Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Po wizycie Obamy w Warszawie

(32)
Barack Obama świetnie się zaprezentował w Warszawie: miły, serdeczny – z łatwością poruszający się po bardzo rozległej palecie problemów, bo Warszawa, choć stolicą światową normalnie nie jest, to na te niespełna 24 godziny się nią stała.
  • 2011-05-28 17:44 | zyta2003

    inny powod

    Miato bylo puste i chlodne, bo Polacy dali odpor amerykanskiemu prezydentowi. Tak jak Walesa. Dlaczego Walesa odmowil pryyjscia? Bo sie pogubilam? Na fotografii mu nie zalezalo, czy noblista moze byc tylko jeden, czy nie bedzie nam czarny prezydent plul w twarz, a moze za Katyni Smolensk?
    "Nie dziwny" Polakom amerykanski prezydent, nie beda ogladac tej w zaleznosci od chwili: "czarnej malpy", ktorej dziadek zjadl polskiego misjonarza, mordercy milionow, w tym Osamy. To byloby takie passe zainteresowac sie wizyta. Solidarnosc narodu jak za czasow "Solidarnosci". I tak trzymac!!
  • 2011-05-28 18:06 | Tashunca Uitco

    Mam nadzieję, że te epitety to ironia?

    W przeciwnym razie dej sie dziołszka pokój...
  • 2011-05-28 20:13 | Realista

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Realia są takie, że amerykańskie (i w sumie światowe) media w większości nawet nie zauważyły tej wizyty - to tyle w kwestii "światowej stolicy".
  • 2011-05-28 20:42 | warszawiak

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Basniowe dziennikarstwo Ostrowskiego, Czesc 2. Wielki szczyt w Warszawie.

    Jaki byl tego cel ??? Celu nie bylo. To typowy przyklad polskiego oszolomstwa. Wstyd mi za te rzad, za ich lajdackie wasalstwo.

    Kostytucja nie przewiduje stalej obecnosci obcych wojsk na terenie Polski. Basniowe dzeinnikarstwo oczywiscie o tym nie wie. Nie wiedza o tym partie polityczne, rzad, ani Sejm ani prezydent, ani wiekszosc tego tak nieszczesnego narodu. Bzdura ! To jest celowe lamanie prawa i Konstytucji. Wasalizm, sluzalstwo i poddanstwo sa wazniejsze niz Konstytucja. Demoralizacja jest wszech obecna.

    Podpisanie umowy na sporowadzenie amerykanskiego okupanta bedzie aktem zdrady. Negocjacje w tej sprawie juz sa aktem zdrady. Mam nadzieje ze do tego nie dojdzie. Mam nadzieje ze ta zdradziecka klika zostanie zaskarzona przed Trybunalem Stanu.

  • 2011-05-28 22:27 | zadymausa

    Faktycznie to kpina...

    Prezydent Stanow (coraz bardziej kaszaniastych} mimo wszystko w miare szczery nie zostal przyjety przez polaczkow entuzjastycznie.Zdumialem sie nieco.Gdyby PIS byl przy wladzy pewnie ludziska wyszliby na ulice z monstrancjami???Polska kraj z misja od Boga, nieznany niestety w spoleczenstwie amerykanskim.Czasem mnie to dziwi.Kraj jakby nie bylo istniejacy od 966 roku jest niewidoczny na mapie swiata a sztuczny stwor 1947 roku panskiego z rzekoma biblijna przeszloscia jest.Poklon mamonie.Co do Smolenska,nie znam prezydenta zadnego kraju ktory mialby czas na katastrofy lotnicze!!A stacjonowanie Amerykanow na ziemi polskiej uwazam za afront Krolom Polski tak samo jak zwloki nijakiego Kaczynskiego na Wawelu.Niestety trzeba wrocic do codziennosci.Budowanie lotnisk,dworcow kolejowych i autostrad uwazam za zwyciestwo polskich kiboli!!!I to by bylo na tyle o wyzswzosci ziemi z pomnikami nad ziemia swieta!!
  • 2011-05-28 23:46 | Werbalista

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Stacjonowanie wojsk amerykanskich w Polsce nie jest zle. Teraz tylko niech Czesi przysla do nas wojaka Szwejka i beda mialy parytet personelu militarnego w Polsce, na rowno z USA.

