Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

(18)
O tym, że kryzys systemu emerytalnego jest głębszy, niż się wszystkim zdaje - mówi Jolanta Fedak.
  • 2011-06-07 01:47 | Vera

    Aby tylko bogatym nie zrobić kuku

    Zadziwiająca jest ta wielka troska p Żakowskiego o bogatych, żeby tylko się nie musieli przemęczać.
    A swoją drogą nareszcie biedniejsi nie musieliby żebrać o pomoc społeczną. To by było wspaniałe.
    Proponowany system ma jeszcze jedną zaletę: Kobiety i mężczyźni wychowujący dzieci nie musieliby się martwić o renty. Nareszcie znikłaby dyskusja o to, ile warta jest praca w domu. Wielu mężczyzn mogłoby przestać pracować i zająć się dziećmi. Nareszcie trochę równouprawnienia jako skutek uboczny.
  • 2011-06-07 02:33 | warszawiak

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Zadziwiająca jest ze minister pracy nie ma planu likwidacji berobocia. Po 89 Polska stracila 4 mln miejsc pracy !!! To jeden z sukcesow solidarnej transformacji. Miedzy innymi za to Komoroski odznaczal niedawno.
    Te stracone miejsca pracy sa glownym zrodlem problemow budzetowych i problemow z emeryturami.
  • 2011-06-07 08:26 | liczar

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Nie powinniśmy się dziwić, że p. minister J. Fedak nie ma planu likwidacji, czy choćby ograniczenia’ bezrobocia w Polsce .Trudno mieć taki plan, jeśli cały polski rząd, cała Rada Ministrów, lekce sobie waży sprawy zatrudnienia. I to już począwszy od czasów niesławnej pamięci T. Mazowieckiego, nie wspominając o kreciej robocie Balcerowicza. Prawdą jest bowiem, że dla zmniejszenia bezrobocia w Polsce więcej niż nasza Rada Ministrów, zrobili rząd JKM w Londynie, teraz Angela Merkel, a w odwodzie jest jeszcze Barack Obama ( żeby wymienić tylko najważniejszych). Nasze rządy likwidując materialne podstawy bytu, zachłystywały się wolnością i demokracją dla nielicznych… toczka w toczkę jak teraz B. Komorowski, który o materialnych podstawach bytu …ani be, ani me, ani kukuryku.
    Jedynym, który coś w tej materii próbował robić i to z maleńkimi sukcesami (lub sukcesikami), był nieodżałowany G. Kołodko. Jednakże jego cechy charakterologiczne i proweniencja polityczna były nie do przyjęcia nawet dla tej politycznej łajzy – Leszka Millera.
  • 2011-06-07 08:57 | wnukmarek

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Wybory niedługo,więc p.Fedak opowiada,jaka to troskliwa o przyszłych emerytów,a PSL cienko przędzie,więc szuka procencików.Jakoś o KRUS-ie nie lubi dyskutować,ciekawe dlaczego.Gdy wszystkie ekipy majstrowały przy kodeksie pracy,aby ulżyć najbogatszym,a zwłaszcza obcemu kapitałowi,teraz nagle troska o młodych i przyszłych emerytów.To kolejna obłudna gadka.Ale wszystkiemu winni niepatriotyczni obywatele,państwo w kłopotach finansowych,zapaść gospodarcza,a zwłaszcza demograficzna,a oni nie chcą ratować budżetów i finansów publicznych i nie umierają zaraz po przejściu na emeryturę.Pani minister też zauważyła,że biurokracja sięga absurdu,jestem pod wrażeniem.
  • 2011-06-07 09:00 | Leszko

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Cytat: "Gdybyśmy na przykład objęli normalnymi składkami wszystkie dochody samozatrudnionych"

    A dlaczego nie pójść krok dalej i objąć normalną składką rzesze uprzywilejowanych rolników (w tym obszarników pełną gębą), mundurowych, prokuratorów, sędziów itd itp...

