Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak Polakowi pracuje się u Niemca

(19)
Niemcy otworzyli swój rynek pracy dla Polaków. Z otwartymi ramionami witają i akceptują każdego. Pod warunkiem, że jest taki sam jak oni.
  • 2011-05-28 13:09 | glizda

    Polak w Niemczech

    Artykul jak najbardziej prawdziwy, mieszkam od 6 lat w poludniowch Niemczech, skonczylam tam studia, pracuje. Standard zycia jest o niebo lepszy niz w Polsce, ale proces aklimatyzacji trwa dosc dlugo, nie jest jednak niemozliwy. Wspomniana "inna mentalnosc" daje sie we znaki, gdyz Niemcy sa narodem malo spontanicznym i cenia wyzej swoj uporzadkowany dobrobyt niz slowianski ped do zmian i improwizacji. Dlatego ciezko sie nam poczuc w Niemczech jak u siebie. Za to otrzymalam swieckie i funkcjonujace panstwo, swietna sluzbe zdrowia, dobre warunki pracy i mozliwosc rozwoju zainteresowan. Ludzie nie skacza sobie do gardel jak w Polsce bo prowadza godziwe zycie a system socjalny pomaga gdy noga sie powinie. Dla mnie Niemcy oferuja wiecej niz Polska wiec nie rozwazam w ogole powrotu do kraju.
  • 2011-05-29 02:26 | camel

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Dodam, że dla nas, Wielkopolan, nie ma takiej granicy mentalnej. Tutaj wszystko było wymieszane z Niemcami: mieszane małżeństwa, pomieszane języki. Dlatego 'ordnung muss sein' nie jest dla nas niczym dziwnym, obcym i strasznym, nie odbieramy uśmiechów Niemców jako czegoś obcego, denerwującego, sztucznego. Polska nie jest tak jednorodna, jak to wygląda z Warszawy. Tak naprawdę istnieją fundamentalne różnice pomiędzy takimi Wielkopolanami a mieszkańcami wschodnich terenów. Jadąc po Wielkoposce łatwo odróżnić wsie zamieszkałe przez tutejszych od tych, zasiedlonych przez repartiantów zza Buga. I to po tylu latach od tamtych przenosin!
  • 2011-05-29 09:27 | Klopfer

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca


    Pan Ćwieluch zaczyna swój tekst trzema zdaniami;

    "Niemcy otworzyli swój rynek pracy dla Polaków. Z otwartymi ramionami witają i akceptują każdego. Pod warunkiem, że jest taki sam jak oni."

    Pierwsze to prawda, drugie klamstwo (szególnie to "akceptują każdego"), trzecie bzdurka.

    Mam nadzieję, że żadna z pań wybierających się dopiero(!) na kurs niemieckiego, nie uwierzy, że będzie nad Renem pracowala oficjalnie jako pielęgniarka z miesieczną pensją 2.000 euro ?
  • 2011-05-29 14:25 | Anna

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    @Klopfer:Tytul tekstu sklada sie z trzech zdan.Kropka.Te zdania tworza calosc,b.spojna,oddaja mysli autora-b.dobre!Sluszne ,moim zdaniem.Panska analiza (rozszczepna) jest po prostu DZIECINNA.Zdanie ostatnie jest przyczynkiem do tego,co juz pielegniarki wiedza,wiedziec powinny.Pozdrawiam.
  • 2011-05-29 15:27 | glizda

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    to prawda ze Wielkopolanom latwiej sie zintegrowac-sama pochodze od dziada pradziada z Poznania i rzeczywiscie jest wiele podobienstw. Mimo wszystko jednak jak w przypadku kazdej innej emigracji poczatki sa ciezkie.
    W Niemczech mozna daleko zajsc, nawet nie bedac Niemcem, trzeba byc jednak upartym i szybko sie nie poddawac, co dla wielu Polakow jest bardzo trudne- stad jeczenie ze nikt mnie nie docenia, pracuje na czarno, kiepsko mi placa itd....Polacy czesto czekaja az ktos nimi "zarzadzi", w Niemczech sie nie doczekaja...
  • 2011-05-29 22:55 | Klopfer

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Pani Anno,

    dziękuję za oświecenie, że tytuł tekstu składa sie z trzech zdań.
    Ja w swej DZIECINNEJ naiwności, myślałem, że tytułem jest tylko jendo "U sąsiadów", wzg. pytanie "Jak Polakowi pracuje się u Niemca". Znak zapytania.

    Ale niech tam.
    Te trzy zdania tworzą całość i oddają myśli autora-b.dobre(?) i słuszne, Pani zdaniem.
    Ocena zatem subiektywna.

    Powtarzam przeto, tylko pierwsza tercja tej "całości" odpowiada prawdzie (ma pokrycie w faktach), druga się z nią mija, a trzecia to jakiś "dziwolążek myślowy" autora.
    Pozdrawiam w dwójnasób.
  • 2011-05-29 23:40 | Pola

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Pani Anno
    Proszę nie wprowadzać czytelnika w stan niepokoju. Napracował się nad analizą, a Pani zburzyła koncepcję. A przecież wiadomo, że Niemiec to prawa nie przestrzega i polskiej pielęgniarce to góra miskę ryżu za pracę da.
  • 2011-05-30 09:43 | Klopfer

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Przepraszam Pani Polu, ale o co Pani tak mniej więcej bieży?
  • 2011-05-30 13:46 | Ted