    Ta wizyta, to byla kpina z Polski. Obama wszystkich wysluchal, pokiwal glowa ze zrozumieniem, uscisnal pare dloni, ustawil sie do zdjecia i - wszystko pozostalo tak jak przed jego wizyta. Nie ma sie z czego cieszyc. Komorowski za prezydentury UE powinien zrobic dokladnie to samo w USA i w ogole nie wdawac sie w zadne merytoryczne rozmowy z USA pod zadnym pozorem. Tylko sie usmiechac, wyrazac podziw dla amerykanskiego narodu i nie ruszyc palcem w bucie zeby cokolwiek z USA zalatwic.
  • 2011-05-28 23:59 | zyta2003

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Panie uitca. Nie ma to jak merytoryczna, elegancka dyskusja. Lubie takie.
    Na pocieszenie dodam, ze jednak prasa amerykanska nieco odnotowala. Przed wizyta byl w NYT pozytywny artykul o transformacji gospodarczej w Polsce, kilka tygodni temu podobny w Wall Street Journal. Niestety nie bylo o Smolensku, durnych Kaczorach, czy odwrotnie itp problemach. Od wczoraj przeczytalam tez wyglaszane "tezy" Obamy, np. ze Polska nie wpadla w kryzys gospodarczy i moze byc przykladem. Niestety znow na temat rozgrywek salonowych, kto przyszedl, kto,pogardzil kto komu reke, czy reka.. nic nie bylo.
    Polityka zagraniczna Ameryki to jednak w niewielkim stopniu wizyty zagraniczne, a zwyklych ( wiadomo debilnych ) Amerykanow interesuja glownie sprawy krajowe. Od dwoch tygodni straszliwe tornada, ktore nawiedzaja kilka stanow. To nie do Waszyngtonu, ale na tereny dotkniete kleska leci bezposrednio Obama.
    Jednak dla podniesienie ego Polakow informuje, ze odmowa Walesy zostala odnotowana w internetowych wydaniach. Czyli niech wie Ameryka, ze tak o tak pokazalismy im, ktyo ma honor i dume narodowa
  • 2011-05-29 00:55 | zyta2003

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Juz wiem. Walesa uchylil rabka tajemnicy dlaczego nie mial przyjemnosci na taki sped; po prostu nie ma o czym rozmawiac z Obama.
    A ty werbalista to tak na powaznie z tym odwetem Komorowskiego w Bialym Domu?
  • 2011-05-29 02:29 | Werbalista

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Jasne, ze powaznie. Obama laskawie obiecal nam zalogi i cztery samoloty (rotacyjnie, nie na stale), ktore beda w Polsce do celow szkoleniowych. Kpina. Wiec w ramach rewanzu za tak wspanialy gest proponowalbym darmowe wysylanie najzagorzalszych kibicow pilkarskich do USA (rotacyjnie) w celu odpowiedniego przeszkolenia amerykanskich kibicow. Jestem przekonany, ze amerykanska opinia spoleczna przyjelaby z wdziecznoscia taki wspanialomyslny gest ze strony Polski.
  • 2011-05-29 03:07 | Rysiu

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Warszawiak, jakie wasalstwo? Polski rzad od paru lat zabiegał o przyjazd Baracka Obamy do Polski. Pomimo tego ze obecny rząd nabija się z Kaczyńskiego kompleksów imperialnych, sami na próbują za wszelka cenę dać Polakom choćby złudzenie sukcesu.
    Zobacz sam, o Polsce nie znajdziesz nic w sekcjach "technologie", "ekonomiczne" czy "biznes" nie mówiąc już aby ktokolwiek powoływał się na Polskę mówiąc o czymś co jest ważne dla rozwoju swiata.
    Czy nie wydaje ci się żenujące ze prezydent najbardziej rozwinietego swiata przyjeżdża do naszego kraju a nasz rząd zamiast rozmawiać o inwestycjach rozmawia o .... Zniesieniu wiz(?!)
    Ostatnio rząd ma okazje do pokazania kolejnej marchewki na patyku... gazu lupkowego. Gazety tylko ten temat rozkrecaja obiecują Polsce wizje drugiej Norwegii czy drugiego Kewejtu. Ludzie, Norwegia czy Kuwejt rzadzone są ludźmi doskonale wyksztalconymi. Polska nie jest nawet w stanie tych lupkow wydobywać. Za pare lat kiedy obietnice się nie spełnia znowu będzie przypominanie Jalty, rozbiorów czy zdrady. Polska z tymi lupkami to jak rozbitej na lodzji który ma konserwy mięsne ale nie ma otwieracza. Pewnie umze z głodu bo tego klucza sama nie wyprodukuje a nikogo nie poprosi o radę aby sobie nikt nie Pomyślał ze są tacy zacofani.
  • 2011-05-29 04:57 | zyta2003