    A tym Pani minister ani się nie zająknie? A może nie słyszała o tym?

    Tak, wiem, czepiam się. Przecież wiadomo, że nie ma takiego ustroju, w którym wszyscy byliby równi, muszą być równiejsi...
  • 2011-06-07 13:51 | ktop

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej Strach sie bać

    Strach się bać. Co ta Pani robi w rządzie ?i dlaczego jest tak skuteczna Takiej demagogii to już dawno nie słyszalem.Brak powiązania emerytury z czasem pracy i płaconymi skladkami to najlepsza droga, aby wszyscy zaczeli pracować na czarno. Mam duże wątpliwości ,czy Polityka powinna nagłasniać tak idiotyczne i jednoczesnie niebezpieczne poglądy. Ten wywiad zwala z nóg gdyz ta pani jest ministrem pracydużgo europejskiego kraju.
  • 2011-06-07 14:03 | Prudent

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Wspaniale!!!
    Emerytury gwarantowane oraz wspomaganie uboższych
    Cały PSL

    Politycy opamiętają się gdy wszyscy pracowici Polacy wyjadą za granicę

    Miał rację Korwin-Mikke - Żeby chciało się chcieć to po zminimalizowaniu podatków najwyżej powinno się opodatkować najuboższych
  • 2011-06-07 14:33 | Zdzislaw

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Zblizaja sie wybory wiec p. Minister co rusz ma nowy swietny pomysl. Tym chce kupic glosy dla PSL. A jak tak sobie mysle. Moze najpierw trzeba uszczelnic obecny system i zlikwidowac wszystkie patologie a potem myslec o emeryturach obywatelskich? Tak za 10, 20, 30 lat?
    Tak nawiasem piekna nazwa: Emerytura Obywatelska.
    Ciekawe ilu obywateli RP dla których jest ta oferta wykonuje swoje dwa podstawowe obywatelskie obowiazki: glosuje w wyborach i placi podatki?!!!
    Szlag mnie trafia gdy politycy moim kosztem chca dac cos za darmo swoim wyborcom!!! Przyjalem juz do wiadomosci, ze moja emerytura bedzie ok 30% ostatniej pensji ale to zalezy tylko ode mnie tzn ile bede zarabial i jak dlugo pracowal. To jest uczciwy system. Dlaczego moje podatki maja isc na emerytury leni czy kombinatorow?
    I tak na koniec. Te miliardy oszczednosci to z ciec etatow, jak sadze?
    Oj, podcina Pani galaz na ktorej siedzi PSL...
    Pozdrawiam
  • 2011-06-07 15:42 | joel

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Ale wzrosła wydajność, gdyż pomimo braku tych miejsc pracy produkcja i usługi nadążają z zaspokojeniem popytu, ba, nawet je przewyższają. Jeżeli byłoby inaczej ceny produktów i usług poszybowałyby w górę.
  • 2011-06-07 16:46 | jotkaes

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    No tak - jak się nic nie opłaca produkować, bo taniej to kupić z Chin to naprawdę trzeba się martwić losem nie tylko emerytów ale i całego społeczeństwa! Kiedyś tym przysłowiowym Chińczykom ( i innym "tanim" nacjom )oczy się otworzą i stwierdzą, że tych "papierków" zwanych dolarami czy EURO mają aż nadto i oczekują za swoje towary czegoś konkretnego. Co im zaoferujemy ?
    Pozostanie oddać swój majątek, syna sprzedać do ichniej armii albo córkę do burdelu ( starego repa nikt nie będzie chciał).
    Nim się obejrzymy, z "Panów" staniemy się pariasami świata.
    Społeczeństwa Zachodu w swej bezgranicznej głupocie w tym co jest do życia człowiekowi niezbędne uzależniają się od innych a rozwijają te obszary, bez których ogromna większość ludzi może się obejść.
    Doradcy finansowi, agenci ubezpieczeniowi, psycholodzy społeczni, specjaliści od PR itp. są mi zbędni, nie odczuję nawet, że ich nie ma.
    Jednakże gdy zabraknie rolnika, młynarza, piekarza, rzeźnika i wielu, wielu innych, których nie sposób tu wymienić wszystkich to każdy odczuje to natychmiast!
    Tak naprawdę ważne jest to, co i ile gospodarka wytworzy i jak to zostanie rozdzielone.
    Składka na ubezpieczenie społeczne to nie jest żadna inwestycja a jeśli już to we własne dzieci oraz spłata długu zaciągniętego u rodziców jesli to wszystko mamy w tych kategoriach traktować.
  • 2011-06-07 17:07 | warszawiak