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Jeden taki "wielkopolanin" przyjechał z niemcami do miejscowości moich dziadków w 1939 roku i powiadał tak "wasza polska to gówno miała tera to będziecie mieli jak w niemczech". Mówił po polsku. Jak było to wiadomo, trochę uczył w szkole zawodowej trochę był dyrektorem jakiejś spółdzielni. Było tak aż do 1945 roku. Szli rosjanie i ów "wielkopolanin" dostał jakiegoś obłędu ze strachu . Latał i krzyczał "ratujcie mnie jo jestem poznaniok". Wszyscy mówili mu zrzuć mundur ( chodził jak mówiła mi babcia w jakimś żółtym) zostaniesz między nami przejdzie front to wyjedziesz do swoich . Bał się zostać a uciec nie zdążył . Ruscy go złapali i pod taką wierzbą przesłuchiwali. I tam im się przyznał że on jest "polok" z poznania .
    Jak wszystkich złapanych rosjanie przeważnie rozstrzeliwali tak jego na tej wierzbie powiesili . Nie wiem czy było właściwym jego przyznanie się do polskości
  • 2011-05-30 17:12 | hela

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Ted, do pracy w Niemczech sie nie nadajesz bo umysłowo zatrzymałeś się w 1939 roku. Odnosząc się w taki sposob do opisu Wielkopolski można przypuszczać, że nie znasz historii tej części Polski nie mówiąc już o historii Niemiec. Ten jest wstanie rozumieć Niemcow kto zna historię i kulturę Niemiec. Stąd ta Twoja złośliwość zamiast rzeczowej rozmowy. Jesteś biedakiem kulturowym..
  • 2011-05-31 17:38 | Pyra

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Camel, daj spokój... To Poznańskie czy Wielkopolska o którym myślisz już nie istnieje. Tak jak piszesz było jeszcze może w latach 70-tych ale nie teraz. Teraz w poznańskim jest ten sam syf co w całej Polsce i mentalność powoli już nie poznańska... Niestety...
  • 2011-06-01 04:23 | camel

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    "Jeden taki "wielkopolanin" przyjechał z niemcami do miejscowości moich dziadków w 1939 roku (...)"

    Widzisz, mógłbym ci odpowiedzieć historyjką, jak to czerń ze wschodu w 46 roku mordowała Polaków w Wielkopolsce aby przejąć ich gospodarstwa. Rzucało się oskarżenie, że to są Niemcy i cała rodzina szła pod kłonice. Ale tak prostej osobie jak ty, żadna historia nie da do myślenia... Drugie pokolenie zaradnych rodaków ze wschodu "gospodarzy" nadal na tych ziemiach. Łatwo ich poznać po krótkiej rozmowie - nienawidzą wszystkiego i wszystkich bez różnicy: Niemców, Ruskich, Żydów. Poczekaj na nich pod kościołem. Mężczyzn tam nie spotkasz, ci piją. Ale baby są obowiązkowo. Ciągle zaciągają z litewska.
  • 2011-06-01 21:29 | Honoratka

    popieram

    Takjest, dokladnie, u nas tak samo,
    pozdrowienia - Górnoslazaczka.
  • 2011-06-01 21:33 | Honoratka

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    A Tobie ?
  • 2011-06-02 16:21 | Lex

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Ludzie o czym to mowicie. Sam znam oba narody Anglikow i Niemcow z Autopsii. Studiowalem i robilem doktorat w Niemczech, obecnie mieszkam i pracuje od 8 lat w Londynie, tak wiec mysle, ze dostatecznie dobrze poznalem obie nacje. Nie przebywam zbyt wiele z Polakami. Moge powiedziec jedno. W mentalnosci Niemcow od czasow Hitlera niewiele sie zmienilo. Nie spotkalem sie np z sytuacja aby to obcokrajowiec byl szefem niemca. Nie widzialem zadnego teamu wysoko wykwalifikowanej kardy prowadzonego przez np. Turka. Dla nich wszystko co niemieckie jest najlepsze, ten niemiecki beto poprostu powala z nog. W UK z kolei jest totalny pluralizm, totalnie nie liczy sie kto jakiej jest nacji, przynajmnie w Londynie sie z takimi sytuacjami nie spotkalem. Totalne wymieszanie kultur, mimo, ze Brytyjczycy sa bardzo dumni ze swjej historii i tego calego Commonwealth. To sa zupelnie dwa inne swiaty, totalnie inne podejscie do obcych i wydaje mi sie, ze Polakom ten angielki luz poprostu sie spodobal.
  • 2011-06-02 22:38 | Klopfer

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Wyboc Honoratko, ale godałaś coś do mje?
  • 2013-09-16 14:12 | kasia

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Pracowałam w Niemczech w Gusborn prawdziwy obóz pracy , koszmar!!!!!!!!!!!! a co wyprawiają z ludzmi to się w głowiee nie mieści!!!!!!!!!
  • 2015-04-21 10:40 | BialoZlotyKruk

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Przy czym pracowales?
  • 2016-05-22 00:45 | Tulka

    Re:Jak Polakowi pracuje się u Niemca

    Ja od ponad dwóch lat pracuje jako pielęgniarka w domu seniora. Bardzo chwale sobie prace i zarobki. W końcu ułożyłam sobie życie i nie musze się martwić czy wyżyje za wypłatę. Początki nie były łatwe, ale im dłużej jestem tym jest lepiej. Zadomawiam się, z językiem też jest coraz lepiej. Cały czas się uczę :). Prace pomogła mi znaleźć agencja senior-care . pl Dosyć szybko mi pomogli, poinformowali jak mam się przygotować, jakie dokumenty będą potrzebne itp.