Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Związkowcy nakręcają spiralę żądań

(8)
Konflikt w koalicji na tle Jastrzębskiej Spółki Węglowej został po interwencji premiera zażegnany. Waldemar Pawlak zgodził się w końcu na jej debiut giełdowy. Nie znaczy to jednak, że już nie ma sprawy. Wicepremier, dając wsparcie związkowcom, zachęcił ich do nakręcania spirali żądań.
  • 2011-05-19 14:37 | sugadaddy

    solidarność

    Gdyby walczący - de facto o więcej komunizmu w socjaliżmie - wiedzieli co wykluje się z tego jaja zwanego "solidarność" dali by se siana i kto wie czy nie bylibyśmy teraz skansenem komunistycznym w całej Europie. Może całkiem niezle by się nam wiodło - żylibyśmy z turystów przybywajacych gremialnie oglądać, prawie, ostatnich komuchów na świecie. Ludzie kupia wszystko.
  • 2011-05-19 16:39 | Vera

    Jest Pani najlepszą dziennikarką ekonomiczną, ale...

    Czemu znęca się Pani akurat nad związkowcami? Oni niewiele kombinują, działają według prawa i pracują na swoje pieniądze. Wykonują swoje statutowe obowiązki. Czy to ich wina, że prawdo dopuszcza dziesiątki związków w zakładzie i daje pieniaczom takie same prawa.
    Prawo do strajku jest dane i wynik strajku zależy od układu sił w zakładzie. I na całym świecie plują na strajkujących dopóki niema zwolnień. Nic nowego.

    To Pani zaprasza do rozmów pracodawców, którzy opowiadają, ilu to by pracowników zatrudnili jako niewolników, gdyby im nie musieli płacić. A drugiej strony nikt nie pyta.
    Dlaczego nie interesuje Panią brak związków w sieciach handlowych, gdzie pracownicy są permanentnie wykorzystywani. Ciekawe, że nie udało się Pani nigdy jeszcze zestawić jednego z drugim: czy w Polsce jest nadmiar, czy brak związków? Bronią czy się pieniaczą?
    Czy nie jest tak, że te parę groszy (mniej niż Pani podaje: zob. Polityka z 11.04) o które oni walczą to znacznie mniej niż idzie na odprawy dla znajomych królika czy renty 35-letnich policyjnych pałkarzy? Ilu jest tych rzekomo przepłacanych związkowców w całej Polsce? 200, 500 czy mniej? Jakoś tego u Pani brak.
    Ani słowa propozycji zmian w prawie związkowym. Czy na prawdę Pani aż tak pogardza ludźmi pracy? Tylko zarzuty i zarzuty.
    Z pełnym poważaniem
  • 2011-05-19 17:51 | Vera

    Przepraszam, że jeszcze nie koniec

    Dziwi mnie, że ani Pani ani nikt z Wielkich Komentatorów na blogu nie wspomniał o aferze w Wisconsin w USA, gdzie Gubernator przyznał w rozmowie, że rząd pomaga w niszczeniu związków poprzez przenoszenie miejsc pracy za granice, a cała globalizacja ma na celu ograniczenie praw pracowniczych. Nic na temat odradzania związków w USA (tylko bajki o mafii) bo ludzie mają dość naruszania ich praw. Globalizacja nawet w Europie doprowadziła do utraty znaczenia związków i - jednocześnie - spadku dochodów 80% społeczeństwa. Dochody w Niemczech są na poziomie roku 1995 i spadły przez ostatnie 15 lat. Niema się co łudzić, każda próba walki o dochody kończy się groźbą, likwidacją lub przeniesieniem zakładu za granicę. Tak na serio to właśnie pracownicy i z nimi związkowcy są głównymi ofiarami globalizacji. I sytuacja jest ciągle niekorzystna: 100 miliardów dla banku, 100 Euro podwyżki podatku dla pracownika, dotacje dla właściciela bo przeniesie zakład.

    Cały Pani problem, że kopalni nie można przenieść i trzeba ludziom rzeczywiście zapłacić. A dotyczy to chyba raptem 5 kopalni. Czy to Pani tak bardzo przeszkadza? Bo ileż to artykułów i programów o tych wrednych związkowcach było? Choć dochody górników ledwie przekraczają minimum socjalne czy zasiłki bezrobotnych we Francji czy Niemczech.