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Nie wiem, czy to duzo, czy malo - to co obiecal Obama. To za udzial w Iraku ma byc? Widocznie taka jest cena. Jak polityka amerykanska wymaga wiecej, to sie i wiecej laduje, chociazby do Pakistanu, Turcji, Egiptu,
    a teraz nawet do Tadzykistanu.
    Nie wiem tez, skad to porownanie samolotow do kibicow. Ze amerykanskie samoloty takie same chamy, czy szmelc jak polscy kibice?
    Poza tym w Ameryce pilka nozna jest sportem niszowym, nie pomogly mistrzostwa swiata, czy najslynniejszy angielski pilkarz. Graja w nia glownie dziewczynki do lat 10, pozniej przerzucaja sie na inne gry zespolowe. No tak, jest liga krajowa i druzyny emigrantow w pierwszym pokoleniu, a potem i tak konczy sie na sportach narodowych.
  • 2011-05-29 05:10 | PGR Jackowo

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Ja też nie jestem optymistą po tej wizycie. W amerykańskich mediach nie było o niej wcale mowy albo bardzo niewiele. Polscy politycy jak zawsze zachowali sie jak prowincjusze, zachwycając się Usa i oczekując od Wuja Sama zaspokojenia potrzeb ubogich krewnych. Wasalizm i poddaństwo polskich elit wobec Ameryki jest porażające. W sumie dużo gadania, poklepywania, a efektów żadnych-jak zawsze. Chciałbym w końcu doczekac czasów kiedy RP i USA będą rozmawiac ze soba jak partnerzy.
  • 2011-05-29 08:05 | Werbalista

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Porownanie 4 samolotow do odelegowania do USA polskich kibicow jest takie, ze to sa gesty o mniej wiecej takiej samej wartosci. Ani Polakom nie sa potrzebne 4 samoloty z zalogami, bo to kropla w morzu potrzeb, ani USA polscy kibice. Ale zawsze mozemy sie wymienic pustymi gestami, koszt niewielki, ale dobre checi sie licza - tyle, ze nie w miedzynarodowej politycy. Tu puste gesty nie tylko nie rodza dobrej woli, tylko zlosc, ze sie z nas kpi, a w dodatku Obama bezczelnie klamie na temat wiz.

    Rzekomo trzeba zmienic prawo, aby umozliwic dopuszczenie Polakow do ruchu bezwizowego. Prawo mowi bowiem, ze wszelkie nacje, w ktorych wydaje sie wiecej niz 3 % odmow wiz nie moga byc dopuszczone do bezwizowego ruchu. A poniewaz taka sytuacja panuje w Polsce, to konieczna jest zmiana prawa. Zapomina sie tylko dodac przy tym, ze decyzje o odmowie wydawania wiz podejmuje konsul - pracownik State Department, czyli amerykanskiego MSZ, ktorego przelozonym jest obecnie Hilary Clinton, a jej przelozonym jest ... niespodzianka - Barak Hussein Obama. Czyli okazuje sie, ze wystarczy zmienic procedury wydawania wiz, a juz o zadnej zmianie prawa nie musi byc mowy. Urzednicy konsularni w ramach podejmowania decyzji o wydaniu wizy kieruja sie bowiem instrukcjami i wytycznymi swojego ministerstwa, ktore podlega bezposrednio prezydentowi USA. Wiec po co glupio klamac o koniecznosci zmiany prawa? Oczywiscie to tylko wykret zeby Polakom zamydlic oczy, a nasi "dzielni" przywodcy, wraz ze swoimi sztabami doradcow, nie potrafia tego wytknac Obamie.
  • 2011-05-29 09:59 | orygenista

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Polecam tekst. Autor ma sporo racji.

