Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mea pulpa

(19)
Podczas gali Eska Music Awards, odbywającej się w katowickim Spodku, rozentuzjazmowana własnym pobytem na scenie Edyta Herbuś tradycyjnie pomyliła Osamę z Obamą. Nic wielkiego. My też czasem mylimy Edytę z aktorką.
  • 2011-06-08 09:34 | Sylwia2404

    Gienek

    Heh Gienek to przeciwieństwo polskiej gwiazdy.Na Szpaka chyba Polska nie jest gotowa ale poradzi sobie:) A i juz sobie wyobrażam tańczącego z Niną Ibisza w stroju słoneczka hahaha bądź też słonecznika i powstałby nowy film"Słoneczniki Ibisza-ostatnie nasionko" xD
  • 2011-06-10 01:42 | rotuA

    Re:Mea pulpa

    Nie zaglądałem nigdy do tej rubryki, wiedząc mniej więcej jaki ma poziom. Zajrzałem przy okazji zamieszania z "Murzynem" i koncertem inauguracyjnym, żeby sprawdzić, czy jest się czego czepiać...
    I prawdę mówiąc jestem zdumiony obecnością tego żartownisia w "Polityce". Naprawdę czytelników "Polityki" interesują niewyszukane i niezabawne żarty z (przyznaję - w większości nieznanych mi) gwiazdeczek rodzimego show businessu? Myślałem, że "Polityka" to nie tabloid i jest adresowana do nieco innych czytelników. Nie mam nic przeciwko tabloidom, a już tym bardziej panu Wojewódzkiemu, tylko - na Boga! - co on robi w "Polityce"???
  • 2011-06-10 13:28 | wicur

    Re:Mea pulpa

    Bruzdzi
  • 2011-06-10 17:06 | Ribizli

    Re:Mea pulpa

    Wojewodzki to taki stary malutki co wszedzie sie wpycha.Tez uwazam, ze ta jego rubryka w "Polityce" jest zupelnie niepotrzebna. Kogo interesuja takie bzdety, niech czyta "Pudelka"(prawdopodobnie Wojewodzki jest tam juz zatrudniony).W ogole to wstyd zeby 50-letni facet zajmowal sie takimi glupotami i jeszcze bral za to pieniadze! Jest beznadziejny pod kazdym wzgledem
  • 2011-06-10 21:47 | Łysy

    Re:Mea pulpa

    "W ogole to wstyd zeby 50-letni facet zajmowal sie takimi glupotami i jeszcze bral za to pieniadze! Jest beznadziejny pod kazdym wzgledem "

    Jesteś jego ojcem lub matką? Ile masz lat? Tobie ktoś mówi, co wypada Ci robić, a czego nie? Podporządkowujesz się? Jeśli tak - współczuję...
  • 2011-06-10 22:21 | Zaratustra

    Re:Mea pulpa

    To bardzo proste. Czytelników ubyło. No to trzeba się bronić.

  • 2011-06-11 08:07 | etanim@gmx.de

    Media potrzebują też błaznów

    Tak jak kiedyś na dworach bywali błaźni, tak i jest w świecie dzisiejszych mediów. Na gruncie niemieckim jest ich bez liku (Stefan Raab, Oliver Pocher, Atze Schröder, Oliver Kalkofe i tony innych), a każdy ma swoją działkę, na której orze, sieje i zbiera mizerne plony. To trudna robota, bo w sumie nikt tych facetów póżniej nie traktuje poważnie. Ale jeśli ktoś lubi takie życie :)... Zatem myślę, że nie trzeba na to patrzeć aż tak krytycznie. "Poważna" gazeta, taka jak "Polityka", ma na pewno jakąś wizję i przebywanie w jej medialnej przestrzeni Wojewódzkiego na pewno zostało przemyślane. A może być nawet odwrotnie. To Wojewódzki potrzebuje bardziej "Polityki" niż ona jego :) Facet ratuje na siłę ostatnie pokłady "poważnego patrzenia na siebie samego". Bo ileż można naginać, przeginać ... i żyć na krawędzi absurdu.

