Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z przedstawicielem kibiców Legii

(6)
Rozmowa z Wojciechem Wiśniewskim, członkiem zarządu Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa, przedsiębiorcą.
  • 2011-05-26 11:58 | Vera

    Inny aspekt sprawy

    Swoim zachowaniem premier zdezawuował (albo lepiej - sponiewierał) wszystkie niższe instancje państwa. Zadziwiające, że szef jakiegoś stowarzyszenia kibiców publicznie stawia warunki szefowi państwa. Tylko, że to wina szefa państwa. Od teraz żadna decyzja, żadne rozmowy na niższym szczeblu nie są możliwe. Zresztą to samo ze związkami zawodowymi, pielęgniarkami, lekarzami, policjantami czy kolejarzami. Takie działania premiera to poniżanie państwa (dotyczy wszystkich premierów, Kaczyńskiego też). A właśnie w takich działaniach a nie w rewizjach definiuje się powagę.
    Dziwią mnie wszyscy i wszystkie szczekające publicznie, że dart z prezydentem to naruszanie godności kiedy owo państwo samo pozbawia się szacunku. Niestety, właśnie to ostatnie jest tematem polityków, mediów i komentatorów co pozwala na mierną ocenę ich inteligencji.
  • 2011-05-26 13:48 | Not so far away

    Bo my kumplowski naród..

    Vera, wszelkie autorytety starszego pokolenia z kazdej strony, czy to Jaruzelski czy tez Bartoszewski, zostaly zmieszane z blotem i ekstrementami, przyszlo mlode (Tusk) a idzie jeszcze mlodsze (SLD). A mlodosc to kumplostwo, a przez to dotarcie do szerokich mas mlodych ludzi, ktorzy "rozumia". Tak Donald Tusk wygral wybory, lecz pojechal o jeden most za daleko: kumplowanie sie i znizanie do rozmowy z kazdym, by "byc blizej ludzi", prowadzi do zaniku wlasnego autorytetu. Szczegolnie wtedy, gdy z "kumpla" robi sie szef (premier panstwa). Donald Tusk traktowany jest przez ulice i fora internetowe jak zwykly chlystek i gowniarz i jest to pierwszy taki przypadek w III RP, gdzie premier nie ma u wiekszosci spoleczenstwa za grosz szacunku. I to przy najlepszej sytuacji spoleczno-politycznej ostatnich 22 lat (a co, nie? to prosze mi przypomniec, kiedy bylo lepiej).
  • 2011-05-26 16:04 | Panie Autorze

    Re:Rozmowa z przedstawicielem kibiców Legii

    Ja się pytam kto "wytwarza takie przekonanie, że ci najbardziej zdeklarowani kibice, ultrasi, to zaplecze PiS", skoro to Pan Autor w dwóch rozmowach powtarza tę bzdurę. Mam wrażenie, że to Pan Autor ma ambicję wytworzenia takiego przekonania. Do tego jeszcze dochodzą koledzy po piórze i już mamy pełne wytworzenie przekonania.

    To naprawdę jest jeszcze dziennikarstwo?
  • 2011-05-26 17:10 | Vera

    Moja odpowiedź

    W tych stwierdzeniach jest trochę prawdy. Tym niemniej problem jest głębszy i nie zależy od wieku. A w autorytety wierzą tylko ubodzy duchem.
    Z jednej strony inni nie są lepsi a z drugiej mamy typowe poniżanie tych, którzy się mniej liczą. To poniżanie idzie od góry aż do samego dołu. Mamy wyżej drugi wywiad, gdzie wyraźnie widać, że przyczyną problemu jest brak dyskusji, niereagowanie na postulaty, niedotrzymywanie słowa i pogarda ze strony tych, którzy są wyżej. I dotyczy to nie tylko kibiców, ale - dzisiaj przede wszystkim - Związków zawodowych. Ta pogarda prowadzi do wybuchowej reakcji bezsilności. Awantury nie są niczym innym jak reakcją na bezsilność. (Wszędzie i zawsze). A stąd już prosta droga do odgórnego załatwiania sprawy pałą i wyzwiskami bo z "bandytami" się nie dyskutuje.

    Proszę pamiętać, że nie można mieszać do tego poglądów politycznych.
  • 2011-05-26 18:29 | tkw

    Re:Rozmowa z przedstawicielem kibiców Legii

    do 2011-05-26 16:04 | Panie Autorze

    ależ to jak najbardziej jest dziennikarstwo. Tak ono wygląda - i mam nadzieję, że nie jesteś tak naiwny by wierzyć, że to Autor tak "sam z siebie". Wytyczne są proste - jak coś ma zły wydźwięk, to kojarzyć z PIS. Kierunek wytycza sam Tusk - bez mrugnięcia okiem stwierdza "ale przecież wszystkim podsłuchy kojarzą się z PIS, prawda ?" i robi to mimo, że nigdy w Polsce nie było tylu podsłuchów co za władzy Tuska, Kaczyński miał 5 służb uprawnionych do podsłuchiwania, Tusk ma ich już 9. A dziennikarze to najemnicy jak w każdym innym zawodzie - robią to co im każą szefowie.
  • 2011-05-26 19:45 | Not so far away

    Vera, boj sie boga..

    Lubie czytac Twoje komentarze, ale zestawienie kiboli ze zwiazkami zawodowymi... Wybacz, ale racje jednych i drugich troszke sie roznia. Jezeli mozna w ogole mowic o racjach, bo kibole ich nie maja, choc teraz stwarza im sie fora do pseudoargumentacji nt. pseudoproblemow. ZZ walcza o prawa pracownicze i to od 100 lat i sa w obecnym systemie, przede wszystkim w prymitywnym, wulgarnym polskim kapitalizmie bardzo wazne, mimo czasami absurdalnych zadan. Pilke nozna i kibolstwo mozna z dnia na dzien zamknaci i pogonic palami i nic by sie nie stalo, bo to niejest wartosc sama w sobie, lecz kryminogenne srodowisko. Dlaczego sie tak nie prali na Malyszu? Albo na siatkowce? Gdzie te zadymy na trybunach lodowisk hokejowych, gdzie to na lodzie jest zawsze wieksza bijatyka?

    Co do watkow politycznych, to jestem przekonany, ze PiS (ktorego nie preferuje!) wyslal by dywizje zomowcow, by spacyfikowali palami kiboli-zadymiarzy a Polacy by Kaczynskiemu przyklasneli.

    O autorytety sie martw, choc twierdzisz, ze sa dla "ubogich duchem" - rosnie generacja, dla ktorej Staruch jest juz autorytetem oraz taki "byznezmen" jak w wywiadzie tez. I to wcale nie mala generacja.