    Bardzo szkoda, że nie starcza Pani szerokości spojrzenia żeby napisać o tym.
  • 2011-05-19 20:55 | sugadaddy

    Re:Związkowcy nakręcają spiralę żądań

    Musze przyznać, zdarza mi się pierwszy raz czytać, że ktoś broni TYCH związkowców. Tych o których mowa w artykule.
  • 2011-05-19 23:15 | wnukmarek

    Re:Związkowcy nakręcają spiralę żądań

    Jak ktoś w ogóle śmie patrzeć na ręce "soli tej ziemi"- kapitalistom.Radziłbym jednak, aby nie wracali do XIX-wiecznych wzorów (BCC i Lewiatan do tego dąży),bo historia dostarcza przykładów,że to się źle kończy.
  • 2011-05-19 23:52 | Vera

    Proponuję zastanowić się nad argumentami zamist dziwić

    Bo ja wcale ich nie bronię. Ja mam dość histerycznej i planowej nagonki na nich. Mam dość, że każdy program i artykuł zaczyna się od podania, ile to oni zarabiają i jakie to nieuczciwe. A 8000 brutto to ledwie poziom minimum socjalnego na świecie. Dlaczego autorka nie zaczyna od podania swoich dochodów?
    Że się awanturują strajkując? A jak to jest we Francji, Włoszech czy Hiszpanii. Przecież to baranki w porównaniu. A skąd się wziął 1 Maja? Z pokojowego proszenia o podwyżkę? Zastanów się.

    Pracodawcom jest zawsze mało. I tylko krwawą walką osiągnięty został dzisiejszy poziom ogólnego dobrobytu. Tyle tylko, że wywalczyli to inni.
  • 2011-05-20 08:51 | adamjer

    Re:Związkowcy nakręcają spiralę żądań

    Dokładnie 22 lata temu założyłem w KWK"Piast" Stowarzyszenie Przyszłych Akcjonariuszy Pracowniczych. SPAP miał poparcie ok. 20% załogi i "cieszył" się szczerą nienawiścią tych, którzy wiedzą, że tylko własność państwowa daje największe szanse cwaniactwu. Ruch akcjonariatowy musiał więc upaść.
    Opisywany przez Panią Redaktor stan rzeczy wcale mnie nie dziwi. Jednym z największych zaniedbań polskiego parlamentu jest prawodawstwo związkowe dające działaczom związkowym paradoksalne prawo do partykularnych działań przeciwko pracodawcom na koszt tychże !!!
    Przychylność v-ce premiera W.Pawlaka wobec związkowców JSW wcale mnie nie dziwi - ten chłopek roztropek próbuje coś "ugrać" kokietowaniem podobnych do siebie.
    Prywatyzacja rentownej dziś kopalni ma wielki sens ekonomiczny, acz jest wątpliwa etycznie. Podkreślam słowo DZIŚ, bo jak wiadomo rentowność kopalni zależy przede wszystkim od zasobności i warunków zalegania złoża (zasoby się wyczerpują w miarę ich eksploatowania, a naturalne warunki zalegania jako nie całkowicie znane przed eksploatacją mogą niespodziewanie zrujnować proces wydobywczy). Prywatyzacja w podziemnym górnictwie węgla jest szczególnie ryzykowna dla inwestorów (zyski zależą w głównej mierze od niezależnych od człowieka czynników naturalnych), w związku z czym Skarb Państwa nie powinien się garnąć do udziałów, aby nie narażać całej społeczności podatników na niezawinione straty.
    Oczywiście przy dzisiejszym stanie prawnym nie dziwi mnie "polityka" związkowców - "tak się gra, jak przeciwnik pozwala". Ów "przeciwnik" do pięt nie urasta b.premier Wielkiej Brytanii p.M.Thatcher - byłem naocznym świadkiem zwycięstwa tej mądrej damy ze związkowymi partykularzami (gościłem w British Coal jako szef górniczej "Solidarności"; byłem inicjatorem i współautorem projektu reformy polskiego górnictwa; III RP wolała od niego gabinetowe pomysły polityków-amatorów z biskupimi podszeptami; dziś z emigracyjnej oddali zżymam się na kontynuację nieporadności pogłębionej walką o elektorat, jaka zredukowała zdrowe myślenie i uczciwość do prawie zera; pełne zero zostanie osiągnięte po zwycięstwie ludzi pokroju Jarkacza, Śniadka, Hofmana i im podobnych "geniuszy").
    Serdecznie Panią Redaktor pozdrawiam. """"
  • 2011-05-25 14:53 | jvelzkeyek

    Re:Związkowcy nakręcają spiralę żądań

    Dzień protestów Solidarności.
    TRUDNY WYBÓR

    Solidarnościowe rządy rządząc
    od dwudziestu lat błądzą.
    Drapieżny, chciwy kapitalizm,
    to nie to samo,co okrutny socjalizm.
    Trzeba się w końcu na jeden zdecydować.
    A jeżeli już,to nie ma co żałować.
    Jak widać, po złym gorsze przychodni.
    Tylko tym u steru zawsze się powodzi.