  • 2011-05-29 10:59 | PAK

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    A tak się zastanawiam, co nam mógł dać Obama. I szczerze mówiąc, nie wiem.
    Inwestycje? W USA jest wolny rynek. U nas też. Do czego jest potrzebne wsparcie rządowe? Rozumiałbym eksport sprzętu wojskowego, ale nie o tym przecież mówimy. Gaz łupkowy? Amerykańskie firmy dostają koncesje na poszukiwania i wydobycie gazu łupkowego bez wsparcia rządu USA, z jednej strony. Z drugiej strony, znaleziony gaz jest przede wszystkim gratką dla amerykańskich inwestorów. To "giełda" naciska na jego znalezienie -- Obama nie ma tu nic do popchnięcia, tak jak i nasz rząd, poza tworzeniem warunków, nic do ściągnięcia uwagi. Interes 'zrobi się sam', o ile nikt mu przeszkadzać nie będzie, a że chętnych do przeszkadzania nie widać, to rozmowy rządowe są bez znaczenia.
    (Zyski z gazu? Najpierw chciałbym wiedzieć, że będą -- nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Co do 'wykształconych rządów', to nie przesadzałbym -- jedynie Norwegia uchodzi za państwo, które rzeczywiście zyskało na gazie; nie radzą sobie więc z tym nie tylko państwa u nas pogardzane, jak Rosja, ale i czołowe potęgi zachodu, jak Wielka Brytania.)
    Stacjonowanie wojsk? Cała rozmowa o stacjonowaniu wojsk, choćby czasowym, związana jest ze strachem przed Rosją (i, w mniejszym stopniu, z fałszywymi analogiami historycznymi do roku 1914 i ówczesnej niechęci angażowania się Zjednoczonego Królestwa na kontynencie). Postacjonują u nas F-16 -- fajnie. Niepostacjonują -- też nic się złego nie stanie.
    Wizy? Myślę, że tu akurat rząd amerykański może coś zrobić, mianowicie usprawnić procedury. I warto mu to uświadomić. Aczkolwiek jest to problem czwartorzędny.
    Co bym za to chciał?
    Raz -- kwestia istotna, choć trudno mi umieścić w niej sam rząd USA, to stypendia dla polskiej młodzieży na amerykańskich uczelniach. Jeśli USA chce mieć w Polsce przyjaciela, na przyszłość, to musi o to zabiegać. Dla Polski byłby to atut dobrze wykształconych kadr. Dla USA -- potencjalne wpływy (ale wpływy 'czyste', płynące z sympatii i zrozumienia, a nie wasalizmu).
    Dwa -- wizja naszej części Europy, czyli to, co się odbyło -- rozmowy o Ukrainie i Białorusi (nie miałbym nic przeciwko temu, by także były to rozmowy z Rosją).
    Trzy -- więzienia CIA. Niestety, Jacek Żakowski ma rację -- może sprawa nie pierwszorzędna, ale o wiele znaczniejsza od wiz. Bo wygląda na to, że USA wykorzystały naiwność sojusznika.
  • 2011-05-29 11:48 | warszawiak

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Masz racje. Ale w sprawie obcych wojsk na terenie Polaki to nie jest kwestia sentymentu. To gwalt na Konstytucji. Po co jest Konstytucja. Chyba nie po to zeby taki Tusk dyktator, ktory skoncentrowal wladze po przez cwaniactwo i manipulacje (nie wybrany bezposrednio jak Obama) decydowal kto ma okupowac Polske.
    Na PO w 2007 glosowal zaledwie co szosty polak. (44% glosowalo na PO przy 50% absencji, 30% polakow jest ponizej wieku wyborczego).

    To zaledwie 15% poparcia wsrod polakow. Niech Tusk sprobuje najpierw zmienic Konstytucje.

    Stacjonowanie obcego wojska ma olbrzymie konsekwencje. To bedzie powrotem do zimnej wojny i stagnacji gospodarczej. Wznowienie wyscigu zbrojen w Europie Wschodniej. Stanowisko polskiego rzadu jest agresywne. To stanowisko podzegacza ktory pokazuje ze bez wroga w Rosji nie da sie zyc ani rzadzic.

    Ten rzad nie ma prawa podejmowac takich decyzji.
  • 2011-05-29 14:30 | Rysiu

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Zyta, akurat o piłce nożnej w Stanach to nie masz pojęcia.
    Poczytaj trochę dziecko. Bardzo pomocna jest statystyka.

