Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nowa polszczyzna w sieci

(12)
Gdzie znajdziemy epicentrum dzisiejszych zmian w języku? Tam, dokąd przeniosło się życie towarzyskie – w serwisach społecznościowych.
  • 2011-05-20 11:57 | sugadaddy

    matrix

    Grozi nam wszystkim jakaś odmiana matrixa - niektórzy juz w nim są.
  • 2011-05-20 13:13 | Alla

    Re:Nowa polszczyzna w sieci

    Prawda. Nie wiem, czy to smutne, czy zabawne, ale dla wielu ludzi świat zaczyna i kończy się w internecie. Ciekawe, jak to wpływa na ich relacje z innymi w realu. Przecież, żeby wpisywać te bzdury na FB, czy "obsłużyć" setki znajomych na NK potrzeba sporo czasu. I dziwna ta potrzeba kreowania siebie. Jakie deficyty maskuje? Życie jest gdzie indziej.
  • 2011-05-20 13:18 | peposlaw

    Re:Nowa polszczyzna w sieci

    Jak dla mnie ten artykuł jest wyssany z palca. Słyszałem słowo fejs, zgodnie z tendecją do skracania wyrazów, ale rzeczy o których pisze autor, są chyba z kosmosu.
    Nie znam ani jednej osoby, niegdy też nie słyszałem, by ktoś lajkował itd..
    Widać autor musiał napisać artykuł i siedząc w domu i nie wiedząc, o czym ma być napisał rzeczy, które nie istnieją w rzeczywistości.
    Banalny i nieprawdziwy. Nawet nie wiem o jaki mur chodzi, czy wall, u mnie znajomi umieszczają czasem linki w polu "Tablica", może u autora jest inaczej.
    Szanowny Panie Bartłomieju, niech pan zostanie jednak przy muzycznych recenzjach, bo jeśli ma Pan pleść takie androny, to niestety, szanowny tygodnik zostanie przez mnie oznaczony "Nie lubię", aha i proszę powiedzieć gdzie jest ten mur. Koniecznie
  • 2011-05-20 14:40 | pantherion

    Re:Nowa polszczyzna w sieci

    Zgadzam sie, tez nie znam zadnych 'lajkujacych', ale tlumacze to tym, ze moze juz po prostu jestem za stary, by znac osoby z grupy wiekowej opisywanej przez autora. Mimo to, artykul wydaje mi sie mocno naciagany i tak.
  • 2011-05-21 00:35 | jerry111

    Re:Nowa polszczyzna w sieci

    "...albo nie rusza się z Facebooka, zwanego potocznie fejsem, skrótowo FB, pieszczotliwie fejsbuniem, ewentualnie – z pewną domieszką krytyki – fejsbujem. Szczególnie gdy, odbierając nam resztki prywatności, okazuje się niemałym zbójem"

    Autor chyba zapomnial, iz Facebook jest tez w Polsce dosyc czesto nazywany "pejsbukiem"... a moze "polityczna poprawnosc" nakazuje o tym zapomniec?
  • 2011-05-21 00:42 | jerry111

    Re:Nowa polszczyzna w sieci

    "Do polszczyzny trafił też forfiter – określenie kogoś dużego i silnego, mocnego. To z kolei od impresji filmowej, w której nasz rodak w Ameryce pokazuje, jak się dokarmia aligatora na wolności. A raczej – sądząc po efektach – jak się go nie powinno dokarmiać. „Forfiter” to od „four feet”, czyli okazałej, czterostopowej (1,2 m) długości gada."

