Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z katolicką feministką

(18)
Rozmowa z dr Elżbietą Adamiak, teolożką i feministką, o tym, czy współczesne kobiety mogą odnaleźć dla siebie wzór w biblijnych przekazach.
  • 2011-06-05 13:54 | Zaratustra

    ...

    Wywiad interesujący, ale zmarnowany - bezpieczny z punktu widzenia "Polityki" bo dotyczy rozumienia feminizmu w kontekście pisma świętego, a nie współczesnego świata - obawiam się, że większości czytelników "Polityki" to o czym była rozmowa akurat mało zainteresuje.

    Jest dużo spraw, które z tą Panią można było poruszyć. Co sądzi o rasizmie, antypoloniźmie i antykatolickiej obsesji Magdaleny Środy, która obecnie jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich feministek? Jak jej się wydaje, dlaczego z pierwotnego feminizmu, który był antyaborcyjny, ruch ten przerodził się w zupełnie innym kierunku, i czy musiało do tego dojść? Co ma dokładnie do zaoferowania feminizm chrześcijański, oprócz - zapewne - większego wpływu kobiet w kościele i instytucjach kościelnych?

    Bo nic z tego wywiadu nie wyniosłem - i większość osób nie wyniesie. Choć, na pewno będą wyjątki.
  • 2011-06-05 14:34 | Jan

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    A moze teraz Polityka przeprowadzi wywiad z p. Magdaleną Srodą, choćby żeby było trochę równowagi po PIERDOŁACH pani Adamek ?

    W moim pojęciu, kobiety są masochostkami. Znacznie więcej kobiet to katoliczki niż w przypadku meżczyzn. Z kolei, jeżeli przeanalizować co kośiół i pismo święte mówi o kobiecie, jest to długa historia POGARDY, kobieta zawsze była czymś gorszym. Jeżeli odwolać się w tym miejscu do p. Środy, świetnie ten temat omawia w książce KOBIETY i WŁADZA.

    Zróbcie dyskusję panelową p. Środa kontra p. Adamiak. Rezultat łatwy do przewidzenia.
  • 2011-06-05 16:52 | dym

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    co to jest teolozka??przewertowalem kilkanascie slownikow i nie znalazlem wytlumaczenia tego zwrotu.podobnie jak psycholozki,socjolozki,anestezjolozki i innych tego typu kwiatkow w artykulach "polityki".ludzie,kto puszcza to do druku??
  • 2011-06-05 23:06 | Liss

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    chciałabym, żeby więcej kobiet przyznawało się do feminizmu. Na razie to słowo brzmi jak wyzwisko. Tymczasem wszystkie odżegnujące się od bycia feministkami nowoczesne kobiety bardzo chętnie korzystają ze zdobyczy feministek, jakby nie pamiętały, że do całkiem niedawna nie miały żadnych praw i były traktowane jak gorszy gatunek.
    Bycie feministką nie oznacza tylko i wyłącznie parytetów i aborcji.
    A wywiad bardzo interesujący. Bo właśnie na Piśmie św. opiera się kościół, wskazując na źródła "tradycyjnego" pojmowania roli kobiet. Jak widać w sposób wybiórczy i wygodny dla patriarchalnego systemu panującego w hierarchii kościelnej.
  • 2011-06-06 01:09 | anne

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    Slowo "feministka" specjalnie kreuje sie na negatywne znaczenie. Pewnie w wiekszosci przez mezczyzn, moze i kosciol tez, zeby zniechcic kobiety do myslenia i walczenia o swoje. Zabrac pozycje z ktora chcialyby sie utozsamiac.

    Trzeba zeby same kobiety nie przejmowaly sie tym i nie baly bycia "wyzwana" feministka! Szczegolnie w Polsce.

    Atrykulu nie przeczytalam wiecej niz pare paragrafowo. Nie chce mi sie czytac co Katoliczka ma do powiedzenia o feminizmie, a nie zapowoadalo sie ciekawie. Duzo bardziej ucieszylby mnie artykul o Magdalenie Srodzie, ktora bardzo cenie. Uwazam ze to jedna z madrzejszych osob w PL.
  • 2011-06-06 12:39 | Berkano

