Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Lady Gaga - czy ona w ogóle śpiewa?

(8)
Co ma wspólnego dążenie do perfekcji u współczesnych wokalistów z wojną, obozami pracy i badaniami sejsmologów? Nowy album Lady Gagi pokazuje, że coraz więcej.
  • 2011-06-02 12:19 | okokoko

    tak bylo zawsze i ze wszystkim

    pierwsze odkrycie swiata, pamietam dokladnie, to bylo zapoznanie sie z narzedziami dawnych malarzy. jakies 20 lat temu odkrylem, ze nikt nie maluje z glowy, a najwieksi zaczynaja od szkicowania (pomijam sawantow itp).

    samochod, kuchnia, laboratorium, muzyka, w zasadzie wszystko jest korygowane w ten czy inny sposob i chwala tworcom narzedzi, bo geniusz rodzi sie raz na sto lat, a dobry rzemieslnik co godzine.

    dorabianie ideologii nie ma tu sensu: ideal jest tylko jeden, a reszta to ego.
  • 2011-06-02 18:48 | AdamJ

    Re:Lady Gaga - czy ona w ogóle śpiewa?

    Bardzo ciekawy tekst.

    Osobiście interesują mnie bardziej naukowe aspekty tego zagadnienia. Pewnie sięgnę do książki. Nie jestem znawcą muzyki, ba, trudno nawet uznać,że się orientuję, a z drugiej strony wiem o czym pisze autor na swoim blogu, nie sądzę abym był równorzędnym partnerem w dyskusji. Pozwolę sobie tylko zauważyć, że jeśli chcielibyśmy być konsekwentni, to należałoby zrezygnować ze stosowania ułatwień, modyfikacji we wszystkich dziedzinach współczesnego życia.

  • 2011-06-03 13:38 | Jacek

    Re:Lady Gaga - czy ona w ogóle śpiewa?

    Bo tak naprawdę liczą się tylko znaczniki drugiego rzędu:
    pierwsze, deklaratywne opisują "za co powinniśmy płacić", drugi, realny "za co rzeczywiście zapłacimy". A zapłacimy za sztuczny, przyjemny ideał - i nie ma w tym nic złego. Jeśli znajdzie się grupa ludzi chcących posłuchać wokalu nieulepszonego, i dla nich pewnie ktoś wyprodukuje płyty.
  • 2011-06-03 21:30 | Ania

    Re:Lady Gaga - czy ona w ogóle śpiewa?

    A mnie bardziej od tego jak ktoś śpiewa interesuje co śpiewa. W sztuce chodzi o przekaz a nie perfekcję. Istnieje mnóstwo "artystów", którzy potrafią śpiewać, ale czy ich twórczość ma jakieś głębsze znaczenie? Rozumiem, że muzyka jest po to, żeby się dobrze bawić, potańczyć, ale nie dla każdego. Są ludzie, którzy szukają czegoś więcej. Wokalistki pokroju Lady Gagi mogą się mnożyć i mogą być wokalnymi ideałami, ale dla mnie to i tak nie ma znaczenia. Wolę posłuchać Nico z jej cudownym i wcale nieidealnym głosem niż współczesnych wokalistek, którymi raczą nas mass media.
  • 2011-06-03 23:23 | maksymilian

    Re:Lady Gaga - czy ona w ogóle śpiewa?

    Co za szczęście, że urodziłem się w pokoleniu słuchającym Jimmy Hendrixa czy Led Zeppelin. Zdaje się, że czasy wielkich, ponadczasowych talentów bezpowrotnie minęły. Gdyby nie konieczność dawania koncertów i wymogi całego marketingowego show wokół gwiazdy-wykonawcy, moglibyśmy sobie dać spokój z udawaniem, że ktoś tu śpiewa i produkować ten pop wyłącznie środkami technicznymi. Jakość wykonania odpowiada mniej więcej wyglądowi współczesnej gwiazdy - idealnego androida, czyste, nieskazitelne i zupełnie puste w środku. Po przetrawieniu przez show biznes na ogół nic z tego nie zostaje, w zasadzie żadna z tych gwiazd nie przechodzi do kategorii "klasyka" i idzie w zapomnienie. Wystarczy przyjrzeć się rynkowi wtórnemu nagrań płytowych, za starą klasykę na ogół do dzisiaj trzeba nieźle płacić, a współczesne gwiazdy pop po zejściu z firmamentu lądują w koszu "wyprzedaż" za 5 zł.
  • 2011-06-04 11:44 | Bartosz

    Re:Lady Gaga - czy ona w ogóle śpiewa?

    A dlaczego by miał wyprodukować? Przecież obecny rynek muzyczny (w rozumieniu wielkich wytwórni mających 80% rynki i serwujących ten sam popszajs) jest kreowany przez to, co wytwórnia chce sprzedać. Nie ma zaś mowy o tym, żeby na rynku było to, co konsument chce kupić. Potrzeby konsumenta są "udawane" przez to co leci w radiu - a w radiu leci to, za co płacą wielkie koncerny. Kółko się zamyka w ten sposób, bo w ten sposób większość ludzi nawet nie wie, że jest inna muzyka.

    Oczywiście zawsze pozostają alternatywne źródła muzyki (dystrybucja przez samych autorów, torrenty i zarabianie na koncertach etc) ale one są bardzo nielubiane przez koncerny (stąd RIAA i inne) - przecież wtedy ludzie zaczęliby słuchać tego, co lubią a nie tego, co im się podaje.
  • 2011-06-05 14:09 | d.

    Re:Lady Gaga - czy ona w ogóle śpiewa?

    Centrum byłaby tutaj dla mnie kwestia "po co?". Jeśli używamy A-T. i wszelakich innych programów w celu zatuszowania / wyretuszowania głosowych niedoskonałości to jeszcze nie tak źle. Gorzej dzieje się w momencie, w którym chcemy mieć znacznie więcej, niż możemy, i to bez wysiłku. Stawiałabym na ten właśnie "leniwy" i dość bezczelny akcent, traktujący muzykę, sztukę etc. jako (wyłącznie) formę bez przekazu. Nie liczy się to, co chcemy przekazać odbiorcom, a jedynie zysk, chęć spektakularnej i oszałamiającej kariery, cały ten blichtr. Wtedy otrzyma się perfekcyjną pustkę - oczywiście opatrzoną stosownie wysoką ceną :) Słuchacz utożsamiany tylko z konsumentem, to dla mnie zniewaga.
  • 2011-06-17 01:04 | gość

    Re:Lady Gaga - czy ona w ogóle śpiewa?

    I dlatego nie słucham, nie oglądam, a nawet nie trawię w żadnej postaci tej sieczki muzycznej serwowanej przez 98 % stacji radiowych i inne media. Efekt uboczny: od kiedy "muzyczka" leci także w sklepach, rzadziej chodzę po centrach handlowych, i nie jeden raz z tego powodu wyszłam z wielu butików bez kupienia czegokolwiek. Niestety, "muzyczka" wciska się wszędzie, nawet do PKS-ów dalekobieżnych, co jest już pewnym kłopotem. Sam wynalazek i artystyczne przetwarzania utworu jet do zaakceptowania, ale, jak ktoś już to napisał, to musi być sztuka, a nie pomalowana wydmuszka.