    Czy szanowny pan autor kiedykolwiek widzial aligatory? Pytam, albowiem przecietny meski osobnik osiaga (jak podaja w encyklopediach) dlugosc
    11,2 do 14,6 stop (3,4 do 4,5 metra), a trafiaja sie tez osobniki przekraczajace dlugosc 15, a nawet i 16 stop...
    Osobnik (prawdopodobnie dosyc mlody) mierzacy cztery stopy to nie
    nie jest wiec jakis "okazaly gad", to dosyc mizerny aligator!
  • 2011-05-30 09:53 | SUSEŁ

    Re:Nowa polszczyzna w sieci

    LUBIĘ TO
  • 2011-06-04 17:11 | Przemo

    Re:Nowa polszczyzna w sieci

    Pardąsik, ale tekst Chacińskiego, bez tego "Słownika polsko polskiego": http://maddogowo.pl/krew_pierwsza.html jest po prostu ubogi:-)
  • 2011-06-06 02:20 | mik

    Re:Nowa polszczyzna w sieci

    Dziękuję za tak "barwny" język. Jestem w wieku gimnazjalnym, a nie słyszałem o ponad 90% neologizmów zawartych w tym artykule. Co więcej, mam konto na Facebooku i słyszałem tylko o skrótowcach typu: FB, fejs, cb. Reszta to jakieś wymysły, niech Pan nie sugeruje się słownikiem miejski.pl, gdyż tam wiele wyrazów podanych jest na wyrost, aczkolwiek ciekawych ze względu na pomysłowość ludzi, jakie nowe znaczenie można nadać słowu, które w społeczeństwie ma pospolity wydźwięk. Jeżeli ma Pan pisać o neologizmach, radzę założyć, utworzyć (jak będzie poprawnie?) sobie konto na jakimś portalu społecznościowym, bo wydaje mi się, że dla wielu internautów Pan po prostu "nie żyje", "nie istnieje".
    Swoim artykułem przypomniał mi Pan pewien dodatek do pewnego znanego polskiego brukowca, w którym to umieszczono słownik, dzięki jakiemu rodzice powinni łatwiej porozumieć się ze swoim dzieckiem. Przyznam szczerze, iż nie znałem ponad połowy podanych tam słów, wszystko było na wyrost. Najzabawniejsze było to, że rodzice pokazani na zdjęciu chcieli, aby ich dziecko rozmawiało polszczyzną Asnyka... Wówczas również należałoby zaglądać do słowników, tym razem do tych z archaizmami.

    Pozdrawiam.
  • 2011-06-11 19:32 | mad''

    Re:Nowa polszczyzna w sieci

    Ja również wielu słów nie słyszałam. Słowotwórstwo związane z fejsem jest spore, ale w większości chwilowe i ulotne - fejs i FB są najczęstsze, słyszałam jeszcze fejsbóg, fejzbuk, fejsik, szajsbuk. O pejsie słyszałam tylko w majs-pejsie.
    Irytuje mnie natomiast współczesne słowotwórstwo, jak dla mnie niezbyt ekonomiczne: lajkować, googlować, lolować, ować, ować, ować... To samo tyczy się nowo powstałych przymoitników, np. modowy, urodowy.
    Mogłabym się też przyczepić do wiązania w artykule słów z FB z łaciną. Może i mają swoje korzenie w łacinie, ale większość jest kalką z angielskiego: profil, post. Album także nie przedostał się z łaciny do polskiego w ciągu ostatnich kilu lat, ale ma już dłuższą tradycję. A i tak był wcześniej na angielskim fB.
    I bieronka to biedra, nie bieda ;)
  • 2011-06-26 18:31 | Skr

    Re:Nowa polszczyzna w sieci

    Chyba jednak artykuł trochę przesadzony. Z tą łaciną to tak błyskotliwie miało być, ale wyszło trochę niemertytorycznie. Nie słyszałem niektórych słów, którymi nas Pan chce straszyć, ale np. smyrofon mi się podoba - wolę użyć tego, niż zapożyczenia. Poza tym, o co tu się zżymać? Rzeczywistość wokół nas się zmienia, a w końcu czym jeśli nie językiem opisujemy rzeczywistość? Jak więc ma on pozostać niezmieniony? Język jest żywy, zaskakujący nieraz. A o porządne papierowe słowniki proszę się nie martwić - nikt, kto chce napisać dobry tekst poprawną polszczyzną, nie będzie korzystał z miejskiego.pl.
    Pozdrawiam.
  • 2011-07-15 19:12 | Karolina Dulnik

    WALL

    WALL - Write to All, nie "ściana" :]