne (oczywista oczywistość), że "zdradzeni o świcie", to nie tylko bezpośrednie ofiary "prawie zamachu". Zdradzeni zostali wszyscy "prawi Polacy", cała "Polska, która jest tutaj" straciła "wybitnego męża stanu", którym niewątpliwie był śp. Lech Kaczyński (z całym szacunkiem dla niego jako człowieka, tego sarkazm nie tyka). Stąd nazwa proponowana dla wszystkich sierot po IV RP.
  • 2011-05-18 09:27 | warszawiak

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    Nowe wersje dotychczas używanych słów;

    Solidarnosc = zdrada
  • 2011-05-18 09:40 | warszawiak

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    @ivo,.... kto zatem ?

    Dostrzegam twoje trudnosci ze zrozumieniem moich komentarzy. Pomoge jak moge.

    Idziesz do szpitala na operacje. Powinni tam zatrudnic chirurga ale zatrudnili historyka. Troszczac sie o swoje zdrawie odmawiasz poddania sie operacji dopoki nie zatrudnia chirurga. Co bylo by jak najbardziej rozsadne.

    Polska ekonomia to rowniez pacjent. Zdrowie takiego pacjenta ma efekty na 38 mln ludzi a wiec odpowiedzialnosc jest tu 38 milionow razy wueksza w porownaniu z twoim zdrowiem

    Ekonomia kraju powinna byc wiec pod wodza najlepszych ludzi, ekonomistow i ekspertow od zarzdzania z dziesiatkami lat praktyki zawodowej poza polityka.

    A dowodzi nia historyk kotry dostal sie na ta pozycje po przez cwaniactwo i manipulacje. (nawet nie wybrany bezposrednio) Rezultaty tego bolszewickiego eksperymentu sa skaandaliczne.

    Coz wiec robic ???
    Nie glosowac dopoki wartosciowy kandydat sie nie pojawi.
  • 2011-05-18 10:19 | Kaliban

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    Polityka widzę ma określoną linię polityczną.

    Jeśli chodzi o "bolesne reformy" to obietnica ich przeprowadzenie wyniosła PO do władzy. I ta obietnica, mam nadzieję, będzie tej partii kamieniem młyńskim u szyi. Amen.
  • 2011-05-18 11:49 | ivo

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    Dziękuję za spostrzeżenia i żeby nie być dłużnym, też zwrócę Ci uwagę ta trudności z respektowaniem praw rzeczywistości (tej rzeczywistej rzeczywistości, a nie jakiejś idealnej, którą sobie spacerując po parku wymyślimy). Jeśli chodzi o większość zawodów panuje oczywiście zasada, że wybiera się fachowców, najlepiej o bardzo wysokich kwalifikacjach i sporym doświadczeniu. Jest natomiast spora ilość dziedzin życia których ta zasada (niestety) nie dotyczy. Żeby wymienić pierwsze z brzegu: wychowanie dzieci, kultura popularna, demokracja. Zresztą trudno powiedzieć czy niestety,bo też trudno pomyśleć, jak wyglądałby świat w którym wszystko poddane byłoby racjonalizacji. Tak czy owak mamy sytuację, w której o najistotniejszych dla społeczeństwa sprawach decydują w większości dyletanci (mało kompetentni rodzice, wyborcy, odbiorcy kultury) i jest, wydaje się, wada nieusuwalna, gdyż aby tak nie było musielibyśmy wprowadzić jakiś totalitaryzm, państwo idealne, już Platon, zdaje się czegoś takiego próbował, z marnym skutkiem. Wszystko to oznacza, iż jakakolwiek refleksja obejmująca te dziedziny życia, musi brać pod uwagę tę immanentną "skazę", musi poruszać się w układzie sił którym daleko do doskonałości, zawierać daleko idące kompromisy, wybory mniejszego zła, cieszyć się minimalnymi, nieraz, postępami. Jeśli będziemy czekać na partię idealnych fachowców, to jest stuprocentowa pewność, że nie doczekamy się nigdy, tymczasem władzę nad naszym otoczeniem przejmą raczej gorsi niż lepsi. Podobnie jak czekanie na idealnego partnera :) Gwarantowana samotność do końca życia. Ty sobie posiedzisz w domu w czasie wyborów i będziesz czekał na wartościowego kandytata, ja niby też mam sobie posiedzieć, a władzę przejmą hordy nacjonalistycznych psycholi z PiSu... To za takie coś to ja dziękuję...
  • 2011-05-18 11:57 | ewe

