Wyszukaj na forum
Forum
Wysyp demonstracji w Warszawie
(6)
Wizycie prezydenta Baracka Obamy towarzyszyć ma w sobotę i niedzielę kilkanaście demonstracji. Co pcha ludzi do prażenia się na słońcu lub moknięcia na deszczu w tłumie, gdy szanse załatwienia ich spraw przez manifestowanie są mizerne?
-
Psychologia tłumu
Wielu ludzi lubi się zmęczyć wystawaniem w tłumie, lub wielogodzinnym czekaniem w kolejce, żeby przejść obok czyjeś trumny. Obserwuje się to na całym świecie. Osobiście nie jest mi to potrzebne do dobrego samopoczucia. -
-
To jakaś błazenada?
Też mi wielkie odkrycie, że tłum się rządzi własnymi prawami... Co nie zmienia faktu, że na demonstracje przychodzi się nie tylko po to żeby sobie pobyć w grupie. Spłycanie wielowymiarowych zagadnień to jakaś taka fajna wprawka dla "niesamowitego intelektualisty piszącego dla Polityki"? -
Re:Wysyp demonstracji w Warszawie
zgadzam sie z przedmowca.. na manifestcje idzie sie jak sama nazwa wskazuje zamanifestowac swoja opinie, niezadowolenie, sprzeciw czy cokolwiek innego. Jesli patrzymy na problem manifestacji przez pryzmat jednoczenia sie ludzi pod wspolnym sztandarem potrzeb czy opinii to zgadzam sie, ale nie zgadzam sie z teza ze ludzie ida poprostu zeby byc razem.. przewiduje takze coraz wieksza 'nagonke' na manifestacje w mediach, poniewaz coraz wiecej ludzie jest niezadowolonych z iobecjen sytuacji w polsce wiec beda oni wychodzic na ulice a media maja za zadanie fakt ten przemilczec, ewentualnie zbagatelizowac co tez autorka niniejszego artykulu wlasnie czyni.. -
-
Re:Wysyp demonstracji w Warszawie
Tykanie
Pod kancelarią premiera
tłum związkowców się zbiera
aby wykrzyczeć swoje prawa
i że bezrobocie to poważna sprawa.
Kapitalizm mocno już doskwiera
rodzinne finanse doprowadził do zera
i ciągnie je jeszcze w dół
zubożając z dnia na dzień stół.
Przewalają się pochody ulicami Warszawy
z komunikatami jak ważne dzieją się sprawy
głoszą dźwiękiem syren, petard i trąb,
że tykają zegary zapalających bomb.
Do władzy te wołania, krzyki i hałasy
już najwyższa pora reformować czasy.
Nie rozwiąże problemów tańsze umieranie
ani zasiłków,rent i becikowego odebranie.
Trzeba od siebie reformy zaczynać
oszczędzać i od luksusów się powstrzymać
nie wmawiać rządzonym, że tak się nie da
gdy wkoło bezrobocie i bezdomność, po prostu bieda.