    PS. Z drugiej strony to prześmiewcy, typu Wojewódzkiego, kreują w swoisty sposób celebrytów. Jeśli ktoś został zauważony przez błaznów, to znaczy że zaistniał w mediach. Czyż tak nie jest?
  • 2011-06-11 09:44 | ms

    Re:Mea pulpa

    pojazd po Kindze Rusin - piękny!
  • 2011-06-11 11:40 | gość

    Re:Mea pulpa

    "Naprawdę czytelników "Polityki" interesują niewyszukane i niezabawne żarty z (przyznaję - w większości nieznanych mi) gwiazdeczek rodzimego show businessu? "

    - nie, zupełnie nas to nie interesuje, tak jak nie interesują nas kilkustronicowe artykuły-analizy dotyczące polskich telenoweli, programów typu "śpiewanie na wrotkach" itp. Ja osobiście wolałabym dostać od czasu do czasu jeden z dawnych dodatków o historii, "dla inteligentów" czy o psychologii. Ale dodatków gratisowych już nie ma, a cena niegratisowych jest nie do przyjęcia. Gratisowo mamy Wojewódzkiego, dlatego ja "Politykę" przestałam kupować.
  • 2011-06-11 15:33 | Albert

    Re: Wojewódzki to Anty-Kluzik polskiego dowcipu

    Wojewódzki to jest odtrutka , czyli artysta. "Rzecz się dzieje w Polsce , czyli nigdzie". Tego co tak powiedział, to by ukamieniowali, gdyby żył ?
  • 2011-06-11 15:34 | marchesacasatijr

    Nie dla nie

    Podobno rzucanie kamieniami jest najfajniejsze jak już wolno i w grupie. Ja tam nie wiem. Moja mama np twierdzi, że Kuba ma bardzo ładne włosy i w ogóle bardzo go lubi.
    A tak zuplenie nie à propos, to po prostu muszę sie pochwalić, że miałam niedawno okazję niechcący i wbrew mej woli wkleić na bardzo fajne releaseparty w szalenie intelektualnym gronie. Otóz pewien dość znany aktor wydał właśnie własnym sumptem powieść o intrygującym tytule "Humor jest uprzejmością rozpaczy czyli dlaczego wkurwiają mnie przysłówki". Przedmowę napisała Z NUDÓW inna znana pisarka i bojowniczka o prawa arabskich kobiet do osiedlania się na Södermalm. Ilustraje i okładkę zaprojektowała słynna producentka masowych dzieł sztuki o rozlicznych zębach (dzieła, nie artystka, zresztą kto to tam wie). Powieść jest fascynującą i kontrowersyjną, choc nikt jej niestety (jeszcze) nie czytał. Już pierwszy rozdział "Zardzewiały CIRKEL" daje przedsmak czekającego nas trzęsienia ziemi. Podobno traktuje on o tajemniczych zniknięciach i innych perturbacjach wsród najaktywniejszych użytkowników facebooka/twittera. Perełka, oczywiście jak ktoś lubi takie klimaty.
    Imprezę zaszczyciło sporo najaktywniejszych medialnie miejscowych celebrytów: wszyscy politycznospołeczni aktywiści i działacze na rzecz, parę przecudnej urody męskich dziewic, śpiewających syrenim głosem, niejaki Immanuel - niestety największy mobbare w całej klasie. Oraz, jak zwykle, tłumnie przybyłe i najgłośniej krzyczące, szalenie postępowe, zawsze doskonale zorientowane w sytuacji, cytujące MIRCEA Eliade i inne złote myśli autorów, którzy niestety zdołali też popełnić samobójstwo, słowem generalnie bardzo nieugięte egerie, które z zasady W OGÓLE nie korzystają z tego typu lansu dbając o niezależność i niezawisłość poglądów. Stawiło się też kilku "weird" nerdów - wieszczów mieszkających chyba w telewizorze i odgadujących dzięki tajemniczym "głosom" fabuły filmowe jeszcze przed rozpoczęciem czołówki oraz inne poślednie gwiadki w osobach postsowieckich seksspeców do zadań specjalnych.
    Atmosfera była wysoce familijna, jak to w towarzystwie wzajemnej adoracji. Każdy opowiedział historyjkę z życia, nie obyło się też bez różnych nieprzyzwoitych żartów z gatunku niepoprawnych politycznie. Wiadomo, wsród swojaków. po cichu przystoi. Mecz Polityczna Poprawność (klub sponsorowany przez różne hybrydowe ideologie) vs Zwykła Ludzka Przyzwoitość zakończył się wynikiem 0:0.
    Bawiliśmy się po królewsku. Siedziałam koło laski, która np "dużo może, chce więcej", a ostatnio, zwierzyła się przypadkiem, przeprowadziła wywiad z księżniczką i zna nawet samego A. Lokko.
    Tak było, för satan.
    Prosimy o niezdejmowanie Kuby z anteny. W ramach walki z międzynarodówką ludzkiej głupoty.
  • 2011-06-11 16:30 | fact