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    No cóż żyjemy w społeczeństwie, które jawnie, nie owijając w bawełnę używa wyzwisk(publicznych)wobec kobiet, tylko za to że domagają się swoich naturalnych praw. W Polsce słowo feministka stało się synonimem"kur''' i szmaty, której się chce niewiadomo czego. Do tego jest brzydka(kolejny sposób patrzenia na kobiety), nie chce jej żaden porządny(cokolwiek to znaczy) mężczyzna, więc zatruwa życie innym i buntuje prawdziwe, porządne kobiety. Wszystkie te słowa "miłości" zawsze wypływają od gorliwych katolików, mających najwyraźniej na bakier ze swoja religią, która uczy ich:"miłuj bliźniego swego, jak siebie samego." Muszę dodać, że właśnie przez fanatyzm religijny niektórych członków rodziny i znajomych, zerwałam z nimi wszelkie kontakty.Przy najmniejszej okazji zawsze był poruszany temat świętości Wojtyły, tych szmat femistek i aborcjonistek (którzy de facto są komuchami)i dlaczego nie chodzę do Kościoła(o zgrozo!). Spokój był, kiedy nie rządził kościół i nie wszedł z butami w życie prywatne obywateli, po 1989 wszystko się rozleciało. Obawiam się, że sytuacja kobiet w Polsce pogorszy się jeszcze, przecież nie tak dawno Watykan ogłosił, że kapłaństwo kobiet równe jest zoofilii i pedofilii. Natomiast to o czym mówi pani chrześcijańska-feministka, to kosmos dla wielu jej współwyznawców. Oni po prostu nie przyjmują tego do wiadomości i tyle.
  • 2011-06-06 12:44 | Individual_A

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    Dlaczego nie poruszono kwestii waznych w calym wywiadzie, pytam? W pewnym momencie zaczelam zastanawiac sie czy to na pewno polityczne pismo czy juz totalnie inna planeta.
    Sa wazniejsze sprawy analityczne niz czysta opowiesc z niesmialymi probami tlumaczenia roli kobiety na podstawie tekstow religijnych. Nie nosze na piersi naklejek feministki mimo ze owe idee nie sa mi obce, dlatego tez krew rozryw zyly kiedy czyta sie tak mialka rozmowe w zasadzie o niczym (przepraszam jesli nieumyslnie obrazam kogokolwiek uczucia). Nawet w Polityce wyczowa sie gleboko osadowiona wiare katolicka oraz jej wladze nad tym jak sie rozmawia o tematach istotnych, a raczej jak takowe sa przemilczane. A moze w kolejnych numerach rozmowy z wyznawcami innych wiar, tylko tym razem poprosze o sprawy 'realne' nie o opowiesci. Magdalena Sroda zawsze mile widziana jednak cetniej przeczytalabym odpowiedzi wierzacych i lojalnych innym pogladom na swiat. Dziekuje.
  • 2011-06-06 16:59 | Blueberry

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    "Jan" ma racje... Praktycznie od samego poczatku istnienia kosciola katolickiego, kobieta traktowana jest tam pogardliwie, traktowana
    jest jako czlowiek niepelnowartosciowy, jako stworzenie
    "drugiej kategorii"!
  • 2011-06-06 17:02 | jerry11

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    Nie bardzo rozumiem dlaczego (sadzac po kilku przynajmniej postach...)
    ultra-katolik uzywa pseudonimu "Zaratustra"?
  • 2011-06-07 15:14 | Zaratustra

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    To bardzo proste :) Nie jestem ani katolikiem, ani ultra-katolikiem. Nie jestem nawet wierzący. Mam szacunek do ludzi i ich różnorodności, nie szufladkuję. W przeciwieństwie do Ciebie.

    Zwyczajnie nie znoszę nienawiści. Lewicowej i prawicowej.
  • 2011-06-07 16:43 | Henryk

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    Głoszenie prawd w które się wierzy, wyklucza zrozumienie innego punktu widzenia i osiągnięcie kompromisu.
  • 2011-06-07 19:44 | Irish

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    I właśnie przez takie miernoty, inne kobiety są postrzegane jako gorsze. Ta pani lepiej niech się zajmie interpretacją sposobu przygotowania zupy błyskawicznej. Takiego poplątania z pomieszaniem dawno nie czytałem.
  • 2011-06-08 10:26 | sosnowska

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    Polecam gorąco najnowszy nr tygodnika "Fakty i Mity".Tam dużo o kobietach i ich traktowaniu.Fascynujące sprawy.I jak najbardziej wiarygodne.Dziwne,że tak się media i politycy boją tego tygodnika.Widocznie maja się czego bać.Coraz liczniejsze rzesze czytelników.I najwyzszy czas.
  • 2011-06-08 23:10 | Amona