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    niektórzy politycy w Polsce ..."

    ulubiona fraza Tuska. Zapomnieliśćie o tym :)
  • 2011-05-18 12:11 | Bejotka

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    A może byśmy tak uzupełnili ten słowniczek? Proponuję hasło "smoleńska wdowa" - wcielenie taktu, miłości bliźniego oraz bezinteresowności.
  • 2011-05-18 12:42 | warszawiak

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    "będziemy czekać na partię idealnych fachowców, to jest stuprocentowa pewność, że nie doczekamy się nigdy"

    Wcale nie trzeba czekac na partie idealnych fachowcow. Wystarczy wymusic na istniejacych partiach praworzadnosc, otwarte i demokratyczne procedury.
    Partie sa na utrzymaniu przez podatkowicza i maja taki obowiazek.
    Stu procentowi fachowcy nie sa potrzebni, potrzebni sa najlepsi ludzie.

    Tak jest w kazdym ocywilizowanym kraju. W Polsce natomiast dozywotni dyktatorzy terroryzuja swoje partie zamykajac droge fachowcom do karier politycznych. Przykladem sa wybory na szczeblech partyjnych w PO lub PIS.

    To szarady! To obelga dla cywilizacji! To kpina z demokracji. Np Kaczynski zadeklarowal ze bedzie szefem PIS dopoki osiagnie wiek stulatka. Po co wiec wybory w PIS ?

    Polska Komisja Wyborcza ma obowiazek nie dopuscic kandydatow z takich partii do wyborow.
    Taka postawa PKW zmusila by partie polityczne do reform i wystawienia lepszych kandydatow juz na pazdziernikowe wybory.
    Minimum kalifikacji na kazde stonowisko publiczne musi byc wymogiem.

    Alternatywa jest oczywiscie bojkot. 50% wyborcow tak wlasnie robi o czym frekwencja wyborcza swiadczy.
    Obecny system mial byc tylko tymczasowy. Istnienie tego systemu (bo pasuje istniejacej klice) jest wiec forma zdrady wobec wyborcow.


  • 2011-05-18 12:46 | grzes

    Komentarz do komentarza

    Niejaki Dr Jacek Wasilewski (UW, SWPS) jest autorem komentarza. A ja mam pytanie: Jaką konkretnie uczelnię ci on reprezentuje. Rozumiem, że jego komentarz wynika z wiedzy którą zdobył i teraz ją pogłębia dzięki własnym badaniom. Na której uczelni je prowadzi? Czy na obu ciężko pracuje na chwałę obu Alma Mater?
  • 2011-05-18 16:56 | jpet

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    "smoleńska wdowa" - TERMIN, KTÓREGO MI BRAKOWAŁO.DZIĘKI!
    jpet
  • 2011-05-18 17:04 | babcia

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    W "dzisiejszej teraźniejszości" Wolski nie jest możliwe utrzymanie się z etatu na jednej uczelni nawet gdyby się miało nie wiadomo ilu znajomych w dziekanacie.
    Nie zmienia to faktu, że podejmowanie takiego tematu świadczy najdobitniej o głębokiej zaściankowości nadwiślańskiej. Na świecie wydarzyło się tyle rzeczy, a ten n=zacofany kraj wciąż tkwi wokół jakże idiotycznego wypadku lotniczego. Czy może być jeszcze coś bardziej groteskowego w 21. wieku?
  • 2011-05-18 17:34 | ivo