    Re:Mea pulpa

    jak zwykle ziarno
  • 2011-06-13 16:24 | marchesacasatijr

    Re:Mea pulpa

    Internet to jednak bestyja. Potrafi poszerzyć horyzonty skuteczniej nizli dwunastopak Barona Trencka, zakupiony w piątkowe popołudnie po odstaniu w godzinnej kolejce do kasy w Systemie. Wczoraj mianowicie horyzont mój znacząco poszerzył się o nowo chyba ukute określenie - antynegryzm. Autorem ww ukutego oraz innych ciekawych spostrzeżeń o życiu jest niejaka kaczka dziwaczka czyli dziwna, osoba b gorliwie i zawsze z sukcesem komentująca na wszelakich forach. Lubię internet za tę różnorodność i hmm wariację typów ludzkich!
    Wracając do naszych, jak to się popularnie mówi, baranów, korci mnie, żeby powiedzieć kilka słów nt afterreleaseparty, choć właśiwie należałoby spuścić litosciwą zasłonę milczenia na tę siermięgę ludzkiej mizerii.
    Zdradzę tylko, że nasz ciekawski i twórczy gospodarz wieczoru, mający rzecz jasna swoje zasługi,a który för övrigt lubi se walnąć i palnąć jakieś nie do końca przemyślane przemyślenia ZUPEŁNIE SERIO i bez większych konsekwencji - słowo "PRZEPRASZAM" (uwaga, słowo-klucz), dodajmy, w języku gitludzi czyli perfekta människor nazywa się pogardliwie "pudlem" - zapragnął na dileju zademonstrować publice sztukę latania. Ja na ten przykład nie potrafię latać, wiem i przepraszam za to z góry. Takie tam małe towarzyskie inwalidztwo/nietakt.. Nie znam też dużej ilości tajemniczych, dyskwalifikujących towarzysko pojęć np meddelarfrihet - wtf? (psst, przy okazji, czy jakiś profesor czy inny przypadkowy besserwisser móglby poprawić jedną tuff królewnę, pisujacą chyba do jakichś tam gazet, jak naprawdę nazywa się Eliade, nie chcę być żadnym tam szwarccharakterem ani robić jej obciachu na całą okolicę.) Ciekawe, co też np Magdalena Ribbing, jeśli mnie słyszy, sądzi nt czytania cudzych listów. Co na to etykieta?
    Tak więc tzw afterek skończył się nieco z hukiem. Gdy niemrawe próby tchnięcia życia we frankensteina zwanego kulturalną konwersacją spełzły jak zwykle na niczym, gdy wszystkie niepoprawne dowcipy zostały już opowiedziane przez naszych bojowników o prawa człowieka, wino wypite i kreski wciągnięte, wszystkie zatwardziałe męskie dziewice, śpiewajace pieśni o byciu prawdziwym mężczyzną, udały się grzecznie do domów, wszyscy i wszystko oplotkowane do gołej kości (ulubiona rozrywka obrońców praw człowieka - mobbing, feministki nazywają to eufemistycznie "härskartekniker"), wszystkie "gęby" przyprawione, naszość po raz kolejny uznana za lepszą nią waszość, towarzystwo rozeszło się na w pełni zasłużony odpoczynek.
    Naiwnością, rzecz jasna, równą niemalże jakościowo dziwnemu spektrum poglądów miejscowych aktywistek, byłoby sądzić, że rzeczona powieść osiągnie status bestsellera. Niestety, zważywszy na wysokie ambicje artystyczne oraz pewną hermetyczność przekazu oraz geniuszu. Czego życzymy autorowi z całego serca. Cudzy sukces jest naszym sukcesem!
    PS Pozdrawiam tłumacza. Mam nadzieję, że robi dobra robotę. Ciekawam, jak przetłumaczył slówko "perturbacje"? "Kalabalik"?
    PS2 W miłym gronie czas szybko płynie i przy rzeczonym Trencku ustaliliśmy więc wczoraj co nastepuje,a mianowicie, że definitywnie więcej Kuby dla ludu! No, mądrego mamy ministra!
  • 2011-06-14 15:02 | dragonddrzeszutek