  • 2011-05-29 15:26 | zyta2003

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Przepraszam, ale Polacy nie zachowali sie jak prowicjusze. Przeciez pokazali, ze " nie dziwny" im Obama i nie ma powodu wykazywac zainteresowania, chociazby dla tzw. fanu.
    Jak wspomniano, na ulicach byly pustki, ocena wystapien Obamy, w najlepszym wypadku, ze mialkie, bez konkretow, sztuczny usmiech, marionetyka. njlepiej wiedzial o tym Walesa, ze z prezydentem USA nie ma o czym rozmawiac, ale moze ten prezydent chcial sobie z nim zrobic zdjecie? Czasami ktos napomknie cichutko, jak redaktor, ze jednak to mily, obyty, inteligentny czlowiek, ale zaraz zostanie wyprowadzony z bledu.
    To Irlandczycy i Anglicy zachowali sie i zachowuja jak prowicjusze. Tyle radochy, ze wypil w barze piwo, albo omawianie jak wygladaly najwazniejsze pary dworu i para z Waszyngtonu. Ozywienie na ulicach, sympatyczne wypowiedzi. Wiocha, u nas to nie przejdzie. Honor swoj mamy.
    Dziwi mnie jednak powszechne zainteresowanie krotkim wywiadem Igora Janke, ze jest to dla niego punkt zwrotny w karierze (juz sama nie wiem, dziennikarza, czy dla Obamy). Oczywiscie ocena wywiadu jest taka, ze Janke wypadl swietnie, bijac w tym meczu na glowe prezydenta. Polak nikomu sie nie da, nawet wywiad to mecz Polska przeciwko USA. I co? I Polska wygrala.
  • 2011-05-29 15:47 | wnuczek dziadka

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Co najzabawniejsze, że Obama nie ma najmniejszych szans na re-elekcje pomimo tego całego cyrku w Irlandii, Anglii i Polsce zorganizowanego za niemałe pieniądze podatników wielu krajów (również Wolski) - to prezydent bez jakiejkolwiek wizji, a czas jego kadencji tego wymagał.
  • 2011-05-29 16:16 | kalarepa

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    według mnie ta wizyta nic nie zmieni. zwykła pokazóka bo raz w czasie kadencji trzeba przylecieć.
  • 2011-05-29 16:37 | q-ku

    nie dziwi mnie ograniczenie dostępu mieszkańców do Obamy

    a co niby można było zrobić dla bliższego kontaktu Warszawiaków z prezydentem USA gdy wokół kłębili się z transparentami "prawdziwi Polacy i jakowiś marihuanowi fani?
  • 2011-05-29 18:22 | fiolek

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Ostatnio coraz częściej są takie chwile gdy wstydzę się,że jestem Polką!
    Nie życzę sobie by mnie utożsamiano z moimi poprzednikami,którzy wyrażali swoje opinie na tej stronie.
    Ja nie uważam,że ta wizyta była bezowocna a nawet gdyby i taką była to poczucie taktu i kultury nie skłoniłoby mnie do zniżenia się do takiego poziomu!
    A dlaczego?Przytoczę kilka faktów:
    -to nie Barak Obama zabiegał o wizytę u nas tylko MY!
    -to nie Polska jest największym mocarstwem świata tylko Stany Zjednoczone!
    to My zabiegamy o zniesienie wiz nie Amerykanie!
    -NATO-od roku 1949 tj.od powstania paktu są w nim Stany Zjednoczone.My dobrowolnie mogliśmy przystąpić w roku 1999.Pakt ten gwarantuje nam suwerenne prawa ale także nakłada zobowiązania międzynarodowe!To My Polacy głosowaliśmy za wejściem do tego paktu!!
    -gaz łupkowy-obiektywnie należy przyzna,że nie mamy dostatecznych środków finansowych oraz nowoczesnych technologii potrzebnych do jego wydobycia,więc wsparcie Stanów Zjednoczonych jest nam potrzebne-co absolutnie nie podoba się znanej nam firmie GAZPROM-liderowi w dostarczaniu gazu w naszej części Europy!
    To tylko niektóre z wielu faktów o których zapominamy uważając się za "pępek świata" i umiemy tylko narzekać,obrażać,wyśmiewać!O tak w tym jesteśmy najlepsi!My cywilizowani Polacy,mówiący o równouprawnieniu,tolerancji,naszej kulturze ale tylko mówiący bo w głębi serc jesteśmy nadal zacofani,drobnomieszczańscy,zapatrzeni w swoje ego!!
    Na koniec kilka słów o Prezydencie Wałęsie-nikt z naszych elit rządzących nie wpadł wcześniej na pomysł zaproszenia go,zrobiono to dzień przed planowanym spotkaniem więc o czymś to świadczy!Ja również nie chciałabym być potraktowana jako dodatek do ładnego obrazka!


