Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Smutna historia bankiera Strauss-Kahna

(2)
Aresztowanie Dominique’a Strauss-Kahna za próbę gwałtu to polityczne trzęsienie ziemi. Międzynarodowy Fundusz Walutowy zostaje bez dyrektora, francuska lewica bez kandydata na prezydenta.
  • 2011-05-23 00:03 | maksymilian

    Prokurator - redaktor Smoczyński

    Niewątpliwie red. Smoczyńskiemu udało się jedno: przekonał mnie, że bardzo nie lubi Francji oraz że kocha Amerykę. Dobre, solidne dziennikarstwo zaangażowane. Nawiązanie do "wypraw ministra kultury" na nieletnich, tajskich chłopców, haniebnej obrony Polańskiego przed gniewem amerykańskiego ludu, dobre, dobre tow. redaktorze, tak trzymać, trzeba walić brutalnie, nie będziemy się tu bawić w jakiś zgniły, dekadencki obiektywizm. Wiadomo przecież, że fakty wyglądają tak, jak się je naświetli, a red. Smoczyńskie optykę ma wyrazistą, wątpliwości nie ma żadnych, najlepiej od razu pod ścianę i czapa!
    "..Pisarka, którą próbował zgwałcić, rozważała wytoczenie procesu Strauss-Kahnowi jeszcze w 2002 r., znalazła nawet adwokata, który miał „cały stos podobnych spraw przeciwko niemu”...
    Cały stos spraw... - jakich, gdzie, od kogo?
    Zenujące!

  • 2011-05-26 17:48 | anna

    Re:Smutna historia bankiera Strauss-Kahna

    Autor przedstawia tę sprawę tak, jak by już zapadł wyrok. Przypominam, że wyrok NIE zapadł, pierwsze posiedzenie sądu wyznaczone jest na 6 czerwca, a do momentu kiedy ewentualny wyrok uznający stanie się prawomocny, DSK jest niewinny. Istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności, mimo że w systemie amerykańskim trochę inaczej wyglądajace niż we francuskim czy polskim.
    Ponadto, niewierność małżeńska nie jest ani ptrzestepstwem ani wykroczeniem, a sprawą prywatną. Może to sie podobać lub nie, ale za to jeszcze nikt nie poszedł do więzienia w obecnych czasach w takich krajach jak Francja czy Stany. To że DSK ma słabość do kobiet wiedzieli wszyscy. Nawet on sam mówił w wywiadzie dla Liberation parę tygodni temu, że przeciwnicy polityczni łatwo mogli by go wyeliminować np. opłacając kobietę, która powiedziałaby o tym, że próbował ją zgwałcić w podzeimnym parkingu.
    Autor artykułu pisze również o cenie za pokój - tez nie odpowiada realiom, bo nie kosztował 3 tysięcy a 500 dolarów. Ponadto to co mówi pani Tristane Banon nie znajduje nigdzie potwierdzenia. Zdarzenie miało mieć miejsce w 2001 r. Czyn ten - jesli miał miejsce - przedawnia sie w roku 2012 r. Pani Banon się jak widac nie spieszy z oficjalnym aktem oskarżenia. Należy mieć tu też na względzie, że rodziny są ze sobą zaprzyjaźnione - przynajmniej kiedyś były.
    Na przyszłość prosiłabym o trochę więcej obiektywizmu i o sprawdzenie pewnych faktów, o których Pan pisze.
    Pozdrawiam,
    A.