    Re:Mea pulpa

    mam wrażenie, że w tej polsce prócz wszystkigo co "widać" cos się dzieje w skali oceny standardowo - W dobrym kierunku - w generalnej ocenie - Tak jak Należy :) czyli czysto czyszczenie etc..
    trudno powiedzieć jak obraz ma się do rzeczywistości - felieton optymistyczny jasny - mówi o zyciu o siwecie o /w Polsce. Więc Jest Ładny. tymbardziej że potrzeba nam troche tego co zostało napisane i oczywiśćie tego stanu także w zyciu codziennym - Więcej POLSKI a mniej HHCHOŁOTHYH :x

    Pozatym wspisuje się w szereg prowokacyjnych wypowiedzi.. ponieważ sam generalny aspekt tła i stanu felietony nadaje nam perspektywę jej/jego nadania/ jej/ jego oceny.

    Pozdrawiam,,

    ddrzeszutek,
  • 2011-06-14 15:04 | dragonddrzeszutek

    Re:Mea pulpa // Oczywiście uwględniając tło i kontrast generalny tematyki i zawartości uznaje i orzekam jak następuję: ; /:)

    Mam wrażenie, że w tej Polsce prócz wszystkiego co "widać" coś się dzieje w skali oceny standardowo - W dobrym kierunku - w generalnej ocenie - Tak jak Należy :) czyli czysto czyszczenie etc..
    trudno powiedzieć jak obraz ma się do rzeczywistości - felieton optymistyczny jasny - mówi o życiu o świecie o /w Polsce. Więc Jest Ładny. tym bardziej że potrzeba nam trochę tego co zostało napisane i oczywiście tego stanu także w życiu codziennym - Więcej POLSKI a mniej HHCHOŁOTHYH :x

    Poza tym wpisuje się w szereg prowokacyjnych wypowiedzi.. ponieważ sam generalny aspekt tła i stanu felietony nadaje nam perspektywę jej/jego nadania/ jej/ jego oceny.

    Pozdrawiam,,

    ddrzeszutek,
  • 2011-06-14 15:28 | dragonddrzeszutek

    Zasadniczo musze nadac komentarz do samego siebie.

    Z generalnych aspektów oceny - wynika ze znając " Stan RP" i wydarzeń - POLITYKA - ROZRYWKA zasadniczo zdajemy sobie sprawę ze nie jest wesoło ani kolorowo wiec jest niezbyt dobrze., Lekko gó**naiany busz.botów i brązou..
    Zasadniczo czyszczenie i ład by się przydał.... Taki esseay dodaje tego co brakuje co wiąże się ze świadomym działanie nadzwyczaj celowym - ("ad fach dziennikarski - świadomego oka" ) Dodatkowo zrealizowany porządkowo celowo i Celnie.

    W zasadzie będąc mężczyzną - _( co rzadkie ) Jest to banalnym efektem prawa i porządku zawartego w Nas - co tyczy się ironi względem dziecinady etc. innych aspektów krytycznych. -("wzgledem Uniwersyteckim i prawno porządkowym.")

    Co jest oczywiste i poszukiwane prze bardziej poważnych ludzi - co ja osobiście uznaję za główny status pozytywnej oceny. za co ja osobiście dziękuję.

    Generalnie: Porządek, Optymizm - świadomość oraz ten pędzel farby trój dwój kolorystycznej krytyki które tak o 11 godzinie dodaje nam na język - a jednak żyjemy na tym samy świecie i na dodatek podobnie odnosimy się do życia i do świata".