  • 2011-05-29 20:16 | Uzus

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Fajna, konstruktywna wypowiedź.
    Ja w pierwszej chwili trochę zaskoczony byłem dość optymistycznym tekstem Pana Ostrowskiego, ale jak jeszcze przeczytałem posty, poszukałem w Internecie to zrozumiałem.
    Co ta wizyta mogła dać? No bardzo niewiele, i właśnie tyle dała. No bo popatrzmy realnie.....

    ->Gospodarka? Polska otwiera drugą piećdziesiątkę partnerów handlowych USA, dla wymiany handlowej znaczy mniej więcej tyle do wyspy Bahama(a plaże mamy gorsze, wiec ja juz bym wolal na Bahama)

    ->Kwestie militarne? Nawet jak nam wstawią pół tysiąca f16 nie zmieni to faktu, że Polska jest jednym z bezpieczniejszych rejonów na ziemi, szczególnie że Rosji w USA traktują jako poważnego wroga (przynajmniej średnioterminowo). Z reszta jesteśmy w NATO, zabijamy terorystów i wieśniaków w Afganistanie sprawniej niż wiele innych państw w sojuszu. Myśliwce już kupiliśmy.

    ->Polityka? Średni kraj europejski w średnio ważnym rejonie świata. To nie tu rozdawane są najważniejsze karty. Gra toczy się raczej gdzieś w Azji, a przy stoliku próbuje utrzymać się jeszcze Anglia, Francja, Niemcy. Znaczenie politycznie wizyty widac w amerykańskich mediach gdzie jesli już się o wizycie pisze to z dużym naciskiem na wizytę pod pomnikiem Powstańców z Getta. Z politycznej perspektywy pana Barracka, to najważniejszy punkt programu

    -> Bliskość kulturowa? Tu chyba trudniej o większy dystans i też to bylo widać. Obama jako człowiek może dażyć sympatią Irlandię czy Wielka Brytanię, ale co mu do Polski? Ojca miał z Afryki, wychował się w Indonezji i na Pacyfiku, a opiekunów miał z kultury anglosaskiej. O Polsce pewnie trochę słyszał bo facet wykształcony, ale jeśli chodzi o emocje to najwyżej jakieś dobre pierogi jadł.

    Nie ma więc żadnego racjonalnego uzasadnienia dla którego ta wizyta mogłaby być wyjątkowa. Może jakaś chemia osobista wchodziłaby w grę, ale raz, że to rzadko się chyba zdarza dwa, że nasz Pan Prezydent to duszą towarzystwa nie jest, a na dodatek po angielsku też nie specjalnie.

    Jak patrzę na tę wizytę to przypomina mi to taką na objedzie u bardzo dalekiej rodziny gdzie raz na pięć lat należy odbębnić swoje. Nawet bez żony, bo ona nie ma do tego cierpliwości. No to przyjechał i grzecznie odbębnił.


  • 2011-05-29 21:11 | max

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    nie oszukujmy sie,...........,
    dla USA Polska to 3 swiat, wizycie BO w Polsce media amerykanskie poswiecily w glownym wydaniu dziennika nie wiecej niz 1/2 minuty;
    media wmawiaja nam rozne glupoty, a prawdziwego celu wizyty nie znamy;
    moze to byl gaz z lupkow dla glupkow?,........., moze troche szmelcu z demobilu dla polskiej armii?.......;
    nie ma co sie czarowac strefy wplywow w Europie zostaly ponownie ustalone;
    silna Polska nie jest nikomu potrzebna, skorumpowana - tak, wojna polsko-polska - tak, machlojki i przekrety - tak, w pazdzierniku wybory dla glupkow - tak,..........,
    Polaku jak byles glupi tak i jestes,...........
  • 2011-05-29 21:32 | ciotka jarka

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    1. Polska otwiera drugą piećdziesiątkę partnerów handlowych USA, dla wymiany handlowej znaczy mniej więcej tyle do wyspy Bahama ...