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    No ale człowieku, zastanów się o czym ty mówisz? Jaka "postawa PKW", co to ma znaczyć konkretnie, jakie przepisy, jakie kryteria konieczne mają być do spełnienia by PKW mogła wpisać kandydata na listę wybieranych, kto ma to ustalać? Sejm? Ustawą? A może potrzebne są zmiany w konstytucji? A może ma usiąść grupka prawników, etyków, psychologów, ekonomistów, czy bóg wie kogo jeszcze i ustalić kto może a kto nie być kandydatem? Jak wyobrażasz sobie wprowadzenie takich zmian, jak miałoby być wyłonione takie gremium? Jak wyobrażasz sobie społeczny konsensus przy wprowadzeniu odpowiedniej "postawy PKW"? Jak sobie wyobrażasz sytuację, że pewna "postawa PKW" sprawia że J. Kaczyński nie może figurować na liście kandytatów do Sejmu. Wojna domowa? Bo chyba nie liczysz na to że jego wyborcy powiedzą: "aha, nie nadaje się, trzeba zagłosować na kogoś innego". Dotyczy to zresztą każdego innego człowieka, czy jakiejkolwiek partii, zejdźmy już z tego nieszczęsnego PiSu. Człowieku wyjdź z tej piaskownicy!
  • 2011-05-18 19:36 | warszawiak

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    ivo chlopie !!! to ty wyjdz z piaskownicy.

    Jakie prawo reguluje partie polityczne ??? Nie ma takiego prawa. A wiec tu nie ma dyskusji. Wszystkie postanowienia partyjnych dyktatorow mozna wyrzucic w bloto. Bo nie maja mocy prawnej. Zaczynajac od partyjnych wyborow i list wyborczych. Postanowienia Tuska czy Kaczynskiego na szczeblu partyjnym nie sa prawem.

    Piszesz ze byla by "wojna domowa gdyby Kaczynski nie mogl kandydowac do Sejmu." Ja tez nie moge bo jako niezalezny kandydat mnie na to nie stac podczas gdy zabetonowana klika finansuje sie z pieniedzy publicznych ktore sobie przywlaszczaja.

    Gdybym np wstapil do PO to rowniez nie moglbym kandydowac w partyjnych wyborach o przywodztwo partyjne. Bo Donek by mnie wyrzucil jeszcze przed wyborami. Tak samo jest w PIS.

    Kaczynski, Tusk i Grzesio N pozbawili innych ludzi mozliwosci kandydowania w wyborach partyjnych. Dlatego PKW ma obowiazek kierawac sie idejami demokracji i zdyskwalifikowac cala te zgraje dopoki nie zaczna sie przyzwoicie zachowywac.

    ivo - twoja postawa to typowa polska niemoc. Brak wyobrazni, brak ambicji, brak celow,... 'Nie da sie',... 'Nie oplaca sie',... I dlatego miedzy innymi w Polsce istnieje takie dziadostwo, polityczne warcholstwo i prywata. Jestes wspolodpowiedzialny.

    Tolerancja isniejacego balaganu kosztuje kraj bardzo duzo. Bojkot wyborow jest patriotycznym obowiazkeim kazdego polaka. Dopoki tem motloch polityczny nie zrozumie za czas najwyzszy usiasc razem i wprowadzic reformy systemu politycznego umozliwajace najlepszym ludziom prace dla kraju. I to wyborca powinien o tym decydowac nie jakies tam listy z nazwiskami poddanych partyjnych dyktatorow.


  • 2011-05-18 23:20 | maja89

    Zamiast "celebrytów" proponuję "sleby"..

    .. słowo używane w anglojęzycznej prasie na określenie osób znanych z tego że są znane, jak np. Paris Hilton czy Kim Kardashian.
  • 2011-05-19 08:15 | ivo

    Re:Polityczny słownik Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki

    "Typowo polska niemoc" nie ma tu nic do rzeczy. Ty po prostu uprawiasz jakieś "typowo polskie wishfull-thinking", gorzej nawet, bo absurdalność, naiwność i prostota tych Twoich "rozwiązań" jest bliższa rozumowaniu dziecka niż dorosłego dyletanta, który sobie wymysli jakieś proste rozwiązania ogromnie skomplikowanych problemów. Powtarzam wyjdź z piaskownicy!
    Bez odbioru.
  • 2011-05-21 07:01 | albert mitchel

    artykuł dobry aczkolwiek Władyka mnie brzydzi

    realnie patrząc na Polskę to raczej była zwolniła ostatnio pod rządami (tfu) PO ,ale co ja tam wiem - przecież jam emigrant!