    Good perspectiv and temmper - persfazion


    Więc Panie Kubo - uważam że Pana wojna jest raczej potrzebna - oraz ze należy się jej wyczucie - bo potwór jest duży - wydaje się jakby siedzący na mnie tak samo dziwnym trafem walczę z nim.. Trzeba Broni do niej aczkolwiek czasem mam wrażenie, ze i tak chyba prędzej czy później nam ją wyniosą - na srebrnej TACY. - niewątpliwie jest tu wsadzona. Można ją użyć do ukazania swojej personalności wojując z nią - co jest Tak a co jest Nie - jacy my jesteśmy - na pewno jako tło naszego życia i powód do tworzenia z nim refleksów naszego JHA - jest dobrym obiektem. W prawdzie przecie.. jest to podstawa życia..

    Najważniejsze i bądź nawet pierwsze jest to główne "TŁO" - Jasność i świadomość -- POLITYK'H'A

    Pozdrawiam porostu - Dorosłość i dojrzałość.
  • 2012-02-25 14:03 | Aam

    Re:Mea pulpa

    Nie chcialbym rstrzozygac, czy informatyka jest dzialem matematyki. Natomiast pragne zauwazyc, ze w systemie edukacji w tym kraju studiowanie informatyki jest dla osob nielubiacych matematyki koszmarem. Studia informatyczne przepelnione sa matematyka na poziomie absolutnie nieporownywalnym z liceum. Co gorsza z tego co mi wiadomo w praktyce, w pracy, zupelnie nieuzywana.Idac na taki kierunek warto wiedziec, ze decydujemy sie na setki godzin spedzonych na przedmiotach matematycznych i na kilkadziesiat godzin nauki do egzaminow. I wiedziec, ze ta wiedza w wiekszosci nigdy nie bedzie nam do niczego sluzyla.Oczywiscie odezwa sie obroncy i powiedza, ze tablica dwuwymiarowa to macierz, a operatory logiczne to logika matematyczna ok, tyle, ze szukanie bazy przestrzeni liniowej, czy dowod twierdzenia Kroneckera-Capelliego naprawde nigdy nie przyda sie programiscie Ja bym ostrzegal domoroslych licealnych programistow przed tymi studiami. Informatyka na uczelniach w Polsce jest nauczana, w 95%, przez matematykow, ktorzy nie maja zadnego doswiadczenia praktycznego. Pracownikow naukowych posiadajacych chocby doktorat z informatyki jest garstka. Studia w takich akademiach to koszmar.Byc moze istota roznica miedzy informatyka, a matematyka, z punktu widzenia studenta, jest to, ze matematyka to reczne rozwiazywanie nieprzydatnych do niczego problemow i kontemplacja skomplikowanych dowodow w oparciu o teorie, natomiast informatyka jest konstruowaniem sposobow rozwiazania praktycznych problemow i odnajdywaniem ich najefektywniejszej wersji.Innymi slowy w matematyce po zapisaniu dwoch kartek A4 uzyskujemy jedna liczbe (np. wynik jakiejs calki oznaczonej) natomiast w informatyce po napisaniu trzech linijek kodu mamy program wypisujacy nam kolejne liczby pierwsze. A po zapisaniu pol kartki A4 kodu mamy program liczacy calke oznaczona z niezlym przyblizeniem
  • 2012-02-27 09:18 | Stacey

    Re:Mea pulpa

    A czy nie adalo sie Pani deotzrc do materialow zrodlowych? Przepisow UE lub ich interpretacji? To jednak pewniejsze zrodlo niz rozmowy w sklepie.
  • 2012-02-27 11:32 | Faith

    Re:Mea pulpa

    Ta notka pnwinoa znajdowac sie na samym szczycie SG bo porusza wazniejszy problem. Jestesmy przyzwyczajeni do ziol i to pod rozna postacia. Moze ludziom z Zachodu wszystko jedno ale mnie nie. A informacja o wycofaniu krazy po necie od jakiegos czasu.Autorke pozdrawiam i dziekuje za poruszenie tematu.