    Bahama to ważny ośrodek dla "inwestorów" z USA, którzy wolą się nie rzucać w oczy firmie IRS.

    2. Polska jest jednym z bezpieczniejszych rejonów na ziemi ...

    Nie w głowach pewnych paranoików z pokolenia "etosu" Solidarności - dla tych ludzi czas się zatrzymał 17 września 1939 roku.

    3. Polska to średni kraj europejski w średnio ważnym rejonie świata. To nie tu rozdawane są najważniejsze karty.

    Polska się zwyczajnie nie liczy na arenie międzynarodowej i ten stan rzeczy będzie jeszcze trwał bardzo długo.

    4. Bliskość kulturowa? Tu chyba trudniej o większy dystans i też to bylo widać.

    Polska jest znacznie bliższa kulturowo Meksykowi niż USA - wystarczy zapytać swojego wikarego.



  • 2011-05-29 21:47 | AdamB

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Po pierwszych słowach fiołka (albo fiolek, przepraszam jeśli jakiś błąd), obruszyłem się, ale po przeczytaniu jej całej wypowiedzi, przyznaję jej rację. Niestety "służalczość" naszych polityków, nieudolność negocjacji politycznych widać jaka jest (zaznaczam że nie wszyscy ). Jak już przedmówcy wspominali USA jest skupiona na sobie i na swoim podwórku, Polska to dla nich egzotyka potrzebna tylko do wykorzystania w interesach politycznych, jak i biznesowych. Co do wiz, to mogą je sobie..., a resztę wężykiem jak to było w skeczu kabaretu "Dudek" . Co do interesów z USA jakoś źle na nich wychodzimy, tak jak w historii, tak i teraz. Biorąc przykładowo zakup F-16 plus offset. Wielka klapa. Tak samo przystąpienie do koalicji i wysłanie wojsk, wiadomo trwały pertraktacje i podpisano umowy, jak do tej pory to zysk jaki z tego mamy, to ranni i martwi (z całym szacunkiem dla żołnierzy). Nasi politycy maja straszak w postaci Rosji, wydaje mi się, że bardziej byśmy zyskali gospodarczo, gdybyśmy nawiązali z nimi jakieś w miarę normalne relacje i weszli na ich rynki.
    A co nam da stacjonowanie amerykanów, jak dla mnie kłopoty, po pierwsze wydźwięk polityczny, po drugie problemy miejscowe, takie jak:
    - jaki będą mieli status (pewnie będą chcieli tzw. nietykalni, podlegają tylko swojemu prawu).
    - regionalna gospodarka nic nie zyska, raczej straci (bazy amerykańskie prawie w 99% sprowadzają wszystko od siebie)
    - następny obce wojska w kraju (już to przerabialiśmy)?
    Co do samej wizyty Obamy, powiem tak: "Przyleciał, nie przeleciał, poleciał."
    Kilka uśmiechów uścisków rąk, istna pantomima i koniec.
  • 2011-05-29 23:14 | wg

    krótkowzroczność w mojej opini

    Pasent "dobre ale mało", Ostrowski "złapał kontakt", Szostkiewicz podobnie, rząd i prezydentura z dumy pękają, widać że Obama oczarował klasę polityczną w Polsce.

    Nie dziwię się, Obama potrafi być czarujący, uśmiechnięty, sympatycznie skromny, nic z tej nadętej bucowałotości Busha Młodszego. Rozumie że uśmiechem, grzecznością dużo dalej można zajechać. I zachodzi.

    Dobrze by było jednak żeby klasa polityczna w Kraju popatrzyła trochę dalej poza sympatyczność osoby i garść pustych komplementów. Prawdziwych interesów ma Polska ze Stanami prawie żadnych, poza prowadzeniem wojen, jej gospodarka stoi i zawsze będzie stała w 90% na Europie.

    Inaczej trzeba by było zrozumieć że Obama robi świetną robotę ale dla swego kraju (za to mu płacimy), rozkłada efektywnie, osłabia ten wasz wspólny dom europejski z zewnątrz, dzieli, tu Irlandia, tam UK, tam Polska. Stara w dalszym ciągu efektywna zasada "divide to conquer".

