Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Spór o Państwowy Instytut Wydawniczy

(5)
Wczoraj w skrzynce mailowej znalazłam dwie wiadomości od Państwowego Instytutu Wydawniczego: zaproszenie na wykład wybitnego socjologa Alaina Touraine’a i zawiadomienie o decyzji ministra skarbu, który zamierza postawić wydawnictwo w stan likwidacji z dniem pierwszego lipca.
  • 2011-05-19 15:59 | Vera

    O jak ja kocham to pieniactwo

    Wszyscy widzą lepiej niż ten, który jest odpowiedzialny i decyduje.
    Każda decyzja jest dobra, tylko nie ta, która została podjęta.
    Wszystko trzeba zmienić, tylko nie to, co jest zmieniane.

    Wszystko trzeba utrzymać, pod warunkiem, że państwo za to zapłaci.
    Zapłacić ze swoich - NIE. To dobro narodowe, niech oni płacą.
    Jakakolwiek inicjatywa własna - NIE. Ich sprawa to protestować i pisać listy otwarte czy oświadczenia poruszonych na cudzy koszt.
    Sprzedać za -1 zł - NIE, zaraz 20 przejętych do prokuratury poskarży.

    Powód: PIW się umysłowym rencistom z dawnymi dobrymi czasami kojarzy. Nic więcej.
    Moje pytanie: Dlaczego dziennikarze polityczni oceniają działalność gospodarczą?
    Jedynie Palikot miał odwagę wydać swoje pieniądze na wydawnictwo. Reszta tylko ględzi. A dla mnie liczy się tylko jego zdanie w tej sprawie.
  • 2011-05-19 20:53 | orto

    Re:Spór o Państwowy Instytut Wydawniczy

    Szanowna Pani
    wbrew temu co Pani pisze - ja angazuje prywatne srodki na ratowanie PIW-u. Mam cala serie biografii, ok. 80% ceramowskiej (brak miejsca na reszte)a piwowskiej Jasienicy uczylem sie historii Polski. Muzeum narodowe tez jest deficytowe, a budynek wydawnictwa w centrum Warszawy jest bardzo łakomym kąskiem.
  • 2011-05-20 17:39 | Lewir

    Re:Spór o Państwowy Instytut Wydawniczy

    Szanowna Pani,

    nie mogę się zgodzić z Pani opinią.

    Są sprawy w których nie chodzi o pieniądze. Czy wszystko co jest deficytowe należy zamknąć i zlikwidować?

    Muzea, szkoły, biblioteki (autostrady, koleje, szpitale etc) są deficytowe, czy to oznacza, że należy je zamknąć?

    Kraj rozwinięty dba o rozwój kultury, zapewnienie usług socjalnych (social services) i usług powszechnych (public services).

    Czy to, że w naszym kraju większość ludzi zadowala się oglądaniem telewizji, czytaniem gazet i serwisów plotkarskich powoduje, że nie należy stymulować kultury wysokiej?

    PIW jako wydawnictwo publikujące książki ambitne może nie trafiać w gusta szerokiego odbiorcy. Nie dziwi bowiem fakt, że najlepiej radzą sobie wydawnictwa oferujące poradniki i tzw "czytadła" i inne "romansidła".

    W przeciwieństwie do życia społeczno-politycznego w którym jestem zwolennikiem egalitaryzmu, w życiu kulturalnym zwracam się ku pewnemu elitaryzmowi.

    Nie podoba mi się, to że coraz mniej ludzi czyta, że nie są w stanie zrozumieć 3-4 stron tekstu. Dlatego tak bardzo cenię wydawnictwa, oferujące pozycje bardziej ambitne.

    Domyślam się, że publikacja maksym La Rochefoucaulda jest niedochodowa, ale powinny być wydawnictwa (nawet dotowane), które będą takie pozycje publikować.

    Rozumiem oburzenie tej części społeczeństwa, która po książki sięga rzadko a jeśli już to po kucharskie. Na szczęście nie wszyscy koncentrujemy się jeszcze na tym aby zaspokajać najprostsze gusta w postaci złotych smartfonów. Są wśród nas jeszcze ludzie autentycznie, a nie na pokaz, delektujący się tą bardziej wyrafinowaną kulturą.

    W odpowiedzi na zarzut "umysłowych rencistów z dawnych dobrych czasów" ujawnię, że mam 30 lat i nie pamiętam "starych czasów". Wiem natomiast, że w stanach zjednoczonych w mojej szkole średniej bardzo dużo osób czytało. Urządzano pomiędzy lekcjami "godziny lektury". W Anglii, Holandii czy Belgii bardzo dużo osób czyta i to widać. Całkowicie subiektywnie wyciągam z tego następujący wniosek: czytanie i inwestowanie w kulturę wyższą nie jest wyrazem zacofania ale znakiem rozwoju społeczeństwa i kraju.

    Z wyrazami szacunku,
  • 2011-05-20 19:16 | otu

    Re:Spór o Państwowy Instytut Wydawniczy

    Jezeli panstwo bez zadnych problemow finansuje "dzialalnosc" Krk, to tym bardziej nie powinno byc problemow z dofinasowanie kultury.
  • 2011-05-27 15:35 | tkw

    Re:Spór o Państwowy Instytut Wydawniczy

    Ponoć pod petycją protestacyjną w sprawie likwidacji PIW na mocy decyzji ministra skarbu Grada podpisał się Donald Tusk i minister Zdrojewski.

    Żaden kabaret tego by nie wymyślił.