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    "produkcja i usługi nadążają z zaspokojeniem popytu"

    Zapomniales o imporcie. To widac wszedzie. W supermarketach co najmniej 50% towarow pochodzi z importu a z rzeczy elektroniczno-elektrycznych co najmniej 95%.

    Pozatym przy srednim zarobku brutto 3450 zl miesiecznie co to za popyt ???
    PIT, Vat i ZUS zabieraja wieej niz polowe. To srednia tylko tych ktorzy pracuja. Emerytow i bezrobotbych stac na jeszcze mniej.

    Gdyby nie emgracja (5 mln po 89) bezrobocie w Polsce wynosiloby 30-35%. A pani minister pracy (nie wybrana - nominowana) nie ma nawet planu na zwiekszenie miejsc pracy.
  • 2011-06-07 19:53 | ax

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Ciekawe, dlaczego pani Fedak nie wspomniała ani słowa o KRUSie. Oskarża samozatrudnionych, że płacą za mało (900 złotych miesięcznie niezależnie od zarobków), natomiast nie przeszkadza jej, że bandyci z KRUS po 20 latach płacenia 60 złotych miesięcznie dostają 10-krotnie wyższą dożywotnią emeryturę.
  • 2011-06-07 20:35 | Mademan

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Wpisz sobie w google'u "Ukryte Bezrobocie", to się dowiesz, co się z tymi miejscami pracy stało :)
  • 2011-06-07 22:22 | antysolidaruch

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Miejsca pracy sa w Azji. Po 1989 i upadku bloku wschodniego rozpoczela sie na szeroka skale globalizacja. Pracy nie ma w Polsce i nie ma tez na zachodzie. Duze zaklady przemyslowe zatrudnialy mnostwo ludzi, nie tylko przy produkcji ale rowniez administracje, pion techniczny, obsluga itp. Ludzie mieli pieniadze a to wspieralo komsumpcje i rozne uslugi. Zachod wymusil na Polsce okres przygotowawczy do wejscia do unii, ktory polegal na likwidacji miejsc pracy i konkurencji, inaczej mowiac wyeksportowal wlasne bezrobocie. Postep w technologii, komputeryzacja sprawily, ze wiele miejsc pracy rowniez zniknelo bezpowrotnie albo zostalo przeniesione do krajow azjatyckich. Wiekszosc Polakow nie potrafi zrozumiec tych podstawowych przyczyn powiekszajacego sie bezrobocia. Praca jest dla ludzi o bardzo wysokich kwalifikacjach ale nie we wszystkich dziedzinach.
  • 2011-06-08 01:21 | Rodz

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    p. Jolu, z ta kanadyjska emerytura to nie jest tak samo. W Kanadzie, o ile wiem, skladke emerytalna zwana w skrocie CPP placa wszyscy ktorzy maja odpowiednie dochody tak dlugo az nie przejda na emeryture. Na dodatek jest ona zalezna od wiekosci dochodow ale !! nie wiecej NIZ ! Dlatego tez tzw emerytura (mozna ja nazwac obywatelska) jest zalezna od skladek wiec od zarobkow posrednio. Skoro jest zalezna od skladek a jest skladka maksymalna wiec i emerytura jest tez maksymalna. I to niezaleznie czy zarabialo sie 30tys dol czy 200tys. Do tego licza sie tez przepracowane lata bo jak sie nie pracuje to nie placi sie skladek. To gwoli emerytury bo w Kanadzie sa tez inne formy pomocy panstwa dla ludzi w podeszlym wieku jak np "renta starcza" dla ludzi po 65tym roku zycia.
  • 2011-06-08 02:46 | wombat

