Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Cannes 2011: relacja szósta

(4)
Ostatnie akordy festiwalu przebiegały pod dyktando Almodovara i reperkusji związanych z uznaniem Larsa von Triera za persona non grata. Spirala absurdu, jakiej doświadczył Duńczyk, przypomina surrealistyczną przypowieść wymyśloną przez Kafkę.
  • 2011-05-21 19:42 | conrad100

    Cannes 2011: relacja szósta

    Łatka nie została przypięta do Mel Gibsona. Z jego wypowiedzi jasno wynika że jest antysemitą. Pan redaktor trochę się zapędził nazywając Flynna i Valentino geniuszami niemego filmu. Nie, to byli tylko przeciętni, przystojni aktorzy i dletego też że byli przeciętni nie poradzili sobie w kinie dżwiękowym.
  • 2011-05-22 11:11 | małyjanio

    Re:Cannes 2011: relacja szósta

    Przede wszystkim to, co powiedział Trier było potwornie infantylne. Takie dywagacje rozkapryszonego piętnastolatka, czerpiącego wiedzę o A.H. z filmu "Upadek". Widocznie uznano, że Cannes jest dla dorosłych...
  • 2011-05-22 20:01 | ivo

    Re:Cannes 2011: relacja szósta

    Bo też on chyba jest infantylny... Cała ta jego demonstracyjnie buntownicza, z tymi tatuażami na palcach układającymi się w najpowszechniejsze angielskie przekleństwo... Nie zdziwiłbym się widząc coś takiego u naiwnego, 18-letniego panczura, albo hiphopowca, a nie u dojrzałego twórcy, który buntować się powinien raczej za pomocą rozumu, a nie widowiskowych, skandalizujących gestów. Takiego rodzaju "bunt" został już dawno wchłonięty przez kulturę masową, przetrawiony i wys..., jest już po prostu częścią mainstreamu.
  • 2011-05-22 20:40 | tkw

    Re:Cannes 2011: relacja szósta

    Gratulacje dla pana Janusza Wróblewskiego za umiejętność przewidywania.