    Kobiety w Biblii to fascynujący temat... ale tu powierzchownie potraktowany

    Szkoda, że szumny tytuł wywiadu nie został zrealizowany - zaginął gdzieś potencjał feminizmu chrześcijańskiego. Przede wszystkim dziwi, że przy omawianiu postaci kobiet w Biblii wymienia się tu generalnie jednak ofiary (chociaż historię zgwałconej żony lewity z Ks. Sędziów można odczytuje się też alegorycznie i propagandowo, jej pocięte na 12 części ciało lewita rozsyła po 12 plemionach Izraela, a osobnym problemem jest "gościnność seksualna" właśnie tu i w historii Lota - okoliczni mężczyźni w obu wypadkach domagają się gwałtu homoseksualnego, zaś córkę Lota ratują aniołowie).
    Biblistyka przypomina też, poza "ofiarami" biblijnymi, także heroiny - Deborę, Jael, o Judycie nie wspominając. Suwerennych, silnych, będących kobietami (żony etc.) i obywatelkami.
    Jako nie-teolożka, polecam chociażby: Lilian R. Klein, From Deborah to Esther: sexual politics in the Bible, Minneapolis 2003, czy też Z. Mikołejko, Emaus i inne spojrzenia do wnętrza pisma, Gdańsk 1998. Są t znakomite studia o powielaniu wątków, np. kobiety fatalnej, w ST i NT (Jezebel - Herodias) i jednostronności pewnych historii, np. Samsona i Dalili. To ciekawy temat dla badaczy gender i relacji międzykulturowych - prawdziwy Samson... Także rola kobiet w pismach chrześcijańsko-gnostyckich warta jest wzmianki.
    A w wywiadzie bardzo niewiele o naprawdę fascynujących kwestiach, ew. przyjaźń Ruth i Noemi?
    To też przez swą zachowawczość zniekształca obraz kobiety w Biblii.
    Pytania o św. Tomasza o jego mizoginię są oklepane. Każdy, kto choć raz do Akwinity zajrzał, a prace dostępne są i w sieci, wie, jak to działa. Nie trzeba powoływać się na niego ani Arystotelesa - do dzisiaj patriarchalizm w Kościele odstręcza kobiety chcące być traktowane jako pełnoprawne uczestniczki pewnego dyskursu i jakiejś wspólnoty, co dopiero mówić o średniowieczu. A w średniowieczu nauka i sztuka w żeńskich klasztorach mogły się przy tym bujnie rozwijać. Oczekiwałabym bardziej nowatorskich pytań i więcej impulsów intelektualnych dla czytelników. Wywiad robi wrażenie aż za bardzo popularnonaukowego, a szkoda.
  • 2011-06-08 23:54 | anne

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    Obawiam sie ze to niestety wolanie na wiatr.

    Chociaz sama teolozka itp. jeszcze moze ma sens, mimo ze nie cierpie tych form i odmaiwam bycia nazywana "fotograficzka". Jednak moj ulubiony przyklad z Polityki jest z recenzji krytyka Piotra Sarzyńskiego: "najbardziej znana na świecie kobieta fotograficzka".
  • 2011-06-11 16:36 | camel

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    "Jest dużo spraw, które z tą Panią można było poruszyć. Co sądzi o rasizmie, antypoloniźmie i antykatolickiej obsesji Magdaleny Środy" (...)

    Wiesz, tego akurat poruszać nie można było, bowiem Środa nie jest taka, jaką opisujesz. Nie jest antypolska tak długo, jak "polskość" nie oznacza ciemnoty, głupoty i parafiańszczyzny umysłowej. Nie jest rasistką - chyba tylko w oczach katolickich fanatyków, obrzucających ją kalumniami. Jest antykatolicka, tak jak antykatolicki jest każdy patriota, któremu zależy na naszym narodzie. W epoce, że się tak wyrażę "ocipienia religijnego" naszego narodu, mówienie prawdy o kościele i katolicyzmie jest określane jako "obsesja" i nie tylko. Ale to tylko epitety katolików, znanych przecież szeroko z faktu, że prawda nie miała i nie ma do nich dostępu. Są umysłowymi niewolnikami kleru niezależnie od tego, ile taka postawa przynosi szkód im samym, całemu państwu i narodowi.
  • 2011-06-14 13:24 | Sarah

    Re:Rozmowa z katolicką feministką

    ten wywiad to belkot, pytania sensowne, niestety sensownych odpowiedzi brak, bycie chrzescijanska feministka, to jak bycie patrialchalnym feminista, sensu jakos w tym nie wiedze

    pytanie: Maryja byla dziewica-matka, to raczej przytlaczajacy wzorzec
    opowiedz: tak, ale na przykład jej dziewictwo można odczytywać jako pewną postawę, którą ona reprezentuje, wyraz jej autonomii

    i gdzie tu sens?, wyraz autonomii, bo ona sobie zdecydowala, ze urodzi dziecko i pozostanie dziewica?

    belkot, belkot, belkot




  • 2011-06-18 09:01 | Ewa stud

    pogarda KK?

    W kontaktach z osobami konsekrowanymi płci żeńskiej, zakonnicami, wyniosłam przekonanie, że czują się pokrzywdzone, choć zwykle pogodzone, zrezygnowane.
    Rozmowa z lekarzem z działki medycyny seksualnej potwierdziła to.
    Panią Adamiak uważnie czytam w Tyg Powsz.