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    W pelni popieram argumentacje pani Minister.
    W Australi emerytury sa na minimalnym poziomie i rowne dla wszystkich od dyrectora do sprzataczki.Sa wyplacane tylko ,gdy osoba nie ma innych dochodow lub assets np dom weekandowy ,ktory moze sprzedac.
    Ja osobiscie ,nie dostane zadnej emerytury mimo ze placilem podatki przez ponad 30 lat.Uwazam ze jest to prawidlowo.
    Ten system dziala dlatego, ze wszyscy wiedza ze trzeba zabespieczyc sie samemu na okres emyrytalny.
  • 2011-06-09 07:43 | AndrzejQQ

    To zwykłe bajdurzenie polityka

    Mam wrażenie, że Pani Fedak mówi tak, aby się nawet nie zbliżyć do istoty problemu. A istota tkwi po pierwsze w politykach, ich rodzinach i ich znajomych okupujących stanowiska płacone z podatków. Nie wątpię, że można policzyć to horrendalne obciążenie, w dodatku nieprzekładające się na PKB (rozumiem, że to przejaw ordynarnej korupcji i nepotyzmu). Po drugie, obowiązkowe ubezpieczenie społeczne jest konsumowane w postaci rent i emerytur w 80% przez 15 procentową, no może 20 procentową armię: nauczycieli, wczesnych emerytów mundurowych, górników, i innych uprzywilejowanych. Oni mogą iść na emerytury nawet po roku pracy, ale ich składki ZUS muszą być proporcjonalnie duże tak, aby nie obciążali innych obowiązanych do pracy do 65 lat, zaś wysokość emerytury tych wczesnych emerytów powinna zakładać ich przewidywaną długość życia na emeryturze czy rencie. Inaczej mówiąc, ich wcześniejsze emerytury muszą wejść do ceny produktu (na przykład węgla) i obniżyć ich rynkową konkurencyjność. Jeżeli zlikwidowane będą przywileje i obniżona składka ZUS tym, którzy pracują normalnie i normalnie idą na emeryturę, to młodzi nie będą pracowali na zleceniach i śmieciowych kontraktach lub na czarno, tylko na normalnych umowach o pracę. Pani Fedak mówi rzeczy typowe dla polityka chcącego się przylizać elektoratowi. Dla mnie to bajdurzenie i głupoty. Wstyd, że RP ma takich polityków. Chce się krzyczeć ratunku Panie Balcerowicz!
  • 2011-06-16 13:33 | Sir Galahad

    Re:Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Mikke to pajac, że przekonanie, iż na każdy problem ludzkości istnieje recepta dająca się zapisać zdaniem pojedynczym jest żałosne. Najwyższe opodatkowanie dolnego decyla to wyzysk zwykły. Bo problem to rzekomo, żeby zachciało się chcieć. Może ci się to w głowie nie mieści, ale to najczęściej bieda nie jest skutkiem indywidualnej postawy (vide Drzewica), a Polacy pracują najwięcej w Europie, również najwyższa stopa zwrotu z kapitału ludzkiego jest w Polsce największa w całej UE. Górny decyl ma tutaj totalne przywileje i wciska kity, że jest inaczej. Poczytaj zasady podatkowe Adama Smitha i nie bredź więcej. "The subjects of every state ought to contribute towards the support of the government, as nearly as possible, in proportion to their respective abilities; that is, in proportion to the revenue which they respectively enjoy under the protection of the state."