    Tam się uśmiechnie, tam skomplementuje a że każdy w tej Europie łasy niewiarygodnie na dowartościowanie to i ma łatwą robotę. I wszyscy radośnie merdają ogonkami, jak to ktoś ładnie określił w komentarzach.

    Zaś Europa, jej wspólne interesy leża odłogiem. Mało seksy już dla klas politycznych na Wschodzie. 6 Avenue im się marzy zamiast Paryża, Brukseli, Pragi, Warszawy czy Berlina. Nikt już o nie nie dba, o nich nie myśli poza Niemcami tylko i czasami Francją.

    Przy tym podejściu rozleci się wam ten wspólny dom Europejski kiedyś w końcu, tak jak się dawno temu Polska rozleciała. Zostanie parę starych F-16, korwet i kontyngent wojska w Afganistanie.

    Od kłopotów we własnej rodzinie łatwo uciekać do obcych, ci chętnie podeprą psychicznie, stara prawda jest jednak taka że rodziny które dbają o własne interesy, wzajemnie się podpierają prosperują znacznie lepiej niż te o swoich interesach zapominają i szukają dowartościowania u obcych .

    Dla łupków, paru starych fregat czy F-16s, możliwości zabicia kilku Talibów, nawet nie już paru dolarów i uśmiech Obamy polska klasa polityczna z radością zapomina gdzie jej dom jest i o co jej trzeba w pierwszym rzędzie dbać. To jest o ten wspólny dom europejski, Berlin, Paryż, Madryt, etc, Moskwa w drugim rzędzie, Południe w trzecim, Potomak można sobie efektywnie zostawić dalej. Nic wam istotnego nie da.

    Tak ta Europa Wam uwiera, tak niedowartościowani się czujecie?
  • 2011-05-30 02:32 | Kris Poland

    Jest forsa ? Wkrótce przybędą Amerykanie !

    Gaz łupkowy...
    Nie wiem , może Amerykanie uznali, że jeżeli ich prezydent 'zaszczyci' Polskę swoja wizytą, to padniemy na kolana i oddamy nasze zasoby gazu łupkowego klęcząc i wręczając im wszystko na tacy ?
    GDZIEKOLWIEK angażują się Amerykanie (poza może Afganistanem) , angażują się gdy czują zapach pieniędzy i podatny grunt na ich wyciągnięcie. Podczas kilkuletniego pobytu w USA (Floryda, Kalifornia)zauważyłem, że 90% ich rozmów oscyluje wokół pieniędzy. To temat numer jeden. Ciekaw jestem, czy damy się znowu zrobic na szaro - jak to już nie raz i nie dwa bywało.
  • 2011-05-30 07:21 | ewkas

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    fiołek
    Przypomnij mi, kiedy to MY, Polacy głosowalismy za wejściem do NATO. Pamietam tylko referendum w sprawie wejścia do UE.
  • 2011-05-30 07:40 | Włodzimierz Dajcz

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Zgodzę się,że nie znamy prawdziwego celu wizyty. Wiadomo jednak, że prezydent Komorowski urządził sobie niezłe święto i uhonorował kolegów z Solidarności przedstawiając ich najważniejszemu człowiekowi na świecie.Widać,że obecny prezydent kocha się w celebrze i nie ceni ludzi innych niż solidarnościowa opcji politycznych.
  • 2011-05-30 15:54 | zyta2003

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Pytanie w sprawie "lupkow"? Bez nowoczesnej technologii amerykanskiej, wylozonych pieniedzy krwiozerczych firm alerykanskich Polska da rade? Oczywiscie - zapewne uslysze- Polacy to nie amerykanskie debile. No to przegonic tych lupiezcow i agresorow. Chyba, ze amerykanskie firmy wtargnely, czy wtargna zbrojnie na teren Polski a Polacy podpisuja kontrakty z Amerykanami z pistoletem prze glowie.
  • 2011-06-08 18:22 | wladeczek

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie/ co osiagnelismy

    powazne dobrze poinformowane zrodla informuja o pewnych sukcesach obecnego rzadu polskiego po rozmowach z prezydentem obama . wiec premier wywalczyl to ze bedzie wiecej wody w arbuzach ,a prezydent komoroski zalatwil lepszy sos do zeberek z grila , w zamian my musimy prowadzic polityke przyjazni z rosja ,poniewaz w ciagu 2 lat rosja ma wejsc w struktury nato .